Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. A:mamo! słyszysz??? konik polski śpiewa w trawie! :D nie wiem czy się chwaliłam, ale mam zmywarkę! w końcu! :) moje życie zmienilo jakość ;)
  2. A: Mamo, włącz mi pingwine E: co?????? A: pingwine, barbie E: a co to jest pingwina? A: no barbie jak spiewa E: opowieść wigilijna?? A: tak! pingwina! E:o, Aniu! jaka ładna wystawa koników! A: tak, a to jest nosorożec E: Aniu, to jest jednorożec... A: a gdzie Łasina i jej kumpel? E: a kto to?? A: no.... ta nowa księżniczka i jej kumpel ( a skad ona zna to słowo? :) ) E: Jasmina??? A: tak, Łasina E: a skąd znasz słowo kumpel? A: a.... bo tam był piesek i mówili, że to kumpel ( nie wiem , gdzie i kto mówił ) :) A: daj mi gumę E: jaką? mambę? A: nie, rozpuszczalną, taka dla dorosłych :D E: mamba jest rozpuszczalna A: nie chcę mamby! chcę rozpuszczalną! :) siedzimy ostatnio całą rodziną, Ania po 1 dniu w przedszkolu, bawi się, śmieje i nagle mówi do mnie- ty mały tempaku! no przyznam- zatkało nas ;) Zabrałam wczoraj dzieci do kina, na Kubusia. Jak się skończyło, to Ania zaczęła wyć i płakała i płakała i wołała- mamusiu, proszę cię! ja chce jeszcze bajkę! jeszcze do kina, mamusiu, proszę cię! i tak całą drogę do auta, w aucie i do domu... dopiero jak Pawła spotkałą to sie uspokoiła. Ona szczerze płakała, szła koło mnie, nie szarpała się, nie histeryzowała, było jej szczerze przykro, że to juz koniec :) a jak się ludzie na nas gapili... :D jak wracam do domu i Fox chce się ze mna przywitać to schodzi na schody, bo Ofik jest zbyt leniwy, żeby zejść, więc Fox nie maraża sie na powarkiwania i ślinienie uszu. Za to wczoraj naraziła się Amelia :D kłapnął na nią, aż podskoczyła ;) mówię Wam- Ofik to najbardziej pokręcony pies ma świecie :)
  3. Jonatan baaaaardzo kiepsko znosi ząbkowanie, a tych zębów nie ma i nie ma... Ania tak kiepsko tylko trójki przechodziła. Jonatan kręci sie jak szalony, nie można go zostawić w łóżeczku, w łóżku, więc znalazłam takie rozwiązanie- na podłodze rozkładam 2 kołdry, na niej kilka zabawek, w tym kilka grających i wiszących i wtedy mogę cokolwiek zrobić, bo zanim Jonatan przekoziołkuje na podłogę, pod fotel czy pod szafkę z telewizorem to jednak trwa chociaż 2 minuty :) a w 2 minuty można sporo :) jak sobie tak pokoziołkuje, to potem potrafi kilka minut wytrwać w łóżeczku bez wpadania między szczeble a ja mogę znowu coś zrobić :) Poza tym kupiłam chustę-kieszonkę, do noszenia na biodrze- jestem zachwycona zakupem i polecam wszystkim mamom i tatom, których dzieci preferują rączki i tulenie :) i nikt mi nie wmówi, że mój syn jest rozpieszczony- Ania nie potrzebowała takiej bliskości, mogła godzinami leżeć w wózku, a jak kiedyś wyobraziliśmy ją sobie spętaną chustą to buchnęliśmy śmiechem- z Anią by nie przeszło :) Ofik i Foxio też leżą na kołdrach na podłodze- ale się nie turlają ;)
  4. [quote name='Ra_dunia']bo z Jarosława to mądry pies :)[/QUOTE] raczej nie inaczej ;)
  5. wiecie, co Jonatan robi jak już naje się z cyca??? odwraca się do mnie dooopką!!! czy oni sie rodzą z tą umiejętnością??? :D
  6. hahaha :) i tak bez szczura w pysiu? :)
  7. [quote name='mlukrecja']jutro o 18, a od dziś jak rasowa gospodyni sprzątam domowy bałaganek ;-)[/QUOTE] jakbym to ja mówiła :D czekamy niecierpliwie!
  8. bo Maja jeszcze nie wie, że bezpieczniej jest... pod kołdrą ;) :D
  9. [url]http://www.korso.pl/publicystyka/nasze-sprawy/pieski-swiat-w-przytulisku-6.html[/url] przeczytałam ten radosny bełkot o schronisku i kierowniczce, masowych sterylkach i ZERO o psach i chce mi się już tym rzygać. Szczerze.
  10. chyba tylko olać, co więcej pozostaje...
  11. że nie wspomnę o Bubie, która tak pięknie podawała łapkę siedząc skulona na budzie... a te Halcine komentarze ;) :D
  12. Ania w poniedziałek powiedziała do mnie- ty mały tępaku. Myślimy, ze przyniosła to z przedszkola ( była wtedy 1 dzień) bo tak "pieszczotliwie" to ja się do Ofika nie zwracam :D Ofik i Fox namiętnie atakują Jonatana językami i namiętnie zwiewają przed Anią i jej pieszczotami. Ania na urodziny dostała 2 kolejne chude lalki i jest zachwycona ;) Na urodziny przyszedł... klaun :) o rety, ale dzieci miały frajdę :) Pewnie wiecie, ze w niedzielę Warszawa utonęła pod wodą, my też, więc impreza niestety musiała być w domu- miejsca jest dość, ale na trawie to na trawie :) jedzenia przygotowałam tyle, ze do dziś jeszcze to jemy :) no ale chyba inaczej nie potrafię- mam to po tatusiu ;) W poniedziałek pojechaliśmy do centrum na godzinę W. mam trochę fotek i filmik. natrzaskaliśmy trochę kilometrów na nogach, ale pogoda była cudowna. W sobotę za to zrobiłam wiele kilometrów autem, bo próbowałam się dostać do dziecięcego fryzjera, ale wszystko rozkopane ( 2 linia metra) albo pozamykane ( bieg upamiętniający Powstanie) no i nerwy miałam w strzępach, a deszcz lał przy okazji. Poezja! dobrze, ze ruch na drogach był minimalny, to spóźniłam się jedynie 40 minut. Nie byłam jedyna- inni też mieli problem z dojazdem.
  13. ja lubię takie odważne psy :) i koty :)
  14. to i ja trzymam mocno! :)
  15. ja też zaglądam, ale co z tego :( nawet ogłoszeniami teraz nie wspomogę. Młody szaleje z zębami i z brzuszkiem, więc nie mam czasu na nic :(
  16. ode mnie też pójdzie przelew :)
  17. nie ma reguły, ja zawsze dużo chorowałam, i nadal choruję, Ania była u fryzjera :) znowu ma krótką grzywkę :) a Ofiś znowu wylizał Jonatana :)
  18. Celinka, my zawsze czekamy na wszelkie wieści z domów "naszych" psiaków :) miłego urlopu :)
  19. torcik będzie różowy, w kształcie serca, z konikiem pony :) kto jest zdziwiony??? :) pokazałam jej różne do wyboru i w sumie to wyszło na to, ze Ania tortów chce osiem ;) ostatecznie stanęło na sercu i kucyku :)
×
×
  • Create New...