Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Nie wiem gdzie mi chłop przejściówkę do karty schował :mad: i zdjęć nie będzie. Pokażę Wam za to nową koleżankę suniek. Zdjęcia pożyczyłam z forum bassetowego (dokładniej z fotosika, ale tam link znalazłam ;)) i mam nadzieję, że właściciele się nie obrażą :roll:. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/88ac9014a6bfa232.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/184/88ac9014a6bfa232med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e1881f94f73d9498.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/184/e1881f94f73d9498med.jpg[/IMG][/URL] To Kachna, cuuudne stworzonko :loveu:. Jest taka spokojna, powolna i taka zamyślona zawsze siedzi/leży. Czasem pobiega trochę, poszczeka i znów wraca do rozmyślania :loveu:. Kachna ma 10 miesięcy, więc jeszcze dzieciak. Na spacerze to non stop się mogę na nią patrzeć i podziwiać :loveu:.
  2. Porobiłam trochę zdjęć, ale jak znowu telefon wyłączę to mnie rodzina przyjedzie i udusi, bo od rana im podpadam :evil_lol:. Wstawię wieczorem zdjęcia tulasków :loveu:. Tymczasowiczka ma obecnie pewnie niecałe 12 tygodni. Mała już wie że siusiamy na trawce i od rana tylko 1 siusiu w domu było :multi: (były 4 spacerki tylko, nie wychodzimy regularnie). Mam nadzieję, że nie zapeszę i w końcu trochę odpocznę od ganiania ze ścierą ;).
  3. I jak tam mała? Trzymamy kciuki i łapki za gromadkę.
  4. Dziękujemy :loveu:. Przed chwilą myślałam, że sryla utłukę :mad:. Owszem, jest grzeczna jak na takiego szaleńca, ale sprawdza moją cierpliwość. Śpi sobie na fotelu - ok, Hexa też lubi. Ale obok fotela jest stół na który ten maly potwor wlazł i zaczęła wylizywać talerz :mad:. Teraz po ochrzanie poszla sobie sfochowana pod łóżko i śpi :evil_lol:. Jeden kradnący jedzenie pies przystopował to teraz ta zaczyna stół okupować :shake:.
  5. *Monia*

    Barf

    A byłam przekonana, że ten indyk będzie najlepszy :oops:. Oglądałam porcje rosołowe i szyje, ale jakoś te maleńkie kosteczki do mnie nie przemawiały, a tu się okazuje że najlepsze właśnie to. Jak do jutra kupki się jakoś nie polepszą (nieciekawe są, jasne i wodniste :shake:) to na karmę będziemy musialy przejść :roll:. Te kości dostała na podwieczorek i kolację, więc za dużo raczej nie. Ta paskuda gryźć nie chce i jak trzymam to jest gorzej, bo je łapczywiej. Wyjść z kuchni też nie mogę, bo stara się wtedy połknąć jak najszybciej i biec za mną :shake:. Kości dla niej chyba muszą być duże, bo ona łyka wszystko co surowe szybko. Gotowane i karmę je spokojniej. Już nie wiem co z tym srylem paskudnym zrobić :mad:. Chcę ją już na stałe na coś przestawić, żeby nowi właściciele kombinować nie musieli. Hexę gotowanym zawsze karmiłam 'na oko' i jak mi się utuczyła trochę to po prostu zmniejszyłam porcje. Jak była młoda to karmy też nie odmierzałam jakoś specjalnie i ładnie rosła, trzymała linię
  6. *Monia*

