Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. [quote name='ligia']W dzisiejszym dzienniku pisze, ze kontrola bedzie dopiero 3 marca i że podobno stażnicy zrobili jakies zdjecia w jakich tragicznych warunkach zyja tam psy.:-o[/quote] Zdjęcia, które stały się podstawą "oskarżeń" zostaną pokazane w programie "Kundel bury i kocury" w tvp3 za dwa tygodnie, podobnie jak przebieg dzisiejszej kontroli Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Na tych zdjęciach nie ma nic ponad to, co zastaliśmy w dniu dzisiejszym - solidne, ocieplone budy wyłożone słomą, jeden śpiący pies i -tu można się przyczepić - pies Kajman, przy budzie, na łańcuchu. Zdjęcie zostało wykonane w okresie gdy Pani A. kończyła budowę boksów a Kajman, który jest psem ewidentnie nadpbudliwym, został uwiązany, żeby nie uciec przy okazji otwierania furtki. Za każdym razem kiedy byłam u Pani A. Kajman siedział w kojcu albo biegał luzem więc wierzę w to, że został przywiązany jedynie chwilowo. Zdjęcia zostały wykonane najprawdopodbniej w sposób nielegalny, z naruszniem miru domowego (art. 193 kk). Osoba robiąca zdjęcia musiała wejść na posesję (inaczej tego typu zdjęć zrobić się nie dało). Dodatkowo - bez zgody osoby zainteresowanej zdjęcia przekazano dziennikarce Dziennika. Magdę Hejdę poinformowano dzisiaj, że jeśli chce zapoznać się ze zdjęciami powinna mieć zgodę właściciela posesji więc rozumiem, że Straż Miejska zaczyna zauważać nieprawidłowści. Co do opisanego wyżej Kajmana - jest bardzo energicznym, dużym, 6-letnim, czarnym, krótkowłosym mieszańcem, nadającym się do adopcji. Wolontariusze krakowscy pamiętają pewnie eksmitowaną kobietę, która wczesną jesienią prosiła o przechowanie psa "przez maximum dwa tygodnie". Wszyscy odsyłali ją z kwitkiem. Pani Ania oczywiście się ugięła. Właścicielka nie doniosła nawet szczepień, nie odbierała telefonów, porzuciła psa. W tej chwili Kajman pilnie czeka na nowy dom, podobnie jak wyjący husky, opisany kilka postów wcześniej. Obydwa psy pokazane zostaną w "Kundlu". Jeszcze sprostowanie - to, że właścicielka "nie doniosła szczepień" nie oznacza że Kajman nie jest szczepiony. Wszystkie psy mają szczepienia przeciw wściekliźnie (wykonywane co roku, w różnych terminach, zależnie od tego kiedy danemu psu kończył się termin ważności poprzedniego szczepienia). Prawie wszystkie mają szczepienia przeciw chorobom wirusowym. Wszystkie, oprócz dwóch, są kastrowane/sterylizowane. Wszystkie mają karty leczenia. Wszystkie są w stanie ogólnym bardzo dobrym. Wszystkie mają opowiednie warunki bytowe.
  2. Ktoś się już ze mną kontaktował w sprawie tego psa, jesienią ale z rozmów ze schroniskiem niewiele wyszło. Pies jest czasowo odebrany. Schronisko uważa że nie może go nikomu przekazać do czasu aż sąd zdecyduje o jego dalszych losach. Jeśli nie uda się przez schronisko to można spróbować przez prokuraturę (ale szanse na powodzenie są minimalne). Można do nich napisać, uzasadnić że pies marznie i poprosić o przeniesienie pod opiekę innej instytucji, która zapewni mu lepszą opiekę.
  3. [quote name='lupak']Nie znam, nie wiem, nie osądzam. [/quote] I to jest uczciwe podejście. Leczenie własnych niepowodzeń i kompleksów przez inernetowe pastwienie się nad człowiekiem którego zna się "ze słyszenia" jest jednym z najbardziej żałosnych zachowań.
  4. [quote name='Ewelina.w38']nikt publicznie, na forum nie napisał jasno i uczciwie: JA TĄ PANIĄ ZNAM, TAM WCALE TAK NIE JEST!!! (chyba, że ktoś napisał a ja to przeoczyłam).[/quote] Wszyscy którzy zajmują się dłużej zwierzętami znają Panią Anię. Przeczytaj sobie moje wcześniejsze posty. Jest tam też mowa o tym, że będzie u Pani Ani kontrola i wykaże jak sprawy wyglądają.
