Jump to content
Dogomania

14ruda

Members
  • Posts

    1626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 14ruda

  1. Poza tym pies nie potrzebuje mieć dzieci.Czesto ma przez niedpowiedzialnosc wlaściciela.:angryy: Jeśli rozmnaża sie rase to po to żeby ją ulepszyc:cool1:.A zeby ulepszac trzeba spelniac kryteria ,o których pisała dorplant i trzeba posiadac ogromną wiedzę.Pseudohodowcy urzadzają sobie loterie kryjac suki:mad:.Nie wiadomo co wyrośnie z takiego szczeniaczka.:roll: Ja mam sucz z rodowodem:razz:.Wysterylizowaną:p.Ludzie pukaja sie w czolo,że nie chciałam mieć szczeniaków po niej.:shake:
  2. mch-chlapanie woda oczywiscie jest najlepszejsze:cool3:.Najlepiej w jeziorku,moze byc takze z kałuzy,moze być z kranu lub prysznica.ewentualnie wystarcza spuszczenie wody w toalecie.:diabloti: Fajne jest także błotko,piasek,a teraz liiiistkiiii.Sama noga tez wystarczy zeby sie nakreciła.:cool1:
  3. [quote name='ayshe'] doprowadzaja mnei do rozpaczy krecac sie wokol mnie, ,wyrywajac mi jakas trawke albo listek tuz spod nog[to chita]co powodujenotoryczna utrate rownowagi przeze mnie,lub gapienei sie ciagle na moje buty.[/QUOTE] Czyli to normalne w swej nienormalnosci?:cool3:hurra!!!!!!!:multi:Bo mnie do szału doprowadza ryj na butach,bo może kopnie sie szyszunia,kamyczek albo listek:mad:Wczoraj 3 godzny łaziliśmy po lesie.Sucz zamiast sie delektowac lasem i biegać szła przyklejona do wszystkich po kolei-bo wszyscy oprócz mnie to jednak kopnom szyszunie i musze ich opierniczac:diabloti:.Bo to okropnie natretne czasem es.:evil_lol:I można siem wywalić:evil_lol:
  4. testy jak najbardziej.Powinno byc także wymagane wyszkolenie.przecież to psy użytkowe:cool1:.Niestey popularność rosnie.Ludzie chca mieć przytulanke dla dziecka z reklamy papieru toaletowego:roll:.A potem jest rozczarowanie,dziecko posiniaczone zalane niespożyta energią psa:diabloti:,chata zdemolowana i zdziwienie cemu ten pies nie lezy i nie daje sie mietolic godzinami jak pokazuja w tv?:diabloti:
  5. I szkol tu owczarki pozytywnie:evil_lol:No jak ja użyje takowego słowa suczydlo wie,ze żarty sie skończyły:mad:( jak np.bawi sie w berka ze mna kiedy ja sie z nia wcale nie bawie:cool1:).
  6. Połeczeństwo idzie na ilość a nie jakosc.Mozna wydac 600 zł i miec psa "rasowego',worek pedigree,posłanko,miseczki,smycz,obroże...:diabloti:Wiec poco wydawac 2 tys i miec tylko psa z papierem skoro papier słuzy tylko do wystaw a my nie bedziemy wystawiac.:p Ludzie,z którymi rozmawiam sa w szoku,że mam suke z rodowodem i ją wysterylizowałam:roll::evil_lol:A z kumpela,która ma psa żartujemy już,że załuję sterylki,bo bysmy sobie założyły interesik:diabloti:A ludzie pukają sie w czoło,że tego nie zrobiłyśmy:shake:
  7. [quote name='Ewa i flatki']Niestety niewiele trzeba :shake: Dla psow urodzonych po 1 stycznia 2006 roku wymagane jest przeswietlenie bioder. I to wszystko, zadnych testow psychicznych ani wyszkolenia w zakresie PT :placz: A hodowlanke, jak sie uprzesz, to i z koza zrobisz :oops:[/QUOTE] Tymbardziej nie dałabym zarobić pseudohodowcy:shake:
  8. [quote name='Ewa i flatki']No, i teraz Ruda14 mimo, ze mieszka w Zielonej Gorze i nie ma labkow, ani -tym bardziej - ich nie hoduje, czyli tak samo, jak ja, zostanie posądzona o wspolne interesy z pania Monika. [/QUOTE] :evil_lol:pewnie tak:razz: A co co hodowli ogółem i r=r.:cool3: nigdy niepotepiałam psów z pseudohodowli ani nie atakowałam nikogo,bo zasilił konto psudohodowli.Wszyscy tłumaczą takim osobom,że lepiej kupić psa z metryką,bo jest mniejsze ryzyko chorób,potarganej psychiki,itd.A ja chciałabym poruzyć inną kwestię.:cool1:Wiemy,że w psudohodowlach trafiaja sie okazy zdrowia,a w hodowlach osobniki chore.przyroda. ALE:p.Prawdziwa zarejestrowana hodowla