eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
tyle bym chciala napisac :) ale nie mam teraz czasu :)
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
eloise replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
doskonale cię rozumiem! ja zamówiłam dla mojego psa ( mniejszy trochę od Łatka) klatkę- żeby mu było wygodnie... nawet dog by tam miał wygodnie!!!! :D "trochę" przesadziłam z rozmiarem... :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
myślałam o zdjęciu w chuście- w piątek Paweł będzie w domu, więc poproszę o fotkę :) sama sobie nie cyknę zdjęcia :D a twarz mam nadzieję, wróci dziś do normalnego stanu- wieczorem jadę do dentysty... jak ja tego nie luuuubię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
tak też robimy :) spuchło mi pół twarzy :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
miałam dziś spięcie z mamą, o to właśnie, że nie poszłam już dziś z Anią do lekarza, tylko czekam nie wiadomo na co... Daję jej krople na katar, syrop wykrztuśny, zbijam temperaturę jak się pojawia, daję jej też lek przeciwzapalny, który dostaje za każdym razem przy infekcji, albo pomoze albo nie i skończy sie to antybiotykiem, ale to zawsze trwa kilka dni. Poszłabym dziś i dowiedziałabym się, ze trzeba poczekac kilka dni, żeby zobaczyć co z tego wyniknie i z instrukcją na dokładnie te leki, które sama jej podaję- ale moja mama uważa, że robię źle... i że antybiotyk to najlepsze rozwiązanie na wszystko. Ja jestem na antybiotyku w związku z moim felernym zębem- a ból mimo to narasta. Co za dziadostwo! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nie powiedziałabym, że Jonatan daje mi w kość- po prostu siedzę lub leżę zamiast robić to, co powinnam ;) Ania ma areszt do końca tygodnia- zaczęła gorączkować, nosz kurdę!!!! Korzystanie z pieluch wielorazowych jest cudowne :) Jonatan je lubi, przeszkadza mu jak jest zasikana, kupa tym bardziej- bardzo bardzo liczę na szybciutkie pozbycie się pieluch i przejście na nocnik :) Ofik jakby mógł to by go ciągle lizał, Fox też :) Ameila sama nie wie z kim woli spać- z Anią czy Jonatanem. Mam już skierowanie, więc w piątek chyba się tnę, grrrrrrrrrrrrr! Ja z Anią chodzę do laryngologa wyłącznie prywatnie- bo szybko, bez kolejek i rzetelnie. Pediatrę mam super i na szczęście w przychodni pod nosem, o dziwo- państwowo :) [B]Kobitki!!! :) Wszystkiego najlepszego w Dniu Kobiet i na co dzień!!![/B] -
Nieśmiała, kochana suczka BORSUNIA mix terier JUZ W DOMKU!
eloise replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
uśmiech the best :) -
sama nie wiem- gratulować Ci tego awansu, czy nie? ;) bo to wstawanie pół godziny wcześniej... :) sama radość :diabloti: a ja miałam mieć dziś wolny wieczór- więc już sobie znalazłam robotę i będę robić sałatkę- sama doskonale wiem, że głupia jestem- nie musicie mi tego mówić :eviltong:
-
czyli Ofik też jest potomkiem psa pasterskiego :D na bank! bo tez gryzie ;)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
czekam z utęsknieniem na wiosnę, która wygoni nas z domu na dobre :) Ania ma katar- dawno nie miała! Załamka! Jonatan ma zatkane kanaliki łzowe- płacze bez łez i ciągle ropieją mu oczka. Oby się odetkały same- bo jak nie, to czeka nas zabieg przepychania tych kanalików- oby nas to ominęło!!! A mnie czeka zabieg chirurgiczny na zębie... prawdopodobnie w następny piątek. Bajeczna wizja, a na dodatek mam problem ze zdobyciem skierowania na zabieg, bo lekarze u nas w przychodni to święte krowy i albo przychodzą do pracy albo nie, a zastępstwo albo jest, albo nie. w Piątek byłam- ludzie czekali nawet 2 godziny a lekarza nadal nie było. ja czekałam godzinę i wymiękłam, zresztą, byłam z Jonatanem i nie miałam zamiaru siedzieć w tych zarazkach z dzieckiem. Gdyby nie wizyta u pediatry, to nie czekalibyśmy nawet minuty. Zwykle korzystam z prywatnej opieki medycznej, ale skierowanie muszę mieć od państwowego lekarza, ehhhh. Idę znowu we wtorek i mam nadzieję, że się uda. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
widziałam ubranka- ładniutkie, ale przyzwoitość nie pozwała mi kupować ;) mam TYYYYYLE ubranek, na szczęście :) większość dostaliśmy, używane, ale dla mnie to żaden problem :) na dodatek Pawła siostra kupuje w Anglii na samochodowych wyprzedażach super rzeczy dla dzieciaków- w Anglii nie ma zwyczaju odstępowania ubranek koleżankom czy siostrom :) więc wyprzedają za grosze- u nas w secondhandach jest drożej niż u nich na tych wyprzedażach. Najbardziej mnie dołuje, jak nie mam czasu bawić się z Anią, bo ciągle mam Jonatana na rękach, albo przy cycu- nie chciałabym, żeby poczuła się odrzucona. Kupiłam chustę do noszenia dziecka- nawet jeśli tylko siedzę z nim w tej chuście to mam przynajmniej wolne ręce do trzymania książki i czytania Ani :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
niedoczas dopadł mnie totalny :( plus zmęczenie jeszcze większe. Odpalam kompa i po kilku godzinach wyłączam- bo i tak nie mam czasu usiąść :( zdarzył się jeden dzień, kiedy Jonatan rzeczywiście spał i tyle. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
