Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. [quote name='Ank@2']czy tym razem psy dostaną od razu surowicę? i czy od razu zostaną odpchlone/ odrobaczone?[/quote] Poprzednim razem po raz pierwszy surowicę dostały następnego dnia po przywiezieniu (przywieźliśmy je po godz. 21 więc podanie surowicy w tym dniu nie było możliwe). Tym razem też dostaną surowicę. Co do odrobaczenia - musi zdecydować lekarz. Nie każdy pies nadaje się do tego, żeby od razu go odrobaczać.
  2. :cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1::cool1:
  3. Z Allegro zgłosiła się jedna Pani spod Proszowic ale ma małe dzięcko więc chyba zaproponujemy jej bernardynkę od missieek.
  4. Zgłosiła się Pani ze Śląska. Jutro umówiłam się z nią na dłuższą rozmowę.
  5. Missieek wzięła kolejne 5 szczeniaków. KTOZ bierze następną partię psów w środę.
  6. Spokojny, 6-cioletni owczarek belgijski. Oddany z powodu gonienia kur. Pies ma metrykę. Nie lubi kotów. Kontakt: [EMAIL="adopcje@gazeta.pl"]adopcje@gazeta.pl[/EMAIL] 604 933 031 [IMG]http://ktoz.blox.pl/resource/DSCF0111.jpg[/IMG]
  7. [quote name='Szami']Pozwoliłam sobie przekopiować z forum Owczarków Belgijskich: "Dzisiaj byłam w schronisku w Olkuszu na Sikorki 95. Nie ma tam ani pół psa podobnego do owczarka belgijskiego. jest kilka podobnych do owczarka niemieckiego i innych ras. (no chyba, że są na kwarantannie - kilku psów nie obejrzałam, bo są w osobnych oddzielonych boksach, ale słyszałam ich szczekanie). Fotek mogłam narobić do woli, ale nie miałam czym niestety - a szkoda, były by ilustracją tego co piszę. Swobodnie łaziłam sobie po tym powierzchniowo niewielkim schronisku, nikt mnie nie pilnował i do woli mogłam sobie tam przebywać. Obejrzałam dokładnie wszystkie boksy i psy. Jest ich tam około setki, ale nie wyglądają na chore, czy niedożywione. Boksy są z pewnością za ciasne i panuje za duże zagęszczenie zwierząt. Kojce oddzielone są od siebie tylko siatką i na pewno niejednokrotnie sąsiadujące ze sobą psiaki się gryzą. Taka wielka sympatyczna sunia "ala bernardyn" miała pokaleczone opuszki, bo opiera się na siatce złośliwych sąsiadek, które ją podgryzają. Schronisko jest czyste, wysprzątane, w kojcach sucho - wysypane trociny. O dziwo zero schroniskowego smrodku. Pracownik z którym rozmawiałam (udając naiwnego nabywcę, szukającego dużego psa / suki w typie owczarka do pilnowania posesji) bardzo chętnie odpowiadał na moje pytania, pokazywał psiaki. Gdy podchodziliśmy do boksów, większość psiaków radością reagowała. Szwendałam się tak około godziny (zmarzłam jak diabli) i naprawdę nie dopatrzyłam się tego co przeczytałam powyżej, a w nie jednym byłam i widziałam wiele bied. Najgorsze jakie widziałam to w Palermo na Sycylii - brry horror. Ze schroniska w Olkuszu można dostać dowolnie wybranego psa bez żadnych opłat. To tyle z moich dzisiejszych odwiedzin, no może jeszcze to że właściciel wykańcza nowy domek z czerwonej cegły. P.S. Większość wejść do bud zabezpieczona była rozciętymi kocami i z wielu wystawały kołdry i koce." Jeśli ktoś szuka owczarka belgijskiego to mam takiego psa. 6-cioletni, spokojny, z metryką. Oddany z powodu gonienia kur. Miał trafić do Olkusza. W naturze wygląda dużo ładniej niż na zdjęciu: Owczarek belgijski Proszę o pomoc w ogłaszaniu
  8. [quote name='Patia'] Jakiej są wielkości ?[/quote] Do kolana. Rudy z dłuższym włosem jest ciut niższy.
