Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. kup sobie chustę :) polecam dla płaczków :) u nas sprawdza się cudownie, szybciej wyszłabym z domu bez majtek niż bez chusty! :D
  2. czekamy czekamy! mam jeszcze kilka godzin, zeby ewentualnie zmienić tytuł ;)
  3. Jonatan niekoniecznie śpi w trakcie lotu ale nie płacze- trzeba go zabawiać, bujać, tańczyć... standard rodzica niemowlaka :D Ania też świetnie znosi samolot. Ostatnim razem Jonatan obrzygał mi caaaały t shirt :) dobrze, ze noszę zawsze jeden na zmianę, niestety-spodni nie noszę, a czasem by sie przydało :) moja podręczna torba waży jakieś 5 kg, tyle mam akcesoriów dla tego małego rzygacza :)
  4. ulewanie i pranie to u nas norma :) ale że używamy pieluchy wielorazowe, to przynajmniej pralke mam pełną a nie tylko pół wsadu :) Ja przy Ani też byłam niezorganizowana, teraz nei mam wyjścia i musze byc ogarnieta :)
  5. w Hajduszoboszlo byłam... jakieś milion lat temu ;) a dokładnie jak szłam do 4 klasy podstawówki :D my pojedziemy wszędzie- jak będziemy mieć czym ;) na razie musimy latać, więc jutro lecimy do Anglii. Jonatan od poniedziałku kupki nie zrobił, dzisiaj ma kiepski dzień, ja też, padało u nas, wpadłam w poślizg, to że nie wylądowałam w rowie to cud, ostatecznie ściągnęło mnie na pas w drugą stronę- dobrze, ze nie było aut!!! Nie mogłam do siebie dojść- jechałam do lekarza, bardziej naokoło chyba sie nie dało- 3 razy pomyliłam drogę! Wczoraj odebralismy z lotniska ciocię Milenkę- Ania super szczęśliwa :) przede mną pakowanie a o 3.30 wyjazd na lotnisko... Ania jest coraz lepsza- gada jak najęta, co chwilę mamy powody do śmiechu :) U Jonatana będziemy teraz próbować suszonych sliwek- moze one pomogą... Nina ma już 5 miesiecy, od miesiąca nie jest na piersi i przesypia całe noce- od 7 do 7. Ja nie wiem, czym oni sobie na to zasłużyli ;) Ja w nocy muszę karmić głodomora, powstrzymywac sie przed uduszeniem chrapiącego męża, kopać go, jak mu budzik dzwoni i budzi mnie i Jonatana, szarpać za rekę, jak Ania go woła i jeszcze usuwać sie psom, żeby im było wygodnie oraz uciszać mruczącego kota... i ja mam byc wyspana i uśmiechnięta od rana! akurat! :)
  6. Magda, a jak szybko Martusi się układ do końca rozwinął? bo ja już czekam 7 miesięcy :)
  7. niech pan sobie chomika kupi... do kieszeni wsadzi, nawet smyczy nei trzeba! :angryy:
  8. oby wszystko się udało!
  9. w takim pierdzeniu mistrzynią jest Nina mojej siostry :D
  10. z klatkowania korzystała nasza córka :diabloti: nauczyła sie otwierać i co chwile właziła i siedziała z psem :D
  11. jak ktoś pokocha, to zaakceptuje i już! :)
  12. wracajac do kręgosłupa- ryzyko paraliżu jest, fakt, ale trzeba być dobrej myśli i już :) mój gagatek 2 razy zaniemógł- ciągnął kuper po podłodze, dostawał wtedy leki przeciwbólowe i miesiac siedział w klatce, wynosiłam go 3 razy dziennie na trawkę, ale nie mógł po niej chodzic, miał zrobić co trza i z powrotem na rączki i do klatki. Daliśmy radę, ale... ostatniego dnia klatkowania jak go dźwigałam... coś mi strzeliło w lędźwiach i ja zaniemogłam na 3 dni :D ale były jaja! :) Wielkanoc, teście u nas a ja leżałam na podłodze i wyłam :) klatkowanie pomogło mu zregenerować sie po tym urazie. Nie szukalismy żadnej praprzyczyny- nic ta wiedza nam nie da, operacji i tak bym mu sie nei zdecydowała robić, bo grzebanie w kręgosłupie to duze ryzyko, a ryzyko, ze nawet po operacji uraz sie odnowi i tak jest. Oby Kimcioszka jak najdłuzej cieszyła się dobrym zdrowiem :) włąśnie zaczynamy stałe podawanie luminalu, ciekawe jak to będzie... :(
  13. ale Stefanek jest dziewczynką? :) moi znajomi maja córcie, na która mówią Bogdan :D
  14. też o Nutusi pomyślałam :)
  15. jak byłam z Jonatanem w szpitalu to tak się z nim cackałam, ze położna mnie zapytała czy to moje pierwsze dziecko :D więc anciaahk- spokojnie, z czasem samo się wszystko zacznie ogarniać :) a jak Karmelek i AGrafcia przyjęli Malucha?
