Jump to content
Dogomania

ktrebor

Members
  • Posts

    1046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ktrebor

  1. [quote name='Agappe']Agata, dziekuję za gratulacje :))) moje zdjęcia moze będą jeszcze dziś[/quote] No, no dwa japończyki na pudle :) toż to ewenement, ba historyczny moment :)
  2. Kiba dziś w Nowym Dworze Mazowieckim, wybrykał CWC, NDPwR i BOB'a. Konkurował sam ze sobą :). Wystawa była udana z jeszcze jednego powodu, Kiba dostał chyba jeden z najdłuższych opisów w swoim psim życiu, z którego dowiedzieliśmy się m.in., że jest psem zadbanym :) o idealnym temperamencie :) z którym właściciel nie ma komunikacji na ringu :) W przerwach pomiędzy występami na ringu wzbudzał ogólne rozbawienie swoją energią i szaleństwami, tzn. obiegał mnie dookoła w szaleńczym pędzie, wystawiał kuper do góry i skakał jak żaba. O dziwo był nawet jak na siebie cichy, tzn, coś tam gruchał i pohukiwał ale w porównaniu z piłowaniem mordki z wystawy Szpiców Azjatyckich z Grodziska był ultra cichy :)
  3. Nie mam żadnych informacji jeśli chcesz mogę ci przesłać na priv dane kontaktowe do właściciela.
  4. Wiadomo już nieco więcej na temat tego japończyka na Paluchu, sorki za mini zdjęcie ale może uda się coś większego zamieścić. Oto nasz tajemniczy uciekinier: [IMG]http://www.paluch.org.pl/foto/000702721_mini.jpg[/IMG] [FONT=verdana][SIZE=1][B]Masc[/B]: brązowy przesiany czarnym [B]Skad[/B]: z ul. Czecha [B]Znaki[/B]: białe skarpety, uszy stojące, kufa czarna siwiejąca ,ogon długi zakręcony , W uchu Tatuaż 8003 Biorąc pod uwagę ostatnie przejścia Tosy z Kobyłki ten tatuaż może wyglądać również tak: A 003 B 003 lub inne wariacje [/SIZE][/FONT]
  5. ktrebor

    Krycie Taq?

    Udało mi się nawiązać ponowny kontakt. Z tego skojarzenia urodziła się jedna suczka (czarna), wczoraj po raz pierwszy otworzyła oczy. Nie ma jeszcze właściciela.
  6. ktrebor

    Krycie Taq?

    A to źle zrozumiałem te ogłoszenia (najwyraźniej należę do tych 80% populacji Polski, którzy nie rozumieją słowa pisanego:). Nic mi w takim razie nie wiadomo o urodzinach. Kiedyś właścicielka suczki z Małego Samuraja udzielała się aktywnie na innym forum, niestety forum zniknęło a ja nie mam z nią żadnego kontaktu.
  7. ktrebor

    Krycie Taq?

    Link dodany :) Z informacji, które są w sieci, jest info, że urodziny są przewidywane też na listopad.
  8. ktrebor

    Krycie Taq?

