Jump to content
Dogomania

adria

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adria

  1. Niestety nie mam dobrych wiesci :( Watroba Soni jest w bardzo zlym stanie...prawdopodonie ktos probowal ja otruc, albo systematycznie podtruwal. Swiadczy tez o tym "dziwne" zachowanie sunki, ktore ja wiazalam ze slabym wzrokiem..a sa to zmiany neurologiczne, tez zwiazane z dzialaniem trucizny. Wylysienia Soni nie sa spowodowane zadna choroba ..jest to uraz mechaniczny :evil: O lapkach nie ma nawet co mowic. Sa to bardzo posuniete zmiany krzywicze...miekkie stawy, wypadajace rzepki, slabe miesnie ... no co ja wam bede pisac. Dla mnie to jest niewyobrazalne zeby tak zaniedbac psa :evilbat: Nie potrawie nawet myslec o tym co ta biedna sunia musiala przejsc :cry: Co do profilaktyki...oczywiscie dieta i poki co bedziemy jej pilnie przestrzegac; leki wspomagajace prace watroby i antybiotyk; po 14 dniach powtorzymy badania i zobaczymy rezultat. Trzymajcie kciuki! A tutaj Sonia w ubranku :) i w lozeczku... widac jaki tez brzuszek ma duzy
  2. Musze wam powiedziec, ze jest to wyjatkowo spokojny i bardzo posluszny pies.Ona nawet podaje lapke..ale niestety fizyczne ulomnosci jej w tym przeszkadzaja. Nie szczeka. Wszystkie potrzeby zalatwia na dworze..no psi aniolek. Krok w krok chodzi za mna a spi przy kanapie.Jak widzi,ze sie szykuje do wyjscia..wtedy sama drepta do swojego legowiska. Wetka jak ogladala zabki tez powiedziala, ze nie wygladaj jak u starego psa, ale USG juz dalo inny obraz. Chociaz moze to wszystko wynikac z zaniedbania. Mysle,ze 10 lat jest tak w sam raz. Poza tym powiedziala, ze jest odwodniona i chuda, mozna jej dokladnie policzyc zeberka i krazki w kregoslupie...ale mamy ladne ubranko wiec nie widac. Zdjecia beda pozniej. Jutro odbiore badania krwi i bedzie mozna wiecej powiedziec. Z kotami spokojnie..jeden zabawial sie nawet jej ogonem.Kocica natomiast prycha i sie prezy jak ja widzi. Psy ja nawet dzisiaj wylizaly po mordce...zwierzeta sa niesamowite!!! A tak na marginesie to zastanawiam sie ile zwierzat moze miec normalny czlowiek?? bo jak ludzie slysza ile mam zwierzat mam w domu to sie za glowe lapia :o Dorota dzieki za wsparcie!!! mam nadzieje jednak, ze nie bedzie to konieczne.
  3. Dzisiaj bylysmy u weta,ale jak ja "ubieralam" i wsadzilam do auta a ona spojrzala na mnie tymi swoimi slepkami...to az mi sie cieplo zrobilo. Te jej oczka mowily wszystko :cry: Jak na takiego schorowanego psiaka na USG calkiem dzielnie walczyla :) Ropomacicza nie stwierdzono, ale i nie wykluczono :-? bedziemy obserwowac. Nerki niestety w nienajlepszym stanie, watroba tez..wiecej jak beda wyniki krwi. Goraczki juz dzisiaj nie ma, brzuszek nie jest taki napiety. Dostaje jesc 3 razy dziennie, male porcje...moze to byly jakies rewolucje zoladkowe.Dalej pije jak smok. Co do oczek sie nie pomylilam a lewe oczko ma dosyc powazne ubytki w rogowce (??).Nie wiem czy nie pokrecilam, bo za duzo tych informacji dzisiaj :oops: W kazdym badz razie dostalysmy kropelki do oczu i meloksam zobaczymy czy bedzie jakas poprawa z chodzeniem. Skora w nienajlepszym stanie, chyba nie byla nigdy szczotkowana... i jest teraz "bialo" obsypana.Nie wiem czy to tylko stary naskorek, czy jakies zmiany chorobowe... w kazdym badz razie kapiemy profilaktycznie w nizoralu. Co do kotow mysle, ze bedzie dobrze...pfu, pfu..zeby nie zapeszyc. Plusem jest to, ze sunia jest bardzo posluszna..a to co sie stalo bylo chyba powodem tego, ze zle widzi a napewno na to jedno oczka ma ograniczony kat widzenia, no i stres do tego.Kicia chciala sie przywitac i zrobic baranka a sunia odebrala to jako napasc. Mam nadzieje, ze wiecej sie to nie powtorzy a kicia da sie udobruchac i zapomni :) Z reszta kotow powoli zaczyna sie dogadywac. ... i to by bylo chyba na tyle :)
