-
Posts
8494 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by esperanza
-
Przeprasza, przegapiłam Twój post Gajowa. Co wiadomo o tym domku? To znaczy, czy osoby znają rasę, miały już kiedyś rottka? Tak sobie myślę, że może gdy rottek do domu nowego pojedzie p. Joanna zechce przyjąc tymczasowo czarnego... Witokret, nie sadzę, by na SGGw robili problemy jesli zechcemy zabrać jakiegokolwiek psa podczas leczenia.
-
Jest dom dla Rottka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26466[/url] Kto ma kontakt z panią, kora wzieła na tymczas rotka od nas? Może by zaproponować temu panu naszego psa, chyba, że u tej pani zostanie? :cool3: jest najlepiej zorientowana co, do charakteru psa, więc bedzie w stanie określić, czy to odpowiedni dom, a moze przy okazji pomyśli ' ja nie chcę, by on gdziekolwiek jechal, to już mój pies' :p
-
Ronja, Klusio ma wątek, prosiłam w nim, by Asia zmieniła tytuł, bo tak jest niezauważalny. Wątek jest o tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24127&page=3&highlight=klusio[/url] Możesz przesłac zdjecia na mojego maila- [email]l_i_l_i_t_h@o2.pl[/email] lub sama wstawić w temacie, jak wolisz :p
-
Ha, ha, ha najlepszą opiekę u nich mają... Ronja, Agata dzięki wielkie za odwiedziny. Będziemy walczyć o psiaki. Ja tez jestem za zrobieniem testu, mimo kosztów i naszych długów w klinice. Ile dług wynosi, nie wiem, ale na pewno jest duży :-( Jeśli Rudy wyjdzie z choroby i zaakceptuje koty oraz Leona Agaty, to będzie miał bardzo fajny domek, także trzymajmy wszyscy kciuki.
-
Rozmawiałam z Agatą, moze co drugi dzień odwiedzać psiaki. Zajrzy do nich dziś, a nastepnie w środę, piątek itd. Owieczko super, że jesteś na miejscu i mozesz do psów zajrzeć. Boję się tylko, by mała Pyza się nie zaraziła, skoro z psami chorymi na nosowkę można wyjść na spacer. Potrzebny chyba będzie ktoś, kto co drugi dzień będzie przed wieczorem wyprowadzał Rudego i Czarnego na spacer. Najwyzej dziewczyny będziemy sie wymieniać.
-
Laro ten pies jest niewielki- troszkę tylko od Fifi większy, ale rownie drobnej budowy. Jak na soj stan, nie jest bardzo osowiały, więc jak dojdzie do siebie, to będzie wesoły chłopak. Nie wiem, w jakim jest wieku, bo bałam się, że mu krzywde zrobię, jeśliw tym chorym pyszczku będe gmerać. Ja o Fraszce cały czas pamietam i pzeszukuję ogłoszenia w poszukiwaniu ludzi, których wymaganiom sunia by sprostała.
-
Pies z poranionym pyskiem to samiec. Suki na wybiegach zamknięte są tylko na wybiegach: z Wąską- ostatni wybieg od wejścia, z Alegrą (nie Rakietą, Rakieta to duża sunia, ktora zamieszkała u jayo), z Małą Mi oraz na terenie za wybiegiem Małej Mi. Na wybiegu środkowym, z Budrysem i Koralgolem są tylko samce.
-
Kelko torby jak najbardziej można kupić. Są, jeśli się nie mylę u Feli. Postaramy się o wstawienie zdjęć toreb na forum, by każdy chętny mógl sobie wybrać i zamówić. Bodziulka mail ze zdjęciami nie doszedł, wyślij proszę jeszcze raz na [email]l_i_l_i_t_h@o2.pl[/email] Osobę, ktora jutro będzie jechała na SGGW bardzo prosze o naciskanie na wetów, by zrobili test u obydwu psów na nosówkę. Lekarze zakaźni są do 14 w klinice i tylko oni ten test robią. Jeśli chodzi o Forte, dzięki Monice i KindzeW dostaliśmy od nich materiał na budy, ktore potem zrobił stolarz z Ostrowi (dziewczyny zrobiły zbiórki w pracy i zapłaciły za robociznę) Oczywiście możemy zwrócić się do nich o kolejną pomoc.
