eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
zamówiłam Joserę dla ancymonów rodziców- też im smakuje :) Z mojego bazarku będzie dla Jarci 90, 50 :) Proszę Cię Murko o potwierdzenie, jak kasa dojdzie [url]http://www.dogomania.pl/threads/211620-KONIEC-Rozliczam-Ciuchy-34-36-buty-41-i-FRONTLINE-kot-do-04.08?p=17447790#post17447790[/url] -
wow :) super wieści i super zdjęcia :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
:) SUPER ZDJĘCIE :) zupełnie jak Ofik :) Ania nie lubi w soboty wychodzić z domu- nadrabia zaległości z tygodnia ;) jutro zaczyna się u nas spęd rodzinny, a ja mam w domu armageddon!!! Luna,wstaję o świcie a do domu wracam, o, o 23! Jonatan wczoraj w nocy dał czadu z zębami, o 5.15 ostatecznie wstaliśmy, to zrobiłam kawę i zajrzałam na dogo ;) nie spalismy od 2.30, ale w ciągu dnia nie było dziś źle, oby noc też była spokojna, bo rano musze wrzucić kosmiczne obroty ! :) mamy czadowe plany na jutro, oby wypaliły :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
mam wrażenie Luna, że Twój Tata jest jeszcze lepszy od Pawła :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
powodzenia Magda! dobrze, ze dopiero jutro wolne- nie miałaś czasu na stres ;) kontynuując wątek wyjątkowości mojego męża- dlaczego dziś znalazłam jego gacie na parapecie w sypialni- tego nie wie nikt :D on sam nie wie, co go podkusiło je tam położyć. co za typ! :D niedawno Ania zapytała Pawła, czemu na ulicy leży śmieć, jak usłyszała, ze ktoś niegrzeczy wyrzucił, to skomentowała- obrzydliwy typek!!!! :) -
suuuuper! uwielbiam w typie JRT :)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Murka, i Ty myślisz, że my uwierzymy w tą historię...? UWIERZYMY! :D -
Azunia z Mielca w końcu u siebie :) Cudowna psina ma dom! :)
eloise replied to eloise's topic in Już w nowym domu
też jestem na nie, babcia się na psa wypnie a mama rozłoży ręce i powie, że jej tu nie ma i co ona ma zrobić... znamy takie historie -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Paweł jest nie do podrobienia :D jak pojechalismy na 1 wspólne wakacje ( do Hiszpanii) to zapomniał... gaci do kąpieli ;) nie było nam po tym niedobrze, chyba za bardzo przeżywałyśmy obie :) Ani odwaga mnie wtedy bardzo zaskoczyła :) no ale zdjeć i filmu brak ;) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
akurat mam wizytę u dentysty , a moje psy nigdy kagańca nie nosiły ;) nie wiem jakby to przyjęły, poszłabym z samym Jonatanem, gdyby nie ten dentysta... -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
społeczeństwo mamy do bani całkowicie. Jakis czas temu poszłam z dziećmi na zakupy do marketu w okolicy. Specjalnie wzięłam Jonatan w fotelik, zeby go wsadzić do kosza na zakupy, ale okazało sie, że te kosze są o połowę mniejsze niz te w hipermarketach. Jonatana nosiłam na rękach, Ania grzecznie szła obok. Podeszłam do kasy, wzięłąm fotelik, wsadziłam Małego, pani na kasie nie uznała za stosowne pakować moich zakupów do siatek,( a wiekszość na widok dzieci tak reaguje jednak) więc Jonatan sobie leżał, ja pakowałam, Ania stała obok. Nagle za mna ustawiła się kolejka ( a kas było kilka i to czynnych). Pakowałam dalej, bo miałam sporo rzeczy. Pani mnie podliczyła, zapłaciłam i pakuje dalej, a ona kasuje juz nastepnego klienta. Zauwazyłam, że facet się miota przy tej kasie jakos dziwnie- Jonatan mu zawadzał, przesunęłąm więc ten fotelik i dalej pakuję te siaty. Facet wziął swoje rzeczy i na odchodne mi wypalił- jak pani bedzie tak dzieciaka ludziom pod nogi stawiać, to ktoś go w końcu nadepnie. I nie patrząc na mnie, odszedł. Zagotowało sie we mnie, ale nic nie powiedziałąm, bo naprawdę nie wiedziałam co mu powiedzieć!! Ale teraz juz wiem i nie zawaham sie nastepnym razem zareagować ;) Stał za mną z 15 minut i pewnie sobie klął pod nosem, ze przylazła taka z dzieciakami na zakupy i kolejki sie robią, zamiast mi pomóc pakować, albo zwrócić uwagę, że Jonatan w złym miejscu stoi, albo go po prostu lekko przesunąć, to nie, na koniec sobie ulżył i mi dosolił. Pół dnia mi popsuł wieśniak jeden. A moja mama powiedziała tak- nastepnym razem powiedz takiemu przyjemniaczkowi- gdyby tu stał mężczyzna z tymi dziećmi, to by pan się słowem nie odezwał, bo bałby sie pan, ze po mordzie dostanie, ale że stoi tu bezbronna kobieta, to pan sobie pozwala na pyskówkę. No i ma rację moja mama! A poza tym, jak panu sie chciało szybkich zakupów to mógł iść do małego sklepiku osiedlowego a nie do marketu, tam zawsze moga byc kolejki i pełne kosze zakupów... Społeczeństwo by tylko chciało, żeby im było lepiej, ale nic nie robią, zeby tak było, wszystko chcą dostać "bo im się należy". Narzekają, ze nie ma kto pracować na emerytury, ale małe dzieci im wszędzie przeszkadzają ( wiem, ze są dzieci i dzieci ;) ) na lotnisku sie nasłuchaliśmy tylu westchnień za plecami- bo z niemowlakiem odprawiamy się bez kolejki, ze mozna by chyba założyc sklep z tymi westchnieniami. Zero usmiechu na twarzach, zawsdze u wszystkich "stara bida". Ja sie mentalnie nie wpisuję w polski krajobraz :) Jak bylismy na wakacjach- wszędzie witano nas z usmiechem, w sklepach nikt nie patrzy wilkiem na dzieci, czułam sie cudownie. wózki w autobusach też ludziom przeszkadzają, z jaką wymowną miną usuwają się z miejsca, które jest właśnie na wózki wyznaczone... Wolontariatu nie docenia sie nigdzie, wysmiewa się i puka w głowę, no bo kto normalny zamiast piwa przed tv wybiera zbieranie gówien, albo chodzi do chorych tyłki podcierać??? -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jeszcze 2 filmiki [IMG]http://www.youtube.com/watch?v=men2HsEdxkw[/IMG][video=youtube;men2HsEdxkw]http://www.youtube.com/watch?v=men2HsEdxkw[/video] muszkieterka :) [video=youtube;HOpwuPAPgY8]http://www.youtube.com/watch?v=HOpwuPAPgY8[/video] -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
na tym zdjęciu to one wyglądają na siostry :) -
Colinka BALBINKA- psie dziecko mix sheltie ma już własny domek!
eloise replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
ale postrzelone :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
dziś rano wystraszyłam sie nie na żarty- Ofik zszedł na dół-SAM, Z WŁASNEJ WOLI, PRZED FOXEM i SZCZEKAŁ!!!! mam nadzieję, ze mu minie ;) taki zryw, o 7 rano u Ofika- niespotykane!!! :D Jonatanowi idą zęby- ale nie jedynki, trójki. No co za dzieciak!!! A mówiłam Pawłowi, ze te dziąsła są podejrzane a nastrój Jonatan jest taki jak u Ani przy tych wrednych trójkach... miałam nosa, niestety. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
dzisiaj była Negra&Anna odebrać fanty z bazarku. Oczywiście moje szczekacze narobiły rabanu. Anna skomentowała to tak- nie wiedziałam, czy dobrze trafiłam, ale jak usłyszałam szczekanie... :D ten koncert na 4 mordy robi wrażenie ;) z tego wszystkiego zapomniałam o jednym :) Na wakacjach nr 2 po szaleństwach w lunaparku poszliśmy na spacer, dalej w miasto :) i trafilismy na takie... fotele na wysięgniku :) no tak :) i tymi fotelami kręciło, go góry, w dół, do góry nogami- szaleństwo :) i to tak na powietrzu. Ania stanełą i stwierdziła, ze ona też chce. Stalismy tam z 15 minut a ona ciągle mówiła, że chce. Zapytaliśmy faceta, czy ona moze. Powiedział, ze maszyna ma program dla dzieci, nie wywija wtedy do góry nogami, ale kręci i podnosi wysoko, obawiał sie tylko, czy Ania ma odpowiedni wzrost do fotela. Przymierzylismy ją i stwierdził, ze moze być :) usiadłam z nią, wywijało nami 3 minuty, ustawiła się spora widownia :) w połowie maszyna zrobiła nam zdjęcia :) Wyszłysmy uhahane, ludzie w szoku, pan powiedział, że Ania jest jak dotad najmniejsza, która sie skusiła :) Podziekowaliśmy za zdjecia, bo Paweł kręcił całość kamerą. Na nastepny dzień rano zadzwoniłam do taty, do siostry, opowiedziałam o fotelach na wysiegniku tłumacząc, ze jak zobaczą to dopiero zrozumieją o co mi chodzi :) chciałam sobie to na kamerze zobaczyć. szukam i szukam i szukam- nie ma! Pytam Pawła czy nagrywał kamerą czy aparatem. Dalej szukam i... nie ma! Okazało się, ze Paweł kamerę otworzył, pooglądał nas przez okienko, ale rec nei nacisnął... Jak zadzwoniłam do domu... moja siostra dostała ataku śmiechu, powiedziała, ze musi kończyc, bo musi sprzedać historię dalej, kazała tylko podziekować Pawłowi za to, ze zawsze mozna na niego liczyć :D mówiłam Wam, ze Paweł jak zawsze wyciął numer w swoim stylu :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja was wszystkich zapraszam do naszego wariatkowa :) jeden dzień u nas i każdy z ulgą i tęsknotą wraca do siebie :) włosy naturalne, ale co tam moje... moja siostra to ma! Mnie na urlopie bez tv i internetu też było dobrze, za to komórka mi nie przeszkadzała, bo służy mi ona tylko dla rozrywki a nie do pracy, więc chętnie z niej korzystam :) pogoda beznadziejna jak na lato, u nas dziś bez deszczu, tzn padać zaczęło dopiero wieczorem. Piekłam dziś z Anią ciastka i dekorowałam, a Ania wyjadała posypki i lukier... w przedszkolu taka tradycja, ze jak dziecko ma urodziny, to przynosi jakiś poczęstunek. Oczywiscie musu nie ma, ale to zawsze miło. A delicji i paluszków za nic nie kupię! mam nadzieję, ze te ciastka sprawią im tyle radości, co nam :) W Wawie zrobili wielkie fontanny, co weekend są tam pokazy światła i muzyki, i woda sie porusza w jej rytm :) jeszcze nie dotarliśmy na pokaz bo to o 21.30, ale zapowiadają upały na nastepny weekend ( oby!) to pójdziemy. Ania wyskika się w tej podświetlanej, to przynajmniej pośpi rano ;) (ostatni mi powiedziała- skoknęłam mamo ;) ) Jelena tak się uśmiałam z Twojego pomysłu na billboard :) serio :) W zeszłym roku Franek lał Anię w przedszkolu a teraz nowy Maciuś już 2 razy ją ugryzł, ale :) jak to stwierdziła Ania- do wesela się zagoi :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
we wszystkich parkach, gdzie są wiewiórki, sa tak oswojone :) na zdjęciach są w sumie 3 różne wiewiórki :) w Łazienkach jak sie człowiek nie schyli, zeby dać orzecha, to przybiegają i za nogawki zaczepiają :) serio :) no właśnie,w Łazienkach daaaawno nie byliśmy. Fontanny genialne, ale woda była tam lodowata!!! Ania z płaczem wyszła, przebrałam ją w suche ciuchy i... lunął deszcz :) do auta dotarliśmy mokrzy, Jonatan całą droge piszczał z zachwytu, bo deszcz dudnił o dach i szyby, a ja jakis milion razy musiałam zaśpiewać piosenkę ze smerfów... no oczywiście, Jonatan włąśnie próbuje mojego gumowego klapka! Ania na początku tylko dłoń moczyła, ale fontanna sie schowała, zaświeciły sie światełka, Ania sobie na nich stanęła... i ja oblało :) trochę sie zdziwiła a potem dostała szału :) Ofik na spacerze oczywiście juz po 15 minutach miał dość i jak tylko mógł to ... siadał :D co to jest za leń! :) mnóstwo ludzi z psami tam było, moje psy chodza na smyczy, chyba, ze żadnego innego psa nie widać. Ale jak tylko jakis sie pojawia na horyzoncie, moje są uwiązane. Na spacerze chodziliśmy z mała Mają i jej rodzicami. Nagle podbiegł do nas jakis labek. Ofik warcał, musiałam go trzymać, Ania sie denerwowała, bo chciała go prowadzić. A pan labka siedział wyluzowany na łąwce. No kurdę! może i jego pies jest łagodny, ale moje sobie nie życzą towarzystwa innego samca, nachalnego, poza tym my szliśmy z 3 dzieci! i ja nie życzę sobie, zeby obce psy łaziły koło moich dzieci. Poprosiłam pana, zeby zabrał swojego psa, łaskawie wstał i zaczął go wołać, ale pies i tak szedł za nami, a pana miał w ... nosie. Głupota ludzi jest zastraszająca! A na samym początku inny pies zasadzał sie na moje, a pani z usmiechem na ustach go woła, pies ją olewa a ona mi mówi- on nic nie zrobi.... a pies miał minę jakby miał zamiar je zagryźć, no kurdę!