Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. Magda, bardzo współczuję sytuacji z Andrzejem! Dużo siły i oby udało sie z Krakowem!
  2. a gdzie panicz Rysio? :) dziewczyny cudowne :)
  3. Amelia nie robi dzieciom "krzywdy"- nie depcze, nie siada na brzuszek, uwielbia leżeć obok. Na noc nie zostaje z Jonatanem, wynosimy ja do Ani ;) przez 2 i pół roku nic nie zrobiła Ani, wiec myślę, ze jej towarzystwo jest bezpieczne. Za to moja siostra ma walniętą kocicę, 8 kg, kiedyś weszła na Anię i sie na niej położyła- szyje pokrowiec na łóżeczko, bo boi się, co kotu do łba strzeli. Jej 2 kocica panicznie boi się dzieci- wiec też raczej nie będzie problemu.
  4. noc minęła niestety nieciekawie, tak samo jak noce w szpitalu- bóle brzuszka dały nam popalić. Zasnęliśmy dopiero przed 4 a o 6.30 pobudka. W ciągu dnia Jonatan miał się dzis lepiej, na szczęście, zobaczymy co będzie w nocy. Przeszłam już na moją "ulubioną" dietę matki karmicielki- gotowane i bez smaku ;) Zobaczymy, czy to pomoze, w szpitalu musiałam jeść to co mi dawali, bo jakie miałam wyjście... te nocne bóle i niespanie to raczej nie jest jego rytm dobowy, bo każdy dzień i noc wygladały inaczej, wiec mam nadzieję, ze jak opanujemy te kolki, to zaczniemy spać normalnie. Ania zachwycona! :) jak mnie zobaczyła, rzuciła się na mnie krzycząc KOCHAAAAAAAAAAAAMMMMM!!!! :) po czym przyniosła mi doniczkę różyczek :) i poszła pilnować Natanka ! :D Rano przyniosła mu żółwia i kazała wstawać i sie bawić :) "Pomaga" zmieniać pieluchy i nawet chciała go nakarmić, no ale "mleka nie mam ja" ;) Dzisiaj Ania i Paweł jadą do pediatry, więc może pani doktor poleci nam coś, co można już podać, żeby mu ulżyć. Dziś rano w pieluszce znalazłam... kupę ;) To dla mnie dziwne, bo Ania NIGDY w nocy nie zrobiła kupy a na początku nawet w nocy nie sikała- Ania w nocy spała. Milena chciała dziś do nas na noc przyjechać ale to chyba niemożliwe ;) Paweł wstał rano jak zombie ;) a w szpitalu w sali była 4 dzieciaków i miałyśmy koncerty jedno za drugim, całe noce, to było dużo gorsze niż jeden Jonatan. Jonatan ma niesamowicie silny odruch ssania, i jak tylko się budzi to pokazuje, ze chce jeść ;) potrafimy się karmić nawet ponad 1,5 godziny. Tu też zaskoczenie- Ania jadła 5 minut i odpływała tak, ze nie dało jej sie nawet na siłę nakarmić. Ania uwielbiała leżeć nago, a jak zdejmę Jonatanowi ubranie, żeby go przewinąć, to zaraz jest płacz, ze zimno... A Ania dziś wracała z dziadkiem z przedszkola i nie raczyła założyć rekawiczek, bo jest ciepło :) Ania ma jutro bal :) idzie w stroju Kopciuszka, którego muszę chyba dziś prasować i szyć, bo jest za duży,a nie da się jej namówić na różową Barbie. Chłopcy korzystają z okazji i jak tylko karmię, to leżą sobie ze mną, szczególnie Ofik ale Fox powoli mi wybacza... Amelia chce spać na poduszce Jonatana :) DOSTAŁAM KAMERĘ!!! :) będę mogła kręcić w końcu porządne filmiki :) choć ze zmywarki ucieszyłabym się równie mocno ;)
  5. my też zaglądamy i przesyłamy szczególne nowodogomaniackie pozdrowienia dla wszystkich cioteczek :) nowy Dogomaniak :) [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3732/dscf3031j.jpg[/IMG]
  6. zacznę, od tego, że Amelia śpi w jedynym słusznym miejscu- u stóp Jonatana! :) Fox ma minę wypłosza, czym pokazuje mi, że jestem wyrodną matką, zostawiłam go z Ofikiem i tatą na całe 3 dni ;) Ofik oczywiście musiał go całe 3 dni musztrować, bo to widać. Na szczęście bardzo grzecznie zareagował na Jonatana, Fox też. Idę karmić- potem postaram sie jeszcze coś napisać
