-
Posts
8494 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by esperanza
-
Pracownik znalazł dziś kolejne martwe psy- malutkiego szarego psiaka o terierowatym pyszczku i mixa dobermana, czekoladową Delicję:-( Szary w sobote nie wyglądął dobrze, ale Delicja jeszcze względnie się trzymała. Jest mi bardzo smutno, że nie dostały szansy na wyleczenie i odeszły w mokrych, ciemnych i śmierdzących boksach. :-( Kędzior z nowotworem podobno łysieje. Czy dla niego także będzie za późno?
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jaśminka merdała dziś na mój widok i bardzo chciała wyjść z inkubatora. Pobrano jej krew, a jutro dowiemy się jakie są wyniki. Ponieważ ciagle kaszle zrobią jej także prześwietlenie. Biegunki dziś na szczęście nie było. -
W obu puszkach jest 141, 72zł razem, a mi zostało 45 smyczek. Niewiele tego poszło, ale nie poddawaliśmy się do 18. Zainteresowanie niestety było bardzo marne. Z moich obserwacji wynika, ze gdy zatrzmywały się przy nas inne osoby z psami, od razu zainteresowanie przechodniów się zwiększało. Impreza zakończyąl sie miłym akcentem dzięki państwu, którzy nie tylko wrzucili troszkę grosza, ale także zainteresowali się Brave'em. (Lara to chyba ktoś od Ciebie :cool3: mieli na Ciebie namiary) Może coś z tego wyjdzie. Rozdaliśmy wszystkie ulotki i mocno wierzę, że chociaz kilka osób, ktore wzieły je od nas, zechce coś wpłacić na konto.
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właściwie nie wiem :oops: Mało chyba przytomna przy tym wszystkim byłam, koncentrując się, aby tylko sunię przyjeli do szpitaliku. Można tam oczywiście zadzwonić i dopytać o leczenie małej. -
Nefra jest nadal. Zorro nadal trochę zasmarkany, ale w dobrej formie. Lola bis poszła do adopcji, tak samo jak Misia :multi: podobno Misieńka została wyprowadzona na smyczy ze schroniska przez swoja nową panią :cool3: Na szczęscie nowych szczeniaków nie ma. Rudka sie uspokoiła trochę i przychodziła na głaskanie, natomiast Wąska zdecydowanie jak pies ogrodnika, ani sama karmy nie jadła, ani koleżankom nie pozwoliła, rzucając się na nie z warkotem :-o Karma chyba już cała pojechała do schroniska. Jayo mam rację? Serdecznie za karmę dziękujemy :p
-
Szkoda, że Klusio nadal szuka domu, ale znajdziemy mu coś dobrego :p Ja tytułem wieści ze schroniska: Kolejny pies zszedł, tym razem był to Chyży z wybiegu samców. Jeszcze tydzień temu wyglądał całkiem dobrze :-( Szary kolega z tego wybiegu jest chory. Dostał dziś surowicę (wetem co prawda nie jestem, ale zdecydowałyśmy z Jayo, że wobec takich objawów- był zasmarkany, należy ją podać) Pies został przeniesiony do części, gdzie przebywają inne zasmarkańce. Mix dobermana, brązowa Delicja takze dostała porcję Bodyglobu i przeniesiono ją do kwarantanny. Sunia niedawno wyadoptowana, wróciła do schronsika z objawami choroby, do tegfo nie byłysmy w stanie zlokalizować krwawienia. Nie wiemy, czy to z łapy, pyska, czy innej części ciała. Ta sunia jest bardzo łagodna. [URL=http://img116.imageshack.us/my.php?image=obrazzwiezaki0142vr.jpg][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/4337/obrazzwiezaki0142vr.th.jpg[/IMG][/URL] Na zdjęciu można niestety zauważyć wydzielinę z nosa :-( Nie ma nowych boksów i chyba o takim pomyśle już zapomniano. Oczywiście oddzielenie chorych psów od zdrowych to fikcja, bo i tak się kontaktują przez siatkę. Z nowych psów jest bardzo ładny ON długowłosy, troszkę starszy, z piękną kryzą, mix rotweilera- okolo roczna sunia, która jest niestety zdomnowana przez inne suki- prawdopodobnie ktroas z nich odgryzła jej końcówkę ucha.