powinna miec na celu nie rozmnażanie dla samego rozmnażania.Po to hoduje sie daną rasę,aby dzięki łączeniu róznych pul genowych rasę tą ulepszyć pod wzgledem wyglądu,psychiki i użytkowości.Takiej hodowli nawet jesli sprzedaje szczeniaka po 2 tysiace tak naprawdę zwraca to koszt poniesiony za np.podróż do reproduktora,weta,specjalistyczna karme,td. Jaki cel w rozmnażaniu ma pseudohodowca?bo chyba nie ulepszenie rasy skoro jest zielony z genetyki:roll:.no i ci rodowodowi rodzice.Zenada.Czesto taki rodowodowy rodzic nie został dopuszczony do hodowli,bo ma wykluczające wady.Albo włascicieowi nie chce sie robic hodowlanki. Pseudohodowca rozmnaża by zarobic,sprzedaje byle gdzie i byle komu:mad:.A skoro sprzedaje-ma zysk produkuje dalej:angryy:.Tylko nikt nie pomysli o th sukach rodzących miot po miocie,wygladających jak wraki w wieku 4 lat:placz:.ciązą i wykarmienie młodych to dla suki ogromny wysiłek.jeszcze nie zdąży sie pozbierac do ładu po młodych i znów sa następne.:shake: Wracając do labów.Co trzeba zrobić by lab dostał uprawnienia hodowlane.Czy oprócz wystaw jest wymagane ukończone jakieś szkoleie jak przypadku ON? pozdrawiam:p
  9. U mnie tyż juz działa normalnie:multi:i nawet szybko:razz:
  10. [quote name='Anka i Leon']Niezrównoważona osoba,twierdzisz?Mój pies nie jest przynajmniej zamykany w klatkach o wymiarach metr na metr,tylko traktowany ,jak członek rodziny![/QUOTE] Mniemam,iż chodzi o kennel klatki:lol:To azyl dla psa,a nie więzienie o ile jest nauczony do czego taki kennelik służy.:razz:
  11. Tak sobie czytam,widzę,że temat umilkł,ale sie wypowiem:cool1: Nie mam laba,nie znam hodowli labów i w ogóle:pALE. napadanie na hodowle i p.D.uważam za nie ładne.Obwinianie jej o dysplazje psa koleżanki też.Swoją droga dlaczego koleżanka sie nie wypowie:roll: W każdym razie do sedna. Sama mam dysplastyka z rodowodem:loveu:.Mnie także zapewniano,ze pies bedzie zdrowy.A nie jest. Po1.jest tez w tym trochce mojej winy,bo pies w naintensywniejszym okresie wzrostu sobie zaszalał z moim głupim przyzwoleniem.:oops: po2.u psów po rodzicach,dziadkach,pradziadkach wolnych od dysplazji MOŻE urodzić sie szczeniak predysponowany do tego schorzenia:cool1:.I często zdarza sie,że dysplazja wystepuje.To genetyka,bardzo zawiła sprawa.I nawet najlepiej dobrana para hodowlana moze dać potomka z dysplazją.:razz: O ilu nawet nie wiemy?Bo przecież nie wszyscy prześwietlaja swoje psy jeśli wszystko jest w porządku. p.D.mówiąc,że jej szczenieta są wolne od dysplazji miała pewnie na mysli dobre skojarzenie psów z HD A,których rodzice,dziadkowie...również mają HD A. Zastanawia mnie tez co skłoniło koleżanke do prześwietlania 7-8 tyg szczeniaka?Czy szczeniak miał problemy z chodzeniem,wstawaniem,bieganiem?Bo jesli tak to dlaczego kupila takiego szczeniaka?Nie wierze,że hodowca wyniósl go na rękach,wziąl kase izamknął drzwi.:cool3: Pozdrawiam:p
  12. [url]http://allegro.pl/item271847732_tresura_owczarka_niemieckiego_1922.html[/url]:cool3:
  13. [quote name='saJo']Pamietaj, zeby wymagac przyniesienia pilki az do Ciebie, dla wielu psow chec zabawy jak i chec posiadaia jest rownie duza, podchodz wtedy takie niezdecydowane, przyniesc, nie przyniesc, czesto przewodnik sie irytuje i sam podchodzi ten krok, dwa do psa. Wiec pies w koncu przestaje donosic pilke, bo po co skoro ktos po pilke przyjdzie. To pies, do ostatniego kroczka ma przyniesc pile. Z czasem powinna donosic lup sama, bez polecenia.[/QUOTE] czyli ma przyniesc tak zebym sobie tylko wyciagnela reke?A mam stac w miejscu czy moge sobie chodzic(wtedy za mna biegnie).Niestety podchodziłam do niej te 2 kroczki i tera mam(ja to uwiebiem sobie komplikowac zycie).A jak ja zachecac do podejscia oprócz drugiej piłki/smakola,?Co robic kiedy mnie zognoruje?
  14. [quote name='saJo']14ruda Dla niektorych psow, sama pilka nie jest nagroda, tzn jest, ale najfajniejsza nagroda jest zabawa ta pilka z przeowdnikiem, dlatego przylaza i oddaja pilke, zeby sie dalej bawic....a biedny przewodnik ja wyrzuca, i wyrzuca, i wyrzuca, a upierdliwy pies dalej ja przynosi, i przynosi, i przynosi ;)[/QUOTE] Tinu przynosi jak ja se ide w druga strone i wychodzi,że pilka sama sie nie rusza:)Ale to takie podchodzenie na metr i jakby podawanie piłki do reki,ale z takim dystansem.Staram sie żeby kazde bliskie podejście jej sie opłacało i nie zabieram jej nagrody tylko wymieniam na cos.Tak żeby kojarzyła podejscie z dalszym ciagmiem zabawy.Moze sama dojdzie do wniosku,ze to jej sie bardziej opłaca i nie bedzie juz zwiewac(czy owczarki potrafia dochodzic do wniosku?:) )
  15. [quote name='marmara_19']hehe no mnie korci zbey psom nower rogzy zafundowac albo nowa klatke Wiagrze... ale mam jedna pare spodni kupiona ponad rok temu taka hmm ladna, niezniszczona, a drugie by sie przydaly.. bo psie mam;p no a spodnie kupie a takie ze 140zl kosztuja;/mboszze a pozniej bede na rogzy odkladac;p[/QUOTE] ja tam mam dobra mamunie co mi zafundowała kurteczkie zimowa:) I psiapsióle co mi podarowała ciepła kurtkie "psia".Po jej TZ,troche duza ale grunt,ze mozna ja faflac,brudzie...:)
  16. [quote name='nenemuscha']Ruda...aportowanie a zabawa z piłeczka to dwie różne sprawy.. [/QUOTE] Włąsnie o to mi chodziło.:)Wiem,że aport to praca.;)Czyli przynoszenie piłki jako nagrody nie jest konieczne?Bo my w nagrode przeciagamy sie i szarpiemy piłka(po upolowaniu),potem wymieniamy piłke na druga albo na smakola.czysta zabawa.Ale naogladałam sie psów,które z łupem podbiegaja i oddaja i mysałam,że tak trzeba.A to wystarczy,że ona osiągnie swój cel czyli nagrode w postaci piłki czy tak?;) Człowiek mysli,że duzo wie,a nie wie nic.Dzięki. W ogóle to postaram sie jutro ngrac filmik i wrzucic.jak TZ mi aparat pozyczy od rdziców i pojdzie ze mna na łaczke:)
  17. U nas śniegu ni ma.Ma padac w nocy podobno.nie lubiem zimna,ale czekam niecierpliwie,bo tinu prawdziwego sniegu nie widziała jeszcze biedne dziecko.W tamtym roku nie było zimy. (a w ogóle ani emotek wstawiac nie mogem,ani zdiec,ani szybkiej odpowiedzi-CO JEST?????)