  5. Czy ktoś jeszcze zrozumiał cytowany tekst w taki sposób w jaki zrozumiała go sleepingbyday? Napiszcie jak zrozumieliście ten tekst i jaki obraz opisanej osoby się z niego wyłania?
  6. Bardzo dobrze, że są takie wpisy jak Twój. Dzięki temu łatwiej będzie wykazać w sądzie szkodę do jakiej doprowadził ten tekst. Nie jestem uprawniona do tego, żeby tłumaczy kłopoty Pani Anny z wymeldowaniem, tym bardziej że nie dotyczy to zwierząt. Powiem tylko tyle, ze żerowanie na konfliktch rodzinnych i podpuszczanie osób w zaawansowanym wieku jest po prostu podłe. Inspekcja Weterynaryjna nie miała jakoś problemu, żeby nawiązać z tą panią kontakt, rzesza organziacji prozwierzęcych też.
  7. Do Pani Ani po raz kolejny wrócił husky - ten sam, który wyje (zresztą za każdym razem jest to przyczyną jego zwrotu) i który jest przyczyną "niepokojących lamentów". Wrażliwe na cierpienie zwierząt cioteczki o dobrych serduszkach mają sznasę wykazać się miłosierdziem i ufundowac mu pobyt w hotelu, albo przyjąć do siebie (narażając się na konflikt z sąsiadami). W przeciwnym razie pies zostanie 31 psem Pani Ani a zza ogrodzenia nadal dochodzić będą niepokojące lamenty.
  8. Taks, wyjaśniać sprawę można na 1000 sposobów, niekoniecznie przez oszczercze i nierzetelne artukuły prasowe, jak tez oszczercze wpisy na różnego rodzaju internetowych forach. Byłam u tej kobiety i wiem, że warunki są tam dużo lepsze niż np. w Harbutowicach, co nie znaczy, że kontrole nie wykażą tam uchybień.
  9. I kot który wypadł przypadkiem z okna tez czuje się dobrze. Zdominował rottka i domaga się smakołyków, 2 metry pod ziemią.
  10. [quote name='Tweety']to te przekazane przez nas tygodniowe kociaczki, które podrzucono do schronu, bo matkę zabiło i rodzice p. Ani je odkarmili, podobnie jak zajęła się znalezionym jednodniowym kociaczkiem dla którego Jola_K przekazała mamkę (jej kociaki umarły). Także serca tam dużo, pewnie gorzej z możliwościami, jak wszędzie[/quote] [B]Dziękuję Ci, Tweety za ten wpis.[/B] Mało osób ma odwagę przyznać się do tego, że korzysta(ło) z pomocy Pani Ani. Kiedy ktoś robi sobie jej kosztem sensację nagle okazuje się, że zwierzęta sama sobie nazbierała a osoby które w największym stopniu ją obciążyły wydzwaniają po całej Polsce z kolejnymi rewelacjami :shake:.
  11. Żeby zamknąć sprawę Pani Ani - w najbliższych dniach będzie u Niej kontrola wszelkich możliwych służb i straży. Poinformuję o rezulatatach. Z pewnością uchybienia będą, bo niemożliwe, żeby ich nie było. Nie ma możlwiosci, żeby nie było uchybień przy większej licznie psów, co wiem po sobie.
  12. Jestem w 100 proc. pewna, że Pani Ania wygra sprawę zarówno cywilną jak i karną ale utraconego dobrego imienia żaden wyrok jej nie zwróci.
  13. Epe, faktem jest, że Pani Ania ma dużo psów i kilka kotów i nie potrafi odmówić kiedy ktoś prosi ją o pomoc. Ja osobicie też ją prosiłam i KTOZ ją prosił i cała masa innych wolontariuszy oraz innych organizacji również. Jeśli masz 30 starych psów to nie wszystko wygląda różowo, tym bardziej że dzięki uprzejmości jednej z organizacji (nie KTOZ) Pani Ani stawiano ostatnio boksy co wiązało się z dużym zamieszaniem i wpłynęło np. na to, że niektóre psy zostały uwiązane. Na pewno takie miejsca trzeba kontrolować jednak przedstawianie Pani Ani w takim świetle w jakim zrobiono to w artukule jest niedopuszczalne.