  4. Wlasciwie to nie wiem od czego zaczac...przyzac musze sie do jednego, ze jak zobaczylam ta sunie to pomyslalm sobie: ten pies nie chce juz zyc:( Jest to psinka bardzo schorowana, po wielu przybytych urazach i to napewno nie leczonych. Ma problemy z chodzeniem i cala jest bardzo "sztywna". Wzrok tez juz nie najlepszy, oczka zachodza bielmem. W tej chwili ma goraczke, strasznie ciezko oddycha, ma bolesny i napiety brzuszek, duzo pije ( hmm moze ropomacicze). Jedzenie polyka i jest jej obojetne czy to suchy chleb czy obierek ziemniaka. Łagodna dla ludzi i psow, z kotami samej bym jej nie zostawila. Śledzi kazdy ich ruch a moja kocice zlapala bardzo "profesjonalnie"... oj zeby to sie jakos poukladalo :cry:
  5. Ciesze sie bardzo, ze przetransportujesz Sonie do mnie. Wielkie dzieki! Chesz mi zdjecia robic...to ja sie musze jutro ufryzurowac :D A tak na marginesie to mam nadzieje, ze nie wyjdziesz ze schroniska bez psa...przynajmniej jednego :lol: , bo co to jeden dog na wielki dom.
  6. Oczywiscie, ze odbiore sunie z tym nie ma najmnieszego problemu.Szczegoly do uzgodnienia :)
  7. są jakies nowe wiesci o suni? Jak brzuszek? Apetyt? Samopoczucie?
  8. Mysle, ze wszystko jest na dobrej drodze teraz tylko ten transport. Czy Sonia radzi sobie ze schodami, czy trzeba ja nosic? Mieszkam co prawda w domu ale pietrowym. Jaka ona jest "wielka" ? ..szukam ladnego lozeczka dla niej :lol:
  9. no coz...napewno taka sytuacja troche by skomplikowala wszystko, i mysle tutaj wylacznie o zdrowiu tej psinki :( W jej sutuacji ja osobiscie widzialabym tylko jedno rozwiazanie, ale to tez jest uzaleznione od wielu czynnikow. Narazie nie bede tu gdybac co by bylo gdyby...pozyjemy zobaczym. Na PW podam Ci moje namiary jak bedziec cos wiadomo to pisz zaraz .... powtarzam sie juz :oops:
  10. no prosze jaka zdolna dziewczyna...ona tymi slepkami nas na litosc bierze a w srodku siedzi taki maly diabelek :lol: Gdzie ona taka porcje miesiwa zmiescila :o Co Was zaniepokoilo? ..teraz to nie bede mogla usiedziec spokojnie. Jak juz bedziesz cos wiedziala to pisz od razu. Czy rozmawialas juz z Murka o transporcie?
  11. OK ..to ja czekam na dalsze wiesci. Jak bedzie potrzebna kasa to daj znac.
  12. łoj ... anielica nie kracz...przezyje!!! Swoja droga to nie rozumie tych ludzi w schronisku :evil: Powiedz mi jeszcze, czy te zmiany skorne sa rozlegle i jak to wyglada? Trzymam kciuki i wierze, ze sie uda!
  13. Koszty transportu pokryje ... to nie jest problem, zeby tylko byl i najlepiej jak najszybciej. Ja niestety tez w tej chwili nie moge sie wybrac w taka trase, ale moze znajdzie sie ktos kto sie tego podejmie.Zdaje sobie sprawe, ze jest to psinka "specjalnej troski" i zadabam o nia najlepiej jak potrafie!
  14. Zaczarowaly mnie te smutne oczy. Moge dac domek tymczasowy a jesli jej sie spodoba i zaprzyjazni z moim zwierzyncem (3 psy, 5 kotow) to moze i bedzie to jej dozywotni domek. Jedyny problem to transport...Katowice
×
×
  • Create New...