Jump to content
Dogomania

adria

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adria

  1. [quote name='Azyl_Cichy_Kąt'] Beton zaczyna warczec w momencie gdy dotyka się go w okolicach szyi (zapinanie smyczy, prowadzenie do kojca) - wynika to pewnie z tego, że nosił kołnierz, który bardzo go draznił i taka sytuacja kojarzy mu się z tą przed pół roku.[/quote] moze warto sprobowac zalozyc mu szelki zamiast obrozy? hmm... moze to odwroci jego przykre doswiadczenie z kolnierzem. [quote name='Azyl_Cichy_Kat']Beton ciągle ma szanse na domek - ale po pierwsze po kastracji, po drugie u bardzo doświadczonej i cieprliwej osoby. Znacie kogos takiego?:([/quote] niestety coraz wiecej psow potrzebuje takich domkow a domki zapsione po brzegi :-( Czy pan zaadoptowal juz Szuwarka? Czy moze rozmyslil sie ? :mad:
  2. oj...wiem o czym mowicie :( Tez mam sunie, ktora ogromnie boi sie strzaow, grzmotow itp. Najciekawsze jest jednak to, ze sunia jest niepelnosprawna i normalnie nie potrafi wejsc na fotel czy kanape a jak jest burza to wstepuje w nia jakas nieznajoma sila :crazyeye: Macho a Kora bedzie mieszkala w budzie czy domu?
  3. [quote name='jnk']Adria, a myślisz, że jest dużo odpowiedzialnych domów :([/quote] niestety zdaje sobie sprawe, ze nie ma a te, które są to zapsione na MAXA ;)
  4. Wydaje mi się, że trzeba z tym panem szczerze porozmawiac o calej tej sytuacji z betonem, aby zrozumiec co tak naprawde sie stalo. Niech opowie ze szczególami jak to było, to może pomoc Betonikowi. Czy pan kucnal i zawolal psa, zeby zapiac mu smycz i pies podszedl i go ugryzl; czy może pies lezal a pan podszedl do niego znienacka i chcial zapiac smycz..no wszystko co moze miec znaczenie i uswiadomic nam o co Betonikowi chodzil. Nie możemy przyjąc, że psu coś odwaliło i tak sobie ugryzł pana, bo w ten sposób bardzo tego psa skrzywdzimy i odbieramy mu szanse na dom :( Może psu cos dolega,,,uszko boli ? Z Betonem miałam kontak tylko parę razy i to przez kraty boksu, ale jedno mogę powiedzieć...jest to pies lękliwy-nieufny. Nie przychodzi do krat się przywitać, chowa się do budy i dopiero po jakims czasie powolutku wygląda i zbliża się...no i wtedy już mowi, nie wyglądasz groznie to mozesz mnie pomiziać. Jeszcze o jedno chciałam zapytać..czy pan przychodząc do azylu brał go chociaż na krotkie spacerki zapoznawcze, z jakimiś smakolykami w kieszeni? Czy poznawali się tylko przez kraty boksu? Ciesze sie z tego , że nie zraził się tak ta sytuacją i postanowil dac dom innej biedzie z azylu. Trzymam kciuki z całych sił :)
  5. oj ..dobrze, ze ja nie uczestnicze bezpośredno w adopcjach, bo napewno nie była bym miła dla faceta:angryy: :mad: Nie napisze nic więcej, bo same niecenzuralne słowa mi na usat sie pchają :2gunfire:
  6. Taki piękny pies i nie ma dla niego odpowiedzialnego domu :(
  7. Wspaniałe wiadomości...to się nazywa happy end. Jesteś wielka :iloveyou:
  8. Czekamy na wiesci... mają tu być regularne relacje ;)
  9. Betonik bardzo lubi mizianki...nadstawiał się dzisiaj z wszystkich stron :lol: każdy kawałek betonika musiałam pogłaskać.
