-
Posts
3037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anielica
-
Bera jest na lekach, w poniedziałek kończy kurację, więc do poniedziałku trzeba czekać na decyzję szanownego doktora :shake: Potem być może będzie można ją zaadoptować, no ale będzie to wymagać kolejnej organizacji transportu. Niestety, Alfreda nie chciała słyszeć o wydaniu psa dzisiaj.
-
Dzięki :lol: Bera jedzie do domu tymczasowego do ulvhedinn, do Wrocławia. Domek na stałe daje zuziaM, być może już od końca sierpnia (buduje dom). Berusia jest leczona w schroniaku i obawiamy się, żeby jej się coś nie stało, dlatego chcemy ją zabrać wczesniej - właśnie do domu tymczasowego.
-
AlmaMater: czy można w Twoim mieszkaniu przetrzymać Berę? Bo nie wiem co robić a czasu jest mało.
-
plastelina: a po co Ty jedziesz do Warszawy? jako opiekun Bery na trasie Warszawa - Wrocław - Warszawa?
-
Rozmawiałam z Jo37, trzeba Berusię dowieźć do Warszawy na rano. Jo37 przydałaby się osoba, która pomogłaby w transporcie Bery, bo nie wiadomo jak będzie się zachowywała w samochodzie. Transport na trasie Warszawa-Wrocław i tego samego dnia powróct do Warszawy. My szukamy transportu do warszawy na jutro, wczesne rano.
-
Pies ma jechac jutro rano do Warszawy, więc miałby nocować jedną noc. Z Warszawy ma transport do Wrocławia.
-
Ano dzieje się... Nie wiem tylko jak z transportem do Warszawy... Trzeba zaraz jechac po sukę, a to ryzyko brać, jak transport się nie znajdzie...
-
Berusię wyadoptuje i przetrzyma Gosia, która opiekowała się bokserką i jamniorem. Teraz tylko droga do Warszawy. Na którą pies musi tam być?
-
Hej, jestem. Niestety w pracy a rano miałam jeszcze przeprawę z kotką po sterylce, której nie ma gdzie umieścić. Niestety po odebraniu telefonu padła mi bateria, więc nie mam tych numerów, które były podane. O której Berusia musi być w Warszawie? Dzisiaj schronisko do 16.00, więc jeżeli ma jechać rano, to musi być wyadoptowana przed 16.00. Ona nie ma szczepień, oprócz wścieklizny, a i to nie na pewno jest aktualne, więc nie wiem czy stefczyk ją przyjmie. Może u dziewczyn, które trzymały boksię i jamniora przenocuje. Ktoś musi ją też zaadoptować. Kurcze, telefon mi padł, nie mam ładowarki, więc nie mam kontaktu... Pogadam z Tiger, może któras z nas, albo obydwie pojedziemy z Berą, ale ona dopiero wraca - nie wiem czy dotarła już do domu z zagranicy, a ja mam taką sytuację, że moge odwołac wyjazd nawet godzinę przed...:shake:
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
on jest chudy, ale moim zdaniem, podobnie jak Norbitki, to nie jest tak tragicznie. mam wrażenie, że jak robiłyśmy mu zdjęcia wtedy, przed schowaniem, to był chudszy... trzeba go podkarmić, ale nie wydaje mi się, aby go jakaś choroba nękała. nie wskazuje na to jego zachowanie. jutro zobaczycie :cool3: -
Beruśka szuka transportu!
-
To bardzo wzruszające, że ludzie chcą pomagać, kupując cegiełkę... Czas kiedy Berusia opuści betonowy boks zbliża się wielkimi krokami! PS. Co do Tarnowa, to niestety od nas daleko i z Lublina nie jeździ się tam często (częściej Radom-Kielce, no i Warszawa). Także chyba byłoby trudno przez Tarnów :-(
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
jamniczek faktycznie wiercidupka. cały czas się kręcił - po samochodzie, później po mieszkaniu. na nas zwracał mało uwagi, więcej na zwierzyniec w klatkach - myszki i kosztniczki. bardzo był zafascynowany. mimo chudości, przystojny z niego koleś, ma grube łapki i śmieszną zmarszczkę na mordce :lol: jest łagodnym kawalerem, spokojnie można go brac na rączki, nosić. no ale w jednym miejscu długo nie usiedzi...:evil_lol: -
[LEFT]Cudownie, że dostała szansę! Ale ile jeszcze tych niezauważonych, zapomnianych, opuszczonych :-( Śliczna nieśmiała Zosia, co już z Berusią mieszka długo zostanie sama... Ehhh...[/LEFT]
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Pokazuj :mad: pokazuj, a czyja rączka Stefuni pomaga w tym procederze? :evil_lol: A potem wzystko na Stefcię zwalone, no no! :nono: :evil_lol: A swoją drogą wie dziewczyna co dobre. Grycan lody są mniamuśne :loveu: -
Super! :multi: Nie spodziewałam się takiego odzewu.
-
irmo, pociąg chyba odpada :shake: ona może się poważnie rozszczekać, a ją ciężko uspokoić, bo nie słyszy - tylko głaskaniem można próbować, a po podaniu środków uspokajających może różnie reagować. jakby usnęła, to ja nie wiem czy ją bym podniosła :cool3: na dniach wraca tiger, może razem coś uradzimy i przewieziemy sunię kawałek - może do Warszawy? Wrocław jest niestety bardzo daleko od nas - cały dzień drogi, a ja nie mogę wyjechać na dłużej niż 1 dzień...
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Na pewno w godzinach popołudniowych. Zadzwonię do kolegi tanitki jutro i dopytam dokładnie. Jamnisię wiozłam na godzinę chyba 16.00, więc pewnie i z boksią będzie podobnie. Trzeba ją szykować gdzieś tak o 14.00 myślę i niech dziewczyny nie przekarmią jej, żeby nie było problemów w drodze. -
BOKSIO - Stał się CUD !!!! Jest w nowym domku !!!!
anielica replied to Tiger's topic in Już w nowym domu
Jak byłam w schronisku w sobotę ten drugi boksio (nowszy) nie był wypuszczony na wybieg, tylko schowany w hali, więc go nie widziałam. Jak tylko da się zdjąć, to zrobię fotki. -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
No to damy radę. Umówimy się gdzieś na mieście na przekazanie transporterka. Potem ja umówię się z Jackiem na odbiór po weekendzie. I załatwimy sprawę:) -
Szczeknąć to sobie potrafi ta nasza Berusia, zwłaszcza w samochodzie. Trzeba by coś wymyślić na drogę, jak ktoś ją będzie wiózł. Bo przez kilka godzin drogi może nieźle dać w kość. Myślicie, że jakieś środki uspokajające wchodzą w grę???
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
No niestety... Szkoda, że nie wzięłaś transportera do Lublina. Właśnie dostałam informację, że jamniś może pojechać, ale musi być transporterek... Czy będziesz jeszcze w Lublinie - jutro lub w czwartek?? -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jutro o 10.00 wiozę AlmaMater do schroniska. Myślę, że nie powinno być problemów - on jest do adopcji przecież. Ale trzeba czekać, aż go będziemy miały w rękach i poza schronem. -
Już zmieniam tytuł wątku. I ja mam nadzieję, że dla Berusi znajdzie się szybko transport. Myślę, że trzeba znaleźć fikcyjną osobę do podpisania papierów, bo u nas raczej krzywo patrzą na osoby adoptujące na odległość, więc trzeba dmuchać na zimne - żeby się kierowniczki "dla dobra psa" nie postawiły. A potrafią...
-
ze schodami myślę sobie poradzi, ona fizycznie jest sprawna i "kumata" jak na swoją sytuację. odważnie idzie przed siebie, nie jest lękliwa, jak się ją poprowadzi, to będzie szła.