Jump to content
Dogomania

Ulka18

Members
  • Posts

    32358
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulka18

  1. Biedna sunia, nie dosc, ze te uszy sie ciagna, to i domu nie widac.
  2. Franio super do twarzy w czerwonym :D Ucieszony Franciszek, uradowany :fadein:
  3. [B]Noelle[/B], ja pisze tak raczej za siebie, mlodych wolontariuszy troche strach puszczac do astow, sa inne lagodne, fajne psy, z ktorymi moga chodzic na spacery. Niestety na pracownikow NIE mozemy w ogole liczyc, oni sie sami boja, do kazdego psa uzywaliby hycla. Nawet suczke collie, ktora ze strachu sika, chcieli na hycla łapac. Ale fakt duzo ludzi gada do psa, glaszcze dominacyjnie po glowie, nawet ci ludzie, ktorzy maja psy tak robia. I patrza 'czule' w oczy ;-)
  4. Wiemy, wiemy, spokoj i opanowanie. Gadac nie gadamy, bo i tak nie slychac, jest straszny jazgot, gdy wychodzimy z psami na plac. Cezara znamy, ale tak odważni jak on nie jestesmy, ja np. wole obserwowac psa, jego mowe ciala, moge ziewac czy sie oblizywac, jesli pies tak robi. Odwracanie glowy, czy kucanie tez nie jest nam obce. Raczej nikt z nas z otwartymi ramionami nie leci do psa z okrzykiem. Jesli jest ok, to zapinam psa na smycz i wychodze z boksu. Dziewczyny chyba tez tak robia.
  5. Pisalam do Doddy i ktos od Doddy byl w schronie ogladac Dore, ale to bylo ze 2 lata temu. Pisalam tez do AGAGA21 oraz DONA_, ktora miala od nas Fausta. DONA_ na razie nie moze przyjechac, ma swoja chora suczke Amf . Cezara Millana znam 'na pamiec', nie boje sie wchodzic do psow/astow, no moze jedynie do Blokersa, bo on gryzie ręce. No touch, no talk, no eye contact - to jako glowna zasada. Psow spiętych, nieznanych nie przytulamy, miejsca glaskania czy dotykania chyba wszyscy znaja. Z Porsche chodzimy juz na spacery, Dore i kolege killera wypuszczam na wybieg. Mamy do rozpracowania Jumpera, ktory regularnie jest dokarmiany i cieszy sie na nasz widok. Natalia pracuje ze swoim ulubiencem. Kolega Dory niestety ma wiele na sumieniu . Jakos powoli to ogarniemy, zeby tylko psy nie byly glodne, a i wykastrowac by sie przydalo. Z glodnymi,niekastrowanymi psami ciezko sie pracuje.
  6. Rzut beretem, zeby tylko dom okazal sie dobry.
  7. [quote name='baster i lusi']Podejrzewam ,że w schronisku nie ma możliwości by były pojedynczo w boksach.[/QUOTE]Zle podejrzewasz :diabloti::diabloti: wszystkie amstaffy, oprocz kolegi Dory, siedza osobno. Wiadomo przeciez, ze nie lubia innych psow, wiec kto by zaryzykowal zagryzienie innego psa z boksu? Zreszta kolega Dory zagryzl juz owczarka Miłusia z sąsiedniego boksu i drugiego psa owczarka mocno poturbowal. Z ogloszeniami bym poczekala, chyba, ze Porsche czy Jumpera i Pamelki. Porsche i Pamelka maja ode mnie juz od dawna tablice. Nie wiem czy chcecie oglaszac psa, ktory zagryzl juz owczarka, drugiego prawie i siedzi w boksie okratowanym do samego sufitu?
  8. Pamelka jest jednak na hali, nie wiem czy miała te guzy juz operowane, czy czekają na cos :???: Pamelka zawsze była mega łagodna, a teraz np. nie dała się wziąc na spacer. Nie wiem czy te guzy jej nie sprawiają bólu i czy dlatego nie jest przewrażliwiona. Imiona na stronie już zmienilam, zdjęcia Jumpera mam kiepskie, musimy wyciągnąc tego biedaka z boksu na spacer.