moja siostra ma 2 kotki- zostały "wypożyczone" do mojego brata na upolowanie myszy- jedna się wystraszyła i zaszyła w kącie a druga... obwąchała teren i wyniosła na antresolę... spać :D Lusia to jest mistrzyni nicnierobienia :D i układania się tam, gdzie nie trzeba :) a mysz mój brat upolował z kolegą :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
nie wiem czy mysz była tylko jedna, bo Melcia nadal biega jak poparzona na strych. Jonatan pięknie śpi od wczoraj w ciągu dnia, więc wykorzystałam sytuacje i od wczoraj prasowałam ;) już skończyłam! do następnego prania oczywiście :D Prasowałam dziś obrus, ale musiałam ponownie oddać do prania, bo ten wstrętny Siurczysław znowu osikał suszące się rzeczy!!! I ja się pytam- dlaczego do osikanego rogu dochodzę dopiero pod koniec prasowania a nie na początku????No dlaczego??? Ofik nadal nazywa się Bingo i nadal szaleje za zabawką, i nadal wita Anię niezwykle wylewnie :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
straszne historie! jak mogłam zapomnieć o tym napisać!!!!!!!!!!!!!! AMELIA WCZORAJ UPOLOWAŁA MYSZ!!!! prawie 5 tygodni jej to zajęło, ale dała radę! :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
niestety-obie ciąże ciężkie i zagrożone :( na szczęście spotkałam mądrego lekarza, który nie wmawiał mi, że" ciąża to nie choroba" i jemu też zależało na doprowadzeniu jej do szczęśliwego końca. Z tym alkoholem to jakaś masakra- tak samo z paleniem- znam wiele kobiet, które paliły w ciąży, bo "całkowite i nagłe odstawienie nikotyny to byłby zbyt duży szok dla organizmu i mogłoby zaszkodzić dziecku-konsultowałam z lekarzem..."- SZOK!!!! -
Nieśmiała, kochana suczka BORSUNIA mix terier JUZ W DOMKU!
eloise replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
fajowa ta Borsunia! :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
nie ma mowy o 3 dziecku- tzn jest, o ile to możliwe bez 3 ciąży :D nie piszemy się na 3 TAKIE 9 miesięcy :( A Paweł tylko wypił kilka drinków, nic ode mnie nie chciał ;) temat wynikł z sugestii Jeleny co do zakupu Permenu :) Biegałyśmy dzisiaj z Ofikiem po mieszkaniu- mamy taką mała zabawkę, która wydaje śmieszne dźwięki- Ofik ma fioła na jej punkcie, dyszał i ziajał potem pół godziny, a zasnął w końcu tak, ze nie usłyszał, ze podkarmiam Foxa swoją kolacją! ;) stwierdziłam, że te biegi to kuracja odchudzająca dla nas wszystkich :) -
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ładna :) a uszka zgrabne -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dziś usłyszałam, że Indianie szanowali gejów. A wiele społeczeństw ich w ogóle nie toleruje, gdzie tu o szacunku mówić... Do mnie też coraz bardziej trafiają metody medycyny chińskiej- Pawła siostra ostatnio ziołami wyleczyła anginę u dziecka!!! po 3 dniach śladu nie było! To nawet na mojej mamie zrobiło wrażenie ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ale mi się przypomniało! :) jak urodziłam Anię to Pawła babcia powiedziała mu- pamiętaj Pawełku! Teraz nie możesz przystępować do Ewy! Pamiętaj- trzy miesiące nie przystępuj do żony :D a swoja drogą medycyna chińska zaleca 100 dni absencji a nawet oddzielnego spania! Babcia jest też debeściara ;) Jak robił prawo jazdy to ostrzegała go- tylko nie kupuj taksówki! Zakręca namiętnie grzejniki- bo nie lubi wdychać dwutlenku węgla. I dopiero rok temu przestała do mnie mówić-panienko Ewuniu :D bo Paweł ją upomniał-po raz tysięczny :) mam jeszcze zdjęcia Amelii-ale wstawię kiedyś! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
hahaha, Luna, Twój Tata jest the best :) 6 tygodni po porodzie to okres cielesnej prohibicji ;) przynajmniej takie zalecenie ;) w szpitalu powtórzyli nam to z 10 razy! :) a mąż wypił kilka drinków z kolegą, a że ogólnie niepijący...;) na szczęście pomógł mi przy Ani. Doszliśmy do wniosku, ze Ania zmuliła się żelkami! W nocy był spokój i dzisiaj nic jej nie jest- nawet w miarę normalnie jadła. -
Magda, nie pozostaje nam nic innego, jak w końcu się spotkać ;)
-
miło zobaczyć panienkę :) Magda się ucieszy :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
byłam dzisiaj z Anią w sklepie z zabawkami i Ania wybrała sobie... Evie Love- laleczkę z ...4 pieskami chi chi love ;) życie z dziećmi to jest wspaniały rollercoaster! Po południu wybraliśmy się do znajomych- Ania bawiła się pięknie z Anią ;) córką znajomych, Jonatan czuł się chyba nieswojo- CAŁY czas wisiał mi przy piersi, 4 godziny! Ania zasnęła w drodze do domu (jedyne 25 minut- PUSTYMI prawie ulicami- kocham Warszawę za ilość świateł i odległości ;) ) a jak ją wyjęliśmy z auta... zaczęła wymiotować. Nie dość, że przez sen, to na siebie, na nasze kurtki, na ścianę, podłogę- marzyło mi się sprzątanie i pranie do nie wiem której! Dobrze, że Jonatan śpi, w biegu jem teraz kolację i dalej do roboty! Na dodatek... mąż mi z lekka zaniemógł ;)