-
Nie jestem weterynarzem, ale czasem mam wrażenie, że wiecej jestem w stanie powiedzieć na temat stanu psa i rokowań, niż niektorzy z nich. To w gruncie rzeczy jest bardzo smutne. Fela równiez ma takie odczucia. Wnioski tego typu nasuwają się, gdy rózni weci jako metody leczenia chorob wirusowych podają sprzeczne metody. Wniosek jest jeden, nie ma jedej sprawdzonej. :shake: Czy w przypadku danej jednostki leczenie zadziała, jest często dziełem przypadku. Znam wiele historii, gdy wet kładł krzyżyk na zwierzaku,a inny leczył z dobrym skutkiem. Sama uśpiłam mojego pierwszego psa, ktory mimo regularnych, przez 7 lat szczepień zachrowal na nosówkę. Gdybym miała wtedy taką wiedzę, jak dziś, jestem prawie pewna, że by żył. Moi drodzy przypomnę Wam jeszcze, że kilka osob za najbardziej humanitarne uznało uśpienie Moreska vel Siurka, a teraz sami widzicie, że pies ma się świetnie. Z chorobą wirusową wygrała także Tequila leczona przez rybona 36 oraz Coco, szczeniątko od kudłatej Elki. Nie jestem w stanie przejść obojętnie i serce mnie boli na myśl, o tych którym pomóc nie mogłam i tak jak Kędzior zeszły w schronisku. Życie jednak jest brutalne, a ja tez przez te kilka miesięcy znieczuliłam się na wiele spraw. Na tym kończę moje wywody i chcę gorąco podziękowac wszystkim, którzy brali udzial w przygotowaniach wczorajszej imprezy oraz KindzeW, ze mimo choroby do bardzo późnych godzin nocnych siedziała z psami na SGGW.
-
Kochani, jesli jesteście w stanie przydusić właścicieli do budowy boksów, bardzo prosze spróbujcie. Byle tylko nie skończylo się tylko na gadaniu, bo nikt nie będzie miał odwagi, by przymusić właścieli do spotkania, a już tym bardziej do wyegzekwowania czegokolwiek. Ja wiem, że do tego się zupełnie nie nadaje. Moje miejsce jest wśród psiaków, na wyjazdach do schroniska, odwiedzaniu w lecznicach, domach tymczasowych i w wywieszaniu ogłoszeń. Jeśli ktoś z Was jest w stanie stanąć nad psem, ktory jeszcze nie jest umierający i powiedzieć " Ciebie uśpie, bo nie mam kasy" to ja to podziwiam, ale tak nie potrafię. Rzeczy niemożliwe, ktorych udawalo nam się dokonać spowodowały chyba, że wierzę, że jednak da się uratować kolejne nieszczęścia. To prawda, ze nie udalo się uratować z nosówki ani Balbinki, ani Keksa ani małej Jaśminki, ale pamiętajcie, ze mamy też sukcesy. Pamiętacie jeszcze Domina (byl leczony na SGGW) Jodynę i Kreskę z parwo z Gagarina? Także Klusia z parwo- leczonego pod opieką Kamili oraz Pina u Tanitki? Te psy wyzdrowiały, więc rachunek wcale zero nie wynosi, chociaz jeśli chodzi o samą nosówkę, sukcesów jest niewiele. Ja jednak wierzę, że zachorowalność na wirusówki bedzie nam się coraz bardziej zmniejszać, bo zagrożenie istnieje teraz już tylko dla psów nowych w schronisku, 62- 64 zostalo już zaszczepionych. Po raz kolejny piszę, że wierzę w działanie surowicy, bo zasmarkane psy z początku kwietnia, których polepszajacy się stan w schronisku widzę regularnie umacnia mnie w tym przekonaniu.
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nadzieja umiera ostatnia. ['] Zrobiłaś dla niej Maćko wszystko, co tylko bylo możliwe. -
Fela ma laptopa. Mamy jedną prezentację schroniska, ale wersji o domach tymczasowych, czy materiały edukacyjne niestety nie. Mógłby ktos zrobić? Mam niestety bardzo smutną widomość. Maleńka Almerka, ktora zabrana ze schroniska trafial do Moniki, a potem do nowego domu zostaal uśpiona. :-( Maleństwo miaął padaczkę, na ktora leki przestały działać, a sunai rzucała się na właścicielkę. Smutno mi bardzo, bo zakochałam się w tym maleństwie. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/9881/img00293ex.jpg[/IMG][/URL]
-
Jamnisia z Ostrowii już za TM :(
esperanza replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedactwo. :-( Trzymaj się Maćko. -
Legion ja mogę jutro z Tobą pojechać. Wezmę ze sobą resztę pieniędzy (200zł przesłanych na konto Legiona pochodzi ze smyczek, ktore zakupiła Ronja) i zobaczymy, ile uda nam się zrobić nadruków Mam płytę ze zdjęciami od jayo- coś się z tego wybierze. Lara, jeśli możesz prześlij mi prosze zdjęcia Bolka w większej rozdzielczości, niż są w wątku, też je na torbach można umieścić :p Czy jeszcze jakieś gadżety mają być zrobione na Polnej? Jeśli będzie potrzebna moja pomoc w schronisku w sobotę, to mogę pojechać z Wami AśkaK i Ronja, jeśli nie, to pojadę na festyn. Legion ulotka jest super. Jeśli nie masz mozliwości druku, to przeslij ją prosze Larze lub KindzeW.