Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. ciekawe jak się Kimcioszek sprawił dziś wieczorem... ;)
  2. jestem u Perci :) dobrze, ze udało się zdążyć z zabiegiem!
  3. cześć, co u Was? nosicie się, czy udało się bez noszenia? pozdrawiamy całą gromadą :)
  4. zapraszam na bazarek dla Jarci [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10[/url].
  5. dziękujemy za informacje. Dla nas wszystkie "nasze" psy są ważne i chciałybyśmy czytać wieści z nowych domów jak najczęściej :) zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  6. dobrze, że uda sie za jednym razem :) zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  7. moje nie demolują, osikują, grrrr! zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  8. mój Ofik przynosi mi pod stół a resztki próbuje po nim dojadać... mój syn! :) zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  9. może nie gęste, ale platynowy blond i owszem :) zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  10. cieszę sie baaaardzo :) i zapraszam na bazarek dla Jarej :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058[/url]
  11. mamo! przepraszam za moje zachowanie. dobrze, ale kara musi być dobrze, pojdę do swojego pokoju pomyśleć swoje zachowanie, nie będę płakać za to ja płakałam, ze śmiechu :D Jonatan rzeczywiście wygląda jak chłopiec :) czy na tych filmach widać, że on ma włosy????
  12. Magda- to jest dokładnie styl mojego męża :) Jonatan a w 3 minucie... Ofik :D [video=youtube;eqp-q7Ixr8Q]http://www.youtube.com/watch?v=eqp-q7Ixr8Q[/video] Ania, Amelia i Ofik- niech Was nie zmyli cierpiętnicza mina Amelii- ona UWIELBIA prowokować Ofika to takich gonitw :) [video=youtube;sd4XmE6VIy8]http://www.youtube.com/watch?v=sd4XmE6VIy8[/video] Malutki Oficzek :) [video=youtube;rawRN7t3i5E]http://www.youtube.com/watch?v=rawRN7t3i5E[/video]
  13. a to niespodzianka :) Roki, szykuj się! i ucz języka :D
  14. psy pojechały. na tamten wątek nie wchodzę, bo nie mam ochoty się denerwować. jakis tydzień temu powiedziałam Pawłowi wieczorem- daj Jonatanowi jeść i uśpij go. jak kazałam, tak zrobił. Nie zmienił pieluchy, nie umył, nie założył piżamki- nakarmił i uśpił, w mokruteńkiej pieluszce. Musiałam biedaka obudzić, wszystko zrobić i dopiero wtedy powiedziałam- uśpij dziecko. jakbym mu podała instrukcję krok po kroku, to bym sie nasłuchałą, ze nie kest głupi, że wie co sie z dzieckiem robi itd... :D
  15. a ja uwielbiam topiony ser!!!!!!!!!! we wszytskim! i pieczarki w nieskończonych ilościach :)
  16. mnie sie czasem zachciewa czegoś skomplikowanego.... a potem sobie pluję w brodę, że pół dnia przy garach :) dlaczego moje dzieci są takie oporne na spanie????
  17. te żele to moim skromnym zdaniem nic nie dają... próbowałam na sobie- lekko odrętwiają dziąsła, ale nie zauważyłam ani u Ani ani u Jonatana, żeby przynosiły rzeczywistą ulgę. Na szczęście ząbkowanie obywa się bez sraczki i gorączki, ale płacz jest i nurofen w ruchu... cycek inna sprawa- zszedł na boczny tor, a raczej na nocny- Jonatan woli schabowego niż mleko, więc tylko w nocy go zatykam, a dzisiaj i tak jestem zombie- cycka nie chciał, a budził się i płakał. Ania zrobiła wczoraj w przedszkolu cyrk, bo... kazali jej zdjąć spódniczkę i założyć spodnie na dwór :D dzisiaj była już z tymi spodniami bardziej pogodzona. Mam nadzieję, że nie tylko w domu :) W zeszłym tygodniu padło nam auto- musi być jakieś zwarcie, bo akumulator się rozładował. Kto sieo tym dowiedział? Oczywiście JA, po tym jak juz zapakowałam dzieci do auta i miałam 10 minut do wizyty u pediatry. Więc w locie dzieci wypakowałam, wózek wyfrunął z bagażnika, Jonatan do wózka, Ania na rączkę, którą sie wózek prowadzi ( to taka prawie parasolka, ale ma jedną rączkę a nie te dwie małe) i biegłam przez łąki i pola. Dobiegłam zaledwie 5 minut po czasie, musielismy chwilę poczekać, wiec przynajmniej odparowałam po tym szalonym biegu. Ale kicha była, bo obiecałam ANi Króla Lwa w kinie. Na szczęście zrozumiała, że nie mozemy jechać, bo autko zepsute i nie zdążymy autobusem an ostatni seans. Przyjechała tata, podłączył prostownik i mówi- wszytsko ok. To tylko akumulator sie rozładował. Auto spokojnie odpalało. Do rana... kiedy to próbowałam ponownie zabrać dzieci do kina... :) ostatecznie pojechaliśmy taksówką, a wróciliśmy autobusem, dla nich to była niesamowita atrakcja a dla mnie super zabicie czasu :) a Króla Lwa uwielbiam :)