    Barf

    Kupa pierwsza ok, a druga brzydka. Do tego rano zwymiotowała kawałek kości :shake:. Spróbujemy teraz z kośćmi cielęcymi zamiast indyczych jak znajdę gdzieś w okolicy i w razie czego karmę kupię (najwyżej na nagródki dla psów będzie jak się uda z surowym). Psy po śniadaniu, więc mam możliwość wyjścia na zakupy ;).
  7. Farcik jest śliczny i dziwne, że jeszcze doopki w domku nie grzeje :roll:. Ostatnie zdjęcie świetne :loveu:. Przypomina mi zachowanie Hexy w szczenięctwie :evil_lol:. Piwo zamiast wody psom w schronie podają? ;) Tyle psiaków, a domków chętnych nie ma :-(.
  8. Miałam napisać, że ta i zapomnialam, bo sryl mi się pchał na laptopa :mad:. Próbowałam więcej fotek wyszukać, ale nie ma. 2 lata temu się Hexolina zalapała na kilka, w tamtym roku Ariula, a w tym jakoś nie ma żadnych info z dużą ilością zdjęć :roll:.
  9. Kupiłam kiedyś taki kaganiec i wylądowal tego samego dnia gdzieś na dnie szuflady :roll:. No tak, my stałyśmy w tloku, bo chciałam chociaż w konkursie sztuczek wziąć udział ;). Wygrała Fibi. Tu zdjęcie i artykuł: [url=http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7033604,Zobacz_najsympatyczniejszego_kundelka_stolicy.html]Zobacz najsympatyczniejszego kundelka stolicy[/url]
  10. [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/Wystawa%20Kundelkow/Obraz313.jpg[/url] - jaka mina :evil_lol: [url]http://i568.photobucket.com/albums/ss124/agaciaaas/Wystawa%20Kundelkow/Obraz311.jpg[/url] - a ten psiak to sobie pooddychał świeżym powietrzem :angryy: Super zdjęcia :loveu: i nie widać tego straszliwego tłoku ;). Ja nawet nie mialam ręki, żeby wyjąć telefon i coś pstryknąć, bo Hexa cyrki odstawiała długo i chciała opuścić to straszne miejsce. Później się otworzyła (ciasteczka) i coś tam zaczęła kontaktować.
  11. *Monia*

    Barf

    Na myszy to Hexa poluje co nie budzi mojego entuzjazmu i od razu mi się niedobrze robi :cool1:. Ptaszka upolowała raz, raz złapała i już więcej nawet nie próbowała :diabloti:. Spróbowalam jej dać szyjkę indyczą i patrząc na szczeniaka zjadła. Ale znając Hexy szczęście to przy kościach znowu bym musiała sobie pierwszą pomoc przypominać :shake: (2 czy 3 razy się dusiła kawałkiem surowej kości cielęcej i rękę do gardła musiałam wsadzać :shake:), więc mi nawet na rękę że woli gotowane czy suche. A małą chyba brzuch po tych kościach boli (dostała w sumie 2 mniejsze ze skrzydła indyczego i marchewkę po tym), bo się wierci i stęka. Nawet Hexa dała się jej przytulić do siebe, co normalne nie jest :roll:.
  12. Która śliczna? :razz: Ja Was odwiedzałam, ale się nie odzywałam ;). Kundlice dzisiaj zaczęły jakieś uczucia do siebie żywić i razem na łóżku śpią, mała wtulona w Hexolinę :crazyeye:. Mój pies zwariował chyba, albo małą brzuch boli po surowym i Hexolina dobra ciocia jej ustępuje (na barf się mała chciała przestawić to jej dałam skrzydło z indyka i startą marchewkę z rosołem na przepchnęcie kości). Jak jej nie oddam natychmiast to później przyszłych właścicieli będę dręczyć telefonami i pytaniami non stop :oops: (i tak będę dręczyć, ale im dłużej jest u mnie tym gorzej dla mnie i dla niej, bo to pies jednego 'pana' :roll:).
  13. [B]WeronikaM[/B] 1cm to nie za wąskie dla takiego psiaka? Ja się zastanawiałam przy zakupie tego kompletu dla 11 tygodniowej małej, ale stwierdziłam, że jej wezmę bo i tak długo tego nie ponosi, a jak przetrwa to będzie dla kolejnego tymczasowicza.
  14. *Monia*

    Barf

    Poszukam. Dzięki za rady, bo ja to kompletny nie barfowiec jestem ;) (surowe to tylko kurze łapki Hexi bierze do paszczy).
  15. *Monia*

    Barf

    [quote name='yuki']Na początku będzie Ci się wydawać trochę dużo , ale możesz to srylowi spokojnie dzielić na 4 porcje dziennie, to mu się zmieści potem będzie to 2, 3 % masy ciała. Teraz sobie rośni eto potzrebuje duuuużoo różności. Hehe, żeby Ci Hexoliny nie pożarł [/QUOTE] Cały czas je 4 posiłki, chyba że nam wyjazdy wypadają to wtedy 3 i smaki jakieś (jak by dostała całą porcję to i tak by zwróciła :roll:). Tylko jak mam to dzielić? Muszę się jeszcze doedukować o szczylach, bo już się mi pozapominało jak takie małe stworzonko działa ;). Poprzednia tymczasowiczka byla niejadek i nic ją nie ruszało, Hexa była (i jest) żarłok, a ta za to wampir :evil_lol:. Ciekawe jaka będzie kolejna mała paskuda.. Hexolina się nie da pożreć, najwyżej ją trochę nadgryzie i przynajmniej kolacja z głowy :cool3:.
  16. *Monia*

