Jump to content
Dogomania

14ruda

Members
  • Posts

    1626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 14ruda

  1. Na pewno poczty,bo już kilka rzeczy zamawiałam z gappaya i zawsze szybko przysyłali.NA szczescie mam juz pina do internetu wiec to był pierwszy i ostatni raz.
  2. A ja dalej czekam na smycz z gappaya:mad: .Nerwica mnie zara weźmie:angryy: .11 składałam zamówienie i na drugi dzien pusciłam przelew.Ale poczta bo zmieniałam konto i czekałam na otworzenie internetowego konta.I ta zasrana poczta pewnie jeszcze kasiory nie dostaczyła:angryy: :angryy: :angryy: ,bo nawet maila nie przysłai,że zamówienie jest w trakcie realizacji:mad: .Napisałam do nich i tez zero odzewu:mad: :mad: :mad: .No szlag mnie jasny trafi!!!:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:
  3. Aicha wczora sie cały wieczór taplała i pływała. KUrcze pierwszy raz tak długoczekam na przesyłke z gappaya.Smycz se zamówiłambo nasza prawie nie żyje.Półtora tygodnia juz czekam.
  4. Jeszcze nie.Ale wszystko przede mną;)
  5. no własnie.I tak bedzie gadane,że ONy to agresory.Dopóki jakis inny w typie nie pogryzie kolejny raz.Swoją drogą się skąd biora sie takie tragedie?Pies podobno nie był agresywny.Pewnie siedział w tym kojcu od 4 lat...Straszne.Szkoda chłopaka.
  6. Ja sie tylko zastanawiam kiedy jakaś pomoc społeczna z kuratorem zapukają do drzwi:evil_lol:
  7. [quote name='mimoza']a u mnie to ja wylądowałam na "pysku ryjąc nosem ziemię"... Jak sie ktos nastepnym razem bedzie nas radził jak to sie żyje z ONem trzeba podkreslić,że jest to życie pełne kontuzji,siniaków,skręcen,wykręceń,pozdzieranej skóry,guzów,zadrapań,podrapań,wstrząśnień mózgu,złamań......:evil_lol: Trzeba także zaznaczyć,że w/w kontuzje dotyczą również psa.:roll: :evil_lol: Tak więc na wyprawke,strój hokeisty i kask dla psai można biegać.:evil_lol: (ładnie wyglądałam na weselu w kreacji a łapy pełne siniaków,podrapań,powbijanych zębów,bo dzień wcześniej bawiłysmy sie na podłodze w "pieski":evil_lol: )
  8. No właśnie.Tymbardziej ,że lato przed nami i kafeleczki bedą jak znalazł.I balkonik.A nie chce żeby to sie powiekszyło.
  9. ee za skomplikowane to dla mnie:roll: .Tak sie pytam,bo se patrzałam na rodzinke Aichy i patrze,że dziadek wystawiany jest w kl.użytkowej a ojciec w otwartej. Boszsz włsnie w radiu mówili,że 12 latka zagryzł dziś pies na posesji.Wydostał sie z kojca podobno.Chopak nie żyje.Cytuje"Chłopca zagryzł mieszaniec wilczura niemieckiego".:roll: Brawo.
  10. http://www.owczarek-niemiecki.com/ Czym sie różni klasa otwarta od użytkowej na wystawie?Użytkowa to użytki a otwarta to eksteriery?
  11. Zauważyłam u booraczaka chyba modzele.Bo ona wiekszość czasu spędza na podłodze i balkonie robiąc właśnie łubudu.Ma takie malutkie jak narazie zgrubienia na łokciach.Czy mogę zostaosować tointex?Kupuje sie ja w aptece bez recepty?Ile sobie życzą za nią i na ile starcza?Ile razy smarować? zara sie przeprowadzamy i bedzie miała nowe legowisko.Mam nadzieje ,że jej sie spodoba i bedzie tam leżeć.Poza tym bedzie dywan,wiec bede sie starała żeby odpoczywała na miękkich powierzchniach.
  12. Aha:p .Nie znam imion dzieciaków Kiary:p
  13. U nas Kiarka jest chyba z Kovarny i też ma świetne wyniki.
  14. Zawsze chodzimy tam dalej na ta polanke przed wejściem do lasu:razz: .Tam tez jest wejście do jeziorka i pies sie tam kąpie i my:p .Tylko,że w sezonie tez sie tam czesto ludzie rozkładają.Ale jak bedziesz pierwsza to pewnie juz sie nikt nie rozłoży jak zobaczą doga hehe:evil_lol: .Generalnie nawiekszy ruch jest w weekendy.W tygodniu nie ma problemu zwłaszcza jeśli jesteś pod namiotem to sobie można zobaczyc kiedy polanka wolna i sie tam umieścic z psami.:p Przy niektórych pomostach rybackich wokół jeziora też można zaleźć dobre wejscie do jeziora ,ale tam już wiecej haszczy i glonów. Ja z Aichą na pomost nie pójde bo ona sie rozpędza i wali do wody na bombe:evil_lol:
  15. A moja Patinka mała konczy w czerwcu 10 latek.Tylko nie wiem którego.
  16. Wcora minął rok odkąd śpimy w jednym łóżku z booraczakiem.:loveu: :razz: :sleep2: :bigcool: :ylsuper: :BIG:
  17. Ja nie mam harmonogramu,bo jeste roztrzepana:megagrin: i wszystko wychodzi mi spontanicznie:razz: .Ostatnie dwa weekendy siedzieliśmy na działce:sabber: :popcorn: .Dziś nie wiec zara ide z psem do lasu gdzie se troche poćwiczymy:painting: .A w niedziele wylegujemy sie nad jeziorkiem.:jumpie:
  18. O świetnie!:multi: Tam jest zawsze tyle psów,że trudno skojarzyć:razz: .Z tamtego roku pamietam ze dwa jamniki,asta/stafa czy cos w tym stylu-nie odróżniam,starą wilczurke co warczała na moją wtedy gówniare,bo ta chciała sie bawić.Był labrador czy golden taki szczekający spod przyczepy. Kocham to miejsce :loveu: właśnie za tą ciszę,spokój,brak tłumów.Szefowa pola p.Danusia jest bardzo sympatyczna,przynosi szpadelek żeby sie okopać jak idzie deszcz:razz: .P.Zosia w barze ładuje nam komórki,daje kawe,zalewa zupki wrzątkiem:cool3: .No raj.I ta jedna latrynka drewniana,zero pryszniców:p .To jest klimat:cool3: .Z dala od cywilizacji. W tym roku bedziemy na kilka dni w trzecim tygodniu lipca.:cool3: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/160/09523dfe80005f8b.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='Edzina']A gdzie nad to jezioro jezdzicie?[/quote] Do Niesulic w takie fajne miejsce gdzie całe wakacje trwaja obozy żeglarskie:razz: .Przygotowania już trwaja wiec już nie bedziemy jeździć. Mały trawiasty skwer akurat na 2 auta,grila i szalejace psy:evil_lol: .I pomost jest i czysta woda.Skwer daleko w lesie ukryty za krzaczorami.Bardzo fajnie.A jak nas burza zastała to schowalismy sie razem z autami pod wielką wiata kuchni polowej.:p [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/118/7d31fd8257d72440.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/357/719e669432a69427.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/352/5b31920046888456.jpg[/IMG][/URL] A teraz jeździmy do Kosobudza:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Jeździmy tam co roku pod namiot.Mała wioseczka,bez tłumów,sami znajomi,bo ci sami ludzie są co roku.:razz: Zdiec z Kosobudza nie mam,bo Aicha pożarła wszystkie płyty.Zostawiła tylko swoją "rodzinna" od hodowcy.
  20. [quote name='Kagra']Sunia miała 5-6 miesięcy, kiedy była zabierana. Była na tresurze, treserka powiedziała, że jak wychodziła na spacery z Suką, jak czegoś się wystraszył uciekała, nawet do obcych samochodów (!).:placz:[/quote] Swoją drogą za......a ta "treserka" skoro puszczała obcego psa i pozwoliła mu uciekać widząc,że pies ma problemy.Ma pojęcie baba nie ma co.:mad:
  21. Rozumiem,że suka była zostawiona na "tresure" i nikt z rodziny tego nie widział?Nie wiadomo jak wyglądała ta "tresura".To raz.A dwa jak macie pracować z psem skoro pies nigdy nie pracował z wami/tobą tylko z obcą osobą?Szkolenie polega na szkoleniu przewodnika,który uczy się jak szkolić psa.Może jest w pobliżu jakiś dobry szkoleniowiec/szkoła gdzie moglibyście zasięgnąć rady jak pracować z takim psem i jak odbudowac te wielkie braki w socjalizacji psa? powodzenia i mizianki dla suni:)
  22. [quote name='Edzina']Dzieki! A wy co tak sie obijacie zamiast dolaczyc? :grins:[/quote] W tygodniu pracujem do wieczorka:placz: więc wynurzamy sie później a w weekendy teraz zazwyczaj nad jeziorkiem albo na działce siedzimy :p Teraz znów nad jeziorko wyruszamy:razz: :multi: .Psy z wody nie wyłażą.Aicha pływa,a Demon dzielnie próbuje dołączyć,a bije ją łapami jak łaskawie przypłynie do brzegu z patyczkem:evil_lol: .Kupa śmiechu.:lol:
  23. Ja po pierwszym i ostatnim razie kiedy to złapałam linkie gołymi łapami już sie pilnowałam żeby tupać na linkie:cool1: .Jak mi raz dymek z podeszwy poszedł...:roll: Pies zwiał zaplątując sobie 4 łapy i wylądowała na pysku ryjąc nosem ziemie:evil_lol: a ja na zadzie.Dobrze,że jest mięciutki.:diabloti: :evil_lol: :p
  24. Bardzo wesołe spacerki:)Super fotki Edzina!:p Pozdrawiamy Ciebie i Maxa:loveu: .Od nas ,Aichy i Demonka.:cool3: :p I wszytskie inne pieski:loveu:
  25. Mama ostatnio wyciągnęła maseło z lodówki coby sie troche roztopiło:razz: i poszła do pokoju.Patrzy a booraczak przemyka do pokoju nczym kojot ze strusia pędziwiatra:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: (tup,tup,tup-to nie ja;) ).A w ryju kostka masła,4 kły zatopione.I długa po chacie z tym masłem.:mad: Poza tym jest na tyle bezczelna,że potrafi ściągnąć z talerza mięso,czy surówke:mad: .Albo wrzucić wezełek do obiadu-tera sie sie mną baw,bo ja juz zjadłam.:mad: :loveu:
×
×
  • Create New...