  14. 12 psów przywiezionych ostatnio przez KTOZ z Olkusza siedzi w hotelu dla psów, w Krakowie. Ile psów jest obecnie w schronisku nie wiadomo, bo ciągle pojawiają się nowe. Być może missieek ma aktualne dane. Wczoraj w starostwie w Krakowie było spotkanie w sprawie budowy schroniska ale z tego co wiem żadne konkretne ustalenia nie zapadły. Co do Pani Anny K. - w sprawie przytoczonego artykułu będzie kierować sprawę na drogę prawną, co wydaje się bardzo słuszną decyzją. Stopien nierzetelności dziennikarskiej osiągnął w tym przypadku kosmiczne rozmiary.
  15. Wysłałam Ci dane domu mailem. Nie było tam jeszcze wizyty przedadopcyjnej tylko wstępne rozmowy.
  16. Asior, wyślij mi swój mail przez pw. Prześlę Ci wiadomość od ludzi którzy szukają bernardyna. Dom z ogrodem pod Proszowicami, małe (ok. 3-letnie) dziecko.
  17. Czy ktoś może zrobić zdjęcia i założyć wątek psom KTOZ po zmarłej staruszce z Zakopanego? 4 psy są w hotelu w Niepołomicach i nadają się do powolnego wydawania a 4 są na Łużyckiej i jeszcze się nie nadają. Przy okazji bardzo dziękuję Camarze i Foksi za ogłoszenia tych psów w prasie. Tu jest artykuł o psach: www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&id=2968&tponlineserwis=65b9e876c776cfaaa1449f9b3a6261c6 Są pod opieką KTOZ od miesiąca.
  18. Koci koncert - jak w moim podpisie.
  19. Oczywiście że jest to nielegalne. Zanim zablokujesz odpisz dane handlarza i wyślij mi przez pw.
  20. Ciucik, spytaj jakiegoś specjalistę. Jest na forum m.in. Zofia Mrzewińska - jeśli znajdzie czas na pewno fachowo Ci doradzi. Z tego co piszesz sprawa wygląda nieodwołalnie i groźnie.
  21. [quote name='Justynaaaa']Psy mają paszporty, chipy i szczepienia. Wyglądały na szalone i zadowolone pieski..[/quote] A możesz wkleić skan książeczki zdrowia z pierwszą stroną paszportu i szczepieniami? I podać dane które są przypisane do chipa (nie Twoje tylko poprzedniego posiadacza). Próbowałaś już wogóle odczytać chip? Ciekawe czy Twój pies naprawdę go ma. [quote name='Justynaaaa'] Dostają Purinę Pro Plan.[/quote] Patrząc na to, ile handlarz przeciętnie zarabia na jednym szczeniaku wypadałoby karmić czymś lepszym.
  22. Kupowanie psów od pseudohodowców jest napędzanim psiego nieszczęścia, tym bardziej, że kupiłaś psa ze Słowacji, skąd szczeniaki przewożone są, w wieskzej części, w wyjątkowo niehumanitarnych warunkach. Handlarz nie pokaże Ci ani tego w jaki sposób psy do niego jechały ani tego w jaki sposób duża częśc z nich padła. Pokaże Ci te, które przeżyły, na kanapie albo na poduszce, po dokładnym zamaskowaniu śladów niehumanitarnego transportu. Ok. 2 lata temu pomagaliśmy duńskiej telewizji kręcić materiał o takich transportach. Poszukaj sobie w necie i obejrzyj.
  23. [quote name='jovanna']prosze o radę jak psa przyzwyczaić do obicinania pazurków bo właśnie sunia mi się z nerwów posikała i uciekła a kwiczała jak zarzynany wieprz :( POMOCY!!!...[/quote] Paznokcie są w dalszych odcinkach silnie unerwione. Musiałaś za daleko przyciąć. Nie dziwię się pies kwiczał z bólu.
  24. [quote name='karusiap']Trzeba pytac ,zeby nastepnym razem nie doslzo do nieporozumien. A co do da ze spytamy lekarzy??[/quote] [B]Właśnie, trzeba pytać u źródła zanim się coś napisze a nie pisać niepotwierdzonych plotek.[/B] Nie ma nic niestotsownego w tym, że ktoś prosi lekarza o opisanie faktury, tak, żeby było wiadomo czego dotyczy usługa za którą sie płaci. Faktury nieopisanej nikt nie rozliczy. Pytanie "co to da ze spytamy lekarzy?" jest rozbrarające...
  25. To może najpierw zapytajcie lekarzy jak to odebrali a nie pytajcie w hotelu nie wiadomo kogo.
×
×
  • Create New...