Jump to content
Dogomania

ania14p

Members
  • Posts

    4254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania14p

  1. W zasadzie to i na spacerkach nie ma większych kłopotów, bo Dagna jest dość posłuszna i jeśli tylko się nie zagapię:oops:, to nie wdaje się w psie awantury, a Kasztanek jest absolutnym pacyfistą, nawet jeśli "broni" Dagny to z daleka i niezbyt groźnie:evil_lol:!
  2. Elu, bardzo Ci współczuję, bo Bezunia też była wynoszona przez nas na temblaku, ale ona miała coś z kręgosłupem i w sumie trwało to krótko, ale zawsze pozostanie z nami, była tak bardzo nasza a my jej. Najważniejsze jest to żeby nie męczyć psa, my możemy się trochę pomęczyć, w końcu jesteśmy niby silniejsi. Zdrowia, a przynajmniej dobrych dni życzę Reksiulkowi, no i Tobie oczywiście też!
  3. Nad Wisłą jest dużo weselej, a na pewno ciekawiej: [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/9450/04psy.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/2269/041dagna.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/5360/041kasztan.jpg[/IMG] Nawet na drugim planie widać postępy robót przy stadionie!
  4. W domu jest trochę sennie: [FONT=&quot][URL="http://img232.imageshack.us/img232/9697/04panterek.jpg"][/URL][/FONT][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9697/04panterek.jpg[/IMG] [IMG]http://img814.imageshack.us/img814/5330/04dagna.jpg[/IMG] [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/3257/04kasztan.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/1333/4marzec.jpg[/IMG] tylko Kaktusek taki więcej obudzony, ale to niezbyt częsty widok :lol:.
  5. Chciałam donieść, że Kasztanek zrobił nam miłą niespodziankę przedświąteczną i jego oczka są już prawie w porządku :multi:, teraz jeszcze jedna seria leków i pod koniec maja ostatnia (mam nadzieję) wizyta kontrolna!
  6. Jejku jak tu smakowicie, już sobie książkę kucharską założyłam, choć do Świąt to chyba nic nie zdziałam na polu kulinarnym, bo właśnie dowiedziałam się, że mam nerki i to nawet wzbogacone jakimś klejnotem - perłą chyba :diabloti:? Oczywiście wszystkie plany przedświąteczne wzięły w łeb, tylko z Kasztanem do weta pojadę, a zakupy niech mi ALMA przywiezie, bo na tych przeciwbólowcach to chodzę jak zakręcona.
  7. U nas nawet nie leje, ale paskudnie jest, jakoś tak smutno i buro. Trzymam się smyczy :evil_lol:, a zresztą jako osoba "siedząca" w domu muszę mieć czas i siłę na wszystko, więc nawet nie wiem kiedy padam na twarz :cool3:.
  8. A ja nawet posłuchałam Hektorka, bo jak dzwoniłam do Eli, to włączył się do rozmowy :lol:.
  9. Były nawet dwie, ale nie pojechaliśmy na działkę, bo ciągle wodzimy się z mieszkaniem po teściowej - mam już dość!
  10. Jeszcze poczekajmy, ale z tego co zrozumiałam, to Ela podejrzewa, że mogą to być jakieś sprawy genetyczne, no bo wyniki dobre, a poprawy nie widać, wręcz przeciwnie. Wieczorkiem zadzwonię po wiadomości, chyba że Ela pojedzie po Hektora, wpadnie do kawiarenki i sama naklika.
  11. Przed chwilą dzwoniła Ela, Hektorek gaśnie :shake:, mimo że wyniki ma super. W sobotę wraca do domu i chyba już tam zostanie, jeśli ma odejść, to w domu gdzie jest kochany, a nie samotnie w klatce :-(.
  12. Jeszcze nie wiem, jutro zadzwonię do Eli i złożę sprawozdanie, ale u mnie też komórka własna i kasa taka sobie, więc na dłuższe pogaduszki mnie nie stać - jak to między nami emerytkami!
  13. U Eli nowy kłopot, Hektorek wraca do szpitala :shake:, już po powrocie miał krwotok, niestety rokowania nie są najlepsze :shake:.
  14. Sprawdzam znajomych, może jakiś kompik się znajdzie. Niestety w zeszłym roku i moja sąsiadka i ja oddałyśmy stare komputery bardziej potrzebującym i teraz obie jesteśmy "gołe i dość wesołe". Elce naprawdę potrzebne jest to ustrojstwo, bo po pierwsze w Sandomierzu jest od niedawna i nie ma tam bliskich znajomych, a poza tym jest to jej jedyny kontakt ze światem i pomoc w zarobkowaniu, więc kombinujmy!!!!!!!!!!!!
  15. Mój Kaktus też zmienił imię w trakcie używania :evil_lol:.
  16. Łojeku, a my w paczuszkach nic dla biedaka nie wrzuciliśmy, więc cioteczko, sama sobie poradź!!!!!!!!
  17. Spanko to miła rzecz, ale mycie okien?
  18. Jest szansa na nowe, może trochę inne zdjęcia - chcemy w sobotę, albo w niedzielę pojechać na działkę i zacząć wiosenne wietrzenie.
  19. Wojtek też uciekał, a odłowienie go było bardzo trudne, bo jak znalazł się pod blokiem to nie było siły go złapać w normalny sposób - natychmiast dziczał!
  20. Kociątko, wisienki, to są koty wiszące na firankach :evil_lol:, kotów nic nie powstrzyma przed drapaniem, można tylko zmniejszyć siłę rażenia, albo wymyślić coś co im odpowiada bardziej niż fotel, czy kwiatki doniczkowe, ale nie jest to prosta sprawa!!! Buziaki od nas i oczywiście od zaplutego Kasztanka.
  21. Ja mam tylko rolety i trochę umierających, obskubanych kwiatków!
  22. U Bezulki trwało to krótko, ale ona mówiła - nie mogę już chodzić, nawet przykucnąć nie mogę, nie męcz mnie, ja sobie poleżę, a Ty idź na spacerek z resztą stada.
  23. Przycięcie pazurków - brawo, ale nie sądzę aby to uratowało fotel :evil_lol:! My obcinamy pazurki, ustawiamy drapaki a i tak niektóre meble są uprzywilejowane :angryy:!
  24. :oops::oops::oops:, w sumie zawstydziłam się, że nie byłam z Kasztanem u okulisty i zamówiłam wizytę, szczęśliwie udało się z dnia na dzień :lol:. Wróciliśmy z całą torbą leków bo: Kasztanek ma wirusowe zapalenie spojówek, które objawia się między innymi tym, że pod trzecią powieką robią się pęcherzyki z płynem i jak pękają to jest wyciek. Choroba ta wskazuje na to, że psiak nie ma więcej niż dwa lata, bo jest to choroba właściwie szczenięca! Teraz przez miesiąc mamy kropelki do oczu i prochy na wzmocnienie układu immunologicznego, a za miesiąc sprawdzimy kanaliki łzowe, bo w tej chwili prawie ich nie widać - jednak co specjalista to specjalista(tka), byliśmy w klinice dr Garncarza u Pani Marty (poznałam ją kilka lat temu i mam do niej zaufanie). Kasztan oczywiście pokazał wszystkim jaki jest piękny, miły i kochany - to cudo nie facet :multi:!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...