    To ten psiak z hodowli Xandrina? Nigdy go niestety nie miałem okazji widzieć na żywo, bardzo ładna głowa na zdjęciach mu wychodzi. Chyba typem budowy pasuje do Taq - prawda? Słyszałem też, że również nowa hodowla z Gdyni (Mały Samuraj) ostatnio też nim robiła krycie. A i jeszcze jedno pytanie mam - a jaki przydomek sobie wybrałaś? Masz stronkę? Dorzucilibyśmy do linkowni.
  9. JaJa złapała jakiegoś "syfa". 1. Napuchło jej jedno oko, tak, że dolna powieka praktycznie się wywinęła na zewnątrz. 2. w ciągu kilku godzin, zrobiła jej się łysa plama na głowie. Po wizycie u weterynarza wiemy, tylko tyle, że on sam nie wie dokładnie co to może być - obstawia gwałtowną reakcję uczuleniową na pasożyta, lub pokarmową. Tyle, że była odrobaczana jakieś pięć dni temu. Po posmarowaniu oka jakimś mazidłem, opuchlizna zniknęła, placek na głowie pozostał, ale się nie powiększa. Zastanawiam się czy nie złapała jakiegoś choróbska na wystawie w Łodzi?
  10. No, śliczności, ale w porównaniu z Kibą, straszny z niej grubas.
  11. Być może do schroniska na Paluchu, trafił szpic japoński - shiba, hokkaido, akita - wiadomo, że podobno ma tatuaż w uchu, jest rudy. Został "odłowiony" w okolicach ul. Bronisława Czecha w Warszawie. Nie mam jeszcze zdjęć.
  12. Na ostatniej wystawie klubowej grupy V w Łodzi były obecne dwa Hokkaido - JaJa i Jaskóła (Tsubame Tajgeta). Efekt? Tsubame Tajgeta - ocena dosk. NDSwR, BOB, i chyba Zwycięzca Klubu 2007 w rasie Hokkaido (o ile taki tytuł się przyznaje?). Jeśli coś pominąłem to przepraszam. JaJa - ocena wo (wielce obiecująca, wybitnie obiecująca, czy jak tam się to rozszyfrowywuje :)
  13. JaJa ma już za sobą swoją pierwszą wystawę. Niestety nie byłem przy tym, opowieści o jej zachowaniu przekazała mi Kasia / Hayne. Po przybyciu na miejsce JaJa była przerażona ilością psów i kręcących się ludzi, szorowała brzuchem po ziemi z wyprostowanym ogonem. Obszczekiwała wszystkie większe psy, a głosik ma donośny. Jednak po początkowym stresie, bardzo szybko przywykła do sytuacji. Po półgodzinie z chęcią nawiązywała psie kontakty (do znacznie większych psów nadal była nieufna), pozwalała się dotykać obcym osobom i takie tam. Na ringu bardzo ładnie stała, ale nie zbliżyła się do sędziego, który wyciągną do niej rękę. Koniec, końców dostała ocenę wielce obiecującą z ładnym opisem, co najważniejsze ze wzmianką o prawidłowym temperamencie psa :) I co najważniejsze ten Duńczyk nie zmienił nam płci wystawianego hokkaido :) W porównaniu do Kiby - JaJa najwyraźniej jest bardziej opanowana na wystawach. Co ciekawe (abstra***ąc od wystaw) wydaje mi się, że ma silniejszy instynkt łowiecki, gdyż nadal nie popuszcza naszym domowym kotom, które ściga jak tylko znajdą się na podłodze. Kiba szybko im odpuścił. Kolejny wspólny aspekt zachowania hokkaidowego - na spacerach w mieście, Kiba z JaJą praktycznie w tym samym momencie padają w trawę, gdy spotkają obce zwierze - zabawnie to wygląda zazwyczaj, dwa czające się obok siebie hokkaido (JaJa zazwyczaj pierwsza "pęka" i podrywa się do góry).
  14. Ja pierwszy do krytykowania, a Amandila nie wzięliśmy :) koniec miesiąca z kasą krucho, przeznaczyliśmy więc wszystkie oszczędności na JaJę.
  15. [quote name='Gosia']Jeszcze jedno -dlaczego było tak mało shib? Klubowa wystawa i tylko 13 psów? Co się dzieje? W Czechach na klubówce było 52 shiby. Dlaczego nie przyjeżdżacie na najważniejszą wystawę w roku, tylko tłuczecie się po jakichś (za przeproszeniem) Grudziądzach, czy Krosnach?[/quote] Bo tam się gładko oceny zbiera, wszystkie te CWC, BOB'y itp. :) Fakt coś mało shibek było, więcej chyba było na wystawie psów japońskich w Grodzisku Mazowieckim.