  10. "nie mogą pomóc...bo jadą do kościoła" ... no w tym momencie to powinien piorun w nich trafić :angryy: :mad: Biedna koteczka :(
  11. Drogie Wolontariuszki CK :Rose: zaglądajcie też do koleżanki Kory ... Kroofki :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27110"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27110[/URL]
  12. Pomóżmy znaleść dobry dom dla Kory. Taka piękna sunia a tak długo czeka. Nie zapominajcie o niej. Powrót do schroniska może się dla niej tragicznie skończyć :placz:
  13. Ja szczepiłam psa i koty INSOLEM. Mogę powiedzieć, że w moim przypadku była bardzo skuteczna. Działa na kilka rodzajów grzyba. Jedyny minus...cena. Leki przeciwgrzybicze mają niestety niekorzystny wpływ na wątrobę. jeśli długo stosowalaś leki "dopyszcznne" to warto zrobić psiakowi biochemie krwi...tym bardziej, ze z apetytem kiepsko :(
  14. Nawet przez chwile nie pomyślałam, że to mogła by być padaczka :( Wet też mi tego nie sugerował, nawet słowem nie wspomniał na ten temat. Konkretnej diagnozy też nie postawił. Skończyło się na tym, że jest to zatrucie/otrucie lub silna reakcja wstrząsowa na jakiś alergen. I jedno i drugie uznałam za prawdopodobne bo : - w okloicy, w ktorej mieszkam zdarzały się otrucia :( , - Nikita jest alergiczką, ale nigdy jeszcze nie było taki reakcji (np.po penicylinie tylko "spuchła"). Wasza sugestia, że to padaczka dała mi do myślenia : - wyniki krwii tylko nieznacznie podwyższone; - stosunkowo szybko doszła do siebie jak na zatrucie ...i w jednym i w drugim przypadku nie mam zadnego doświadczenia Jak można zdaignozować psa, aby mieć pewność, żeby sie jakoś przygotować... jak się przygotować??
  15. Przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje ale miałam straszny młyn. Nikita (moja ONka) zatruła się (lub ktoś życzliwy jej pomógł) i szpital mialam w domu. Na szczęście w pore się zorientowałam i bez zastanowienia po weta zadzwoniłam. Całą noc spędziliśmy czuwając przy niej i na szczęście udało się. Oj...co ja przeżywałam :( Norbitko... Półki w drapaku są przykręcone śrubami :) Środkowe mają przewiercone dziury na wylot tzn. do tych "rur" wkręcasz taką długą śrubę (one mają gwint z dwóch stron) na to nakładasz półke i wkręcasz kolejną "rure". Natomiast te górne-szczytowe pólki miały już zamocowaną w dziurze taką końcówke z gwintem (coś jak nakrętka) i tylko się wkręcało w to śrubę. Ciekawa jestem czy zrozumiałaś coś z tego mojego tłumaczenia;) Mój stary drapak, w którym koty zniszczyły już te sznurki, obiłam wykładziną dywanową a jeszcze inny, który zrobił mój ojciec jest zrobiony z pnia drzewa...kociska tez go lubią. Jedno co mogę jeszcze doradzić, obserwując moje koty...uwielbiają hamaczki :) A drapak dostałam w prezencie urodzinowym od męża i syna:lol: Zamiast biżuterii czy perfum wolałam taki drapaczek :evil_lol: Ostatnio jak był u mnie wet powiedział, że Sonia jest bardzo fajna, że ma taką mordke kochaną i oczka takie ładne, no i że ma super grzywe :D Te łyse miejsca zarosły dłuższą sierścią w kolorze blond i ładnie to wygląda...ma takie pasemka.
