Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Ja mogę zadeklarować 200 zł miesięcznie. Jeśli uzbiera się kwota na hotel u mosii to nie mam nic przeciwko żeby Fobos jechał do mosii, tym bardziej że odpowiada to Szermanowi i Murce, którzy z psem są związani. Z tym, zez góry zaznaczam , że gwarantuję względem mosii jedynie za wpłaty które pochodziłyby ode mnie (200 zł miesięcznie). Jeśli kwota na pobyt psa u mosii się nie uzbiera to mamy jedno wyjscie awaryjne - przeniesienie psa do najbliższego hotelu na mój koszt do czasu aż z tego hotelu go nie odbiorę przy czym stawka nie mogłaby być wyższa niż 20 zł za dobę. Podobno w tej cenie jest hotel przy klinice w Lublinie. Jeszzce tam nie dzowniłam więc na razie nie pisze tego jako pewnik. I mamy dwa wyjścia na dłuższą metę (do momentu wyadoptowania psa) tj. hotel w Krakowie i miejsce u Kariny. Staram się, przez Arkę, złapać kontakt z Panią która wiozła Fobosa do Murki. Być może zgodzi się zabrać go w najbliższych dniach do Kariny pod Warszawę.
  2. [quote name='Szerman'] Na pewno nie chodziło o wygody czy niewygody.[/quote] Chodziło o to, że pies u mosii będzie miał indywidualną opiekę. Niestety nie ma chętnych którzy zadeklarowaliby wpłaty na tę opiekę więc nie zosatje nic innego jak szukać transportu do Krakowa lub Warszawy.
  3. Jeśli nie będzie transportu do Krakowa w najbliższych dniach to psa od zaraz może wziąć Karina, gdyby był transport do Warszawy (w obu przypadkach zwracam koszty transportu). Właśnie skończyłam rozmawiać z Nią na ten temat. Czeka na Fobosa o każdej porze w każdy dzień. Wczoraj zwolnił jej się bardzo porządny kojec.
  4. Zdjęcia wyszły z mojej skrzynki i na razie nie wróciły:loveu:
  5. Zaraz wyślę. Dziękuję! Sukę w hotelu codziennie odwiedza [B][COLOR=red]Foksia i Dżekuś :multi:[/COLOR][/B]. Dzięki Niej Wera nie bosi się już ludzi a wręcz przeciwnie - bardzo do nich ciągnie. Jest z nią tylko jedne problem - jest bardzo żywiołowa. Dobrze by było gdyby trafiła do kogoś kto prowadzi aktywny tryb życia albo do domu z ogrodem.
  6. Z tej dyskusji nic nie wynika. Ile osób i w jakich kwotach deklaruje wpłaty na Fobosa?
  7. Rozumiem, że jest mój, bo: 1.założyłam mu wątek 2.pisałam do Murki, że w razie gdyby nie było na niego wpłat pokryje koszty pobytu. Murka zastosowała bardzo promocyjną stawkę, dlatego mogłam pozwolić sobie na taką deklarcaję. Stawka mosii nie jest promocyjna więc nie podejmę się płacenia za psa jeśli nie będzie deklaracji ze stronny innych osób. Reczywiście rdzwoniłam do Szarmana i ustaliśmy, że Fobos pójdzie do mosii,ponieważ Szraman nie jest przekonany, ze w hoytel w Krakowie będzie miał odpowiedni warunki, przy czym nie mówiliśmy o cenie pobytu u mosii. Cenę tę wyczytałam z wątku i uważam ją za wygórowaną jeśli miałabym pokrywac ją jednoosobowo.
  8. Jeśli chętnych brak to kto może przewieźć psa jak najszybciej do Krakowa?
  9. Ponawiam pytanie ile osob jest chętnych do złożenia się na hotel Fobosa u mosii i w jakich kwotach?
  10. Są dwa hotele w których możnaby umieścić Fobosa - jeden na ul.Łużyckiej (tutaj o opinię najlepiej spytać Foksię i Dżekusię) i jeden pod Krakowem. Tak jak mówiłam bardzo możliwe, że do psów z Łużyckiej od lipca regularnie będzie przychodził psycholog (znowu: informacje u Foksi i Dżekusi).