  9. [quote name='tamb']A ta druga bida? Została?[/quote] Były trzy bidy. Wszystkie odebrane. Są u Ksery. Dwa (staruszek i rudy z dłuższym włosem, na zdjęciu z budami) mają uszkodzone po jednym oku. Trzeci, kremowy (na zdjęciu w hotelu w jednym boksie ze staruszkiem), ma zdrowe oczy ale jest wychudzony. Staruszek jest przyjazny, dwa pozostałe bardzo przerażone. Ksera zrobiła im Allegro: [URL="http://www.allegro.pl/item526834810_dziadunio_i_bezyk_ofiary_kata.html"]Dziadunio i Beżyk ofiary kata!!! (526834810) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] Na razie ogłoszenie dotyczy dwóch psów bo trzeci jest zbyt przestraszony, żeby zrobić mu dobre zdjęcie.
  10. Mamy takiego staruszka, odebranego dwa tygodnie temu z okolic Słomnik. Tak wyglądała jego buda po zaleconej poprawie warunków (przed poprawą było dużo gorzej): [IMG]http://images31.fotosik.pl/441/d5c3950c2967bc92.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/51/c0e5db857b8fccea.jpg[/IMG] A tak wygląda on sam, po przewiezieniu do Ksery: [IMG]http://images42.fotosik.pl/51/52a52fe3b2e207d0.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/51/62bfbf5e5d5c41f9.jpg[/IMG] Pies jest pogodny i spokojny. Ma uszkodzone oko i słabe serce.
  11. Dwa dni temu missieek wzięła kolejne 6 suk i szczeniaki. Najprawdopoodbniej są to te, o których piszecie.
  12. [quote name='Akteon']Zwalczanie wałęsającyh się psów i kotów na podstawie przepisów ustawy o ochronie zwierząt nie jest polowaniem, wobec czego nie jest wymagane ani posiadanie zezwolenia na wykonywanie polowania, ani też wpis w książkę ewidencji polowań. Myśliwy musi mieć upoważnienie zarządcy obwodu do odstrzału takich bezpańskich zwierząt, jednakże obowiązek jego okazania ma tylko przed upowaznionymi organami. Na pewno nie wolno mu strzelać do psów będących bliżej niż 200 metrów od zabudowań, oraz idących pod opieką osób. Co do dowiedzenia się jakie koło dzierżawi te tereny należy przedzwonić do miejscowego ZO PZŁ. Tam wydaje mi się właściwym jest ZO Katowice- (0-32) 220 38 35[/quote] Zwalczanie zdziczałych psów nie jest polowaniem ale z wpisów wyraźnie wynika, że cała rzecz miała miejsce podczas polowania na zające. Stąd mój wpis dotyczący dziennika. Sam wymóg 200 metrów i brak nadzoru ze strony człowieka nie są wystarczajace, do tego, żeby legalnie odstrzelić psa. Nie wystarczy, ze pies jest "wałęsający" (tak było przed ostatnią nowelizacją). Musi dodatkowo być "zdziczały" (po nowelizacji).
  13. [quote name='Mysia_'] Frotka, facet nie chce przedstawić żadnych dokumentów, wiec nazwiska napewno nam też nie poda... ale tak myślałam jeszcze, żeby ewentualnie spisać numery rejestracyjne jego auta ;) Jeszcze spróbujemy z tym kołem łowiecki, gorzej jak ten facet do zadnego nie należy, wcale bym się nie zdzwiła, bo on jest naprawde jakiś dziwny :shake:[/quote] W każdym kole łowieckim jest dziennik polowan. Na polowanie trzeba się zapisać. Po dacie polowania ustalisz kim jest ten facet. Jeśli w danym dniu na polowanie nikt się nie zapisał - zgłoś kłusownictwo.
  14. [quote name='Mysia_'] Napisz mi proszę, jak to wygląda z puszczaniem psów bez smyczy? Już nigdzie ich puszczac nie można? :roll:[/quote] W każdej gminie jest trochę inaczej. Zapytaj w urzędzie miasta u uchwałę w tej sprawie albo znajdź ją sobie w internecie. W lesie na 100 proc. psów puszczać nie wolno (ale to nie znaczy że do psa biegającego po lesie wolno strzelać). W mieście zwykle pies ma być na smyczy lub w kagańcu albo, w innych gminach - na smyczy a luzem tylko w miejscach mało uczęszczanych.
