Frotka
Members-
Posts
3242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Frotka
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']on ma 14 lat? to dał czadu, 5 adopcji, serce... facet jest nie do zdarcia:diabloti:. a jak choroba (oprócz wieku) na niego wpływa? jest aktywny, czy już raczej kanapowy? jaki ma charakter, typ uległy czy dominant(o ile takie rzeczy wiecie) ?czy to serducho jet poważnie chore i żadnych emocji mu nie wolno przeżywać, czy może standardowo zmęczone po latach pracy i po prostu potrzebuje wspomagania?[/quote] Ma przynajmniej 14 lat :oops:. Weterynarze ocenili go na 14-16. Serce ma rozwalone głównie ze starości. W chwilach stresu jest aktywny: bardzo szybko dyszy, chodzi po mieszkaniu. Na codzień jest bardzo, bardzo kanapowy. Większość dnia przesypia. To jest tak stary pies, że ciężko mówić o charakterze. W tej chwili to jest piesek-atrapa. Mimo starości świetnie jednak rozpoznaje ludzi i bardzo dobrze wie, kto jest jego opiekunem i za kim ma dreptać. W domu tymczasowym w którym jest w tej chwili może być dożywotnio ale nie ejst to najlepsze wyjście dla tak starego i słabego psa, ponieważ mieszka tam dużo innych zwięrzat. -
Większość psów jest oslabiona w upały ale Fobos jest patologicznie słaby.
-
Mimo że Fobos od dwóch dni zachowuje się w pełni zdrowo będziemy się codziennie pokazywać w lecznicy, dopóki nie ustalimy co mu dolega. Jest jeszcze druga sprawa do wyjaśneinia - w upały Fobos nie ma sił, leży, ogon nosi w dół, jakby coś go bolało, mocniej wtedy kaszle, traci apetyt, jest słabszy, wolniej reaguje.
-
Własnie tak to wygląda, że jest to coś w nosie albo w samym pysku, bo nie ma szmerów w oskarzelach i płucach i zdjecie rtg też nic tam nie wykazało. Przetem Fobos kaszlał z przeziebienia ale teraz nie ma już żadnych obajawów chorobowych. Innym psom które chorowaly razem z nim dawno wszystko minęło. Fobos ma przerośniętą lewą komorę serca ale poza tym jest zdrowy. Dopóki nie złapał wirusa nie kaszlał. No chyba że ten katar z przeziębienia zatkał mu nos i uruchomił jakaś wadę która istniała już wczesniej a nie była zauważalna.
-
Fobos nadal w dobrej formie: zachwouje się jak zdrowy pies ale jeszcze czasem kaszle. Miał dziś pobraną wydzielinę z nosa, żeby sprawdzić czy nie ma grzybicy błon śluzowych, co mogłoby tłumaczyć jego pochrząkiwanie. Wyniki będą w poniedziałek. Ciężko powiedzieć czemu kaszle. Ma normalną temperaturę, czyste płuca i oskrzela, je z apetytem a mimo to chrząka, raz rzadziej, raz częściej. Nie jest to napewno od robaków, bo miał pobierany kał do badania i nic nie wyszło. Weterynarz bada teraz 3 opcje: serce, grzyby, coś wbitego w gardło.
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Allegro piękne. Wyjątkowo ładnie wyszło. -
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=5][COLOR=red]Dziękuję, Folen[/COLOR] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/SIZE][/B] -
[CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/253/fae6bac35f9f654a.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/321/1946dcbb51301859.jpg[/IMG][/URL][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images31.fotosik.pl/328/ee170e37ed7df9b2.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Fobos był dziś w fantastycznej kondycji: zero kaszlu, zero kataru, zero osłabienia, normalny czas reakcji. W weekend mają jednak nadejść upały. Obawiam się, że Fobosa znowu to rozbije. Co gorsza - [B]na sobotę i niedzielę musze wyjechać[/B] w związku z problemami rodzinnymi i nie będe mogła zawieźć Fobosa do lecznicy. [B]Szukam kogoś kto zgodzi się pojechac z nim z ul. Łuzyckiej do lecznicy w Bronowicach[/B], w sobotę przed południem a w niedzielę w terminie podanym przez lekarza podczas sobotniej wizyty. Jednorazowy wyjazd zajmie ok. 2-3 godziny w sobotę i trochę krócej w niedzielę. Fobos bez problemu jeździ samochodem, siedzi grzecznie w jedym miejscu, nie wierci się, nie brudzi. Zrobiłam mu dużo zdjęć, ale niestety tylko dwa, trzy wyszły ostro (mam zepsuty aparat). Za chwilę je wkleję.