  16. Po bezskutecznym obdzwonieniu kilku lecznic, dodzwoniłam się w końcu do naszego stałego weta. Przyjechał szybciutko, bo podejrzewał najgorsze...zatrucie :shake: Sunia kilka razy zwymiotowała a pozniej dostała środek przeciwwymiotny i inne leki. Od razu pobrana została krew do badania...podwyższone próby wątrobowe, kreatynina, leukocyty a reszta w normie. Po godzinie od podania leków potrafiła już wstać i zrobic kilka kroków. Dzisiaj jest już dużo lepiej pije i nawet troszeczke zjadła. Jest jeszcze słabiutka, ale chodzi już normalnie. Mam nadzieje, że najgorsze jest już za nami. Za parę dni powtórzymy badania. Zwierzęta są niesamowite :crazyeye: Ja pracowałam przy kompie a Nikita (moja ONka) leżała w swoim legowisku. Nagle podeszła do mnie i zaczęła mnie natarczywie trącać a po chwili się przewróciła :-( Ona mówiła mi, że coś się z nią dzieje..prosiła o pomoc. Oj...nie dużo brakowało :shake:
  17. Moja sunia ONka nagle zaczęła się bardzo dziwnie zachowywać. Cała drży, ślini się, oblizuje a do tego ledwo umie ustać na nogach :placz: Łapy się jej plączą i przednie i tylne, wygląda to tak jakby była pijana. Ma 7 lat do tej pory żadnych poważnych problemów ze zdrowiem. Miała profilaktycznie (parę lat temu) robione prześwietnie w kierunku dysplazji...nic nie wykazało. Jeszcze godzine temu zupełnie normalnie się zachowywała... a tutaj nagle takie cos :placz: Nie wiem co się dzieje a na domiar zlego jest piatek wieczór, gdzie ja teraz weta znajde.
  18. Norbitko jest to jeden drapak narożny,205cm wysoki, kupny...niestety nikt u mnie nie ma takich zdolności, żeby zbudować coś takiego :oops: http://www.leoland.pl/?link=productCard.html&ProductId=50&idCat=2 jest bardzo stabilny i nawet 6 moich futrzaków nie udało sie go przewrócić :evil_lol:
  19. Oj...czy już na zawsze twoim domem ma być schronisko :-(
  20. Kochani zmieńcie może tytuł..on przede wszystkim prosi o domek stały.
  21. Ten pies jest naprawde imponujący, oszołamiający, przepiękny :loveu: To pies dla konesera !!!
  22. Sorki, ze tak mało pisze ale to oznacza, ze u nas po staremu...nic sie nie dzieje :) Sonia czuje się dobrze, w dalszym ciagu zjada wszysto co wpadnie w jej paszcze. Diete watrobową zmienilismy na karme dla sercowców, ale nie przestrzegamy tego już tak rygorystycznie. Przyznam się szczerze, nie liczyłam na to, że sunia dojdzie do takiej formy...sama jestem tym mile zaskoczona. Nawet wet miał ostatnio głupią minę kiedy zobaczył jej wyniki, bo jego diagnozy na początku nie były zbyt optymistyczne. No ale jest dobrze. Sonia towarzyszy mi wszędzie, w pracy tez mi się pcha pod biurko zresztą nie jest odosobniona w tym, bo reszta bandy też jest zawsze obok a tutaj na spacerku po lesie i po spacerku z koleżankami Dla niewtajemniczonych dodam, że Sonia mieszka z dwoma psimi koleżankami i jednym kolegą a oprócz tego towarzyszy jej w tej chwili 6 kotów, 2 świnki morskie i 6 papug ... no i oczywiście wszyscy bardzo się kochają :lol: i jeszcze jedno foto
  23. Masza4... wode ona musi mieć cały czas dostępną. Jej pragnienie moze wynikac i z nerek, i z watroby tym bardziej, ze i jeden i drugi wskaznik ma podwyższony. O ile dobrze pamietam mocznik max. do 45, a ALAT do 50. Do tego ten powiekszony brzuszek :( Sikanie w takich ilościach to jest problem, ale świetnie sobie z nim poradzilas... ze tez ja na to nie wpadlam.
  24. Syn wykasował mi zdjęcia z aparatu...ostały się tylko takie resztki :oops: Ale smaczna ta kosteczka.... :iloveyou: kosteczki :iloveyou: Nikita... ty nawet nie patrz na moją kość! To jest moja i tylko moja kość! Wara od niej , bo jak nie to :pissed: OOOO ... świeże mięso :crazyeye: Jakem terminator pokonam to ogrodzenie :diabloti: ... i staranowała ogrodzenie świnek i chyba nie byłby to happy end :eating: Spoko ...świnki żyją :D Nie pozwoliliśmy ich zjeść.
×
×
  • Create New...