  16. Pewien podobno bardzo miły Duńczyk :) Wziął się i zaczął shiby mierzyć miarką, część ocen została obniżona do bdb, za wzrost przekraczający lub w granicy standardu rasy (nota bene to samo robią Japończycy w NIPPO - psy w górnych granicach wzorca mają obniżane oceny).
  17. Niestety ten pierwotniak strasznie szybko się rozwija, na wiosnę jak dopadło Amandila, to w jeden dzień, opadł z sił. I też był zakraplany itp.
  18. Byle nie babeszja, teraz się ponownie sezon kleszczowy zaczyna.
  19. Najnowsze informacje z Łodzi. XVI Klubowa Wystawa Psów Ras V Grupy FCI Najlepsza Hodowla 2007 1. Tajgeta 2. Hannibal Najlepsza Suka Hodowlana: 1. Geisha Siwash Legend 2. Czech Jakobin Joko
  20. A z jakiego skojarzenia pochodzi maluch?
  21. Wykastrować nie zaszkodzi, choć nie usunie to problemu z biodrami.
  22. [quote name='abigail'] Panie Moderatorze- zdjęcia dzieciowe wstawiłam, bo MAM (poprawiłam zgodnie z życzeniem)! I takich życzę każdej hodowli:-)[/quote] Chodziło tylko o rozmiary zdjęć a nie prawa do własności publikacji :) ostatnio powiększono możliwość publikowania zdjęć do 640 px na 48o px i tego się trzymamy [quote name='abigail'] Nadal się będę upierać, że hodowców tu na palcach policzyć.[/quote] Mogę Panią zapewnić, że nawet jeśli niewielu się tu wypowiada, to jednak wielu nasze wypociny czyta. Dlaczego się nie wypowiadają? Po pierwsze niektóre tematy były już wałkowane dziesiątki razy i czasem głupio pisać cały czas to samo. Po drugie, co tu ukrywać, są wśród hodowców animozje większe i mniejsze, czasem trudno wyjść przed szereg i coś napisać, mając świadomość, że osoby, które nas nie lubią zaraz na nas naskoczą i będą z uporem maniaka krytykować nasze wypowiedzi dla zasady - a gdy już nie starczy argumentów przyczepią się interpunkcji i zasad ortografii. Po trzecie - psia agresja i problemy z nią związane nie są hmm medialnymi tematami. Zawsze w tym temacie będą istniały dwie frakcje. Pierwsza stawiająca na pierwszym miejscu wychowanie, twierdząca, że instynkty psa i naturalne predyspozycje do niektórych czynności mogą być stępione / usunięte przez odpowiednie szkolenie. I druga twierdząca, że psem kierują w większym stopniu instynkty warunkowane genetycznie, które można przytłumić przez szkolenie, ale nie można ich całkowicie usunąć. Znaczna część hodowców siłą rzeczy głosi informacje powiązane z pierwszą teorią. Ja skłaniam się ku tej drugiej teorii i w tym miejscu pozwolą sobie zacytować siebie z innego forum :) [quote name='ktrebor']Żyjemy w świecie obrazków i wyobrażeń, kultura dookoła nas wpaja w nas przekonanie, że pies to czworonożny członek rodziny, obdarzony miłością, wychowany, będzie akceptowanym członkiem społeczeństwa. Nieważne czy to spaniel, basset, terrier walijski, tosa, wychowany, nauczony będzie taki jak chcę. Ja też dorastałem w takim przekonaniu, nie będę ukrywał, jednak z biegiem lat i ilością poznanych psów, zacząłem twierdzić, że fajnie mówić o psie jako o towarzyszu, członku rodziny. Jednak pies to narzędzie, niektóre tworzone od tysięcy lat, niektóre zaledwie od dziesiątek. Największą krzywdę jaką wyrządzono psom to upowszechnienie wystaw kynologicznych i zniesienie barier komunikacyjnych. W FCI mamy zarejestrowanych ponad 300 ras, niektóre egzotyczne dla nas, w swoich rodzimych krajach i przeznaczeniu były poddawane ostrej selekcji ze względu na swoja użyteczność a nie ze względu na swój wygląd. Nie mam filii - więc żaden specjalista filowy można rzecz, co gorsza nie posiadam molosa. Ale każdy moich psów, mino tego, że podobny do siebie, przejawia te cechy charakteru, które ma wpisane we wzorcu, bądź o których piszą hodowcy z rodzimych krajów. Każdy z nich był socjalizowany, uczęszczał na PT i