Jump to content
Dogomania

ania14p

Members
  • Posts

    4254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania14p

  1. Gratulacje, dwa poszły do domków, reszta też ma szansę, ale sprawdź, czy nie były to nieudane prezenty Świąteczne, wiem, że kraczę, ale za dużo było takich sytuacji!
  2. Ja kiedyś zastanawiałam się, czy dwa psy i dwa koty to nie za dużo, później były trzy psy i trzy koty, teraz są są dwa na dwa, na więcej już nie mam siły, ale.... jak coś kochasz, to na zawsze i Elunia jest taka!!! Miki się spóźni, ale zaraz po Świętach wyrusza, już prawie spakowany!
  3. No hopulki, kluseczki, pniemy się na początek potrzebalskich!!!!!!!!!!
  4. Uważam, że trzeba Elce jakiegoś niedorostka, a więcej nie napiszę, bo już trzy razy wycofywałam się z posta!
  5. Będą raczej malutkie. Puniu znalazłam [url]http://www.dogomania.pl/threads/27419-BLYSKAWICZNA-MAPA-DOGO-http-mapapomocy.dogomania.pl-REJESTRUJCIE-SIE!?highlight=Stalowa+Wola[/url]
  6. Elka, to może Ty płatną stołówkę dla sąsiadów zorganizuj zarobisz więcej i szybciej niż na bazarkach, a może i niejedną ludzką rodzinę uratujesz :diabloti:!
  7. Kluseczki do góry!!! Sprawdź na mapie dogo, czy nie ma w Twojej okolicy, jakiejś dogomaniaczki. Nie pamiętam jak się tego szuka, ale zwało to się pomocowa mapa dogo, albo jakoś podobnie. Jak będę miała chwilkę, to poszukam i prześlę Ci namiary. Nie możesz sama borykać się z tak licznym problemem!
  8. Elu, moja mama i ja też pomagałyśmy sobie temblakiem, mama przy dobermanie Agisie (ja jeszcze wtedy wynosiłam go na rękach, ale to było w czasach prehistorycznych), a ja Bezulkę tak wyprowadzałam. Podawanie posiłków na stołeczku ćwiczę z Dagną, ale to wynika z anatomicznej budowy pyszczydła boksiowego, inaczej się panience ulewa:niewiem:! Trzymaj się kochana:glaszcze:.
  9. Elka, ciągle jestem do tyłu, może jutro jakiś pozytywny wynik od ludzkiego weta dostanę, to trochę mi się świat rozjaśni, cały czas o Was myślę, ale słabieńka jestem i troszkę zdołowana.
  10. Słodyczki wspaniałe :eviltong:, już wątek sobie wbijam i będę kluseczkom dzielnie sekundować, trzymaj się i nie zapominaj o mężu, bo zadbany mąż, to ogromna pomoc przy szczeniakach, wiem coś o tym, a mój mąż na dogo nie wchodzi, więc mogę napisać :diabloti:!
  11. Nie męczą, ja tylko ostatnio słabo-silna jestem, ale nadrobię, sama chciałabym narobić im ładnych zdjątek, bo tak ślicznie się bawią, aż dziw! Kasztan to taki słodyczak, ale Dagna, nasz czołg?
  12. Dziewczyno, cudna jesteś, męża tylko ugłaszcz, wątek oddzielny dla podopiecznych załóż (tytuł jakiś chwytliwy musisz wykombinować), Dzika_Figa już deklaruje pomoc na Allegro, ja tu na dogo będę podrzucać, a i reszta wchodzących na ten wątek się zajmie tym problemem. Buziaki!
  13. Troszkę się podleczę i zrobimy sesję nad Wisłą, bo tam nie muszę mieć oczu z każdej strony głowy, w parku to nerwówka ciągle, bo Dagna ma całą masę wrogów, a Kasztan jeszcze nie jest do końca obeznany z terenem, a poza tym ten młodzieniec jest bardzo towarzyski i pędzi witać się z tymi co tego chcą i tymi innymi!
  14. I jeszcze coś z parku, ale niestety, tu było trudniej bo możliwości terenowe są dość duże :cool3:! [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/1337/kasztanf.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2695/kasztane.jpg[/IMG]
  15. No jednak trochę fotek się znalazło ;)! [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/1475/kasztani.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/9228/kasztanh.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/9440/kasztang.jpg[/IMG] To są normalne zabawy typu kocioł (taki popis może trwać i godzinkę) :evil_lol:!
  16. Zdjęć dalej nie ma, strułam się okropnie i dwa dni to głównie trasę między kanapą, a miejscem odosobnienia pokonywałam, rano zwlekałam się na krótki spacerek z psami, ale już dwa późniejsze spacery to z Pawłem, a on jakoś do aparatu nie ma zacięcia. W każdym razie psy w doskonałej formie, Kasztan biega po parku z prędkością światła, tak że muszę bardzo starannie dobierać miejsca gdzie go wyzwolę ze smyczy, żeby gdzieś z rozpędu nie wyleciał, Dagna nie nadąża za nim więc mu zastawia drogę, dość to komicznie wygląda, koty dalej są tępione przez Kasztana, ale już jest trochę lepiej.
  17. Jak cudnie dogaduje się to Wasze towarzystwo, u mnie co chwila wojny, Kasztan gania koty, koty leją się jak opętane, ogólnie wesoło! Jeśli chodzi o stare złamania, to mimo, że nie jestem do końca psem, to też mi się jedno takie odzywa (po wypadku samochodowym), a było dobrze leczone, dwie operacje, doskonały ortopeda, a jak wilgoć w powietrzu, to mi prawa ręka trochę szwankuje!
  18. Zrobiłam zdjęcia nocne i aż "taka głupia to ja już nie jestem", żeby to paskudztwo pokazać!!!!!!!!!!!!!!
  19. Zapomniałam napisać, że mój doberman (lata sześdziesiąte), jak ukrył się pod łóżkiem babci to musiałam wzywać syna sąsiadów, żeby to wyrko podnieść, bo pies tak się rozpłaszczył, że samodzielnie nie miał szans, aby się z tej kryjówki wydostać!!!
  20. To podpowiem, nie utulaj, jeśli będzie problem, udawaj, że jest OK, daj ciasteczko, ale udawaj, że nic się nie dzieje, Bezie to bardzo pomogło, zobaczyła, że my się nie boimy i zaczęło wystarczać ukrywanie głowy pod fotelem, a wcześniej to histeria była prawie nieuleczalna!
  21. Ło jeżu maluteńki, gdzie to się da poupychać, u nas w parku już wszyscy chodzący to mają przynajmniej po dwa kundliszonki, młodsi zaczynają się rozwijać i gonią ciotkę Ankę, która miała trzy, ale tu też cienizna z miejscówkami!!!!!!!!!
  22. Może i najlżejszy, ale jak zimne Cię za mocno złapie, to nikomu nie pomożesz, tylko będziesz się trzęsła jak barani ogon w łóżku pod wszystkim ciepłym co masz!
  23. To choć jeden kamień z serca!
  24. To chwilowo weź taką przywieszkę do kluczy gdzie wpisuje się numer mieszkania i wpisz tam swój telefon. Ja też tak robię, one są taniutkie, ale i trwałość ich jest malutka, ale zawsze to lepsze niż nic, niedługo zacznie się świąteczne strzelanie i wtedy zagrożenie jest największe, Beza potrafiła trzy dni z domu nie wychodzić tylko siusiu pod klatką schodową, zadyszka i pędem do domu schować głowę pod fotel!
×
×
  • Create New...