-
Posts
227 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by adria
-
[CK] NEMO__za TM :( Nie udało się Nemuś :( [']
adria replied to Ana_Zbyska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stan Nemo pomimo silnych leków nie tylko sie nie poprawił, ale w ostatnich dniach pogorszył. Psiak potrafił godzinami płakać, nie pamagało głaskanie, przytulanie...sprawiał wrażenie jakby go cos bardzo bolało. Nigdy nie leczony, bardzo zaawansowany stan zapalny uszu najprawdopodobniej spowodował nieodwracalne zmiany neurologiczne. :-( Nie mogliśmy pozwolić, żeby cierpiał. Niestety pomoc dla niego przyszła zapóźno :-( -
[CK] NEMO__za TM :( Nie udało się Nemuś :( [']
adria replied to Ana_Zbyska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety nie udało się :-( Za dużo spadło na tego malutkiego, biednego psiaczka. Jedyne co mogliśmy dla niego dzisiaj zrobić to pozwolić biegać za TM :-(:-(:-( -
[CK] NEMO__za TM :( Nie udało się Nemuś :( [']
adria replied to Ana_Zbyska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kazdy z nas dogomaniakow wie dobrze, ze starosc to nie choroba; ze slepe psy swietnie sobie radza;ze niedoslyszacy pies swietnie wspomaga sie wechem. Tylko jak ma poradzic sobie z tym wszytkim psiak, ktory nie ma domu, nie ma swojego czlowieka, ktory sie nim bedzie opiekowal. Azyl to nie miejsce dla takiego psa...jego wykończy tam stres. Ciagle, glosnie ujadanie psow, mnostwo obcych zapachow. Brak czlowieka, ktory uspokoil by chociaz dotykiem jego strach. Nemo nawet pod czula opieka Ani ma momenty, kiedy zaczyna plakac, skomlec wtedy trzeba go przytulic, poglaskac, uspokoic...kto to zrobi w azylu? Tam wiekszosc czasu ten psiak bedzie musial spedzic sam ze swoim strachem :placz: Moze to zabrzmi okrutnie, ale dom dla Nema to nie jest zoobowiazanie dlugoterminowe. Ten psiak nie ma juz 10 lat przed soba...moze zosatlo mu kilka tygodni, miesiecy...nie wiem :shake: Jedno wiem napewno...azyl dla niego bedzie poczatkiem konca :-( -
[CK] NEMO__za TM :( Nie udało się Nemuś :( [']
adria replied to Ana_Zbyska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nemo pilnie szuka domu. W domu tymczasowy moze byc max. 2 tygodnie. Pozniej czeka go azyl, ktory jest dla niego rownoznaczny z wyrokiem. W tej sytuacji zastanawiam sie, czy dobrze robimy dajac mu nadzieje...moze dla takich psiakow lepszym rozwiazaniem jest eutanazja ? :-( To jest naprawde kruszynka, niezajmuje duzo miejsca, niewiele zjada...wystarczy niewielki kacik dla malucha. -
[CK] NEMO__za TM :( Nie udało się Nemuś :( [']
adria replied to Ana_Zbyska's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieje, ze ta malutka kruszynka znajdzie w sobie duzo siły i bedzie walczyć o życie, i że szybko znajdzie kochającego opiekuna, który mu w tym pomoże. -
To ja napisze, bo nie wiadomo kiedy Ania tu dotrze :) Dzisiaj Roki miał zdejmowane szwy i potem prosto zawiozłam go do Halinki na tymczas. Mam wielka nadzieje, ze Roki bedzie grzeczny i nie bedzie napastowal kotow, z ktorymi teraz dzieli domek, i że TŻ Haliny tez sie w nim zakocha, no i ze dom tymczasowy zamieni sie w dom stały :roll: :oops: Poki co za wczesnie na jakiegolwiek deklaracje i obietnice...kciuki dalej bardzo potrzebne.
-
Mały, wesoły Drako, który niczego się nie boi MA JUŻ DOM!!!
adria replied to basiagk's topic in Już w nowym domu
Bede sledzic watki malucha :) Jutro go wpisze na nasza "informacyjna tablice", gdyby ktos szukal szczeniaczka. Podawac tel. kontaktowy do Ani? -
Bardzo się ciesze z takich dobrych wiadomosci :multi: Jesli chodzi o chip to dobrze sie składa, bo jutro chipujemy dwa psiaki wiec od razu pogadam z wetem o kosztach. Chetnie oczywiscie pomoge Ani :) O szczeniaczku doczytal zaraz w jego watku.
-
Zdajemy sobie sprawe z tego, ze Roki potrzebuje czasu na przystosowanie sie do nowej sytuacji, ze rana musi dobrze sie wygoic ... tylko co innego przechodzic to wszystko w azylu a co innego w swoim domu. To jest smutne, ze takie ciezkie chwile ten psiak przechodzi w azylu zamiast w swoim domku ze swoim czlowiekiem :-(
-
zuziaM...a jak radza sobie Twoje psiaki chodzac po schodach? Wczoraj Roki poślizgnął się w kuchni i przewrócił na wiadro z woda. Zdarzają mu sie takie wypadki, ale gdyby miał swoj dom i swoje miejsce, jego życie wygladalo by zupelnie inczej. Azyl to nie jest miejsce dla kalekiego psa. Nikt jeszcze nie pytał o Rokiego :shake:
-
Cały czas myśle o tym biednym psie. Ostatnio pomagalam mu wstac, bo poślizgnął sie na mokrej posadzce i nie potrafił sam wstać :-( Zastanawiam się, czy nie można by takiego bezłapkowca wesprzeć jakąś protezą na kółku :roll: :oops: Wiem, ze takie wozeczki stosuje sie u psów z niedowładem tylnych kończyn, ale nie mam pojęcia jak to wyglada w przypadku amputacji jednej łapy. Napewno odciazylo by to drugą łape. Nachodza mnie watpliwosci, czy powinnismy takie operacje przeprowadzac jesli psiak ma zostać w azylu. Nikt nawet nie chciał zabrac go na tymczas po operacji a strasznie wygladaja takie wybudzenia. Kiedy zwierze zasypiało z czterema łapami a budzi sie tylko z trzema :placz: Czy znajdzie sie ktos, kto zechce dac dom Rokiemu ? Czy ktoś sie nim zaopiekuje na te dobre i zle dni ?