  7. [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/3732/dscf3031j.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6725/dscf3035r.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :) szczegółów porodu Wam nie podam :D O 4 odeszły mi wody, o 6 dotarliśmy do szpitala, o 10.07 Jonatan już był :) niby tempo ekspresowe, do 8, miedzy skurczami prowadziłam dowcipny dialog z Pawłem i położnymi, potem nie byłąm juz dowcipna :) zdarłam gardło, nie chciałam chodzić, tylko leżeć, chciałam przeć za szybko, gdybym była bardziej skora do współpracy pewnie urodziłabym pół godziny szybciej, ale mi sił brakło ;) Prawie przewróciłam Pawła, taką siła na niego naparłam, wyrwałam rurę z łóżka, którą trzymałam w trakcie skurczów i potem parć ;) zdarłam gardło. W szpitalu upał niemiłosierny, piję ogromne ilości wody, czekam na napływ pokarmu, jest coraz lepiej ale mogłoby być jeszcze lepiej :) 5 minut po porodzie miałam ochotę wstać z łóżka i iść do domu, Paweł wspomniał, ze jego sweter czeka na pranie ręczne, ale zgromiłam go wzrokiem ;) Zdjęć nie mam więcej, bo zabronili używać flesza a bez flesza nie ma co robić moim aparatem. okazało się, że mam kostki nad stopami oraz, ze mogę sie schylić i wytrzeć stopy! niebywałe! :) Boli mnie obkurczająca się macica, spodziewam się obolałych piersi ale i tak jestem BARDZO SZCZĘŚLIWA!!! :) piszę szybko i kolejny raz odezwę sie chyba dopiero z domu, bo nie mam tu warunków do korzystania z kompa- ścisk tragiczny tłumy odwiedzających a mój komp ledwo zipie, choc jest nowy, nie ma go kto zawieźć do naprawy...
  8. tylko że Paweł taki jest niezależnie od tego ile ma na głowie jak wyjeżdżaliśmy na nasze 1 wspólne wakacje to zapomniał... gaci do pływania :D a że był to wyjazd jeszcze dość studencki, z małą ilością kasy wyliczoną na każdy dzień... pierwsza dniówka poszła na kąpielówki :) wtedy jego roztargnienie wydawało mi się jeszcze urocze :D Przed chwilą dzwoniła do mnie koleżanka i opowiadała jaki koszmar przeżyli w BN. Zostali zmuszeni do uśpienia swojej ukochanej bokserki- miała kilkunastogodzinne ataki epilepsji, w trakcie których musiała być wprowadzana w śpiączkę, przegryzała język, żadne ilości leków nie pomagały. Choroba trwała dłuższy czas, ale ostatnio nasiliła się tak, że nie było wyjścia :( a wszystkiemu przyglądała się 4-letnia córcia. Ania do dziś przeżywa utratę przyjaciółki. Znajomi chcą adoptować kolejnego psa, ale jeszcze są tak skołowani tym co się stało, że nie podjęli decyzji kiedy to nastąpi. Postanowili za to, że nie będzie to szczeniak, bo ich boksia jako dziecię dała im popalić, oj dała... zanim zrobili z niej psa, zaliczyli niejedną demolkę.
  9. więcej nas pamięta o pięknej suni ;)
  10. mój Ofik do dziś nie jest największym czyściochem ;)
  11. okazuje się, ze Paweł ma rodzinę pod Krakowem i w Olsztynie u męża anciaahk ;) ja ślubowałam na dobre i na złe, mało tego w naszej, tzn mojej przysiędze były słowa "będę wierna, coś tam coś tam, I ULEGŁA" cały kościół buchnął śmiechem :) i tak sobie ulegam już 5 lat i jeden miesiąc :D a pastor z nami ustalał treść przysięgi, chyba mnie zamroczyło jak się na nią godziłam! :D Paweł ma też mnóstwo zalet, ale to wjeżdżanie pod prąd... i jeszcze mi wmawia, ze znaki są niewidoczne! albo stoją pod złym kontem! i upiera się, ze on się na znaki patrzy- taaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....
