-
Posts
32787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by andzia69
-
z maluchów czarno białych wyciągnięto ze 100 kleszczy - małe, duże, napite, jeszcze nie napite :( Pani Basia mowila, ze takiej ilości na psach jeszcze nie widziala. Mam nadzieję, ze im nic nie będzie :( Sunia ma problem z okiem - może się gdzieś nadziała na coś - łzawi jej i ma czerwone. W przyszłym tygodniu podjadą do weta - jak nic się nie podzieje to zostaną zaszczepione. Tylko teraz - jak sie zaszczepi to trza będzie odczekać ze sterylką, no ale może to dobrze, bo one troche takie marniutkie i chudziutkie - po psie nie widać, bo ma trochę futra. Psiak młody - 1-2 lata max, sunia starsza - ok 4 lat.
-
Żabuś znalazł domek - nawet z kotem :) I cały czas wchodzi pani na kolana :) Z wykopków z lisiej jamy są 4 szczyle- 1 czarny podpalany, czarno biały i 2 beżowe - o ile dobrze zapamiętalam :) 5 wcięło, jutro tam chłopak pojedzie i będzie szukać dalej. Wykopki 3 m. długości i 1,5 m w głąb. A działkowe - piesek kudłaty i sunia ala ratler - zdjęcia na razie byle jakie:
-
maluchy z działek złapane - kudłate do piesek, krótkowłosa - sunia - pojechały do Rytlowa - do Magdy - bo o tej porze to tylko to nam pozostało - dt brak A w okolicach Rytlowa dla odmiany wyciągali maluchy z lisiej jamy - sztuk 4 - też pojechały do Magdy :( a u niej naście psów czekających na adopcje, a wszystko ona sama utrzymuje :(
-
tak, po łapach i po pysku :( on był wsiowy burek :( do kojca wchodzi jak do siebie...no i ma zlamane żebro - ale już zrośnięte, pewnie mu ktoś przywalił a ta Twoja to przypomina mi kaukaza z uszami na amstaffa :) ps. nie wkurwia was ten regulamin na caly monitor czy tylko ja tak mam, ze go muszę przewijać ????
-
z ta bidą sytuacja jest..skomplikowana :P tzn. ja kurna coraz mniej rozumiem ludzi :( Napisałam do założycielki wydarzenia o psach: https://www.facebook.com/events/1771508339744901/ " Hej. Marta - czy mogę załozyć wydarzenie Murzynowi osobno? Nie wiem, czy czytałaś co pisalam o dt/operacji itd. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie założenie mu osobnego wydarzenia, żeby ew. zebrac deklaracje ile kto może dac i zobaczyć, czy by się udało. Jak myślisz? " odpisała mi tak: " Anitko wysłałam klisze do Anety do Warszawy ma sie konsultowac z ortopedą w sprawie Murzynka ! Kochana Murzynek sie tak urodził i nie wiem czy jest sens operacji ,bo nie były jeszcze te łapki z nikim konsultowane ! Ale moim zdaniem to on sobie bardzo świetnie radzi ,czy potrzebna była by tu operacja i dostarczenie psu dodatkowego bólu ! co innego jak by to było złamanie i żle zrośniete ! Ale nie moge sie wypowiadac póki nie skonultowane bedzie to z lekarzem ! " ja: " a kiedy będzie coś wiedziała? on moze i sobie świetnie radzi, ale dla większości ludzi to kaleka - ja wklaiłam odp, od lekarza ortopedy tam na watku. " " Po świetach ma się z nim konsultowac ! kochana to nie jest na już ! Piorytetem jest je odkarmienie ,odrobaczenie i zaszczepienie a pózniej na spokojnie mozemy rozważac rózne opcje jak mu pomóc ! " a na wydarzeniu napisałam, ze mam weta, ktry się podejmie operacji i po 15.04 mam dt płatny, który się nim zajmie...no ale jak grochem o ścianę - priorytetem jest odkarmienie !!!! ręce mi opadły :( no przecież nie będę kopać się z koniem, tylko psa mi strasznie żal, a one jak oszołomy swoje...i wstawiały 1 dzień karmienia, 2,3...fafnasty :( szkoda gadać. i jak na razie nie widzę, zeby się "skonsultowaly" :(