-
[quote name='Jenny19']Moja koleżanka mieszka w Piekarach i mówiła,że u nich jest sporo porzuconych,bezdomnych psów.:-([/quote] Co to znaczy "sporo porzuconych, bezdomnych psów" ? Co do nowego domku Abi, tak jak mowilam w kazdej chwili moge podjechac i sprawdzic. Ania mieszkanie to wynajmuje i faktem, ze jest skromnie urzadzone...czy to cos zlego? Pracowala w tesco, aktualnie zmienila firme. Nie pamietam w tej chwili nazwy, ale wiem gdzie i czym sie zajmuje. Ania ma 26 lat, ale jak sie juz sama przekonalam wiek niczego nie gwarantuje. U wetki wypytalam o nia, czy ja kojarzy i wogole...powiedziala mi, ze walczyla do konca o swojego psa. Moge podac numer do wetki. Zapamietala ja miedzy innymi dlatego, ze sama jestmilosniczka i posiadaczka amstaffa. Dodam tylko, ze pare krokow od miejsca zamieszkania Ani, sa piekne okolice na spacery z psem :) Nie napisalam o wszytkim na forum, bo wyjasnilysmy to tel. z Ada-jeje. Dane do umowy spisujecie z dowodu? Tak tylko pytam dla jasnosci :)
-
Nikt o Rokiego nie pyta :-( Nikt go nie chce, nikt go nie kocha :placz: Nie udało mu sie znaleśc domu jak miał wszytkie łapki a co dopiero teraz jak jest kaleką. W dodatku nie jest młodzieniaszkiem. Smutne to jest, ale wszystko wskazuje na to, że bedzie musial spedzic reszte swoich dni w azylu i nigdy nie dowie się co to prawdziwy dom i kochający człowiek :-(:-(:-(
-
Ja dziewczynie o kasie nic nie mowilam. Ona mnie zapytala tylko czy te 70 zl, ktore ustalila za psa jest aktualne. Odpowiedzialam jej oczywiscie, ze te sprawy ma ustalac z wami. Dla wyjasnienia dodam tylko, ze jej szczeniak jest zdrowy a chory byl jej pierwszy amstaff, ktorego niestety nie dalo sie uratowac.
-
Matrix już w nowym domku a mnie teskno za ta morda sliczna :oops: Jak wychodzilam nawet nie zuwazyl...przegrałam z kością :diabloti: Ciesze się bardzo, że Matrixowi trafił się taki cudowny domek, ale łezka w oku się zakręciła :placz: No coz ...miętka jestem :oops: Piesku powodzenia na nowej drodze lepszego życia :thumbs:
-
[quote name='Ada-jeje']Adria czekamy z niecierpliwoscia.[/quote] juz pisze :) Dziewczyna jak najbardziej swiadoma praw i obowiazkow zwiazanych z przyjeciem pod swoj dach psa. Zakochana w rasie. Wiecej szczegółów podam przez tel. tylko nie moge sie do Ciebie dodzwonić. Nie wiem, czy zle go spisalam :oops: Prosze podaj mi jeszcze raz nr. tel. do Ciebie :)
-
Dzisiaj na 18 jestem umowiona z dziewczyna. WIeczorem napisze co i jak.
-
Matix urządził sobie impreze pożegnalną dzisiaj :cool3: Zostawiłam go dosłownie na sekunde sam na sam z pączkami na stoliku....zjadł wszystkie trzy sztuki :crazyeye::mad: Na 16 jestem umowiona z jego przyszlymi opiekunami a psiko sie rozchoruje po pączkach z advokatem...zamorduje łobuza :mad:;) Macho...Matrix zamieszka bliziutko, bo w Wojkowicach czyli rzut beretem ode mnie. Bede go mogla czesto odwiedzac :)
-
[quote name='Ada-jeje']Adria wyslalm ci meila, nie wiem czy cos pokrecilam ale dziewczyna odezwal sie dzis jeszcze raz z pytaniem o Abi, przepraszam Adria ze cie popedzam ale to pilne i czekam na szybka odpowiedz. Moze Abi nie bedzie musiala juz dluzej czekac na swoj wymarzony domek.[/quote] Odpisałam już :) Postaram sie podjechac tam jutro.
-
Matrix to bardzo dzielny pies :loveu: Kastracja przeszła bezproblemowo. Wet powiedział, że to pies o wielkich j... dosłownie i w przenośni :diabloti: RTG nie wykazał, żadnych zmian..wszystko OK :multi: Pies musi nabrać masy, odbudować mięśnie i wszystko powinno być w najlepszym porzadku. Nowi opiekunowie kompletuja wyprawke dla Matrixa i jak tylko dojdzie specjalna karma dla niego, to Matrix sie wyprowadzi ode mnie :placz: