-
Posts
1114 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SAWA
-
OJ ,tak znam to .Hodowla może być wzorowana na zachodnich ,ale powinna też być wzorowana na tych ,gdzie w jednym miejscu nie ma zbyt wiele psów .Myślę ,że mądry hodowca sam zobaczy iż większa ilość psów uniemożliwia prawidłową socjalizację i odpowiedni kontakt .Ja mam kilku podhodowców i to jest doskonałe rozwiązanie dla większych hodowli .
-
Nie, nie jestem dystrybutorem PROFormance .Karmę sprowadza firma WICKO i jest to firma mojego męża .Mamy od ponad 20 lat hodowlę ONków i jeszcze w między czasie dodatkowo były inne rasy .Z myślą właśnie o naszych psach wpadliśmy na pomysł importu do Polski dobrej karmy ,takiej jaką będę mogła dawać swoim psom ,bo od wielu lat karmię tylko suchą karmą i ten system karmienia bardzo mi pasuje. Nie zajmuję sie ani sprzedażą ,ani nie interesuję się tym. Natomiast o karmach wiem sporo ,a o PROFormance chyba najwięcej ,bo karmię od bardzo dawna tylko PROF...
-
No tak ,to jest problem .Jeśli boisz sie utuczenia ,to zdecydowanie polecam Maintenance ,ale musisz obserwować sucz ,czy to zalecane dawkowanie nie będzie za wysokie ,jeśli zobaczysz ,że suczka trochę nabiera ciałka ,to zmniejsz dzienną porcję.
-
KAŚKA ,w 100% zgadzam sie z twoimi wypowiedziami ,ale czasem już sił brak ,jak klepie się ludzom przez telefon ciągle tą samą gadkę .Czasem argumenty do ludzi nie docierają ,a czasem nawet docierają ,a i tak kupią bez papierów ,bo taniej. Są momenty ,że już gadać mi się nie chce i nie mam siły na wykłady ,ale właśnie w młodych kynologach jest ogromny potencjał sił i zaangazowania i to w nich nadzieja ,że zmienią poglądy na temat kupna psa rasowego ,a nie rasopodobnego. Walczie i gadajcie wszędzie gdzie tylko można i namawiajcie tych biednych na branie psa ze schroniska ,a nie kupno kundelka rasopodobnego. Pozdrawiam gorąco wszystkich młodych i cierpliwych.
-
PROFormance Maintenance ma 21%białka i 12%tłuszczu ,a wartość energetyczna - 3900kcal/kg. Jest to formuła dla psa domowego (w okresie letnim też dla ogrodowego)spokojnego ,o normalnym temperamencie ,wychodzącego na codzienne wybieganie (spacerki) . Dzienne dawkowanie Maintenance dla psa o wadze 35 kilo ,to 340 gram. PROFormance Adult ma 26%białka i 18% tłuszczu ,a wartość energetyczna - 4190 kcal/kg. Ta formuła jest polecana dla psów aktywnych ,sporo biegających i ruchliwych .Może być dla domowych i ogrodowych . Dzienne dawkowanie Adulta ,dla psa o wadze 35 kilo,to 315 gram. PROFormance Pro Power ma 30%białka i 20,2% tłuszczu ,a wartość energetyczna - 4310kcal/kg. Jest to formuła zalecana dla psów pracujących ,mocno trenujących ,lub takich jak ma Drabster . Doskonała w okresie zimy dla psów ogrodowych ,suk w ciąży i karmiących . Dzienne dawkowanie Pro Powera ,dla psa o wadze 35 kilo ,to 305 gram . Agnes ,mam nadzieję ,że dokładnie opisałam to co Ciebie interesuje ,a jeśli masz jeszcze jakieś pytania ,to bardzo proszę . Pozdrawiam.
-
O ,ale fajnie ,to jakieś pieski biorące udział w zawodach są na PROFormance? Pośrednio dotyczy to karmy ,ale jestem bardzo ciekawa na jakich zawodach pieski startują i z jakimi wynikami ? Pochwal się co to za cudeńka są . Pozdrawiam.