-
Przedtem miał ten antybiotyk co Borys ale Borysowi po antybiotyku przeszło a Fobos nadal kaszlał.
-
Nowa buda :oops: - przepraszam - nie wiedziałam że kradniemy ją Twojej suce. Fobos antybiotyk dostaje codziennie.
-
Jeszcze raz sobie wszystko oglądnęłam. Od początku byłam przekonana,ze jesteście najlepszym możliwym domem dla Ady ale nie myślałam nigdy że keidyś Ada będzie wyglądac tak dobrze jak na tych zdjęciach. Udała Wam się wielka rzecz.
-
Zdjęcia piękne. :loveu: Widać, że Ada jest szczęśliwa. Trzymamy za Ciebie kciuki. Jesteś niesamowita, że potrafisz to wszystko łączyć, tym bardziej że sama opieka nad Adą to już bardzo duże wyzwanie.
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]Oktawio, [U]Brucio[/U], Folen, Charly[/COLOR][/B] - [COLOR=red][B][U]bardzo dziękuję[/U][/B][/COLOR] :loveu: Aparat niestety nadal mam niesprawny ale w starych zdjęciach znalazłam kilka bardziej wyraźnych. Jeśli podacie mi mail to je wyślę. -
Codziennie bierze leki i codziennie jeździ pokazać się w lecznicy. Dzisiaj był w dobrej formie ale na koniec tygodnia zapowiadane są upały. Echo serca zrobimy jak skonczymy z kaszlem. W związku z tym, że dziś czuł się dobrze na razie nie przenosimy go do Pani Ani. [B][COLOR=red]Ayla1 - dziękuję Ci bardzo za gotowane obiadki dla Fobosa[/COLOR][/B] :loveu:
-
Byłam po Fobosa tuż przed 17tą, kiedy jeszcze było gorąco. Był bardzo słaby i bardzo kaszlał. Wyszliśmy z lecznicy ok. 19.30 kiedy już się ochłodziło. Nie kaszlał, był dużo żywszy w reakcjach. Spałaszował pół kilo Royala, wypił michę wody a w samochodzie przepychał się ze mną o resztki hot doga, które wygrzebał spod fotela i kiedy próbowałam mu je zabrać zaczął mnie dominować i skakać po mnie. Kiedy w końcu jakoś go ściągnęłam patrzył na mnie zawadiacko i wyraźnie zachęcał do zabawy. Potem na spacerze podskakiwał jak szczeniak i nie chciał wracac do boksu. Wellington wymogła na Pani Ani K., żeby wzięła Fobosa do domu, przynajmniej na kilka następnych dni (dopiero jutro, bo wcześniej musi zabezpieczyć drzwi w pokoju w ktorym będzie Fobos). Będzie stamtąd dużo dalej do lecznic ale nie bedzie takich skoków temperatury jak w kojcu (upał w dzień, chłód w nocy). Postaramy się tak zrobić, żeby temperatura w Foboswym pokoju była mniej wiecje stabilna, niezależnie do pory dnia. Może to pomoże uniknąć kolejnych zapaści. Jest ryzyko dla psów Pani Ani, która ma same małe staruszki ale innego wyjścia nie mamy, bo Fobos bardzo żle czuje się przy zmiennej temperaturze i boję się, że może go to wykonczyć.
-
Czekamy :multi::multi::multi:
-
Pocałować nie pocałuję ale pogłaskać go od Ciebie mogę :loveu:. Wczoraj był o niebo lepszy. Zapaść miał przedwczoraj i tak jak pisze ayla wyglądał bardzo nieciekawie natomiast wczoraj był w zasadzie normalny. Spędziliśmy razem cały dzień od 1O do 18 i przez ten czas zakaszlał może trzy razy.