co? Jak chcę to je kontroluję, a jak mnie nie widzą to działają po swojemu. Wiecie, tu nie chodzi o to, że jakaś grupka ludzi, chce reszcie wmówić, że tylko oni posiadają wiedzę, by mieć filę. Bądź też, że tylko oni są godni posiadania psa tej rasy. Chodzi o to, że część osób chce pokazać, że może być uciążliwe dla nas trzymanie w mieście / bloku psa, który, który był i nadal jest hodowany tak, by jedną z jego cech charakteru był brak lęku przed zaatakowaniem człowieka, którego uzna za zagrożenie swoje, swojego terenu, czy swojego pana. Niewiele psich ras na świecie było hodowane pod tym kątem, co gorsza psia definicja zagrożenia jest różna od definicji ludzkiej. Część ludzi, chce uświadomić innym, że psy tej rasy, po osiągnięciu dojrzałości psychicznej (co u molosów może nastąpić nawet dopiero w 3 roku życia) może sprawiać nam problemy, które będą przez nas trudne do zaakceptowania i zrozumienia. Nagle z kochanej psiury, obskakującej znajomych, robi się poważny pies obserwujący tych samych znajomych spode łba, nerwowo podskakujący gdy wstają by pójść do łazienki, lub rzucający się do twarzy gdy ktoś robi stare dobre "cmok, cmok, malutki, co się tak patrzysz".[/quote] Akurat fila brasileiro to specyficzna rasa i nie można jej aż tak bardzo porównywać z akitami. Jednak chcę zwrócić uwagę, że psy japońskie mogą nam sprawiać pewien dyskomfort w codziennym życiu, to nie golden, papillon, czy owczarek niemiecki. Są specyficzne i można mieć z nimi problemy.[/quote] [quote name='abigail'] Japończyki są rasami dla praaaaawdziwych miłośników nie tyle rasy co po prostu psów:-) Przy czym śmiem twierdzić, że shiby i jak sądzę inne mniejsze rasy japońskie są dla KONESERÓW. Słowa me popieram opiniami właścicieli shib oraz nieżależnych obserwatorów:-) Ostatnio ekipa telewizyjna, która zagościła do mojego ogrodu, po zrobieniu programu o akicie wyzdradziła, że shiby, rasa zapoznana w podszczecińskiej hodowli małżeństwa weterynarzy- przesympatycznych:loveu: straszliwie, TO DOPIERO WYZWANIE! Mój brat szczęśliwy posiadacz shiby, wraz z mamą również po czasie doceniają zalety akit:razz: [/quote] Shiby mają jeden problem, nikt ich nie docenia i nie bierze na poważnie, małe to takie, z lisią mordką. Przed akitą można w pewnym momencie poczuć respekt, bo robi się duża. A taka shiba? Taka malutka, często zapomina się o jej wychowaniu. A shiba to standardowy Japończyk, pies o wielgachnym ego i gigantycznym zmyśle posiadania, z takim maluchem nikt nie walczy ze złymi nawykami za młodu a potem jest za późno. Dodatkowo z racji swoich rozmiarów, są nieco bardziej żywotne niż akity i trudno za nimi nadążyć :) Co do ras średnich, trudno się do końca wypowiadać, za mało ich w naszym otoczeniu, jednak co mogę napisać o hokkaido - to, to że wymagają sporych inwestycji do przystosowania ich do życia w cywilizowanym świecie. Ostatnio Kiba, zerwał metalową linkę (ponieważ nauczył się zwiewać pod siatką, na czas gdy nie możemy go obserwować, był przypinany do drzewa 10 metrową stalową linką), przedarł się pod ogrodzeniem i poszedł zapolować na dwie krowy pasące się na polu obok naszej posesji. Scenę znam jedynie z opowieści rodziców, którzy byli przy tym. Najpierw standardowo podpełzł, potem zaczął zaganiać, a, że krowy były na łańcuchach, po paru chwilach przeszedł do ataku, skakał do nóg, pysków. Krowy "się wściekły" i zaczęły go kopać i bódźć? rogami. Koniec końców, Kiba uwiesił się krowiego ogona, a gdy ta zaczęła się kręcić w koło... szybował w powietrzu. Teraz po tej akcji, jesteśmy w trakcie modyfikacji zasieków anty hokkaidowych. [quote name='abigail'] Od paru lat uczestniczę w seminariach przed klubową szpiców. Uważam to za taki niepisany