  9. Jasne, ze sa ich zdjęcia. Robiłam je już chwilę temu do strony. Kolega Dory to niestety nie należy do moich ulubieńcow, za to co zrobil Miłusiowi i onkowi z P-L. Wg mnie pies do uśpienia, Dorę dominuje, nie pozwala jej jeść, jest zaborczy i zazdrosny, w boksie biega i zaczepia psy sąsiedzkie. Wypuszczony na wybieg patroluje i wypatruje po boksach kogo by tu ugryźć. [URL]http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/component/k2/item/183-b63-sektor-d-pies-amstaff-brązowo-biały[/URL] Rudy amstaff z b.47 sektor C jest podobny do kolegi Dory. Uparty, dominujący, trudno go zachęcic do powrotu do boksu. Zamiast biegac po trawie, załatwiać sie, biega wzdłuz boksów i poluje na psy. Jakoś udalo mi się zrobic inne zdjęcia niż wzdłuż boksów, świezo po wyjsciu, więc pewnie mu się chciało. [URL]http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/component/k2/item/145-b47-sektor-c-pies-amstaff-brązowy-z-białym[/URL] Jeszcze jest PAMELKA, biedna sunia nieco w typie. Kochana, grzeczna, teraz chora. Jest na hali i zrobiła się trochę dziwna. [URL]http://ec2-204-236-219-237.compute-1.amazonaws.com/mielec/index.php/component/k2/item/122-b37-sektor-c-pamela-suczka-amstaff-z-ostrowca-ster[/URL] Ulubieniec Natalki mega fajny do ludzi, pan Heniek mowil, ze go zawsze liże po rekach. PS. Dora byla dosc dlugo w boksie 179 i na lancuchu i w boksie, podwojnie zabezpieczona. Nie lubi innych psow, ale nie tak bardzo jak jej obecny kolega z boksu. Dora teraz jest zdominowana, zalękniona, nie da do siebie podejść, gdy kolega jest na wybiegu. Na wyciagnietą rękę reaguje warczeniem lub uniesieniem warg.
  10. Sa psy, jest robota. Mozna sie zawsze wykazac ILE to jest roboty do zrobienia. Im wiecej psow, tym wieksza gwarancja etatow. [B]Krystyna[/B], zebys widziala te pyszczki i oczy wpatrzone w nas jak idziemy, zeby wypuszczac psy na wybiegi! Tego sie nie da opowiedziec! To trzeba poczuc. Jak one wiedza, ze my je kochamy, ze maja z nami dobrze i ze idzie kolejka do wypuszczania. Wczoraj przyszedl taki 'wiesniak' po psa, jak sie okazalo na lancuch, ktory powiedzial, ze strasznie te psy rozpuszczamy! I ze znajomy adoptowal psa ze schroniska i nie 'chciol jesc'.
  11. Milosc Lorcia do dolkow nie mija...tylko teraz jeszcze doszla milosc do spacerkow i wolnosci.
  12. Nic sie nie dzieje :fadein: Mielecki schron to swoisty ewenement. Po prostu nie da sie wszystkiego od razu wyprowadzic na prosta, z wieloma rzeczami jeszcze walczymy np. o wypuszczanie psow na wybiegi! To naprawde dla pracownikow powinno byc ulatwienie, ze psy sa wybiegane, zalatwiaja sie poza boksami, boksy czysciejsze. A tymczasem ile razy przyjada wolontariusze, to psy sa zamkniete w boksach. Podobnie szczepienie p.wsciekliznie robi ZA DARMO znajomy wet Halci i jeszcze źle i podpierduchy do powiatowego. Ciekawe czy za te obroże przeciwpchelne, na które dala srodki orgazicja niemiecka tez bedzie awantura. 2/3 psow jest juz w obrożach lub spryskana. Nie będziemy chyba ich sciągac :roll:
  13. Czyli Amator to ten rudy z pierwszego boksu kolo Larsa? Fajne psisko, wezcie go moze na spacer, on wyglada na lagodnego. KrystynaS, do 30.4.2012 rzadzil MTOZ w schronie i do tego dnia psy nie wychodzily na spacery. Na 40 arach jest 250 psow i kociarnia z ok. 60 kotami. Ciasnota nadal. Trzeba tez wziac pod uwage, ze Monia spedzila 8 lat w niewielkich boksach, dla niej kazde wyjscie na plac, gdzie dookola sa psy, szczekajace, zazdrosne to wielki stres. Powolutku musi sie przyzwyczaic, juz i tak jest postep, bo oczy ma lepsze, nie tak wystraszone jak na pierwszych zdjeciach. Niech sobie odpoczywa w swoim pokoiku z kolegami, spaceruje po korytarzu. Z kazdym dniem jest lepiej, sunia jest radosniejsza, ladnie je. Monia ma ranki spryskane sprayem CTC na rany i odparzenia. Michas ma rane na srodku szyi, zostal zaatakowany przez groznego czarnego psa z jego boksu (zglaszalam kilka razy,ze Michas jest dominowany przez tego psa). Akurat moja corka Ulka przechodzila tamtedy i wypuszczala psy na wybiegi, bo mogloby byc nieciekawie, tamten pies nie chcial go puscic. Krew trysnela z rozerwanej tętnicy. I jeszcze się jej dostalo od pracownika, ze to przez nia... ehhh
  14. Dredzik jest juz za TM. Ten czarny pudel to Klemens. Michas to mega kochany piesek. A na tym zdjeciu jaaaaka paszcza ;-) [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/4944/dsc06041p.jpg[/IMG]
  15. Też mysle, ze sie przyzwyczai, zostawiajcie go juz teraz kilka razy dziennie, na rozne okresy czasu. Niech sie przyzwyczaja, ze wyjscie Panciow nie jest zle, bo zawsze jest powrót. Załapie rytm na pewno, byle tylko miał regularne spacery i biegania trochę.