  12. JEŻELI: 1. Droga jest jednokierunkowa, o czym informuje znak- jest 80% szansy na to, ze Paweł tam wjedzie i będzie oburzony, jak ktoś na niego zatrąbi, albo popuka się w czoło 2.W sklepie jest stoisko, na które klienci mają zakaz wstępu, bo "towar podaje sprzedawca" jest 70% szansy na to, że Paweł tam wejdzie czegoś sobie nasypać i zważyć 3.Nad kasą wisi wielki, widoczny z daleka czerwony napis- w tej kasie obsługujemy płatności tylko kartą płatniczą ( a Paweł ma tylko gotówkę) jest 95% szansy na to, że tam właśnie pójdzie i wyłoży towar na taśmę 4. Powiem-dziecko jest już umyte i gotowe do spania, umyj jej tylko zęby i załóż piżamkę i na chwilę wyjdę z mieszkania, a po powrocie usłyszę dzikie wrzaski z łazienki (Ani wrzaski) to wiem, ze co sie dzieje? Tatuś myje dziecko, które stara się wykrzyczeć, ze już jest umyte. A jak nie powiem- wysikaj ją przed pójściem spać- to dziecko idzie spać nie wysikane. 5. Nie odwieszę Ani ręcznika do łazienki, to ręcznik sam na własnych nogach tam nie wróci ( a już na pewno nie w innych rękach) Ja wiem, jestem upierdliwą babą, co sie czepie niewinnego, przepracowanego faceta, który stara się jak może a mi ciągle jest mało... Nie wiem po raz który ( ale zdecydowanie któryś) musiałam wygłosić dziś monolog nt- dlaczego w naszej łazience nie ma i nigdy nie będzie maty/dywanika czy czegoś tam takiego pod prysznicem. Wystarczy mi, że leży ścierka, która i tak będzie leżeć bezczynnie dopóki sama jej nie użyję, potem sama nie rozwieszę a na koniec sama nie wypiorę. Naprawdę nie wiem, który to był raz, ale wygłosiłam ten monolog tak spokojnie i łagodnie, ze jak będę zmuszona wygłosić go raz jeszcze to mogę pęknąć!!!!!! Oglądałam dziś "Prosto z Polski". Na początek materiał o zakatowanej 2-latce. Potem molestowanie w pogotowiu, o którym wie dyrektor i każe sprawę wyciszyć. A na koniec Korabiewice i komentarze wojewódzkiego i jego zastępcy- które zostawię bez komentarza. Brakowało mi jedynie wątku-kto i gdzie i jaki i z kim będzie obchodził 1 rocznicę tragedii w Smoleńsku- nie wiem, w jakim kraju ja żyję- czy tylko u nas taki debilizm, czy tak jest wszędzie?????????????
  13. ciotki na miejscu ;) tylko Ra_dunia wyjechana na dłużej! Bejek troskliwy jak trzeba! a ze przy okazji wlazł na 1 plan na zdjęciach... przypadek! :D
  14. oby wszystko się ułożyło!
  15. Ulka, ja NON STOP narzekam :) ale nikt mnie już nie słucha, bo słyszą to samo od tylu miesięcy :D Doktor powiedział, że wszystko jest ok, a rodzić będę albo jutro albo za 3 tygodnie- bo każdy termin jest i możliwy i wskazany :) Jonatan rozwija się nadal w górnych granicach normy, czyli ważyć może między 3,500 a 4,100. Dziś. Solidne chłopisko! Przed wizytą u lekarza pojechaliśmy do sklepu po złotą koronę- oprócz korony znaleźliśmy też różdżkę- szał totalny! dziecko zadowolone jak nie wiem co :) Ania zbadała mi dziś brzuch słuchawkami i zaleciła krople do uszu i syrop :D Jeżeli kiedyś usłyszycie w tv, ze niejaka ewa f. zabiła swojego męża pawła f. i-phonem, to będę to JA! bo on się dzieckiem tak zajmował, że Ofik ją ugryzł w rączkę ( chciała mu zabrać kość, którą podprowadził Foxowi :mad: i oddać prawowitemu właścicielowi ) i jak Ania wystartowała z płaczem do mnie ( no bo przecież nie do tatusia, co się gapi w ekranik) to on był wielce zdziwiony i powiedział- co sie stało? ugryzł cię ofik? nieeeee, kiedy??? nie ugryzł, prawda?? ( a ona się mocno wystraszyła, bo rzeczywiście ja dziabnął) GRRRRRRRRRRRRRRR!!!!!! :angryy: :angryy: :angryy: zgromiłam go wzrokiem, bo jakbym otworzyła usta, to mogłabym potem żałować tego, co powiedziałam... :diabloti: a jak Ani lecą gile z nosa to też do mnie biegnie po chusteczkę, bo tatuś zwykle nie widzi i nie słyszy ( a słychać w całym domu!!!!) i biedne dziecko biega z gilami dopóki mnie nie znajdzie, albo babci, albo cioci Mi.
  16. psiaki super :) miny Dyza jak zawsze niezawodne :) udało nam sie kupić złotą koroną, moje dziecię się rozpłynęło! :D jeśli uda mi się założyć to cudo psu, pokażę fotki :D
  17. piece są mi zupełnie obce, za to pomysły TZta- norma! Z chłopem gorzej niż z dzieckiem i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej :)
  18. Cieszę się, że Milda pojedzie do domu :)
  19. hahahaha :) to mam dobry humor od rana :) u nas psi ręcznik nie może wisieć w łazience- bo jest więcej niż pewne, że Paweł by się nim wycierał regularnie :D Ofik to taka mufka na stopy :) ma takie miłe ciepłe futerko, uwielbiam! tylko nie wiem jak tą mufkę odchudzić! bo potrafi wydrzeć Foxowi żarcie spod pyska w 2 minuty! i za nic ma moje uwagi nt. swojej tuszy! aha, ja jestem tak gruba, że nie sądzę, żeby dało się jeszcze bardziej! Aż wstyd się ludziom na oczy pokazywać! Ania obudziła się rano i jak się dowiedziała, że tatuś zostaje i spędza z nią dzień, to się ucieszyła i stwierdziła, że jedzie z tatusiem na konie ( a od jesieni, jak zobaczyła konia w stadninie, mówię jej, ze pojedzie na wiosnę jak nie będzie śniegu- tak sobie te konie wbiła do głowy, ze szok!) stwierdziła więc, że będą się bawić w berka :) i bardzo dobrze! może nie będę musiała z nią tańczyć pół godziny :)
  20. Ania oglądała dzisiaj zdjęcia Hani z Balbinką :) była zachwycona i chyba 10 razy jechała dziś do Hani :D dawała mi buziaka, machała papa, a po powrocie musiała mnie wyściskać i wskakiwała mi na kolana, zafundowała mi godzinę zgagi... cóż zrobić- obiecałam jej, że w wakacje, jak będzie ciepło, odwiedzi Hanię osobiście ;)
  21. oj Jarcio Jarcio- nie czytałeś bajeczki o Chorym kotku? Polecam lekturę! Łakomstwo jest złe!
  22. Ania jak jest chora, to ma energii 2 razy więcej niż jak jest zdrowa. Dobrze, ze jest Milena- ona z nią biega i skacze.Od 8 jest ciągła zabawa- w berka, chowanego, teraz w ganianego z Ofikiem- Ania na rowerku, ciocia pcha rowerek a Ofik je goni, bo na rowerku jedzie też jego miś. A jak koło mnie przejeżdżają to Ania krzyczy-mama, fajnie :) Ofik ma już jęzor do pasa :) ale dzielnie biegnie :) wcześniej gonił kota i darł japę. Wczoraj wieczorem chyba pojawił się husky, bo psy zaczęły się drzeć i wypruły na schody. A Paweł usypiał Anię, więc uśpił i siebie ;) wstał i powiedział- jak będą kręcić 4 część Mumii, to jako motyw przebudzenia mogą posłużyć nasze psy!!! :D ze śmiechu dostałam kolki :)
  23. Majcia do najszczuplejszych nie należy :D
×
×
  • Create New...