Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. witamy na forum celinka :) ja tez mam 3-łapka :) na dodatek- z Mielca ;)
  2. rozumiem doskonale! ja też chciałam już urodzić i mieć dziecko obok a nie w środku ;) Jonatan musi nosić szerokie pieluchy, trochę to uciążliwe :( a od kilku dni nie moze spać, bo ciągle ma jakby zgagę, czy coś, przeszkadza mu to w spaniu, a że leżeć moze tylko na pleckach, to wysypia się tylko na rękach :( przestałam juz brać antybiotyk, mam nadzieję, że najpóźniej we wtorek to minie! a Fox miał o północy atak :( luminal pomógł od razu, ale co to za cholerstwo :( i czemu? na piątek mamy w planach usuwanie kamienia w narkozie, jutro zadzwonie i zapytam co robimy
  3. jak nie z tej to z innej... teraz Jonatan ma chyba uczulenie na mój antybiotyk :(
  4. ja zwalniam przy psach i dzieciach. Mój ojcicec jest człowiek spokojny i opanowany, ale kiedyś jechał sobie koło szkoły, dzieci wyszły do domu i szły chodnikiem. Nagle grupa chłopców popchnęła jednego, niby dla żartu, na jezdnię, ale go trzymali za rękę, więc go od razu pociągnęli z powrotem. Mój tata prawie zawału dostał, oczywiście zjechał na przeciwny pas, na szczęście nie spowodował wypadku, ale zatrzymał się i tak nakrzyczał na chłopców, ze zaczęli zwiewać, gdzie pieprz rośnie! a gdyby nie utrzymali tego kolegi? z kolei moi koledzy, dawno temu, jak mieliśmy po 15 lat ;) postanowili zainscenizować bijatykę pod latarnią, ciekawi, czy ktoś się zatrzyma. Jeden się położył a 2 udawało, że go kopie. Niestety ktoś sie od razu zatrzymał ;) no to chłopaki w długą, a facet sie tak wkurzył, że zaczął ich gonić! chłopcy pouciekali w różne strony i facet sobie odpuścił, ale nie dziwi mnie, ze ciśnienie mu skoczyło! ciekawe, czy 2 raz zatrzymałby się na widok bójki...
  5. :) no Rodzinko!!!Skarb się Wam trafił :)
  6. u nas też spod śniegu wyszły zabawki ;) biedny Całusek! :( jest uroczy i zabawny! gdzie ci ludzie, co na niego czekają?
  7. moja uroda teraz nic nie pomoże- boli mniej, ale jestem opuchnięta jak buldog! od oka do brody- masakra :) zimne okłady nie pomagają Fox znowu poczęstował się zawartością pieluchy, bleeeeeeeeeeeee!!! Jonatan wczoraj cały dzień nie spał, miał zatwardzenie, chyba po sztucznym mleku- bo jak byłam na zabiegu i po musiał je jeść- dopiero wieczorem zasnął, a ja razem z nim... cały dzień mi wypadł!
  8. Miałam być Żaneta Ewa :D ale mama się pośpieszyła i urodziła mnie w Wigilię, więc jestem Ewa Żaneta :) nie cierpię jak ktoś do mnie mówi Ewka :) to jest zarezerwowane tylko dla mojej siostry i brata. Moja siostra to Olga- wszyscy tak do niej mówią, ale nie my :) zawsze była dla nas Olą-tylko mój brat nauczył się mówić do niej Olga :) Mnie nie boli ząb jako ząb tylko dziąsło- zabieg był na kości. Jest już trochę lepiej- ciągle siedzę z przyłożonym mrożonym mięsem :) wczoraj stała się rzecz niezwykła- Ania głaskała Ofika, a on nie pokazał zębów, nie uciekł- wyłożył się dla niej kołami do góry! :) Fox nadal ogranicza kontakty do szybkiego wylizania jej twarzy i zwiewa :) Jonatana tez liże-a Mały wtedy jest nieźle zdziwiony :)
  9. i dobrze! ja wcale imienia Ewa nie lubię! ;)
  10. Paweł został dziś sam z dziećmi- dał radę, jakoś ;) , ale widzę, ze ledwo żyje :diabloti: nic nie zrobił w domu, tylko dziećmi się zajmował- nie łudzę się jednak, że dzięki temu doceni to, ze ja daję radę i z dziećmi i z domem- moze kiedyś to doceni, ale teraz na pewno nie... wzięłam 2 apapy, ale nie czuję ich działania, za to znieczulenie puszcza, wiec bedzie dziś ciężko.
