Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. Dla kota jakiś, ale większy. Czy jamnik się do niego zmieści?
  2. Czy ktoś w Lublinie ma pożyczyć transporter dla Jamnika???
  3. ulvhedinn: a czy u Ciebie jest miejscem, czy propozycja jest z tzw. awaryjnych? bo jeżeli jest, to chyba byłoby to najlepsze wyjście - i opieka super, domowe warunki, no i do Zuzi blisko. Lubelski hotelik jest typowo "klatkowy", więc Berusia czułaby się samotna tam... I czy Ty masz jakąś budkę? Bo ja nie jestem pewna, czy ona w mieszkaniu wytrzyma. Niewiele wiemy o niej, ale mam podejrzenia, że może nie umie zachować czystości w domu... Jeżeli nie u Ciebie, to poszukamy hoteliku może gdzieś koło Waeszawy, albo ten koło Krakowa... Zawsze to już bliżej do ZuziM. PS. Ja sfinansuję Berusi obróżkę i smyczkę. I też, w miarę możliwości, dołożę się do hotelu.
  4. ja nie widziałam dzisiaj boksia w boksach przy wejściu. nas boksio jest z tyłu schroniska, boks 28. leżał dzisiaj, nawet łebka nie podniósł :-(
  5. Ja dzisiaj się z Beruśką dłuugo wygłaskałam przez kraty. Była bardzo spokojna - podstawiała łępinę do głaskania i nie odchodziła, mimo, że było bardzo gorąco. Ona wcześniej w ogóle nie była głaskana, dopiero jak my ją znalazłyśmy w tym schronie. Tak bym chciała, żeby doczekała domku... Berusia dzisiaj:
  6. AlmaMater, pisałam do Ciebie PW, ale masz zapełnioną skrzynkę. Trzeba posprzątać :cool3:
  7. Musimy odwołać spotkanie dzisiejsze. Najprawdopodobniej spotkamy się w następną sobotę.
  8. Najukochańszy egzemplarz wujaszka na świecie!!! :loveu:
  9. śliczny z niego kawaler :loveu:
  10. Dziewczyny, zmieniłam tytuł. Popytam znajomych - może ktoś będzie jechał do tego Olsztyna z Lublina. I wtedy Jamnik pojechałby bez przesiadek. Przepraszam, że zaglądam rzadko, ale muszę niestety wyłączyć się z dogo na jakiś czas. Mam bardzo dużo pracy, muszę koniecznie ją wykonać, bo będę miała ciepło w robocie. Co do piątkowej podróży, tak jak pisałam w wątku boksi, piątek to właściwie jedyny dzień, kiedy ja nie mogę jechać. Spróbuję jutro dopytać się czy będę mogła się w pracy nie stawić, ale nic nie obiecuję.
  11. problem w tym, że kobieta podobno miała kiedyś boksera i zna tę rasę :roll: ja nie mówiłam jej, że słaby, bo tego nie wiedziałam, mówiłam, że stary i w depresji. zastanawiałam się, czy bokser jest dobry dla starszej pani, ale ona twierdziła, że jeżeli nie u niej, to u córki (49 lat) piesek będzie, no i że już zdecydowane są, żebym go nigdzie nie ogłaszała... no cóż, zdarza się... Maniuś szuka domku! Plastelino, dzięki za allegro!
  12. Berusiu, biegnij na górę!
  13. Wychodziłyśmy z nim dwukrotnie na spacer - potem był schowany. Nie zauważyłam żadnych przejawów agresji w stosunku do innych psów. Do ludzi również - jest miły, lubi głaskanki, ale - jak to u jamniora - zauważyłam u niego przejawy niezależności - tzn. nie jest taką maksymalną przylepą, jak to się czasem zdarza. Trochę sobie-panek:) Może Masza napisze coś jeszcze. Ja nie zauwazyłam żadnych zachowań, które mogłyby zwiastować problemy na gruncie jamnior-psy lub jamnior-ludzie.
  14. Beruśka w górę!
  15. [quote name='Bea1']gdyby ktoś dostarczył psiaki do Wawy to babat na pewno nie odmówi[/quote] no ja dostarczam, ja... może uda się coś wcześniej niż za dwa tygodnie?
  16. To, co ja mogę zrobić fizycznie, to zawieźć psiaki (boksię i jamnika) do Warszawy, jeżeli to w czymś pomoże. Z Warszawy chyba łatwiej psiaki zabrać do Wrocka. Nie mogę ich wyadoptować, z wiadomych przyczyn (Norbitko, może Ty - mieszkasz dalej i masz czyste konto :cool3:?) Jeżeli znajdzie się transport dla nich dalej - z Warszawy, to ja mogę do Wawy je zawieźć. Termin w zasadzie dowolny - oprócz piątku.
  17. [FONT=Arial Narrow]W górę dziewczynki!!!![/FONT]
  18. Beruśka, w górę! Słuchajcie, w związku z tym, że nie Berusia nie wymaga leczenia, fundusze na nią zebrane leżą na koncie. W związku z tym zastanawiam się na co je przeznaczyć - czy zostawić pewną sumę na podróż? A może przydadzą się innej bidzie (wpłacić na Alarmowy Fundusz?)?. Czekam na dyspozycje darczyńców.
  19. Je dzisiaj nie byłam w schronisku, była Masza4 z mamą (dalej nie jesteśmy wpuszczani do boksów :angryy:). Mam nadzieję, że będą coś wiedziały o jamnisiu - jeżeli jest na boksach, to na pewno go widziały, bo sprawdzały które pieski są jeszcze, a których już nie ma. Nasze relacje z kierownictwem są beznadziejne teraz, więc na pewno ta adopcja musi się odbyć bez nas - przez osobę trzecią. Obawiam się, że jak się wtrącimy, to znowu będzie jakieś zamieszanie....
  20. Ano jedna pani ponoć sprzedawała pietruszkę na targu, natomiast druga w swoim czasie, no zgadnijcie co? hodowała lisy :klacz: :klacz: :klacz: :angryy:
  21. Czupurki koffane, czemu nikt Was nie chce??? :placz:
  22. Jamniczek szuka domu :-( Już by pewnie był we własnym domku, gdyby nie ta... Skarżyła się dziewczynom, że patrzę na nią z pogardą :roll: A JAK MAM PATRZEĆ, NO JAK???:angryy:
  23. Ja oczywiście będę o 19.30. I wcześniej takoż :D
×
×
  • Create New...