Jump to content
Dogomania

ania14p

Members
  • Posts

    4254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania14p

  1. To się robi punktowo, albo dość krótko, a nie po całości i cały czas :evil_lol:!
  2. Niestety, my jesteśmy daleko od Ciebie, okolice Płyty Czerniakowskiej, park z pomnikiem Sapera, lub po prostu spacerujemy nad Wisłą (no ale oczywiście nie w tym śniegu). Może w sobotę, albo w niedzielę będzie trochę słoneczka, to spróbuję wyciągnąć Pawła na spacerek (jeśli będzie w formie) i wtedy trochę popstrykam.
  3. Oczywiście nie wytrzymałam i powiększyłam stado, jest to jednak inna historia ([url]http://www.dogomania.pl/threads/196736-KASZTAN-dawniej-Milu%C5%9B-ma-ju%C5%BC-sw%C3%B3j-wymarzony-domek[/url]!), a ta zostanie już na zawsze w moim sercu!
  4. A ja założyłam Dagnie płaszczyk i najpierw spadła ze schodów, później chodziła jak porąbana przewracała się o własne nogi, więc wracałam w jej płaszczyku, zalotnie zarzuconym na mój płaszcz :evil_lol:. Pies goły, to pies szczęśliwy, tylko stópki cierpią, bo większość alejek wysypali solą :mad: i zanim dotrzemy do parku to jest sporo lamentu, Kasztana to już prawie na rączki musiałam brać!
  5. Mieszkanie w całości, psy były same nie dwie, a sześć godzin :roll:! Gdzieś czytałam, że Kasztan nie szczeka :evil_lol:, on nie tylko cudownie szczeka (z radości), ale i zawyć potrafi (konsternacja, jak go panienki psie w parku oglądały). Te wszystkie posłania, które są u nas w domu, to chyba są przeznaczone dla sąsiadów, Kasztan śpi ze mną, a jak Paweł wychodzi do pracy, to rozwala się na jego łóżku. Dagna nie może się doczekać, kiedy pozwolimy Kasztankowi z nią szaleć i obskakuje go jak szalona, a on tak się wyrywa, że w końcu smycz przerwie! Z kotami coraz lepiej :multi:!!!
  6. My też zapisujemy maluszka, jutro będę pytać po ludziach, ale u nas w parku wszyscy zapsieni po kokardę:shake:!
  7. Dzisiaj jeszcze zdjęć nie będzie, bo śnieg po pas i jeszcze sypie, muszę się z kimś spotkać, żeby mi psy potrzymał do fotografii, a w parku tylko najdzielniejsi się pokazali i to z tymi psami, których Dagulinda nie lubi. Jeśli chodzi o kociszony, to nie ma jeszcze komitywy, ale to zrozumiałe, to są dorosłe koty, (nie maluszek jak Wasz), one muszą przemyśleć sprawę zanim zejdą do parteru. Dzisiaj poważniejsze zadanie przed nami, wychodzę na jakieś dwie, a może nawet trzy godziny i towarzystwo musi sobie radzić samo, choć po wczorajszej próbie sądzę, że wszystko będzie OK.
  8. Jeszcze raz dziękuję Wszystkim, którzy pomogli Kasztanowi :calus::iloveyou::Rose:, on już na łańcuchu nie zawiśnie, nawet jeśli coś złego by nas dopadło (tfu,tfu,tfu, za lewe ramię), to zabezpieczymy przyszłość wszystkim naszym potfforkom!
  9. Kasztan trafił do nas rzutem na taśmę, dzisiaj to już tylko pług śnieżny by mógł go dowieźć. Psiak jest przekochany:eviltong:, odwiedził dzisiaj wszystkie zaprzyjaźnione sklepy, gdzie zadawał szyku:lol:, poznał kilka nowych piesków, aż serce mnie boli, że musi biegać na smyczy:shake:, bo rwie się do zabawy aż miło popatrzeć. Dagna nawet dla innych psów zrobiła się bardziej przyjazna, może zorientowała się, że fajnie mieć przyjaciół:multi:? Pani wetka stwierdziła, że ząbki faktycznie nie najlepsze (2-3 lata), ale poradzimy sobie z tym problemem, dała kropelki do oczek i zaprosiła na następną wizytę za dwa-trzy miesiące. Oba pieski dostały nowe obroże (żeby Dagna nie była poszkodowana), Kasztan czerwoną, a Dagna pomarańczowo czarną, teraz jak pójdziemy do parku, to dopiero szyku zadamy:evil_lol:!!!
  10. Agnieszko, nie wytrzymałam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/196736-KASZTAN-dawniej-Milu%C5%9B-ma-ju%C5%BC-sw%C3%B3j-wymarzony-domek[/url]!