  16. Cisza u Moni od 22.8. godz.21.49 poniewaz wczoraj 23.8.2012 caly dzien bylysmy w schronisku. Zakladalysmy obroze przeciwpchelne psom z sektora B,A i polowy C oraz hali/czyli budynku/ i ogrodka /czyli z przodu/. Połowa schroniska jest już zabezpieczona p.pchlom. Zostala polowa sektora C,sektor D,niebieska alejka. Monia ma duze rany na plecach i nogach, na szyi tez. Bedzie ciezko ubrac jej szelki, lepsza chyba szeroka obroza. Spacer dla Moni na zewnatrz nie jest zbawieniem, raczej wielkim stresem, ona sie boi na razie chodzic na placu, psy szczekaja jak najęte, wiekszosc czasu leży lub chodzi na ugiętych nózkach. Natomiast po korytarzu wczoraj smigala z kolegami, wypuscilam je, gdy juz pracownicy poszli. Na korytarzu czuje się dobrze, chętnie podchodzi na głaskanie.
  17. PIĘKNA PANIENKA I JAK DOPASOWANE ZASŁONKI DO SIERSCI. Murko, nie martw się na zapas, Sherman to mocny kot. Jest jak jest, zwierzaki nasze żyją niestety krócej niż my :-( Teraz koty u nikogo znajomego nie żyją tak jak dawniej do kilkunastu lat...pewnie te choroby je wykańczaja... Przykre to.
  18. Magda, trzymaj sie dzielnie :kciuki: Nie wiem, ale moze ktos Ci zle zyczy i dlatego tak Ci sie nie sklada? Moze tzw. zle oko czegos pozazdroscilo... no i jak u Ciebie z żylami/ciekawi wodnymi w domu? Moze macie silne promieniowanie, stąd Martusia i maż chorzy.
  19. Zeby te telefony sie na domek przekuły :kciuki:
  20. Rzeczywiscie sa zdjecia : [URL]http://forum.sosdalmatynczyki.pl/viewtopic.php?f=5&t=1430&sid=605755cc52fea6ad4beb5d71e39fa563&start=90[/URL] Fajnego ma Pancia Dolarek, u nas jednak faceci sa jacys inni, malo ktory jest wolontariuszem, jak lubia psa to sie tego wstydza.
  21. Moze pan ma jakas rodzine na wschodzie Polski, moze sie wybierze zobaczyc Julcie :D
  22. Moja poprzednia kotka Sissi tez miala bialaczke. Chyba wiekszosc kotow teraz ja ma :-( Kot jakos sie trzyma do 5-6 roku zycia, potem moze byc roznie. U nas smierc Sissi nastapila nagle i gwaltownie. Po pracy pojechalam do weta, bo miala powiekszony brzuch, dostala zastrzyki, a w nocy odeszla. Boimy sie o Ryska, bo on sie z Sissi wychowywal. Rysiek skonczyl juz 6 lat.
  23. Dzisiaj bedzie Lusinda, na pewno zajrzy do Moni.
  24. Czekamy na wiesci, zdjecia i trzymamy kciuki za Dolarka :kciuki:
  25. Swietna Juleczka, ze tez nikt nie chce takiej fajnej sunieczki :-( Wymienie jej zdjecia na tablicy i wyroznie od nowa. Musi sie ktos zakochac w maliznie :kciuki:
×
×
  • Create New...