  11. ja muszę zawsze krzyczeć swoje nazwisko ;) bo ludzie nie słyszą t na końcu :) a f zamieniają na s, na przykład :) mam pół dziąsła w szwach, sam zabieg nie bolał, teraz boli jak cholera, no i spuchnięta jestem. chłopcy zadziwili mnie tym, jak szybko zaakceptowali, że miski stoją przed nimi tylko 3 razy dziennie a nie stale :-o czemu ludziom (czyli mnie ;) ) się wydaje, że są od zwierząt mądrzejsi? ;) Mela nadal bezowocnie poluje na myszy! :mad:
  12. to ja se wypraszam wątek homoseksualny :D przyjacielem był, po prostu po polsku Bogdan ;) Jelena jest różnica w kojarzeniu a wykrzykiwaniu tego na głos, jako cudownego żartu... ja mam dziś paskudny dzień, jestem rozgoryczona, nieszczęśliwa, zmęczona, wkurzona, jutro czeka mnie ten cholerny zabieg na tym cholernym dziąśle, w czwartek znowu muszę się bujać z dziećmi po lekarzach, a mój mąż jest tak pomocny, że aż! zamiast pomagać to tylko dokłada mi roboty i to w paskudny sposób. Żeby nie było- kocham być w domu, sprzątać, gotować, prasować i zmieniać pieluchy, nie oczekuję oklasków ani pokłonów- TYLKO szacunku dla mojej pracy.
  13. jestem dziś w mega podłym nastroju, ale uśmiałam się do łez jak Ofik leżał obok Jonatana i lizał go po oczach, nosie, uszach, patrzył na niego z miłością w oczach i na nas z pytaniem czy na pewno może ;) idę do taty na wykład nt Jonatana w Biblii, bo chcę w pigułce informację na jego temat, zeby odpowiadać ludziom na komentarz- Jonatan? o, to jak jabłko... mało finezji coś w narodzie...
  14. Ofik wylizuje lekarstwa z łyżeczki lub talerzyka-metacam też, próba podania prosto do pyska mogłaby zakończyć się amputacją dłoni ;)
  15. u nas też było pranie futer :D tylko kocicy się póki co upiekło, ale nie wiem na jak długo, bo cały kurz ze strychu nam znosi do domu i wyciera w pościel dziecka :) a trawnik to też pole minowe, bo Ofik jak ma ochotę to wypina doopę i robi tam gdzie stoi- kulturę ma generalnie w doopie ;)
  16. odwiedziła nas mama Pawła ;) ledwo żyję, szczerze powiem :D Właśnie spędziłam 2 godziny z dzieckiem przy cycku- Ani rekord to 25 minut... Jonatan musi ważyć już dobrze ponad 4 kg, bo każdy czuje jego wagę jak go weźmie na ręce. Ja mam wilczy apetyt- on odsysa ze mnie wszystko! Ofik jeszcze nie wie, ze od jutra dieta ścisła. już dawno nie zdarzył mi się dzień bez włączenia komputera, nie wiem jak przetrwałam wczorajszy dzień ;) Dowiedziałam się, że za często biorę dziecko na ręce, jak miło!
  17. dla mnie Żoliborz teraz za daleko od razu przyszła mi do głowy właśnie Lulka :) można jeszcze ewentualnie poszukać kogoś z Bielan
  18. ja też o Was myślę i czekam na wieści
  19. Ania skończyła z zapaleniem uszu :( wczoraj już zaczęła narzekać na ból ucha i dostała antybiotyk, siedzi w domu do końca przyszłego tygodnia :( dziś wyjątkowo będzie głównie o psach :D zabrałam towarzystwo do weterynarza na szczepienie, Fox, Bingo i Kapsel. Ofik na Bingo reaguje tak samo jak na Ofik- Ania zrobiła mu wodę z mózgu ;) Piszczeli jak porąbani, ciągnęli, przestawili stół, oplątali mi nogi milion razy, ten wariat Ofik zeskoczył ze stołu!!!! Oczy mi wyszły z orbit- przysięgam. Foxowi trafiło się też czyszczenie gruczołów w dupce ;) sztywny był tak, ze jakby go postawić przy jakichś wypchanych zwierzętach, to wyglądałby jak one. a serce jak mu waliło!!!! Dostaliśmy tablety na odrobaczenie, Fox ma umówioną wizytę dentystyczną na piątek za 2 tygodnie, Ofik dostał ścisłe wytyczne co do ilości zjadanego pokarmu- miski idą w górę a Ofik ma zejść na 10 kg, waży 11,5 kg, więc jest lepiej niż myślałam! To oznacza, ze nie schudł na karmie odchudzającej ;) ale też nie przytył. Dostał taką rację żywnościową, że chyba się chłopak załamie! :) Jonatan spędził dziś mnóstwo czasu z tatusiem- pięknie spał i jadł- chyba muszę częściej wychodzić z domu! :) Widziałam dziś moją siostrę- termin porodu ma za 2 tygodnie, a przemierza Warszawę z ciężkim plecakiem na plecach :) wygląda jak wielki balon, a przytyła zaledwie 12 kg. Nie ma żadnych reguł jak widać :) za to dokucza jej ząb- tak jak i mnie i spotkałyśmy się w drzwiach gabinetu stomatologicznego.
  20. zima w tym roku nawet psom nie popuściła! Margo, nie choruj już dziewczynko!
  21. absolutny hit hitów- dzieci to ja mam dowcipne, a jak! puścić pawia matce w dekolt, w momencie jak się jest do niej przywiązanym chustą... zanim go odplątałam, to się caaały zdążył upaćkać... absolutnie dziś nie mam już siły, ehhhh! a jak Ania pół godziny płakała rzęsistymi łzami, że chce swoją poduszkę ( która się suszyła, bo Ania się spociła na spaniu tak, że można było wszystko wyciskać) to miałam ochotę wyjść z domu i wrócić za tydzień :) a zdjecia Amelii wstawię nie wiem kiedy. I kiedy zrobię dzieciom jakieś nowe zdjęcia- Jonatan urósł jak szalony!
  22. i jak zwykle u chłopaka tylko my :( kiedy ja wrócę do normalności? jakieś ogłoszenia zrobię? jakbym tak potrafiła spać po 4 h jak niektórzy potrafią... a ja muszę 7-8 ;)
  23. mamy więcej myszy na strychu!!!! Amelii chyba trzeba obciąć racje żywnościowe, żeby wzięła się do uczciwego polowania :diabloti: przysięgam- nie wiem jak i czym trafić do Ani, żeby chciała jeść! za 4-5 miesięcy Jonatan będzie jadł więcej niż ona! ja zwariuję! paznokcie staram się w piękne kwadraty obcinać :) o ile się da- bo Ania czasem obgryza i muszę równać to, co zostało. wychodziłam z dziećmi z domu- a to nie lada wyzwanie i zostawiłma brudną pieluchę na podłodze. jak wróciliśmy była niemal... czysta :diabloti: smacznego pieski!!! przez rok Was nie całuję!
  24. dowcip dnia- Ania obudziła się w nocy, chciałam jej dać lekarstwo i mówie do niej- dam ci teraz syropek, na co Ania- nie, dziękuję :D :D :D śmialiśmy się potem pół godziny :) doczekałam się przemiłego zabiegu- nakłuwania ropnia na dziąśle-polecam ;) ale opuchlizna zeszła, ból ustąpił, znowu żyję! w weekend odwiedzi nas mama Pawła- też polecam ;) Ania wydaje mi się dziś jakaś wyraźniejsza, w końcu. I do Luny ;) (choć nie tylko :D) w Wawie pedicure za 60 to wspomnienie :) moja siostra jest specjalistką od paznokci- zwykły manicure to 40 zł, z masażem dłoni, z maseczką, parafiną- 100 pęka. Stópki to 100 i w górę :) żeby nie było :) wrastającego paznokcia prawie żadna "kosmetyczka" nie wytnie- bo to już pedicure medyczny :D czasy się zmieniają ! nie wiem jak mi sie to udało, ale jak już wczoraj zrobiłam to co miałam zaplanowane na miły wieczór- ciasto, sprzątanie zabawek, kurze, itp :) to zrobiłam sobie manicure a potem trafił mi się nawet masaż pleców a spać poszłam zaledwie o północy :) albo dostałam turbodoładowania, albo czas się wydłużył :) Jonatan wczoraj rzygnął lobem, na Ofika i na stół :) ile on potrafi w siebie wsadzić a potem oddaje, zupełne przeciwieństwo Ani :) No i od rana ładnie śpi, więc miło spędzam czas z Anią- zrobiłyśmy przegląd mojego portfela i kolczyków :) Ania wczoraj podziobała stół widelcem- jak ja się cieszę, że mam stół z promocji w Ikei; ściany mamy oklejone ciastoliną, pomalowane mazakami, kanapa potargana- z przyjemnością wymienie na nowe, jak już Jonatan będzie miał ze 4 lata :D
  25. a może to się uspokoi jak minie burza hormonów po kastracji?
×
×
  • Create New...