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Serdeczne podziękowania dla Jayo. Dzięki Niej sunia trafiła dziś na Gagarina. Wetka od razu poznała, ze nasze maleństwo ma nosówkę. sunai miaal wysoką temperaturę i wygląda jak kościotrup. To sama skóra i kości. Przy najbliżeszej wizycie zrobię jej zdjęcia tego chudego korpusika. A tak jechaliśmy do lecznicy, mała Jaśminka wiedziała, która miejscówka najlepsza :p Kochani będziemy potrzebować waszej pomocy, bo doma w lecznicy kosztuje 48zł, a do tego dochodzą leki. Ponieważ weci na Gagarina uratowali nam dwie sunie z parwowirozą, mamy do nich zaufanie i wiemy, że dobrze się Jaśminką zajmą. Oby tylko sunia z tego wyszła.:roll: -
Gajowa, chustka dla Karmelka na jutro czeka, więc psiak musi byc na Polach :p
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sunia ma około roku do półtora. -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spróbuję coś naskrobać i prześlę Ci na maila gazetowego. -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
andzia69, jeśli mogłabyś ją podleczyć u siebie, byłybyśmy bardzo wdzięczne :modla: Czy ktoś mógłby pojechać po Jaśminkę w sobotę? O której znajomi będą w W- wie? Bea1, jakie ogłoszenie to ma być? Zwykłe w wordzie z info o suni? -
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Domek tymczasowy, który szykowałam suni niestety odpadł, bo współlokatorzy się nie zgodzili. Ostatni raz widziałam jamnisię w sobote, aż boję się pomyśleć, jak wygląda dziś. :-( -
Piszę jeszcze na gorąco, po dosyć dlugiej rozmowie z właścicielką Majeczki i jej mamy. Nię będę opisywać szczegółów dosyć przykrego dla mnie spotkania, ale jedno jest pewne, sunia musi zostać zabrana, ponieważ pani nie chce się nią już zajmować. Ataki padaczki u Majeczki oraz kiepska psychika wlaścicelki są powodem takiej decyzji. Od siebie dodam, że pani nigdy wczesniej nie musiała leczyć jakiegokolwiek psiaka i nie ma doświadczenia ani z wetami, ani z jakimikolwiek problemami związanymi z psiakami, co przy takim przypadku ogranicza zdecydowanie zdolności skutecznego działania, jak i tolerancji tego, co dzieje się z foxią. Pies to jednak nie jest tylko nieustannym źródłem radości, sami wiemy, że problemy także się zdarzają. Niemniej jest mi bardzo przykro. W rozmowie wywniskowałyśmy, że oprócz badania krwi, w ktorym stwierdzono stan zapalny organizmu, nic więcej nie zostało wykonane. Źródło stanu zaplengo nei zostało zbadane klinicznie. Uważam, że nalezy dać Majce szansę, za nim podejmie się decyzję o jej uśpieniu, o ile wógole będzie to konieczne. Będziemy wdzięczni za wszelką pomoc w jej sprawie. wiem, ze ton mojej wypowiedzi jest dosyć formalny, ale sytuacja jeszcze nie jest jasna.