  11. Szerman nie zawracam sprawy do punktu wyjścia tylko nie stać mnie na płaceni mosii 600 zł miesięcznie, jeśli za 1/3 tej kwoty mam porządny hotel w Krakowie. Jak najbardziej zgadzam się, żeby pies szedł do mosii, ale muszę widzieć zgłoszena co do wpłat. Jeśli nie zgłosi się odpowiedni liczna osób to mnie nie będzie stać na tę imprezę.
  12. Dzwoniłam dziś do Murki i sprawa jest dogadana w ten sposób, że Szerman wiezie psa do mosii, z uwagi na to że ufa mosii i uważa że pies będzie miał niej indywidulaną opiekę. Poza tym nie mamy na "już" transportu do Krakowa. Moja propozycja zostaje aktualna jako "koło ratunkowe". Pytanie odnośnie hotelu mosii jest takie - kto i w jakiej kwocie będzie płacił za pobyt psa? Kto będzie decydował o tym psie?
  13. Szerman - Ksenia pisała do mnie dziasiaj. Wcześniej kontaktowałam się z Arką, która mowiła mi że sprawa jest pilna i podałami telefon do Was.
  14. Nic nie wiem. Pewnie ma już dom. Trzeba dzwonić pod numer z pierwszegpo postu.
  15. Astka nadal czeka. Agamika - masz ciągle zapchaną skrzynkę albo ja mam za dużą rodzielczość zdjęć:cool3:
  16. W sprawie Fobosa kontaktowała się ze mną Arka. W pierwszym telefonie poinformowała mnie, że Fobosa trzeba zabrać, w związku z czym zaproponowałam, że wezmę go do hotelu w Krakowie, jeśli ktoś zgodzi się go przetransportować, ponieważ nie mam możlwiosci transportu. Prosiłam Arkę, żeby przekzała moją propozycję na forum co zresztą zrobiła. Propozycję tę w dalszym ciągu podtrzymuję. Nie mam nic przeciwko temu, żeby pies szedł do Mosii z tym że dobrze by było gdyby wcześniej zostało ustalone: 1. kto odpowiada za psa 2. kto i jakie kwoty jest wstanie wpłacac na jego utrzymanie. Gdyby Fobos miał trafić do Krakowa to pełne koszty jego utrzymania plus problem wyadoptowania psa biorę na siebie. Mamwtedy tylko prośbę o pomocw przetaransportowaniu go.
  17. [quote name='Murka']I pytanie: co dalej robimy?[/quote] Tylko Ty znasz psa i tylko Ty wiesz jak wyglądało zdarzenie z dzieckiem dlatego tylko Ty możesz odpowiedzieć na pytanie "co dalej".
  18. Piękny :loveu::loveu::loveu:
  19. Może ktoś mógłby zrobić bannerek Foboskowi? Ja niestety nie potrafię :oops:.
  20. Uśmiechnięta Misia na pożegnanie: [URL="http://img257.imageshack.us/my.php?image=misiaaaa0so9.jpg"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/9203/misiaaaa0so9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img76.imageshack.us/my.php?image=misiaaaawe2.jpg"][IMG]http://img76.imageshack.us/img76/4807/misiaaaawe2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img257.imageshack.us/my.php?image=misiaaaa2ws1.jpg"][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/4736/misiaaaa2ws1.th.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=red][B]DO NOWEGO DOMU MISIA POWĘDROWAŁA Z DOMKIEM PODAROWANYM PRZEZ PANIĄ MARTĘ J. (Banshee) Z KRAKOWA[/B] [/COLOR][COLOR=black](na zdjęciu poniżej mocno zgnieciony - do nowego domu poszedł oczywiście po wyprostowaniu, w lepszej formie):[/COLOR] [URL="http://img138.imageshack.us/my.php?image=misiaaaa01wp4.jpg"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8021/misiaaaa01wp4.th.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=black]Domek został podarowany sparaliżowanej Adzie, ale ponieważ był dla niej za mały zostawiliśmy go dla następnego psa, którym była Misia.[/COLOR]
  21. Zdrowe i nie osłabione psy nie zarażą się nużycą. Ludzie też nic nie złapią. Nużeńce siedzą na każdym psie a rozwijają się w nadmiernej ilości tylko w razie znacznego osłabienia organizmu. Z nużycą jest jak z grzybicą - zarażają się tylko słabsi i mniej odporni. Trzeba podać kurację z iwermektyny (zastrzyki) i odpowiednio te psy odżywiać a objawy ustąpią. Kuracja antynużycowa nie jest kosztowna.
  22. [B][SIZE=5][COLOR=red]Dziękuję też: Isadorze (!) , [/COLOR][/SIZE][/B][B][SIZE=5][COLOR=red]Fizi, Daga & Max i jotpeg[/COLOR][/SIZE][/B] za zainteresowanie Misią , podbijanie jej wątku, dopytywanie się o jej losy i szukanie jej domu.
  23. Romi, dziękuję za zdjęcia. Msia (u nas: Bamba) była w "Kundlu". Dużą część programu przespała na plecach, z rozłożonymi nogami, w pozycji pełnego odprężenia. Wcześniej uporczywie próbowała przegryźć smycz (jest w tym mistrzem). Po programie pojechaliśmy z [SIZE=5][COLOR=red][B]Romim[/B][/COLOR][/SIZE] :Rose::Rose::Rose: za Kraków, w pobliże Niepołomic, obejrzeć dom zainteresowany Misią. Niestety nic z tego nie wyszło po za tym, że Romi nabił sobie masę kilometrów i zarwał noc wożąc nas tam i z powrotem.:oops: Za to z ogłoszenia w Wyborczej zgłosiła się bardzo sympatyczna rodzina z Krakowa. W piątek byliśmy u nich z Misią na wstępnej wizycie, przede wszystkim po to, żeby Misia zapoznała się z 6-letnią suką - Manią. [B]Wczoraj Misia została tam na stałe. Lepszego domu nie mogliśmy sobie wymarzyć. Warto było tyle czekać.[/B]:multi: [B][SIZE=5][COLOR=red]Bardzo dziękuję [U]Camarze[/U],[/COLOR][/SIZE][/B] która zamieściła nasze ogłoszenie w GW.[B][SIZE=5][COLOR=red] Dziękuję też Foksi i Dżekusiowi[/COLOR][/SIZE] [/B]za wysyłanie ogłoszeń Misi do Gazety Krakowskiej. W najbliższym czasie obiecuję nie maltretować żadnej z Pań w kwestii psich ogłoszeń. :loveu: Chwilowo przestawiam się na koty. Znalazłam dziś rano dużego biało-czarnego kocura, bardzo mocno pogryzionego na pyszczku. Kot jest łagodny i bardzo lgnie do człowieka. Nie boi się psów. Nie zaczepia innych kotów. Umie korzystać z kuwety. Jest bardzo rozmowny. Może ktoś z forum szuka takiego przyjaciela? Na znalezienie poprzedniego właściciela nie ma co liczyć, bo kot błąka się w mojej okolicy od paru tygodni. Kobieta która czasem rzucała mu jedzenie rozwieszała ogłoszenia o znalezionym kocie ale nikt na nie nie odpowiedział.
  24. Wysłałam do znajomych mail z prośbą o pomoc w szukaniu domu dla Fobosa. Może to coś pomoże.
  25. Bardzo proszeo pomoc w szukaniu dobrego domu dla Misi.
×
×
  • Create New...