    Barf

    To maluch tak dużo ma jeść :-o. Gdzie jej się to zmieści :evil_lol:. Do tej pory jadła karmę i gotowane trochę (ale po kurczaku gotowanym przedpokój do zmywania :shake:). W sumie taniej wychodzi barf niż karma dla takiego sryla - marchewka np. u nas w sklepie wychodzi po 10 gr za sztukę, a kości i skrzydła też nie są jakieś drogie. Szczyl Hexolinie właśnie wgryza się w szyję, więc surowizna działa :multi: :evil_lol:.
  17. *Monia*

    Barf

    No właśnie mi coś nie pasowało w wyliczeniach i dlatego pytam ;).
  18. *Monia*

    Barf

    Ona już krwiożercza jest i na psy szczeka, a później pożerać będzie wszystkich :diabloti:. Sryl ma ok. 11 tygodni i waży jakieś 6 kilo, a Hexa waży 24. Tam w wiek wpisuję 0, bo to w latach ma być. Może coś źle wpisałam? Nie ma tam jakiegoś podziału na wiek szczeniaka, trzeba liczby całkowite wpisywać :roll:. Wychodzi na szczeniaka: Twój pies waży 6 kg i ma 0 lat więc powinien spożywać dzienną dawkę 0.6 kg I na Hexę: Twój pies waży 24 kg i ma 5 lat więc powinien spożywać dzienną dawkę 0.48 kg
  19. Na chipsy, zupki chińskie czy napoje raczej nie da rady nic przenieść, jedzenia niezapakowanego na wierzchu nie ma ;). Ludzie też chodzą, dotykają wszystkiego, drapią się nie wiadomo gdzie i dotykają później chleba :roll:. W sumie wolała bym kupić coś w sklepie gdzie wchodzi pies niż gdzie są brudasy i kręcą się pijacy-obszczańcy :cool1:. Koniec offa, bo mi moje twórcze pisanie odbiera apetyt :evil_lol:.
  20. *Monia*

    Barf

    Hexolinie gotuję, a sryl dostawać będzie u mnie barf. Nowy właściciel małej zdecyduje co później będzie jadła ;). Tylko mała kości po prostu połyka jak by żarcia nie widziala parę dni :crazyeye:. Dostała kawałek skrzydła z indyka i w moment pożarła. Później marchewkę startą polaną rosołem (się naprodukowało rosołu, bo Hexi akurat gotowałam) i nawet na to nie spojrzała :mad:. Ona będzie agresywną krwiożerczą bestią :diabloti: :evil_lol:. Dzięki za link do kalkulatora :loveu:. Wg tego kalkulatora sryl powinien jeść więcej niż Hexolina 4 razy cięższa i chyba przydział mięcha dla malucha na dzisiaj został podczas jednego posiłku wykorzystany :roll:.
  21. [quote name='dOgLoV']Mój pies jest prawie 2 lata po kastracji i nie utył , a co do lenistwa to on nie wie co to znaczy , bardziej bym mogła stwierdzić że ma ADHD bo nigdy się nie męczy i cały czas chce biegać nie ma to jak wierzyć w stereotypy [/QUOTE] Hexa je za dwóch (przed też tak było) i też po niej nie widać jakichś różnic wielkich. Pan pewnie był i tak przekonany, że Hexolina jest wyjątkiem potwierdzającym regułę :cool1:. [quote name='Balbina12']Ja z Frankiem do sklepów gdzie są produkty spożywcze raczej nie wchodzę.Ale tam gdzie są ubrania,kosmetyki itp. często mi się zdarza . Właściciele tych sklepow nie mają nic przeciwko Franusiowi więc wchodzę i nie widzę w tym nic złego[/QUOTE] Pisałam ogólnie o właścicielach yorków. Twierdzą, że to pies a chcą dla nich więcej praw niż mają inne, większe psy a do tego traktują jak maskotki :cool1:. Często widać znak 'zakaz wprowadzania psów' i panią wchodzącą z yorkiem na rękach. I nie zawsze spotka się to z oburzeniem, bywa że są zachwyty jaki słodki maluszek (osobiście nie widziałam, żeby taka osoba była ze sklepu wyproszona). Ja do jednego spożywczego mam wstęp z Hexą i pani zawsze sobie z nią podyskutuje chwilę ;). Sama się nie pchałam tam z psem, tylko przed sklepem sprzedawczynię poprosiłam, żeby mi fajki sprzedała bo psa samego nie zostawię (pijaków tam się sporo kręci) i pani kazała wejść.
  22. *Monia*