  15. Być może mogę sprawdzić dom u Martnes, bo będę w piatek po południu w okolicach Jaworzna. Gdybyście się dogadali i gdybym rzeczywiście w piątek jechała na Śląsk to kontrola przedadopcyjna mogłaby być po południu, w piątek.
  16. Pan Mordy wrócił z wyjazdu. Odebrał Mordę od matki swojej córki, która mieszka w tej samej klatce ("sąsiadki" z poprzednich postów). Niestety od dzisiaj są PRAWDZIWE powody do tego, żeby martwic się o Mordę - od paru godzin jest apatyczna, wymiotuje żółcią, posikuje. Rano jedziemy z nią do lecznicy. Nie wiem czy będę w stanie pomagać codziennie w transporcie więc jeśli ktoś chce NAPRAWDĘ pomóc Mordzie można to zrobić w ten sposób że zadeklaruje codzienny transport do lecznicy (jesl jutro okaże się, że jest taka potrzeba). Morda mieszka w Podgórzu. Transport byłby do lecznicy oddalonej o kilka kilometrów.
  17. Możecie uzyskać jego dane: 1.dzwoniąc do lokalnego koła łowieckiego i pytając kto w danym dniu zgłaszał polowanie 2.zgłaszając na Policji zawiadomienie o groźbach bezprawnych (art. 190 kodeksu karnego) ale wtedy musicie liczyć się z tym, że dostaniecie mandat za puszczanie psów bez smyczy.
  18. Mógłby odstrzelić tylko te psy, które wykazują objawy zdziczenia i tylko w odległości 200 metrów od najbliższych zabudowań. Objawy zdziczenia: pies nie reaguje na komendy, biega bez celu, unika ludzi, nie ma obroży, jest brudny, ma skołtunioną sierść. Wyślijcie mi przez pw imię, nazwisko myśliwego, koło łowieckie do którego należy i listę świadków.
  19. Dom tymczasowy o którym mówiono w programie to coś innego niż dom tymczasowy u missieek. Psy missieek nie były pokazywane w programie. Tym bardziej trzeba pomóc missieek w ich ogłaszaniu.
  20. Sa ludzie zainteresowani adopcją tej suki ale oboje pracują. Najsensowniej będzie jeśli na razie zostanie w schroniskowym szpitalu. Z dokumentacji medycznej z czasu pobytu w DT u Pani Ani wynika, że nie jest to odleżyna tylko miejsce wygryzane przez psa. Suka ma parwowirozę.
  21. [quote name='j3nny']gubie sie, bardzo sie w tym gubie to byly JESZCZE jakies szczeniaki i sunia[/quote] We wczorajszym programie pokazano tylko niektóre psy które wzięliśmy. Reszta (w tym piękna czarno-biała suka w typie moskiewskiego strózującego, jamniczka i owczarek niemiecki) będą w kolejnym programie.
  22. [quote name='filomen']w materiale TVP3 pokazali in blanco zaswiadczenia podbite przez weta, domyslam się, że tego co do dzisiaj tam buszuje. Czy nie jest to podstawa do złożenia skargi do jakiejś komisji etycznej czy instytucji, która moze odebrać prawo wykonywania zawodu? Wiem, że to materiał z 2006.[/quote] W temacie zaświadczeń in blanco KTOZ złożyło skargę i zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawa została umorzona.
  23. Podobno nie żyją szczeniaki i suka z domu tymczasowego.
  24. Żyją wszystkie. Rozmawiałam przed chwilą z kierownikiem schroniska.
  25. [quote name='j3nny']niestety, ponoć to jednak parwo dla suni kroi się domek, pani Ania miała telefon po drodze ktoś jest zainteresowany adopcją, mam nadzieję, że to wypali :multi::multi: [/quote] Zawsze jest to parwo, zmutowane.
×
×
  • Create New...