-
Ten psiak potrzebuje pilnej operacji nowotworu,znajdującego się na karku, a który ostatnio pękł. [URL="http://img118.imageshack.us/my.php?image=kedzior1vu.jpg"][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/5613/kedzior1vu.th.jpg[/IMG][/URL] Ta sunia jest najprawdopodobniej w ciąży [URL="http://img108.imageshack.us/my.php?image=ster7nf.jpg"][IMG]http://img108.imageshack.us/img108/9099/ster7nf.th.jpg[/IMG][/URL] Jamnisia wygląda o wiele gorzej, niż na tym zdjęciu :-( Trzeba ją leczyć z kaszlu kenelowego, co jest praktycznie niemożliwe w warunkach schroniska. Nie ma gdzie jej przenieść, by nie siedziała w zimnie. [URL="http://img118.imageshack.us/my.php?image=dsc024770wn7mo.jpg"][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/7819/dsc024770wn7mo.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Kilka informacji z wyjazdu: Obecnie podejrzenie nosówki można stwierdzić u 2 psiaków jedna z suczek ma prawie 40 stopni gorączki. Reszta zasmarkanych ma po prostu kaszel kenelowy. Wszystkie gorzej wyglądające dostały Bodyglob. Dr. Tomek wypisał receptę na antybiotyk dla psiaków. Wierzymy, że to im pomoże. Faktem niestety jest, ze nawet najzdrowszy pies po 2 tygodniach siedzenia w ciemnych, mokrych i koszmarnie zimnych murach może się rozchorować. Niektóre z psiaków trzeba było wyprowadzać siłą w pętli, bo bardzo się bały. Nie ma ON-ka, kaukaza z obciętym uszami, jednego z dużych- czarnego psa, Młodego i Dragona :crazyeye: Nie było pracownika, więc nie wiem co z Dragusiem się stało. Rudka, której nikt o to nie podejrzewał dzisiaj urodziła :-o Kędzior ma nowotwór na karku, ktory pękł i należałoby to jak najszybciej operować, zanim jak stwierdził dr. Tomek dojdzie do przerzutów. ON- ka Lolka bis kuleje, ale nic konkretnego nie udało się stwierdzić. Nasza prawie jamniczka jest w bardzo złym stanie. Malutka bardzo boi się kontaktu z czlowiekiem, a jeszcze 2 tygodnie temu wspinała się po ubraniu, byle tylko być na szyi. Teraz to już skóra i kości :-( Nie wiem, czy wogóle je, tak koszmarnie wygląda. Klusek walczy z parwowirozą u właścicielki naszej Nitki, a jego brat zszedł w schronisku :-(
-
Serdecznie dziekuję dr. Tomkowi za przyjazd do naszego schroniska, który mimo zmęczenia po dyżurze i okresu światecznych przygotowań,mało sprzyjającego wyprawom, wykonał szczegołowe oględziny naszych psiaków i cierpliwe odpowiedział na dziesiątki pytań. Mając osobę tak dobrze zorientowaną w sprawie realiów schroniskowych, chciałam wyciągnać możliwie najwięcej informacji :cool3: i otrzymałam ich bardzo wiele :p Dziekuję TZ Jayo Tomkowi za przyjazd do schroniska i umożliwienie dr. Tomkowi i mnie dzisiejszej wizyty. Jayo serdecznie Ci dziękuję za pożyczenie tak dużej sumy na zakup Bodyglobu- surowicy, ktora została podana chorym psiakom. :Rose: Zużyliśmy dziś 11 buteleczek surowicy na łączną sumę 605zł. Reszta preparatu spoczywa bezpiecznie w mojej lodówce. Pełną parą szukamy funduszy, na zwrot pozyczonych pieniędzy. Felu, Witokrety, kochane Krakowianki i wszyscy, ktorzy przyczynili się do pomocy naszym schroniskowcom serdecznie Wam dziękuję. :thumbs::klacz:
-
To mamy już 2 ogłoszenia na aaby.pl bo ja też tydzień temu go tam wstawiłam :p Może dzięki temu znajdzie domek :cool3:
-
Tanitko, o ile mi wiadomo Wanda została powiadomiona że Mimi miała kontakt z chorobą i że jest to zagrożenie dla psiaków, które ma u siebie. Transporter mozesz przemyć domestosem, to powinno wystarczyć. Faktycznie niebezpieczny mógł być kontakt nieszczepionych psiaków z transporterem, w którym Mimi przebywała. :oops: