eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
zapomniałam ;) po tych 2 godzinach, Paweł poszedł z Jonatanem na mierzenie i ważenie, a ja pod prysznic- w pokoju była wanna!!! :) położna mnie pilnowała, co chwilę pytając czy mi nie słabo, czy nie kręci mi się w głowie, na co wchodzi sobie jakiś lekarz i jakby mnie tam nie było, zaczyna z nią rozmawiać... A że w kiblach i prysznicach nie ma zamków w drzwiach, to standardem jest, ze ktoś włazi jak inny korzysta, bo po co pukać, a jeśli ktoś przechodzi akurat korytarzem to ma widok prosto na osobę na sedesie lub pod prysznicem. Oczywiscie odwiedzający nie są łąskawi poszukać kibla dla odwiedzających tylko korzystają z oddziałowych. A to akurat mnie bardzo wkurzało. co by nie mówić o porodach naturalnych, czy trudne, bolesne... to jeśli tylko nie ma przeciwwskazań- polecam wszystkim! jak się pojawia Maleństwo, to człowiek zapomina co przed chwilą przeszedł. A jednak po naturalnym porodzie szybko odzyskuje się siły i można spokojnie zająć się dzieckiem i sobą. Pamiętam dziewczyny po cesarkach, jak rodziłam Anię- wszytskie mi zazdrościły tego, ze nic mnie nie ciągnie, nie boli, że nie mam szwów i że nie chodzę zgięta w pół-jednak operacja to operacja. najświeższe fotki Ofik czekający na otwarcie drzwi do sypialni- nigdy tak wcześniej nie robił ;) [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8599/dscf3057l.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/3356/dscf3058.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/9959/dscf3063.jpg[/IMG] i małe mistrzostwo świata :D o 23 Ania pięknie leżała w łóżku, przykryta, z żółwiem pod kołdrą, a o 1 Paweł zastał taki widok: [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/5726/dscf3062t.jpg[/IMG] -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
muzyczne talenty, jak i plastyczne, nie zostały mi dane ;) za to nieźle gotuję oraz urządzam przyjęcia niespodzianki :) Ania pojechała dziś na tyntemp miki, czyli występ Miki ;) czyli rewię Disneya na lodzie. Ale szał! Wróciła w takim stanie, że ciągle płakała i zakładała kurtkę i szalik, bo ona jedzie jeszcze raz :D umęczyła nas tym, ale podobało jej się baaaaaaaaaaaaaardzo- szczególnie- KOPCIUSZEK :) Jonatanek nadal spokojnie, dużo śpi, dużo kupek ( jedną strzelił dziś w tatusia), ładnie je, a jak nie śpi to chce być ciągle u mamusi na rękach. cóż robić ;) Opowiem Wam trochę o porodówce :) Rodziłam w tym szpitalu już 2 raz, tam jest coraz weselej i coraz luźniej :) Jak rodziłam Anię, to leżałam, na sali przejściowej- na końcu był pokój położnych, więc mąż rodzącej w sali obok łaził koło mnie jakbym rodziła na korytarzu ;) szczerze mówiąc i tak było mi wszystko jedno, ale czułam się jak w czeskim filmie :) Tym razem leżałam w pojedynczej sali, ale... miałam widownię jak w teatrze! Trafiłam na zmianę personelu, więc najpierw lekarz i położna z nocnej zmiany, potem przyszła położna, która odbierała poród i prawie ode mnie nie wychodziła, oprócz niej przyszły jeszcze 2 inne położne, 3 lekarzy, co chwilę zaglądał ordynator i jeszcze byli na obchodzie studenci! w pewnym momencie na sali było około 10 osób!!!! a w sumie przewinęło się około 15. Jonatan długo nie mógł się ułożyć odpowiednio do porodu a miałam bóle parte, tylko że przeć mi nie było wolno- musiałam to przetrwać. I wtedy było ze mną stale 4 osoby z personelu. Co chwilę słyszałam- proszę wstać, chodzić, kucać, klęczeć, dobrze, jesteś dzielna, połóż się, złap tu, niech mąż pomoże, a może chcesz wody.... itd itp... Byłam w szoku! nie wiem, czy byłam jedyną osobą rodzącą w tamtym momencie i nie mieli co robić i dlatego ze mną siedzieli, ale i ja i Paweł byliśmy totalnie zszokowani. jedna położna ciągle trzymała mnie za rękę i głaskała po głowie ;) a jeden z lekarzy, jedyny mężczyzna, przypominał mi trochę Tomasza Jachimka, szczególnie z głosu i bardzo mnie w końcówce zachęcał do parcia- na które akurat ja nie miałam już siły. Mówił do mnie- a może by pani tak trochę poparła, co?Lżej by pani było. ja na to, ze przecież prę. A on, że nie-nie prze pani, tylko krzyczy, może ja pani pomogę? gardło pani sobie zedrze. A ja na to- popchnie mi pan doktor brzuch od góry? :D bo nie umiałam sobie wyobrazić jak inaczej mógłby mi pomóc :D no ale rzeczywiście, stał koło mnie i wydawał instrukcje i razem nam jakoś szybko poszło :D na koniec chciałam być aż za szybka i wszyscy hurtem krzyczeli- nie przyj, nie przyj!!!! :) Po porodzie o dziwo zostawili nas w spokoju na całe 2 godziny! zaglądali co prawda co chwilę, ale tylko pytali, czy wszystko ok i wychodzili. Nie mam pojęcia, czy taka opieka jest w każdym szpitalu, przypuszczam, ze nie. Ja nie mogę złego słowa powiedzieć. Zresztą zauważyłam mnóstwo osób z personelu, które pamiętałam sprzed 2,5 roku. Musi im się tam dobrze pracować. Pielęgniarki i położne zaglądały do pokoi pytając czy wszystko ok. Lekarze chodzili, nie tylko na obchodzie. Jedyny mankament tamtego oddziału to totalne rozluźnienie, jeśli chodzi o ilości odwiedzających- zero limitów co do ilości i do czasu, dopiero koło 21 wypraszali maruderów- nie ma możliwości tam odpocząć nawet chwili! no i w puszczają już od samego rana. -
tylko że... Ofkors to baryła niemożebna!!!! i złodziej jedzenia! i wariat ukochany! :D
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jelena Muklanowiczówna'] Mówię wam, znowu zaczęłam grać na gitarze...[/QUOTE] a to źle czy dobrze??? :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
i Kopciuszek na balu :) [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4086/dsc0006ld.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/6215/dsc0013nt.jpg[/IMG] heeeeeeeeeeeeeej makarena :D [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2260/dsc0136ta.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/5747/dsc0172ua.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/545/dsc0305h.jpg[/IMG] -
jesteśmy Magda cały czas! Ja codziennie o Was myślę i codziennie zbieram sie do napisania choćby smsa, ale... :oops: czas mi przecieka przez palce przy 2 dzieciaków i próbuję się odnaleźć w tej nowej sytuacji. Kulki i zjeżdżalnie na pewno pomogą Martusi się zrelaksować!
-
jak obiecałam, tak czynię- Hrabia Ofkors w złotej koronie [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6848/dscf3052t.jpg[/IMG] Ofik- siad! no to usiadł... [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/8374/dscf3053o.jpg[/IMG] :D
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
kot przysmażony na tosterze ;) [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/4867/dscf3047z.jpg[/IMG] pies zainteresowany smażonym kotem ;) [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8335/dscf3048.jpg[/IMG] i gwiazdor :) Ofik-siad! no to siadł ;) [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/6848/dscf3052t.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/8374/dscf3053o.jpg[/IMG] -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Luna-powodzenia na szkoleniu i w rachowaniu ;) u nas też będzie spis i Milena się załapała na rachmistrza, z tym, ze jakoś tak wyszło, ze na listę rezerwowych, mam nadzieję, ze jednak wskoczy na główną! To zdjęcie zrobione na dzień po porodzie- jest podrasowane przez fotografkę, ale i tak muszę przyznać, że Jonatan nie wyglądał na dziecko umęczone porodem, a pamiętamy, że Ania była zmęczona. Wiele osób zwróciło na to uwagę-dzielny chłopak :) spisaliśmy się oboje :) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7887/29102a1.jpg[/IMG] tutaj z wczoraj- muszę w końcu zrobić jakieś normalne zdjęcie a nie tak od tyłu głowy, nie wiem czemu akurat tak zrobiłam, ale innych nie mam ;) [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/6143/dscf3056a.jpg[/IMG] muszę też posiąść tajniki obsługi chłopca, bo choć pieluchę zasikuje tylko z przodu, to jak mu przecieka- to leci tyłem po plecach ;) tutaj księżna- tuż po powrocie do domu w niedzielę [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/1162/dscf3046c.jpg[/IMG] mamy na strychu mysz i Amelia za punkt honoru przyjęła ją złowić, co nie jest proste, bo na strychu nie ma gdzie nogi postawić. Co chwilę łazi na strych i wraca niemożliwie napuszona :) coraz ciekawsze miejsca znajduje sobie na odpoczynek [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9351/dscf3051o.jpg[/IMG] -
Malutka Nutka z łańcucha w typie JACK RUSSEL TERRIER już w domku :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
w Uwadze i dziś i jutro znowu o psach, dobrze, że w końcu ruszyli temat traktowania zwierząt w Pl, bo załamać sie idzie :( -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
raczej nie ;) -
fajfy być muszą ;) Byłam kilka lat temu w sanatorium, bo miałam straszne problemy z kręgosłupem,a że miałam 21 lat, to pani w zusie uznała, że chyba udaję i mnie wysłała na turnusik... ;) ktoś miał tam niesamowite poczucie humoru, bo na stołówce posadzili mnie z 4... chłopami, niemal w wieku mojego taty, byłam oczywiście przedmiotem żarcików całego turnusu :) muszę przyznać, że podreperowali mnie niesamowicie, górskiego powietrza się nałykałam, a mąż (wtedy jeszcze mój chłopak) większość czasu spędził tam ze mną, w pokoiku na poddaszu, bo do wynajęcia był za grosze- piętro nade mną :D na fajfy nie chodziłam, za to 2 kuracjuszki niemal wyleciały z turnusu za balowanie- panie były w wieku mojej babci i codziennie miały kaca!
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
zmienić go nie zmienię, ale ja naprawdę się boję jak go zostawiam samego z Anią, bo on taki bezmyślny bywa! Jak z tym garnkiem! A jak byłam w Mielcu, dzwoniłam do niego wieczorem, nie odbierał. Zadzwoniłam 2 raz, bo coś pilnego było. Telefon usłyszała z dołu moja mama, bo wibrował po podłodze. Przyszła do niego i musiała go za ramię szarpać, żeby dobudzić- tak sobie zasnął mając dziecko pod opieką... i czego mu się czepiamy??? ;) -
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jestem i ja u suni- jaka podobna do Matiego! :) -
mam nadzieję, że Karmel zareaguje tak jak moje psy- nijak. Moje psy leżały przytulone do brzucha całą ciążę- jak tylko któryś się kładł- Jonatan skakał jak szalony :) więc jak wróciliśmy ze szpitala- psy go powąchały, polizały i zajęły się mną :D
-
Cudny SZORSTKOWŁOSY FART - oczko wyleczone, a Fart JUŻ W NOWYM DOMU
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Reno- tyle osób się nim zachwyca i nikt jeszcze nie chciał go wziąć do siebie??? ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
póki co, mamy piękne rzadkie kupki i zdrowy sen :) Mam nadzieję, ze za kilka dni już zupełnie wpadniemy w normalny domowy rytm i ze wrócą mi siły. Nie myślcie sobie jednak, ze narodziny syna cokolwiek zmieniły w moim mężu ;) Po pierwsze- regularnie nazywa Jonatana Gabrysiem- zdarzyło się nawet, ze Ania go poprawiła (!!!!!) mówiąc- nie, Natan :D Po drugie- wczoraj gotował obiad ( potrafi, ale ja się boję- i niebezpodstawnie!!) i nagle pyta- co sie jara na tym garnku... ja- może coś jest na kuchence. On- sprawdzałem, nic się nie przypala. Patrzymy na ten garnek i nagle ja- może byś do cholery wody nalał a nie włączał kuchenkę pod pustym garnkiem???????? on- no tak... Po trzecie- poszedł dziś do dentysty, zapłacić za moją ostatnią wizytę- bo jak Ania nam zrobiła histerię, to ja zostałam bez kasy i wysłałam go dziś, bo mi wstyd było! minęło chyba 6 tygodni... wrócił... w swojej czapce, która rzekomo zaginęła w łazience- "dałem ją do prania i zniknęła..." Było też po czwarte, ale mi się aktualnie zapomniało. mam fajne zdjęcia, ale dziś chyba nie dam rady wrzucić. -
oj kurczę :( uściski dla Ciebie i Martusi!
-
GRATULUJEMY!!!! dużo siły i zdrowia na "ten" czas :) ale fajna wiadomość :)
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
ciekawe, co słychać u doktora? czy nóż już w drodze? ;) -
ABBI - mała biała chodząca łagodność POJECHAŁA DO DOMKU!!!
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ciekawe, co u panienki Abbi słychać :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
u nas już minęło i mam nadzieję, ze nie wróci. Jednak moja dieta daje radę ;) Przy Ani byłam na diecie, ze względu na skazę białkową- a że lubię dobrze jeść, znalazłam różne dziwne dietetyczne rzeczy, przepisy... rok dałyśmy radę i skaza minęła. Za 2 tygodnie zamierzam powoli rozszerzać swoją dietę- oby przy Jonatanie sprawdziło się jak przy Ani! Na razie mamy 2 noc przespaną za sobą, walczę teraz z nawałem pokarmu-najpierw było mało, teraz za dużo ;) Zmęczenie wychodzi u mnie dopiero teraz, jak mogę sobie zwyczajnie odpocząć u siebie. Dlatego mało mnie tutaj, bo głównie leżę i śpię. I walczę z suchym kaszlem- pozostałość po zdzieraniu gardła w trakcie porodu ;) i suchego powietrza na położnictwie. Kilka butelek wody dziennie, niezliczone herbatki i oliwa z oliwek powoli dają radę. Na razie mamy zakaz podawania jakichkolwiek środków na ewentualne kolki, tylko masaże i suszarka, która okazała się bardzo uspokajająca już w 1 noc :) Psy śpią w dzień ze mną, Amelia głównie w łóżeczku, w nocy okupuje wózek, ile sierści zostawia! :) Ania miała wczoraj swój wymarzony bal! Mam mnóstwo zdjęć- wysłałam agentów specjalnych- Pawła z kamerą i Milenę z aparatem :) Ania bawiła się fenomenalnie, brała udział we wszystkich zabawach ruchowych. Wszyscy jesteśmy bardzo zaskoczeni tym, jaka jest odważna i śmiała :) Ostatnio nas rozbawiła do łez- Paweł pokazał jej kamerę i Ania też chciała się bawić- i mówi do nas, teraz ANia!teraz Ania! a jak nie zareagowaliśmy- TERAZ ANIA KOLEJ!!!! :D