    Barf

    Muszę zacząć tu zaglądać, bo moja tymczasowiczka postanowiła na barf się przerzucić ;). Hexa na surowe patrzy jak na coś co trzeba omijać szerokim łukiem i zje tylko jak musi (kiedyś przez 2 dni nie ruszyła michy, mimo że żarłok jest i dałam sobie spokój). Za to sczeniaczyca jak zobaczyła dzisiaj surowego kurczaka i ją kawałkiem poczęstowałam to mało mi ręki nie odgryzła :-o. Wczoraj marchewkę surową wszamała, a dzisiaj z tym kurczakiem - gotowane je dużo spokojniej. Nie była wygłodzona, bo akurat zjadła swój obiadek. Jednak pierwsze imię Dracula było najodpowiedniejsze dla tego potworka :evil_lol:. Teraz tylko muszę poszukać jak takiego szczyla karmić barfem :). Te mniejsze kupki do sprzątania kuszą bardzo :evil_lol:.
  23. [quote name='Koreksonowa']O tak! Ostatnio widziałą babke wchodzacą z yoreczkiem na rekach do sklepu mięsnego. Ciekawe czy z moim potworem na rękach (a jestem w stanie go unieść) też by to przeszło:P[/QUOTE] Tylko jak byś zapłaciła z większym psem na rękach, ja bym musiala chyba zębami podawać kasę :evil_lol:. Na widok Hexy i szczeniaka wiele osób mówi "mamusia i dziecko", a jak mówię że Hexa wysterylizowana to kilka razy usłyszałam "ojej.." - cokolwiek by to miało oznaczać ;). Pan ostatnio narzekał, że mu pies wariuje bo suczka na osiedlu ma cieczkę (pies Hexę akurat napastował). Jak mu powiedziałam, że trzeba wykastrować jak tak się dzieje a on na to "Nie, takiej krzywdy to ja mu nie zrobię. Później się roztyje, rozleniwi, itp. Owczarki nie mogą być grube, bo stawy siadają", itd. Jak pan skończył wywód to mu pokazałam Hexy 'tuszę' i 'lenistwo' wyjaśniając że jest już 3 lata po sterylizacji i nic się nie zmieniła. Panu zabrakło argumentów i zmienił temat :roll:.
  24. I tak pokaż, bo może jakiś znajomy psiak się załapał ;). Tłum był straszny i źle to rozmieścili wszystko :shake:. Gapie bez psów odpychali biorących udział i jakiś dziadek 3 razy prawie mi szczeniaka zadeptał :mad:. Na koniec mała pokazała co o tym wszystkim myśli i zlała się na samym środku placu :evil_lol:.
  25. Byłam :lol:. Z Hexą i Sziszą - moją tymczasowiczką (śmiali się z małej imienia :mad:). Ja chcę zdjęcia zobaczyć :razz:. Wystawa mi się niezbyt podobała :shake:. 2 lata temu było dużo lepiej - więcej miejsca, lepsza organizacja i przyjemniejsza atmosfera. W tym roku ścisk, wszyscy się pchali i deptali psy i do tego tylko po 8 psów do każdej konkurencji (kto pierwszy ten lepszy :shake:). Poszłam tylko na sztuczki i zwiałyśmy z Pauliną z tego sajgonu :cool1:. Dostałyśmy dyplom, witaminy, piłkę i rękawicę. Ariula (od puchu) zajęła 2 miejsce w sztuczkach :cool3:. Ale w sumie nie narzekam, bo szczylówa mi się zsocjalizowała trochę i dawała się później grzecznie głaskać i dużo zapytań o nią było (niestety tylko 1 konkretna osoba się trafiła, reszta uciekła jak o obowiązkach przy psie zaczęłam mówić :roll:; osoba jak narazie nie dzwoni..).
×
×
  • Create New...