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Camarę zbannowali przez pomyłkę. A za co zbannowali Oktawię? Lisek jest w domu tymczasowym. Może uda mi się usprawnić aparat na tyle, żeby zrobić większe zdjecia. -
[B][/B] [COLOR=black][COLOR=#ff0000][B]Ayla[/B] [/COLOR]- nie przesadziłaś, rzeczywiście dwa dni temu miał zapaść. Tak jak mówiłaś leżał i nie wstawał, z tym że nie miał dreszczy tylko trzepało nim tak od kaszlu. Dzień wcześniej widziałam go wieczorem w nienajgorszym stanie wiec uwierzyłam Ci w pełni dopiero jak go zobaczyłam :oops:. [B][COLOR=red]Dziękuję Ci za alarm w tej sprawie.[/COLOR][/B] Możliwe, że zapaść miała związek z sercem. Nie musisz mu dawać witamin. Przez najbliższe dni codziennie będzie dostawał w lecznicy komplet wszystkiego co potrzebne. [/COLOR] [COLOR=black][B][COLOR=red]Haniu - dziękuję[/COLOR][/B], wiesz za co. Twoje rady bardzo pomogły. [/COLOR] [COLOR=black]Może zrobię dziś Fobosowi nowe zdjęcia. Co do noszenia na rękach - pierwotnie miało to służyć temu, żeby nie wąchał zarazów z podłóg (odwiedziliśmy kilka lecznic plus rentgen w schronisku). Okazało się, że na rekach nie rozrabia, wcale nie dlatego że czuje się zdominowany. Sam pcha się na ręce. Wczoraj po wyjściu z lecznicy na widok dużego psa stanął na tylnych łapach i wyraźnie chciał żeby go podnieść. Jeśli siedzi na rękach to inne psy mogą mu przechodzić koło nosa (trzeba by to jeszcze sprawdzić w hotelu, czyli w miejscu gdzie czuje się u siebie). [/COLOR] [COLOR=black]Fobos bardzo lubi jazdę samochodem, sam się pakuje na siedzenie pasażera. Jeździ bardzo grzecznie, obserwuje świat za oknem. U weterynarza walczy przy mierzeniu temperatury, przeswietlenie musieliśmy robić z góry, bo nie udało nam się odwrócić go na bok. Inne zabiegi znosi z cierpliwością. Przy ekg nawet nie drgnął. Przy temperaturze wyrywa się, próbuje uciekać ale nigdy nie próbuje atakować. Po zakończonej wizycie wykonuje taniec radości i rozdaje buziaki wszystkim, z lekarzami włącznie.[/COLOR] Wiem, że kaszel kennelowy to poważna sprawa. Moje domowe psy miały to 3 miesiące temu, jednego cudem odratowaliśmy. Leczyliśmy je ponad 40 dni, mimo że leczenie zaczęliśmy w pierwszym dniu wystąpienia jakichkolwiek objawów.
-
staruszek LISEK - ma dom - dziękuję wszystkim,którzy mu pomagali
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Przypominam, że Lisek szuka domu. -
Owczarek niemiecki REX - ledwo stoi na łapach - MA DOM!
Frotka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Podobno bardzo mu smakuje karma od Ciebie. Na niej będzie się szybciej zbierał. -
Dziękuję. Czasem tam bywam, ale nie wiedziałam że robi echo.
-
Z tego co wiem w schronisku stale są wolne miejsca.:loveu: Mało kto wytrzymuje dłużej taką pracę.:cool3: Co do innych psów w podobnym stanie - chciałam prosić wolontariuszki, żeby zrobiły zdjęcia dwóm niedużym suczkom, przywiezionym z interwencji Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami w dniu 17 lipca 2008 (czwartek) z ul. Kalwaryjskiej. Jedna jest krótkowłosa, czarno-biała a druga w typie wyrośniętego yorka. Psy zostały zamkniete, same w mieszkaniu, przez właścicieli którzy przez dłuższy okres czasu nie wracali do domu. Suki są skrajnie zabiedzone, zaniedbane i bardzo wystraszone. Pazury miał tak długie, że wbijały się w opuszki. Z racji niedużej wielkości będzie im w schronisku ciężej niż Rexowi albo Tobi.