  16. Jonatan bierze leki, ale takie łagodne, no bo mały jest, więc też niewiele można mu dać. Gazy mu dokuczają niemiłosiernie, czasem się wydrze tak, ze mamy ochotę razem z nim płakać, trzeba go pobujać, ponosić i jak sobie pruknie tak, ze sąsiadów mógłby obudzić, to już jest ok. i podajemy bobotic- coś jak espumisan, zlecone przez lekarza. Nie każde dziecko ma kolki, bardzo Wam życzę, żeby Wasze nie miało! Ania w sierpniu kilka razy wróciła mocno ugryziona z przedszkola- mały Macius sie tuli, a potem gryzie z całej siły. Wierzę przedszkolankom, ze choć się starają to i tak moze sie zdarzyć. Ania jakoś bardzo sie na to nei uskarżała. Za to w Anglii... nasz Gabryś ( rok i 7 miesięcy) ugryzł inne dziecko i jest afera- bo przedszkolanka nie ma prawa ostro zwrócić uwagi no i musi sie tłumaczyć jak do tego dopusciła rodzicom ugryzionego dziecka... Jelena, historia straszna!
  17. anciaahk, każda kolka ma chyba inne podłoże :( Ania miała kolki od białka, a Jonatan nie reaguje kolką na to co ja jem- jego boli chyba samo trawienie :( a co dostaje do tego brzucha, to wszystko jedno :( Przy Jonatanie tylko miesiac jadłam rozmemłańce :) potem poszłam na pizzę :) cały sezon zajadałam truskawki, maliny, borówki. A Franio ma kolki?
  18. każdemu dziecku idzie na początku kiepsko! nie wolno się zrażać :) Ania w lipcu miała wakacje i jak w sierpniu wróciła do przedszkola, to przez tydzień znowu cyrki przed wyjściem z domu urządzała a dodatkowo mówiła nam, ze przedszkole jest głupie, brzydkie i nieładne ;) teraz już nie marudzi ;) za to mało je i wraca do domu bardzo głodna- ostatnio zjadła prawie całą makrelę wędzoną!!! wiecie moze jak zachowują sie psy przy stałym przyjmowaniu luminalu? nie są osowiałe? zaraz zaczynam podawanie Foxowi :( ten ostatni atak był łagodny i szybciutko minął, Ofik nawet nie drgnął- spał sobie w najlepsze, zwykle przy ataku ucieka i się ukrywa, Amelia też; za to obudził się Jonatan, więc musiałam obudzić Pawła, zeby zajął się Jonatanem, a Ania o 1 w nocy wymyśliła sobie, ze ona też będzie z nami spać, więc staralismy się zachowywać przy tym wszystkim bardzo cicho... cyrk na kółkach, mówię Wam! ale... Jonatan dzisiaj wycisnął aż 2 kupki! a kolki i tak miał... zwinęłam Anię z przedszkola i pognałam na stację, na pociąg i wio do centrum. Byliśmy po nowe buty dla Ani, przy okazji pani w sklepie ortopedycznym oglądała jej stópki i na razie nie jest źle, samymi butkami chyba opanowujemy to wykrzywianie sie nóg. Pogoda była dzisiaj idealna na spacer- upalne powietrze, jak na wakacjach :) a my zawsze Anię ciągniemy na nogach, póki nie próbuje usiąść na chodniku :D wtedy pakujemy ja do wózka, Jonatan w chuście i robimy kilometry :)
  19. mam psa z defektem kręgosłupa, też z uciskiem między kręgami. Nasi doktorzy też zrezygnowali z robienia mie.... ( jakkolwiek to badanie sie nazywa- zawsze zapominam!), bo powiedzieli, ze szkoda psa męczyc i w koszty wchodzić, pies ma byc na diecie i tyle. Doskonale sobie radzi, biega, szaleje, dziamgocze, i leży jak żaba :) mam też psa z padaczką, ataki sie zagęszczają i czeka nas diagnostyka :( i tu już w koszty musimy pójść :(
  20. jak nie kolka, to Foxowy atak padaczki :( znowu, w nocy. Teraz zalecone mamy podawanie luminalu na stałe, a w niedalekiej perspektywie rezonans i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego we Wrocławiu :(
  21. Jarcio taki wykończony!!! co Wy mu robicie??? hm? wygląda na tak zmęczonego jak Ofik :D
  22. gratulujemy :) pozdrawiamy cieplutko i domagamy się zdjęć! :) czy długo Was trzymali w szipalu po rozpakowaniu?
  23. długo ma te kolki :( lekarzee mówią, że do roku powinno się to ustabilizować. Na kupę czekamy od czwartku :( kasownika nadal ani widu ani słychu!
  24. znalazłam użytkowniczkę caelestis z JG EDIT: i taki wpis w jej profilu: Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu :roll: W pilnych sprawach proszę dzwonić :handy: Nowy numer fona 791 515 799 ;-) jest też inny numer, na mapie pomocy dogo :)
×
×
  • Create New...