  18. po tej sprawie z niemieckimi adopcjami zupełnie odechciało mi się dogomanii... zaglądam na niektóre wątki, ale pisać mi się nawet nie chce. A u nas dzieje się jak zawsze! Fox nadal ma minę nieszczęśliwego i porzuconego. Ofik nadal próbuje zalizać Anię i Jonatana, pozwala, żeby Jonatan go dotykał, Amelia sika na strychu, więc znowu ma zakaz wchodzenia tam. Ania siedziała 2 tygodnie w domu,z czego tydzień tylko ze mną i Jonkiem. Na szczęście pogoda była ok, więc nie siedzieliśmy zamknięci jak Roszpunka w wieży. W środę wybraliśmy się na długaśny spacer po Centrum, bo musiałam zaliczyć kilka sklepów, wybrałam trasę bez samochodów, było super! Ania spusciła z tonu i choc nadal jest uparta i wie czego chce, to częściej jest grzeczna, posłuszna i bardzo mi pomaga. Jonatan nie ma juz kolek, więc nasze życie znacznie się ulepszyło :) Zębów nadal brak, Nina ma juz 2 jedynki a my czekamy i czekamy... czasem go bolą dziąsła. Na owym spacerze Ania zapytała mnie, kiedy pojedziemy do dziadka Piotrka ( Pawła tata). Pomyślałam i... wymyśliłam, że Paweł ma wolne sobota-niedziela, więc idealnie ten termin nadaje się na wycieczkę. Paweł jęczał 2 dni, że on planował paintball na sobotę, a Ania ciągle marudziła o dziadku. W końcu mu powiedziałam- to powiedz Ani, ze masz ochotę 2 godzinki pobiegać po krzakach i dlatego nie może jechać do dziadka. ( czasem potrafię byc wredna ;) ) I tym sposobem w sobotę rano wsiedliśmy w pociąg do Częstochowy :D podróż jedyne 3,5 h, ale było super :) Ania już w Ursusie ( jeszcze w Wawie) zapytała, czy to juz Częstochowa, bo okropnie się... nudzi!!!! :D Udało nam się odwiedzić dziadków i wszystkich pradziadków i nawet spotkać z jednym kolegą :) oraz zaliczyć obowiązkowe naleśniki w Cafe Skrzynka- polecam!!! :) Częstochowa to nie Warszawa, w wiele miejsc można dotrzec na nogach, ale... wysiedliśmy z pociągu w ścianę deszczu, zamówilismy więc taxi, które nas nie zabrało, bo gość strwierdził, ze składany wózek i 2 mini- walizki nie zmieszczą mu sie do bagażnika, bo ma gaz zamontowany... mówię Wam- cyrk! Wyszliśmy ze Skrzynki- deszcz, wiec znowu taxi... a ja nie cierpię taksówek. Paweł zresztą też. Ania była zachwycona wizytą u dziadka, przyjechała Pawła siostra i Ania nie chciała wyjść. Na noc pojechalismy do mojej cioci, rano- nie chciała wyjść od cioci. Potem byliśmy u moich dziadków- nie chciała od nich wyjść, potem u Pawła dziadków- to samo :D wszędzie jej było dobrze :) Na koniec uraczylismy ją obiadem u dziadka Piotrka i spokojnie pojechała na dworzec i do domu. Całą drogę bawiła się z dziewczynką w przedziale. Fajnie sie ich słuchało :) Nie wiem czy wiecie, ale z dziećmi do 4 lat jeździ się w przedziale dla rodzin z małymi dziećmi, na dodatek za chyba 60% normalnej ceny. Ania wyfroterowała sobą podłogę w przedziale ;) bo sprawdzała, czy coś nie spadło pod siedzenia :) Jonatan podrywał wszystkie laski na korytarzu :)
  19. a ja lubiłam flegaminę :) teraz jest truskawkowa :) ale i tak na mokry kaszel polecam... napój ze skórki mandarynki :D
  20. słuszna decyzja :) gratulujemy :)
  21. ja niestety straciłam całe serce dla tego forum i jestem tu tylko z sentymentu, dla "naszych " psiaków, min. dla Azuni. Pozdrawiam!
  22. a na to nie wpadłam... ;)
  23. ja nigdy nie robilam! :) ale bym dodała mąki, bo ja wszystko robię na wyczucie matka polka ze mnie jak ta lala! co ja wyczyniam z tymi dzieciakami! :)
×
×
  • Create New...