obowiązek, jest to też okazja do spotkań i wymiany zdań. Muszę przyznać że uczestników niewielu jest co rok. Krtebor, czy Ty jako osoba "działająca" będziesz w Łodzi? Chętnie bym pogadała na żywo![/quote] Mnie nie będzie, zostaję w domu z gromadką. Jedzie Hayne / Kasia z JaJą dla której będzie to pierwsza wystawa. Kasia bardzo lubi seminaria i naukę. I z pewnością chętnie pogada (choć jak przeczyta moje posty, pewnie trzepnie mnie w ucho i powie w co ja ją wkręcam). Zazwyczaj po wyjeździe magluję Hayne pytaniami - I co widziałaś coś ciekawego? Rozmawiałaś? I biedaczka musi mi robić sprawozdanie.
  23. [quote name='Cicindela']W takim razie zastanawiamy się, czy mimo pracy jaką postaramy się włożyć w odpowiednie wychowanie i szkolenia naszej Akity, na spacerze nie będziemy mogli jej spuścić ze smyczy, bo może zaatakować obcą osobę bez ostrzeżenia? Może wytłumaczymy na przykładzie, o co dokładnie chcemy zapytać- czy jeżeli akita przez powiedzmy 4 lata nie wykazywała agresji o której piszesz, to czy nagle może zaatakować kogoś, zaskakując swojego właściciela nietypowym zachowaniem, nie reagując na komendy?(na które do tej pory reagowała bez zarzutu).[/quote] Generalnie są znikome szanse na to by dorosła, wychowana, zsocjalizowana akita, bez prowokowania, znienacka, zaatakowała obcego człowieka na spacerze. Jednak największym problemem nie są w trakcie spacerów ludzie, a inne czworonogi, tutaj już raczej nigdy nie będziesz miała pewności, czy twój pies biegając luzem nie odpowie na zaczepkę innego obcego psa. Psy Japońskie są nieszczególnie stadne, kiedy dorosną akceptują zazwyczaj jedynie te psy z którymi się wychowały, lub znają. Spotkanie z obcymi przedstawicielami swojego gatunku są raczej "napięte". Akity to duże psy, zazwyczaj w okolicy będzie mało innych psów ich rozmiarów, jakby nie było w przypadku psich konfliktów, to zazwyczaj akita zada większe obrażenia przeciwnikowi, i to ty będziesz zawsze tą złą - "Patrzcie nie dopilnowała takiego wielkiego psa". Spora część ostatnich tragedii w Anglii (z udziałem akit) miała miejsce gdy właściciele próbowali wtrącać się / ratować swoje psy z konfliktu z akitą.
  24. Ja bardzo lubię zdjęcia szczeniaczków z dziećmi, ale to nie zmienia faktu, że dorosłe psy mają inne charaktery niż szczeniaczki przytulanki. Pokazywanie zdjęć szczeniaczków w objęciach dzieci jest super. Nic tylko sobie kupić takiego pluszaka. Tylko co z tego? Nie mam do Pani pretensji , że sprzedaje pani psy, bo tak ten biznes się kręci. Ale moją irytację powoduje używanie terminologii "pies dla dziecka", "pies do dziecka". Nie odchowałem miotu, nie mam akity. Interesuję się psami i żyję z nimi od lat kilkunastu. Od 2 lat intensywnie obcuję z psami ras japońskich (sam mam w domu shibę i hokkaido) rozmawiam z właścicielami psów ras japońskich i hodowcami polskimi, francuskimi, holenderskimi, amerykańskimi, japońskimi (posiadającymi różne mieszane psie stada, złożone w przeważającej części z psów japońskich). Przekazuję taki obraz jaki wyłania się z tych informacji (a w sumie ludzie ci nie mają powodów by mi zmyślać) - psy japońskie to w większości przypadków psy o dominujących charakterach, bardzo przywiązujące się do swojej rodziny, gotowe w każdej chwili stanąć w jej obronie, jednocześnie to psy dla których dziecko nigdy nie będzie szefem, któremu się podporządkują. A te osoby, które nie stoją w wyżej hierarchii od nich traktują, jak psy podległe sobie, można je w każdej chwili skarcić, za zbytnią nachalność, można pacnąć łapą, przytrzymać zębami, ugryźć. Są rasy, które, przez lata hodowli ukształtowano tak by praktycznie automatycznie ulegały człowiekowi, są rasy nad którymi nigdy nie pracowano w tym celu - proszę mi wierzyć hodowcy Japońscy (a wcześniej myśliwi i samurajowie) nigdy nie dążyli do stworzenia psa uległego. Oczywiście, że rolą hodowcy jest wyhodowanie psa zdrowego i odpowiednia socjalizacja w wieku szczenięcym, co zrobi właściciel później to już jego odpowiedzialność i ewentualny problem. Jednak są rasy, które wymagają mniej pracy by stworzyć psa z którym można łatwo iść przez życie, są rasy w które trzeba włożyć więcej pracy by przystosować je do naszego cywilizowanego życia. Takie są rasy japońskie - w ich przypadku większość pracy jaką wkładamy w wychowanie psa, polega na TAMOWANIU jego naturalnych skłonności, instynktów (niechęci do obcych osób, zwierząt, instynktu stróżowania) a nie na ROZWIJANIU ich, co jest o wiele łatwiejsze. Akity ostatnio nie mają dobrej prasy na zachodzie, w Walii wprowadzono ban na tą rasę, podobnie w niektórych prowincjach Hiszpanii i w Irlandii - jest to efekt tego, że ludzie dostają fajnego szczeniaczka dla dziecka i traktują go jak każdego innego psa z którym mieli do czynienia. I owszem psy japońskie są cudowne w obrębie swojej rodziny, jednak sprawiają problem otaczającemu je światu. Większość pogryzień i zagryzień w przypadku akit nie dotyczy członków rodziny a obcych zwierząt i ludzi (należy jednak pamiętać, że definicja obcego jest dla psa nieco inna niż ludzka - dla mnie teściowa jest osobą znaną i lubianą. Dla psa to obca osoba, która pojawia się w domu dwa razy do roku i otwiera lodówkę w której znajduje się jego największy skarb parówka). Do pogryzień członków rodziny dochodzi zazwyczaj w przypadku próby interwencji. Pies to tylko pies, gdy jest pobudzony, w ferworze walki, nie patrzy gdzie kłapie paszczęką. Dodatkowym problem, na który zwracają uwagę hodowcy amerykańscy (nie wiem dlaczego tylko oni) jest to, że psy japońskie a w szczególności akity potrafią przejść błyskawicznie z poziomu ospałości i niezainteresowania światem do agresji. Z pozoru ospała i leniwa akita potrafi błyskawicznie stanąć do gotowości i ruszyć do ataku - ten brak sygnałów dla niejednego właściciela akity potrafi być problemem na spacerach, czy też w trakcie wizyt domowych gości. Kwestia powitania, przykro mi bardzo, że zostało to odebrane jako nagonka. Jednak to jest forum dyskusyjne, dysponujemy jedynie informacjami, które tu zostaną nam przedstawione. Z pewnością Cicindela jest uroczą i zabawną osobą. Jednak ja z pierwszych postów (i jak widać nie tylko ja) miałem taki obraz: "Cześć, jestem w ciąży, kupiliśmy akitkę dla dzidziusia, mieliśmy już syberiana, ale nie potrafiliśmy sobie z nim dać rady, oddaliśmy do domku z ogródkiem, pa, pa" Od kilku lat jestem uczestnikiem tego forum i miałem okazję poznać wiele smutnych psich historii, które zaczęły się w ten sposób, cały czas docierają do nas wiadomości 1,5 roczna akita do uśpienia, 3 letni pies do oddania - właściciele, nabawiają się uczulenia, wyjeżdżają za granicę, itd, itp Ja tak naprawdę nie mam ochoty czytać kolejnej historii i dlatego też wolę walić z grubej rury i informować o każdym potencjalnym problemem, by nie czytać o kolejnej psiej tragedii. Ależ hodowcy się tu bardzo mocno wypowiadają - zamieszczają zdjęcia szczeniaczków z nowych miotów, informują o kolejnych CACIB'ach. Większość woli jednak nie brać udziału w dyskusjach o chorobach, potencjalnych problemach by nie narazić się na obrzucanie błotem przez anonimowych użytkowników - którzy zazwyczaj pojawiają się z okazji takich dyskusji. I koniec, końców. Nadal twierdzę, że sprzedawanie Akity jako idealnego psa dla dziecka, jest co najmniej nieodpowiedzialne.
  25. ktrebor

    'Hanazono'

    Jak fajowa :) super się udała.
×
×
  • Create New...