  18. To ja jednak nie bede pozwalała na siebie skakac. A czy istnieje powiązanie miedzy przynoszeniem łupu a aportu?Gdybym uczyła teraz aportu(od konca tak jak piszecie) to ma to jakis sens kiedy piłki pies nie oddaje tylko siada metr przede mna albo wypluwa pod nogi? Oczywiscie przy aporcie bede stosowac inne komendy. (pytanie bez sensu-ona i tak zwieje z aportem:) )
  19. [quote name='marmara_19']oo z tym skakaniem przy do mnie trzeba uwazac;p ja cekina nauczylam nagradzaniem po do mnie skakanie.. i sie zauczyl i teraz jak jest "podniecony" i chce pilke to skacze, albo lapami sie opiera o mnie;p[/QUOTE] no właśnie.Dlatego wole narazie nie szalec z ta metoda:)No nic.najważniejsze,że cos tam powoli swieci w psiej mózgownicy.Moze nam sie powolutku uda zmniejszyc ten dystans.Licza sie checi.:)
  20. Człowiek to sie ciągle uczy jednak i stąd moja kolejna enta wątpliwośc. Pisałam,że mam problem z "do mnie" ,bo jest dystans pomiedzy nami. Wymysliłam sobie,ze zamiast katowac ciagle do mnie ,które i tak sie nie poprawia robie teraz inaczejCwiczymy na smyczy 1,7 m.Gdy aicha odejdzie n wyciagnieta smycz wołam do mnie.kiedy jest blisko cofam sie do tyłu powolutku z płka pod szyja,czy smakolem czy lisciem(listki sa super!)i wtedy ona ładnie siada blisko i wtedy nagroda. pozwalam tez na siebie wskakiwac i pracujem nad zjazdem z panci do ładnego siad.tlko czy ona sie potem oduczy opierania sie o mnie i zrobi samo siad przede mna? bardziej premawia do niej to cwiczenie na smyczy.chce najpierw to wypracowac a potem próbowac z łupem.Bo skoro zepsułam to tera mam 3 razyw wiecej roboty.kombinuje jak kon pod górke. A z łupem to jest tak,że cwiczymy na lince i kiedy upoluje to ja lonzuje.po kilku próbach zauwazyłam,że ona zawęża kółko(bez przymusu,przyciagania) i zdarza jej sie podbiegac. Moze ja za szybko wymagałam przyniesienia łupu?W koncu to nie zabawa w aport tylko nagroda,która trza upolowac i sie nia chwile nacieszyc zanim odda sie pańci. Nie wiem czy dobrze wymysliłm,ale czekam na rady.
  21. Niee:evil_lol:to był koniec lipca.ja wtedy sie nie kąpałam,bo ja musze miec 40 stopni w jeziorze,a co dopiero teraz:lol:palca bym nie zanurzyła.za to Aicha to i owszem:diabloti:
  22. Bo ta Aichy piłka jest.Zalazła sobie kolo smietnika.Dzieciaki miały wielka radoche,a Aicha jeszcze większą.:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/28/5e2b0662a93f81e3.gif[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/28/1d676746c315bf8c.gif[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/28/3ba7a7138a77717d.gif[/IMG][/URL] Aicha była bardzo lubiana na polu namiotowym.Przychodziły dzieci z rodzicami ją głaskac,przybijac piątki i przynosiły jej rózne smakołyki.:)jakbym jadła mięso to bym jeździła tam na żula:)
  23. Lato w te jesienne wieczorki: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/104/2688648075e4df51.gif[/IMG][/URL] Zabawa z banda dzieci nad jeziorem ][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/104/5f686f55b413d28d.gif[/IMG][/URL] Mordowanie patyczka [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/104/0adb587a6e91cde8.gif[/IMG][/URL] ratowanie patyczka [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/104/ccf34f7be4e0d408.gif[/IMG][/URL] trza zwiewac z ta piłka,bo mi wujek zabierze.A kółka to nie chciał dac:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/28/fb91c172d9744534.gif[/IMG][/URL]
  24. Dopiero przeczytałam.Chamówa na maxa.To raz.Po drugie jak dla mnie to akcja jest ustawiona.jak nie wygrywa ten co ma wygrac-zmiana regulaminu. Oskarżanie Was jest nie na miejscu.
×
×
  • Create New...