-
To też dobry system ,ale ja jestem sklerotyczka i wolę jak w żarciu już wszystko jest .Bywało tak ,że rano dawałam psu witaminki ,a po południu juz nie byłam pewna ,czy te witaminki dałam i liczyłam tableteczki ,czy się zgadza .Potem miałam kartkę i stawiałam plusik ,że dostały ,ale takie coś jest cholernie upierdliwe .Teraz mam wszystko w nosie i nic ,a nic psom nie dodaję ,a tylko reguluję (zapotrzebowanie psa) odpowiednią formułą karmy.Jest to niesamowicie wygodne i nie mam stresu ,że coś nie tak .Psom też to służy .Mam teraz zostawionego psa w wieku 6,5 miesiąca i kapitalnie się rozwija bez wapna i witamin.Rośnie spokojnie i nie ma problemów z trawieniem ,choć po kościach cielęcych miewa zatwardzenie ,albo luźniejszą kupę ,ale to tylko po kościach.To ten głupek co skacze w awaracie.:multi:
-
To ,że się krztusi ,to nie problem ,bo musi się przyzwyczaić i zacznie jeść spokojniej.Arion dla mnie to jedna z tych tzw.badziewiowskich karm:lookarou: .Znajomi karmili przez kilka miesięcy , w okresie kiedy psy jadły tylko ariona ,to wyglądały źle i miały problemy z układem trawiennym ,ale w połączeniu z gotowanym jedzeniem ,plus witaminki ,to całkiem dobrze na tym było .Jednak po podliczeniu kosztów takiego mieszanego żarcia i witamin ,wyszło im drogo .Dzienny koszt utrzymania psa był większy od kosztów karmienia super karmą.:eviltong:
-
Na tym chicopee ja też się przejechałam .Cała kolekcja piesków z worków fajna ,ale karma do d.... . Po niej kupy były OK ,ale nic po za tym .Włos słaby ,chude ,a szczeniaczkom musiałam dodawać suplementy ,bo na łapkach siadały. Byle jaka ta karma ,no ale i cena byle jaka.Eukanuba to już nie to samo co robiona w USA ,a Royala nie cierpię ,a odkąd produkuje ją ten sam co pedigree ,to całkowicie straciłam do niej zaufanie. Z karm jakie jestem pewna ,to PROFormance ,Eagle Pack, Nutro Choice ,no i jeszcze (ale nie dla wszystkich )Nutra ,a jeśli to Gold.
-
Ja znowu jakaś inna jestem i wolę dawać jedną firmę ,bo jak coś się dzieje ,to wiem ,że nie od jedzenia. Owszem lubię zmieniać smaki na inne formuły ,ale jednak jednej firmy.Ostatnio moje psy zajadały się kocią karmą i tak jak im to smakowało ,to faktycznie aż przyjemnie było popatrzeć .Michy tylko latały ,a papieroska nawet do połowy nie wypalałam jak już zbierać puste i dokładnie wylizane michy trza było. Może to przez takie coś co kiedyś dawno temu miałam ,że moje jeszcze inne ONki (bo dawno to było) miały ciągle od nowego jedzonka sranko i wtedy dietetycy przekonali mnie ,że psom nie trzeba zmieniać jedzenia ,bo wcale nie wychodzi im to na dobre.Teraz mam taką właśnie zasadę i muszę powiedzieć ,że odpukać ,ale faktycznie nic ,a nic się nie dzieje ,a byki zdrowe jak tury .Odmianą są kostki cielęce i czasem jogurt.:p
-
Dodając jeszcze parę słów do tematu żywienia ,to ktoś czytający ten wątek od dechy do dechy sam wysnuje wnioski jak ONki są karmione .Dla mnie ,sprzątającej codziennie kojce jest to sprawa bardzo istotna co moje psy jedzą i myślę ,że wszyscy mający kojce borykają się z tym co psy wydalą.Istotna jest wielkość i zapach ,oraz wygląd wydalanej strawionej karmy .Będąc u wielu właścicieli czołowych hodowli w niemczech mogłam zaobserwować ,czym karmią swoje psy i muszę powiedzieć ,że raczej nie dawali niemieckich karm ,chyba ,że tym starym i nie wystawowym psom .Nawet jak oficjalnie reklamowali jakąś karmę ,to nie było to jedyne jedzenie ich psów.Często było rozgraniczenie na te wystawowe i one jadły drogą lepszą karmę i te stare ,lub nie wystawiane i te jadły gorszą i tanią karmę (innej firmy) Ja osobiście byłam tym zszokowana ,bo dla mnie rozgraniczanie psów na lepsze i gorsze jest czymś okropnym .Wszystkie psy powinny dostawać karmę tej samej klasy ,bez względu na trofea wystawowe.Wiadomo ,że karma powinna być dobrana do psa ,jego zapotrzebowania ,ale nie do jego urody .Jeśli jakaś hodowla daje Royala wystawowemu psu ,a innemu Pedigre ,bo jest stary ,albo nie wystawowy ,to jest straszne ,ale niemcy bardzo często traktują psy jak świnie (aby więcej zarobić) Dbałość o warunki ,czystość w kojcach jest jakby obowiązkiem i w innym przypadku zaraz by taki hodowca nie wyrobił finansowo na kary ,a i hodowlę musiałby zlikwidować. U nas jeszcze nie ma takich prawnych możliwości ,aby hodowcy naprawdę się bali i musieli spełniać podstawowe warunki higieny i dbałości o psy. Jest sporo hodowli karmiących byle czym i byle jak ,a psy trzymają w oborach po świniach w smrodzie i syfie .Nie ma na nich bata ,a klienci często kupują szczeniaczki z litości ,bo warunki w jakich są te psiaki ,to tragedia. Jestem na to wszystko wściekła i bardzo zazdroszczę zachodnim krajom tych rygorystycznych przepisów dotyczących hodowli zwierząt (wielkość kojcy ,czystość w nich ,usytuowanie ).
-
No i oczywiście PROFormance :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :multi: :multi: :multi:
-
A może ktoś mądry przetłumaczy dla tych co nie bardzo kumaci w angielskim?:cool3:
-
Wiesz ,właściwie ,to większość karm dla otyłych piesków jest z małą zawartością białka i tłuszczu.Pies przecież powinien chudnąć ,a nie zagłodzić się ,więc taka optymalna ilość białka to w granicach od 15% do 20% ,a tłuszczu od 7% do 10% .Trzeba tylko dobrać taką karmę jaka będzie psu pasować i nie dokarmiać go między posiłkami :mad: ,ani nie dawać tuczących smakołyków:shake: .Pies powinien systematycznie mieć zwiększany ruch i jeść dobrą karmę po to ,aby nie opadać z sił i nie nabawić się anemii.Ja już wcześniej pisałam o doskonałym skutku odchudzania psa na karmie PROFormance - Low Fat ,ale jest na rynku sporo karm i można coś dobrać dla psa.Podstawą jest konsekwencja ,dobra jakościowo karma i ruch .Efekty takiej diety murowane .:multi:
-
Ja melduję ,że też czytam i to z wielką ochotą .:loveu:
-
W takiej sytuacji doradzam podać karmę przed samym wyjściem na spacer ,ale karmę namoczoną ,tak aby psiaki były nasycone.:evil_lol: Porcję dzienną nisko białkową i tłuszczową ,podzielić na tyle razy ile psy wychodzą na spacer bez smyczy i może wtedy nie będą z nich takie śmietniczki.:mad:
-
Kurka wodna ,czy wszyscy ONkarze w podeszłym wieku muszą być kalekie? Cholera jasna ,to już jakaś norma ,że my jacyś pokręceni niewyżyci ,a na stare lata kuśtyk ,kuśtyk o laseczkach.:shake: Najgorsze jest to ,że jak człek młody ,to nic ,a nic nie myśli i nawet rady rodziców nie pomagają w tej beznadziejnej głupocie ,a potem tu strzyka ,tam strzyka.:-(
-
Oj tak ,znamy z autopsji:evil_lol: .Paznokietki ,to można mieć tylko tipsy ,ubranie ,to najlepiej stare szmaty ,a buty ,to tylko filcaki ,abo kalosze .Oj biedne my kobity owczarkomanki.To są te złe strony bycia ONkarką ,ale za to jaka radocha jak kundle nas wytargają po błotku ,jak nam rękawek nadgryzą w szaleńczej zabawie ,jak uwielbiają z kłodą wpadać między nogi ,oj jak fajnie paniusia zalicza glebę ,a one takie wtedy radosne i całują swoją kochaną pańcię ,bo przecież plackiem na ziemi i dostępna cała gęba.Oj jak ja kocham ONki :loveu:
-
Do powieszenia ,jak pety wyjdą:evil_lol:
-
No wiadomo ,ratownicy i służbowe .To jest podstawowe motto i cel .:lol:
-
Dlatego napisałam ,że cena szczeniąt powinna być taka sama ,bo nigdy nie wiadomo jak się dany szczeniak rozwinie.Jeśli jest wadliwy ,to już pet i powinien kosztować zdecydowanie mniej .Nikt nie zna lepiej szczeniąt niż hodowca ,bo on je obserwuje i widzi jaki mają temperament i psychikę .to powinno być najistotniejsze przy pomocy w wybraniu szczeniaczka .Jeśli ktoś chce na wystawy i szczeniak zapowiada się świetnie ,to i tak nie ma gwarancji ,że wyrośnie na Championa.Zawsze powinno się uświadomić nabywcy jak potrafią pieski się rozwijać i pewne rzeczy można przewidzieć ,ale natura potrafi płatać figle.Podstawą jest kontakt z właścicielami ,nawet jak wystąpią problemy ,a nawet wtedy jest to konieczne .Trzeba wspierać ludzi nie tylko jak są zadowoleni z psa ,ale też jak coś jest nie tak. Doświadczony hodowca wiele może przekazać wiadomości o danej linii psów i potrafi doradzić jak postępować z danym psem.Zna dobre lecznice i zakłady szkolenia (lub inne )potrzebne dla danej rasy. Kontakt i jeszcze raz kontakt z nabywcą ,to powinno być regułą ,a nie wyjątkiem. Pozdrawiam.
-
No i sama widzisz ,że Dnojek nie jest wyjątkiem .:evil_lol:
-
No właśnie ,to jest plaga i taka Migotka jest tego dowodem. Szkoda ,że ludzie są tacy wredni ,a inni naiwni .Niestety ja też zaliczam się do tych naiwnych wierzących ludziom.No ,ale z drugiej strony ,to jak żyć bez zaufania do ludzi ?
-
Oczywiście ,ale ja dałam tu przykład ludzi czekających długo na szczeniaka ,więc nie z ogłoszenia ,czy z przypadku .Wiesz dla mnie jako wieloletniego hodowcy najistotniejsze jest właśnie odpowiednie dobranie szczeniaczka do właściciela i często nabywcy zdają się na moją pomoc .Cena szczeniaka powinna być w miarę taka sama .Ja zrozumię mały upust na karmę ,lub szczepienia ,ale w taki sposób postępować z nabywcami ,to nie fer .Dla przyszłych wystawców nawet sprzedam psa na raty ( jak jestem pewna tych ludzi ) bo przecież nie łatwo o klienta na wystawy. No ale cóż życie jest jakie jest i to co napisałaś ,że są ludzie i ludziska.:angryy:
-
Z mojego doświadczenia wynika ,że częściej załatwiają się te bardziej nerwowe i ruchliwe .Moje dostają karmę w tym samym czasie i często o tej samej porze załatwiają się ,ale w okresie intensywnych treningów robią kupy 3 razy dziennie ,a normalnie 2 razy .Po karmie zawsze będą większe kupska niż po gotowanym jedzeniu i to jest całkiem normalne.Oczywiście jakość karmy ma też ogromny wpływ na ilość , wielkość i jakość kup.Ja osobiście sprzątam kojce i codziennie widzę jak się załatwiają .Mam też porównanie karm ,bo po kupskach idealnie widać jak psy trawią i przyswajają karmę. Jeszcze ma wpływ organizm i tu nie można psu podawać karmy wg.zaleceń producenta ,bo jednemu np. 30 dk dziennie wystarczy ,a inny na tej dawce będzie szkieletorem.Trzeba obserwować psa i dawkować karmę wg.jego indywidualnych potrzeb.Ja jak widzę ,że dupsko jakiejś rośnie to zmniejszam dawkę ,a jak za chuda to zwiększam i dzięki temu ,cały czas utrzymuję je w idealnej kondycji .