  11. U nas na wsi też zasypało i cały czas sypie i gdyby nie to koszmarne wietrzysko, byłoby bardzo przyjemnie.
  12. Dzisiaj o robieniu zdjęć nie ma mowy, ale: [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/2425/nowy3e.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/6091/nowy2x.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/4451/nowy1t.jpg[/IMG] To jeszcze z wczoraj. Dzisiaj zostawiłam towarzystwo na gospodarstwie i poszłam na zabiegi, nic się nie stało, w każdym razie nie było w domu śladów (tylko dwa kwiatki poleciały z parapetu), a powitanie jakie zgotował mi Kasztan przypominało tornado, połączone z wybuchem wulkanu, powodzią i jeszcze kilkoma klęskami - takiej radości to jeszcze nie widziałam!
  13. Znowu coś się zmieniło w image, jutro jak wrócę z rehabilitacji to popracuję nad zdjęciami, a może już ten stary aparat odpali? Tymczasem informuję, jest naprawdę jest super, proszę dziewczyny, zmieńcie ten temat - na już w nowym domu i szukajcie miejsc dla innych w potrzebie. Kasztan ma dom!!!!!!!
  14. Akumulatory starego aparatu już podłączone do ładowarki, bo faktycznie ten nowy aparat, to dd jest, niby ma lepsze parametry, ale jeszcze ani jedno zdjęcie nie wyszło jak trzeba! Nawet jeszcze gorzej!!!
  15. Puniuiwiko, jak widzisz wszystkie mamy jakieś tam doświadczenia - smycz przez minimum dwa tygodnie i adresówka! Życzę powodzenia i drugiego psa, bo oczywiście każda z nas ma dwie ręce do głaskania :evil_lol:!
  16. Tak i choć zastępcze matki jeszcze się zastanawiają czy Dagna nie zje Milusia, to my już się nie zastanawiamy, bo nie ma Milusia, tylko Kasztan, kumpel Dagny! Psiak już trafia do swojej klatki schodowej (na smyczy oczywiście), jutro odwiedziny u wetki i nowa obroża, bo trzeba mieć swoją, a nie spadkową, adresówka i nauka, że w mieście nie wybiega się na jezdnię, nawet na smyczy, może nawet jakieś podstawowe polecenia typu siad, ale bez przesady komputera mu nie odstąpię (nawet tego starego co stoi pod stołem)!
  17. Oj nie, starczy, mam dwie rączki małe do głaskania doskonałe! Coś mi się w aparat zrobiło i właśnie ładuję stary, może pstryknę coś do pokazania, a w ogóle Kasztan jest super, niekonfliktowy, przytulaśny, a w domu chodzi za mną jak cielątko!
  18. A u nas zaszła zmiana, mamy Kasztana ([url]http://www.dogomania.pl/threads/196736-MILU%C5%9A-mia%C5%82-dynda%C4%87-na-%C5%82a%C5%84cuchu-dosta%C5%82-1-miesi%C4%85c-w-BDT.-Pilnie-DS.-Pomocy-w-og%C5%82aszaniu[/url]!) Pozdrawiamy i dużo zdrowia i cierpliwości życzymy.
  19. Właśnie piesio zjadł kolację i dalej zwiedza nasze "salony", co chwilę staje jednak przed lustrem i pyta: "lustereczko powiedz przecie czy jest ktoś piękniejszy na tym świecie":evil_lol:.
  20. Minęła, no ale musieliśmy pogadać, poznać się z Dagną i kotami (tu jest pewien kłopot, te durne koty nie chcą się bawić i uciekają:scared:). Dagna zachowała się wspaniale, nie tylko nie zjadła pieseczka, ale wyraźnie próbuje się zakolegować :lol:. Zestresowani Rodzice zastępczy już wyruszyli w drogę powrotną :buzi:, a my rozmawiamy z psami i jest nam dobrze:multi::eviltong:!!!
  21. Spokojnie, już są w Warszawie, dzwoniły przed chwilą, za jakieś piętnaście minut powinnyśmy się spotkać, czyli za godzinkę napiszę co i jak.
  22. Niedługo dostanę zawału i będziecie pogotowie wzywały!
  23. Czekamy, zaraz napełniam czajnik, ciasteczka ludzkie już na półmisku, psie w pojemnikach, miseczka dla młodzieńca już wyszorowana, posłanie wietrzy się na balkonie, a pozostałe leżą w kolejce do prania :lol:! Reklamówka z odzieżą dla schroniskowców zapakowana, a reszta to już na miejscu.
  24. Jeśli ona jest jeszcze trochę lękliwa, to dopóki nie pozna dobrze terenu lepiej jednak prowadzić ją na smyczy, no i adresówka jest KONIECZNA!
×
×
  • Create New...