-
Posts
1626 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by 14ruda
-
W sumie jak juz człowiek ćwiartuje i rozrywa trupy pieskowi na śniadanko to kotlet w gębie do wyplucia nie jest taki zły:evil_lol:
-
[quote name='ayshe']bo czesto nam sie ywadje co innego a psu co innego. [/QUOTE] :evil_lol:Nic dodać nic ująć.(chociażto trza płakać a nie sie smiać;))
-
Ja tam sie nie łamie:cool1:.jesli naucze sama Tinuche oddawac zabawki to bedzie dla mnie wielgasny sukces:p.A niech to trwa nawet 5 lat:razz:.Mi sie nie spieszy a jej sie podoba,że coś robi oprócz nudnego biegania.to nic,że nie wie o co mi chodzi,a ja nie wiem o co jej.Wazne,że nam sie podoba:evil_lol:
-
[quote name='ayshe'] wzielam petko mysliwskiej.odkroilam z niej kawalatek.wzielam do gby=to jest nagroda zarciowa w poczuciu mojego rabietego psa.:cool3::evil_lol:.[/QUOTE] czyli kotleta tyz mam w gebe wziąć i nie usprawiedliia mnie wegetarianizm?:evil_lol:
-
No właśnie.Aicha tak ma z szyszuniami.Kula se kula,podbiega i sru pod nogi-kopnij mi szyszunie.A TZ czy znajomi kopali:mad:.Zabroniłam im.musze na nich krzyczec:diabloti:Na zawody sie nie wybieram wiec sobie powolutku moze przyswoimy co nieco.Na PT jakos nas dziwnie uczyli.I prawde mówiac zajec z aportu nie było prawie wcale.
-
patysie tylko chwile były:cool3:.Bo wzięła w paszcze sama.Wiec chciałam jej pokazac ze patysiem tez mozemy sie bawic wspólnie:cool1:.Za długo wbijałam jej do głowy ze patysie to nie cały świat,ze są tez piłki i gryzaki i inne sznury i węzełki:evil_lol: A aport sobie daruje narazie:roll:.Jak wypracujemy do mnie i oddawanie zabawek wtedy przystąpimy do nauki aportu z koziołkiem:razz:-od końca rzecz jasna.Teraz boje sie ze potraktuje koziołek jak patyczek i popsuje jej komende.Nic na siłe.Mamy czas.Musze sie jeszcze duuuuuzo nauczyć.
-
Znajomych blador wkłada łapki do miski i jedzie po całym mieszkaniu dziecko:) Vectra.nagrałam z rok temu jak jadłam kolacje sucz komórka.Filmik trwa ze 2 minuty a wyglada jak zdięcie-Aicha sie nie porusza.Nie mam niestety kabelka zeby to pokazac.
-
[quote name='Vectra'] Jak są goście to psy zamykam w czasie posiłków , bo one sie obcych nie pytają czy mogą jeść z gościem z jednego talerza :D po prostu jedzą - a ja wiem , że nie każdy to lubi ;) [/QUOTE] To u nas normalne:evil_lol:.Miałam nadzieje,że uda mi sie nie uczyc psa żulenia,ale moja rodzinka skutecznie to utrudniła:mad:.teraz jak jemy świdruja nas oczy owczarkowe,slina zwisa do podłogi i nawet piskliwe szczeknięcie sie zdarzy:p.TZ ja przegania,ale co to daje jak sie z nią często dzieli. Kiedy wprowadzilismy sie na swoje i przyszli nasi rodzice Aicha żuliła ciasto u teścia:razz:.A że nie zwracał na nia uwagi trzepła łapą w talerz i ciasto wystrzeliło:evil_lol:Ona tak lubi łapka o sobie przypominac.
-
Byliśmy na spacerze i wzięłam smakole(kotlet TZa:evil_lol:) i piłkie.Cały spacer polegał na luźnym bieganiu sobie psa z linką przypietą:diabloti:.Jak odbiegała gdzieś dalej coś wąchać wołałam do mnie,ona przybiegała i ładnie siadała na tego kotleta:crazyeye:!W szoku jestem.I tak cały spacer była nagradzana za ładne do mnie i ogólnie za trzymanie sie i bawienie blisko mnieWszystko na kotleta:razz:.4 razy wyciagnełam piłke(z kieszeni,zza pleców i spod pachy).Do tego patyczki.Kicała z jednym wiec przydepnęłam linke i tak przydeptywałam coraz bliżej stojac w miejscu(ona robi kółka to tak sie da:cool3:).W reku wywijałam drugim patyczkiem:cool1:.I raz podbiegła i od razu wypuściła pierwszy i złapała drugi,wiec sie przeciągałysmy.Potem przybiegła znowu i wypluła patyk pierwszy i polowała na drugi.I patyczków wiecej nie ruszałysmy zeby nie rozbudzac kicania. To tyle.Nie chciałam jej katowac codziennie tym samym.A równanie dzis nie było możliwe.Nie mogłam jej skupic,nie było kontaktu:shake:.Bo raz smakol wyleciał z gęby to ciagle węszyła:mad:.A na piłke nie bardzo dzis.Troche tylko porównała do mnie w miejscu.
-
[quote name='asher'] A ja nie bardzo rozumiem, jak to się ma do mojej wypowiedzi? Chodzi ci o "kicanie"? Przecież ja nie pisałam o tym w kontekście chodzenia przy nodze. Chodziło mi tylko o to odbieganie Aichy od Rudej z łupem. To dwie różne sprawy chyba? :hmmmm:[/QUOTE] Ja tyz nie wiem o co kaman:oops:
-
I kolejna klapa.Po pierwsze-Gucio zapewne został zakupiony,bo jest malutkim kanapowym pieskeim.To sznaucer!Mnie wcale nie dziwi jego zachowanie. Po drugie przewracanie na grzbiet.I ciucianie do Gucia ze dobry pies jak warczy na kobiete-hehe.Nagroda za warczenie.Problem bedzie rzeczywisce jak wygasza warczenie i pies zacznie gryźć bez ostrzeżenia.Z linką tez tak sobie.Fajnie,że wpomniała,ale pies to nie jojo.Nic o zachecaniu psa do podazania za sobą.Tylko przyciagnac,smakol,puscic,przyciagnac...Jak ten pies ma przybiegac do kogos kto go wywala na glebe i nie ma nic do zaoferowania?Nikt sie z nim nie bawi.baba wymysliła butelke.ale zeby włozyc tam smokole nie pomyślała.Ile mozna sie bawic nudna butelka?
-
AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!Tyle sie nazaznaczałam cytatów,i sie skasowało:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::mad: Nie chce mi sie od nowa. Asher:loveu:Bardzo dziekuje za przetłumaczenie łopatologiczne!:loveu: Chodenie przy nodze-raz jest lepiej raz okropnie.Dzis bedziem cwiczyc statycznie(tradycyjnie z kotletem TZa:evil_lol:) Co do chodzenia-bedom krótkie sesje-za kontakt przy nodze-piłka/gryzak smakol Kicanie.Aicha od jakiegos czasu chodzi z linką.Nie trzymam jej ani nie chwytam,bo to nie działa.Własnie przydeptałam butem na filmiku i tak bede robic. Jak sie pies rozkica-olewam,bo zauważyłam,że tylko to pomaga.Chciałam Wam pokazac na filmie jak to wyglada kiedy zwracam n nia uwage i próbuje zachecac.Kiedy sie odwracam idzie za mna.Normalnie finał jest taki,ze tak chodze i ona po chwili dołącza do nogi.Ale patyk czy co tam dzierży w paszczy zostawia.
-
Dzięki Ayshe:loveu:.I tak se teraz pomyslałam,że to leniwe do mnie moze byc spowodowane ta piłka na wierzchu.Ona widzi,że ta piłka jest i wie,że zostanie rzucona(obojetie czy w dół czy dalej)i juz jest uszykowana-po co bede podbiegac jak piłka sama sie kulnie do mnie.Tak to rozumiem:roll:.No nic bedziemy próbowac dalej.jakos w koncu dojdziem do porozumienia(za 3 lata:evil_lol:). EDIT;czy to ten film Ayshe? http://youtube.com/watch?v=rG0h4qLc_MU
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
14ruda replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Trzęsie to pewnie takiego faceta jak widzi pedzącego na niego owczarka:evil_lol:Chyba,że już wszyscy potencjalni znaja Josha:evil_lol: -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
14ruda replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Rozczula mnie jak owczarki trzymają patyczki.jak chomiczki:loveu: -
[quote name='Marciashka']Co mi po "predyspozycjach", skoro pies pali zawody? To nie jest kwestia jednego dnia - psa trzeba analizować przez dłuższy okres czasu. Jedne zawody dają niewiele wiadomości. Inaczej - jeśli dało się psa wypracować i do tego zdobył np jakies miejsca na pudle, to znaczy, że ma właśnie predyspozycje. Co masz po psie z predyspozycjami, który nic nie zdobywa? Radość, że do końca życia będziesz z nim trenować dla pietruszki? Bo ma predyspozycje?[/QUOTE] jesli pies z predyspozycjami(mowa o prawidłowych popędach) "pali" zawody to nie jest wina psa tylko przewodnika.
-
Ale ktos kto kupuje psa z mysla o pracy zdecyduje sie na szczeniaka po rodzicach z popędami.
-
Chyba nie jest możliwa identyczna praca tych dwóch psów:hmmmm:.Tak mi sie wydaje:cool1:.Pies,który sam z siebie ma chęć do pracy z przewodnikiem(czy t aport czy to co innego)bedzie pracował lepiej pod wzgledem komunikacji z przewodnikiem,bedzie pracował całym sobą,z radościa-nie wiem jak to wyrazić.Pies wypracowany bedzie pracował i wykonywał ćwiczenia"tylko"poprawnie. (ale ja sie nie znam-tylko mi sie tak wydaje:p)
-
U mojej suczy tez zdiagnozowano C w wieku 8 miesiecy.Teraz ma prawie 2 lata i nie ma objawów klinicznych.Dostaje preparat na stawy,nie aportuje duzo,unikam czestych zabaw z innym psem(o kilku psach nie ma mowy).I jest dobrze.Teraz bedziemy ja znowu przeswietlać.
-
Czyli-masz problem z psem?Macie zaburzona hierarchię:lol:.Chwyc za kark,walnij psem o glebe,najlepiej jeszcze nawarcz i wszystko wróci do normy.:evil_lol: Powstal wreszcie program o fajnej tematyce.Myslałm,ze wzrośnie swiadomość ludzka i wiedza na temat pseij psychiki,szkoenia i wychowania.A tu "fachowcy" ,którzy ciągle powtrzają teorie o stadzie.:shake: Człowiek to człowiek a pies to pies. W ani jednym programie jak narazie nie było sensownej rady.:shake:
-
[quote name='asher'] ps. ayshe, czemu piszesz na priw, a nie na forum? Weź pod uwagę, że, jak będziesz pisać tutaj, to z twoich rad skorzysta więcej osób ;) Wiem, wiem, nie chcesz podejrzeń o lanserkę... Ale pliiiiz, nie popadaj w paranoję :modla: ;) Pewnie,że tak.Jesli mozesz opisac filmiki tutaj to skorzysta wiecej osób.A to co sobie myslą inni(tamci:mad:) to mam w poważaniu:cool1:.Jestem ciekawa Twojej opinii,a także innych owczarkarzy:loveu:.Każdyz nas kiedys zaczynał i pewnie nie obeszło sie bez pomocy bardziej doświadczonych.A ja moge zasiegnac rady albo u Was albo w ZK:diabloti:
-
[quote name='cyber_zbir']jest pies 1 i pies 2, rzucam aport dla psa 1 - biegnie przynosi, rzucam aport dla psa 2 - biegnie i przynosi jaka to różnica ? [/QUOTE] Mi sie wydaje,że tu nie chodzi o efekt koncowy tylko o to "coś" co ma w sobie pies.Jak mocny ma popęd i jak silną ma chęć współpracy z człowiekiem.Pies,który przybiega z rzuconym czymś od razu do przewodnika sam z siebie,zeby z przewodnikiem pobawic sie czy"zabić" łup nie jest "wypracowany".Ten popęd i ta chęć jest tylko wzmacniana nagrodami.Z takim psem łatwiej i szybciej sie pracuje. (ale tak tylko mi sie zdaje:p)
-
Marmara nie łam sie:razz:.Ja tam eksperymentuje i ucze sie dopiero:cool1:.Odkręcanie błędów szkoleniowych to ciężka praca,ale daje większą satysfakcje.:p Dzięki tej pracy wkładanej w dorosłego popsutego psa bede wiedziała na przyszłosc jak prowadzić psa od szczeniaka:cool1:.
-
Musi sie wypowiedziec jakiś specjalista od owczarków krótkowłosych:diabloti::evil_lol:.Przecież tak sie róznia psychika i budową czaszki.pewnie dlatego muszą mieć wyszkolenie do hodowli.:evil_lol::lol:
-
[quote name='saJo']Pies, ktory samorzutnie przynosi aport do przewodnika jest wyzej notowany, jednak brak przynoszenia nie dyskwalifikuje go ;)[/QUOTE] To zrozumiałe.Chodzi mi konkretnie o mojego psa czy to,że biega za wszystkim co rzuce oznacza,że ma jakis popęd:razz:Na jakim ten popęd jest poziomie dałoby sie pewnie sprawdzic gdyby mój pies był psem bardziej doświadczonego przewodnika,tak? Czy popęd to tylko aport czy też na przykład chęć tropienia ot tak-jak pogon za listkiem/piłka czy patykiem? Kiedys myslałam,że wiem o co kaman.Im wiecej siedze na forach,czytam książek i artykułów tym mam bardziej namieszane w czerepie.