-
Posts
227 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by adria
-
oj,,,mam słabość do długowłosych:oops: Jest piękny:loveu:
-
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
adria replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj ... teraz odebrałam poczte a tu takie wiadomości :-( Przykro mi, że nie zdążyłam pomóc :placz: -
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
adria replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i co u malucha? Jak się czuje? -
Szczeniak po parwo nie żyje :(, Katowice
adria replied to Jaaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaaga poproszę o jakiś kontakt do Ciebie..może będe mogła pomóc :) -
Pańcia mało tutaj zagląda, bo ma urwanie głowy przez te kociska. Ciągle jakieś przychodzą, inne odchodzą, ale podobno do dobrych domków..ja tam nie wiem:roll: Dobrze, że ze mną tak nie postąpiła:diabloti: Na przyszły tydzień mamy umówione podobno badania kontrolne..wszyscy czworo tzn. ja, Dusia, Nikita i JackStar. Mówiła też coś, żeby jej przypomnieć..akurat:cool3: Powiem Wam coś w tajemnicy...ja tam lubie jak jest dużo kotów, bo jest dużo miseczek, w których zawsze coś zostanie i ja wtedy powolutku, bezszelestnie wykradam te resztki. Czasmi niestety Pańca jest sprytniejsza...ale tylko czasami :lol: A jak złapie mnie na gorącym uczynku, to robi taką awanture, jakbm jej wszytkie koty zjadła:angryy: No zdarza mi się czasmi pomylić miseczke z kuwetą, ale przy tylu miseczkach, to kazdy by sie pomylił. Doliczyłam się chyba 12 kocich misek...echhh Pańcia zapomniał chyba jak mam na imie, bo zamiast Sonia woła mnie Słoninka...zupełnie nie wiem dlaczego:oops: Hau Hau Sonia P.S. Ide teraz z resztą na wieczorny obchód, sprawdzić, czy gdzie jakiś zbir sie nie czai. Kiedy coś zauważe, mam głośno szczekać a pozostali zajmą się resztą ;)
-
Czy możesz pomóc choremu psu ? - Nasia szuka domu !!
adria replied to bonkreta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy naprawdę jedyna wizja przyszłości dla tej suni to azylowy kojec ??:placz: -
KOAN - przepiękny psiak szuka przyjaciela na całe życie !!!
adria replied to Asia_M's topic in Już w nowym domu
Jak ja mogłam przegapić jego wątek :crazyeye: Koan jest bardzo mądrym, pięknym, łagodnym psem. Z urody jest bardzo podobny do charta polskiego. Jest wielki i naprawdę ma szlachetny wygląd. Bardzo chciałam zabrac go ze schroniska, bo to wspaniały pies. Niestety życie często weryfikuje nasze plany. Na granicy życia i śmierci była akurat Nuka (teraz Dusia) i tak zajęła miejsce Koanowi. Serce mi krwawi kiedy widzę takiego pięknego psa w kojcu :-( -
Tak się zastanawiam co by tu napisać, czego jeszcze nie napisałam :roll: Jak posumować ten nasz wspólny przeszło już roczek. Nie potrafiłam a nawet nie chciałam Soni wychowywać, nie pracowaliśmy jakoś intensywnie nad dyscypliną i jej złymi nawykami. Dalej jest strasznie żarłoczna i nie zna umiaru w jedzeniu. Gdy nikt nie widzi potrafi wyczyścić kocią kuwete :angryy: Tym potrafi mnie doprowadzić do palipitacji serca. Potrafi jak szpieg skradać się do kocich misek. To już nawet przybrało formę rytuału. Koty dostają jeść na piętrze a my tzn. ja , Sonia i reszta psów siedzimy w pracy na parterze...i Słoninka grzecznie sobie spi (przynajmniej tak mi się wydaje zawsze). Gdy zauważy, że rozmawiam przez tel. albo jestem jakoś bardziej skupiona na pracy (a ma świetne wyczucie)...powoli, jak szpieg, z łapy na łapę skrada sie na góre i opróżnia wszystko z misek. To samo robi w nocy, kiedy wszyscy już śpią nasza psina idzie na obchód sprawdzić, czy kuwety czyste, czy w miskach coś nie zostało :angryy: Na dodatego świetnie załapała od reszty psów, że szczekanie to fajna zabawa...a była takim cichym psiakiem jak do mnie przyjechała, że też zawsze te najgorsze wzory są powielane :evil_lol: Przestała natomiast reagować na strzały, huk itp. Spokojnie spędziła sylwestra w swoim legowisku, czym mnie mile zaskoczyła i obeszło się bez leków. Kiedy zabieram psy na spacer, ona też chce iść..staje na tylnych łapkach, podskakuje, że jej też ma ubrać szeleczki...niestety nie zawsze mogę ją zabrać. Postaram się zrobić jakieś nowe fotki :)
-
a może by tak zainteresować tym zdarzeniem jakąś gazete oprócz dodatku do DzZ ? Może Fakt ? Wiem, co większość z Was myśli o nich ale jakiś czas temu miałam do czynieniea z dziennikarzami Faktu i ich dociekliwość pomogła mi zakończyć pewną sprawe. hmmm...tak tylko głośno myśle :roll: , bo nie wierze, że policja zrobi coś więcej niż spisanie protokołu :mad:
-
CK Newton - ma wspaniały domek u wolontariuszki!! :D
adria replied to San_(jagodowa:)'s topic in Już w nowym domu
Leczenie nużeńca wspomagają też obroże z amitrazą Preventicu. Taki piękny pies a nikt go nie chce :shake: -
Psiak niestety nie żyje :-( :-( :-( Był za słaby wet nie zdecydował się na operację. Został uśpiony ... myślałam, że mi serce pęknie :placz: :placz: :placz:
-
Stan oczu pogorszył się bardzo. Prawe oko jest już nie do uratowania. Wczoraj oczko było całe opuchnięte i leje się z niego ropa. Ze względu na chore nerki wet sugerował eutanazję, że nikt nie zagwarantuje mi wybudzenie sie psa z narkozy a nawet jak się uda, to rana przy mocznicy może się cały czas paprać i jeszcze więcej bólu psu przynieść. Nie wiem co robić :-( Zostawić tego tak nie mogę, bo oko jest bardzo bolesne. Muszę szybko podjąć jakąś decyzje, żeby oszczędzić psu bólu. Weci odradzają operację, ale jeśli niej będzie miał szanse przeżyć jeszcze kilka miesięcy?? a jeśli to będzie tylko dodatkowy ból?? :-( :-( :-(
-
U nas wszystko dobrze :) Ostatnio jesteśmy dużo w rozjazdach a sunie podróżują z nami, dokładnie w ilości sztuk 3. Muszę się jednak przyzanć, że nasz ostatni wypad w góry dał mi trochę popalić tzn. psy mi dały popalić. Mieszkaliśmy w hotelu, co już było pewnym ograniczeniem przy trzech psach tym bardziej, że jedyny wolny pokój był bardzo mały. Na dłuższe spacery miałam w planach zostawiać Sonie w pokoju, ale cóż skończyło się na planach.....bo grzeczna psinka zaczynała wyć na cały hotel. Próbowałam zostawić jej do towarzystwa Dusie, ale było jeszcze gorzej bo kiedy ta zaczynała wyć to druga zaczynała szczekać. :angryy: Nie mam pojęcia co im nagle odbiło, nie był to pierwszy wyjazd. Tym sposobem wymusiły na mnie spacery w komplecie:diabloti: Dużą część trasy Sonia pokonywała na własnych nogach, ale wszystkiego sama przejść by nie dała rady więc nosiliśmy ją na zmiany, będę miała mięśnie jak pudzian :lol: Przydałaby się jakaś torba do noszenia psa :cool3: Niektórzy pukali się po głowach jak widzieli taką ekipe chodzącą po górach. Sama się czasami zastanawiam, czy ja aby napewno mam wszytko dobrze pod sufitem :D Nie zdobywaliśmy szczytów, ale trochę się nachodziliśmy.
-
Zadnych innych zmian w oczach nie stwierdzono...tylko ta grzybica. Niestety z dnia na dzień jest gorzej :-( Jak podnieść odporność? Rozmawiałam z wetem, który zajmuje sie równiez homeopatia, powiedzial mi, ze ze względu na chore nerki zadne srodki nie zadzialaja. W ostatnim badaniu krwii mocznik niestety podskoczyl na 200 a caly czas utrzymowal sie na poziomie do 150. Czy to wina ketokenazolu? Zastanawialam sie jeszcze czy ma sens szczepic go insolem, ale wet tez mi to wybil z glowy bo na grzbice oczu to nie pomoze. Sprobuje jeszcze zakraplac rozpuszczonym ketokonazolem, moze zadziala.
-
[quote name='elles']W[B] Bytomiu[/B] pomoc proponowały [B]adria[/B] (może na koordynatora?) i [B]alanowak.[/B][/quote] Bytom, Piekary Śl., Tarnowskie Góry Alanowak...mam Ci odstąpić Bytom, czy działamy wspólnie? ;)
-
Wydaje mi się, że warto się zastanowić nad zakończeniem i hasłem przewodnim :) Nad tym, czy plakat ma opowiedziec tylko historię Ozziego czy może ta tragedia ma być przykładem i wstępem zarazem do dalszych poczynań. Skoro chodzi nam o zbieranie podpisów pod konkretną petycją to plakat ten nie powinien być tylko opowiastką. Druga sprawa jest taka, że większość ludzi, nawet tych, którzy mają psy pomyśli sobie: "zajmją się zwierzakami a tu dzieci się zabijają, głodują itp..." Dlatego wydaje mi się, że hasło: "zwierze cierpi jak człowiek" jest idealne do zapoczątkowania takiej kampanii a zakończenie: " [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie odwracajmy wzroku od cierpiących zwierząt ....[COLOR=black]Twoje dziecko może być nastepną ofiarą zwyrodnialców „ ...hmmm, na mnie zrobiło wrażenie :)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman] Myślcie.. ja ide spać :) [/FONT]
-
[quote name='Behemot']A mi się jakoś nie podoba... wprowadza zupełnie nowy wątek i zahacza o szantaż emocjonalny ;) Co do długości i ckliwości to zostało już poprawione.[/quote] Szantaż powiadasz :lol: Zwał jak zwał ...ale to chyba dobrze. Plakat moim zdaniem ma zainteresować, wstrząsnąć, dać do myślenia. To co jest w tej chwili na plakacie opowiada tylko historie psa. Człowiek czytając go właściwie nie wie o co nam chodzi...poprostu przeczyta i tyle.
-
Nie będę tutaj cytować postów o które mi chodzi, ale chyba Zofaia i jeszcze jedna forumowiczka dały swietne pomysły...nie zauważone. [COLOR=black][FONT=Verdana]Skoro duże czerwone litery mają być hasłem kampani to tekst w stylu „Psie serce pękło z bólu” jest troche nie na temat.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pozostały tekst jest „za słodki” to ma zadziałać na „normalnych” ludzi i hasła w stylu one nas nigdy nie zawiodą, są zawsze z nami, zawsze nas kochają” może irytować tych „normalnych”.[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=red][FONT=Verdana][SIZE=3]„ ZWIERZE CIERPI JAK CZłOWIEK”[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] [FONT=Verdana][SIZE=3]Miał być bezpieczny ... był strach[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3]Miał być kochany ... był ból[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3]Miał mieć przyjaciela ... był kat[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3]Ozzy konał w straszliwych męczarniach[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3]zakatowany przez człowieka[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3]Nie odwracajmy wzroku od cierpiących [I](katowanych, maltretowanych itp.. ??)[/I]zwierząt ....[/SIZE][/FONT][B][COLOR=red][FONT=Verdana][SIZE=3]Twoje dziecko może być nastepną ofiarą zwyrodnialców „[/SIZE][/FONT][/COLOR][/B] Krótko, zwięźle na temat a tekst z dzieckiem jest rewelacyjny (autorstwa Zofii)...może zmusi kogoś do refleksji a napewno zainteresuje. Długich tekstów na plakatach nich nie czyta do końca a te "słodkości", które są ta zapisane zrobią z nas "dogomaniaków" takich ludzi troche "świrniętych". My przecież i tak wiemy jak potrafią kochać nasze zwierzaki :) Moim skromnym zdaniem na plakacie powinno być jednak jedno bardziej drastyczne foto...dla pobudzenia wyobrazni. Pozdrawiam Mogę zająć się tą sprawą na terenie Piekar Śl, Tarn. Gór i Bytomia
-
Od prawie 2-óch m-cy psiak ma poważne problemy z oczami, do tego stopnia, że grozi mu ślepota. W posiewie stwierdzono gronkowca złocistego i grzybice (candida). W tej chwili gronkowiec zaleczony, ale grzyby mnożą się niemiłosiernie pomimo leczenia. Przez 3 tygodnie podawany był ketokonazol dopyszcznie i clotrimazol do oczu. Bez zmian. Psiak widzi coraz gorzej, obija sie o meble i jest bardzo osowiały :placz: Czy ktoś miał już do czynienia z tym paskudztwem?? Jak to można jeszcze leczyć?? Dodam tylko, że psiak ma około 10 lat i jest na diecie dla nerkowców. Nerki oczywiście są pod stałą kontrolą.
-
Sonia już wróciła z wakacji zdrowa i wypoczęta. Pomimo swoich ograniczen ruchowych nie miała żadnych problemów z chodzeniem po stromych, drewnianych schodach a nawet pomost nie był dla niej żadnym problemem. Pływać niestety nie potrafi, ale się starała :lol: nawet na wyjezdzie jej ulubionym miejscem był dywanik w kuchni pod stołem...zawsze jest szansa, ze cos dobrego spadnie a dzieci też bardzo lubi...szczególnie kiedy coś do jedzenia mają :evil_lol: