eloise
Members-
Posts
7795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eloise
-
MOJRA CZYLI SŁODKA BUŁKA - ułożona przyjazna amstafka ZNALAZŁA DOM!:)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a ja znowu zostałam "zaatakowana" na warszawskim Powiślu przez sobowtóra Mojry :) ta sunia jak mnie widzi to tańczy taką lambadę i mało facetowi ręki nie urwie, zeby mnie polizać :) a znamy się tylko z widzenia :) -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
eloise replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
trzymamy :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
a, i jeszcze, pod prysznicem dzieci polewały się wodą z misek, w pewnym momencie Ania do swojej miski zaczęła pluc i twierdziła, ze robi "konfiturę". Zapytałam, czy nei chce jeszcze nasikać do tej miseczki, zeby mieć full opcję, na co Ania: już sie wysikałam przed chwilą :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jaki Ania głupi etap przechodzi! I pewnie będzie coraz gorzej a nie lepiej... Kiedyś przyniosła rysunek, i jak coś wspomniałam o palcach, to powiedziała, ze to nie paluszki a sisiorki. Dzisiaj powiedziała, że te sisirki to tam obok nózek ( rysunek jest na wierzchu) a tych ... obok nóżek jest... 4 sztuki!!! Dowiedziałam sie, ze to jest Jasiek... Z braku laku i pomysłów po całym dniu z dziećmi, sam na sam, zaproponowałam wspólny prysznic, ja też musiałam w nim uczestniczyć. No więc najpierw Ania analizowała nasze pępki, potem komentowała wielkosć siusiaja Jonatana, potem przyszedł czas na piersi... Mało tego, ciągle wypina kuper i na nas pruka, o jaką radość jej to sprawia, to pojecia nie macie! Na Ofika też sie wypina, na Foxa sie boi, ze pośladek straci, więc tylko on ma spokój... ahahahahahahahahahahahaha :D ale sie właśnie uśmiałam!!!! Dzieci jadły razem bezę z jednego talerza :) I po kilku minutach ANia sobie uświadomiła, że... Jonatan nie mył rąk po zjedzeniu ogórka :D więc poszła się umyć do łazienki i usiadła na 2 końcu kanapy, bezy juz nie chce :D -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
szybko zleciało :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
jechałam wczoraj z tatą samochodem i zauważyłam JRT na spacerze. Ja: Tato, teraz te Dżeki są szczuplejsze i na wyższych nogach, zauważyłeś? T: Tak, wyglądaja zupełnie inaczej niż nasz. Ja: dużą różnicę tobi też niecięty ogon. T: Te psy są takie szerokie w barach jak nasz Dżekuś. Ja: No, i przez to nie mają wyglądu psa mordercy jak nasz. Którym zresztą jest. :D Nie wiem, czy oprócz wyglądu zmienili JRT charaktery, ale nasz Dżek pasukje w 110% do opisu rasy :) a wygląd tylko to potwierdza :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Babci przekażę Dlaczegomój mąż nosi w kieszeni swoją skarpetkę??? Cieszę się, ze swoją a nie cudzą, ale... mozecie mi pomóc w rozwiazaniu tej zagadki?? Skarpeta wygląda na czystą, spodnie były do prania... Pawła nie pytam, bo i po co. Paweł znowu zapomniał o terminie poprawki. We wtorek. Zadzwonił do mnie i powiedział: zapomniałem o egzaminie. Ja: A kiedy go masz? P: dzisiaj. Ja: A o której: P: Od 15 minut. JA: a nadal jesteś w pracy? P: Tak, już biegnę na tramwaj. -
Magda, jak Redzik? Lepiej się czuje?
-
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
i ja się zachwycam :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A: Mamo, czy zając wielkanocny przyniesie nam prezenty? E: Jest ktoś taki? A: Tak! przynosi prezenty jak św. Mikołaj! E: Serio? A: Pewnie! E: On chyba przynosi tylko drobiazgi i słodyczaki. A: Nie wiem, moze... Wczoraj ANia była ze mną w pracy i zachwyciła się maskotką kota w pasiastym kapeluszu- to Kot Prot, który na każde pytanie odpowie w lot. To nowa bajka na minimini... Ania ją uwielbia. Więc koty niepostrzeżenie, dla Ani ;) , wróciły do domu z nami. Dzisiaj rano dzieci piszczały z radości na widok kotów :) Ania od razu załapała, że to koty ze sklepu. Bardzo sie dziwiła, że zajac je stamtąd wziął. Cały dzień o tym myślała. Zastanawia ją też taka sprawa: czy azjąc wielkanocny pracuje ze św. Mikołajem :D Ani wieczorny wniosek: Mamo! Rozwiązałam tajemnicę! Zając wielkanocny ma kryjówkę w Pieluszkarni! On nie był tam na zakupach! On tam mieszka! :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A:Jutro polewamy się wodą. E: A kto kogo ma polewać? A: No wszyscy. W poniedziałek. Oblana dziewczyna wyjdzie za mąż! Aha. No tak. Dobra. O rety! A kiedy???? -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
cały poprzedni tydzień i pół tego , który włąśnie sie kończy Jonuś siedział w domu z gorączką. Dopiero po 5 dniach takiej męczarni dostał antybiotyk. W sumie nie wiemy, o co chodziło, ale nacierpiał się bardzo :( Ja też się pochorowałam, ale chciałam jakoś dopracować do czwartku. Miałam okrutny kaszel, byłam pewna, że to "tylko" astma, czy cokolwiek to jest co mi dolega, ale moim większym problemem był... ból miedzy zebrami. Bolało, mocno, ale jakos dawałam radę, bo musiałam. ALe w czwartek rano, miałam problem z ubraniem siebie. Później z wyjechaniem samochodem z podwórka. Jeszcze później z pomocą Ani przy rozbieraniu w przedszkolu. A jak wsiadłam do samochodu, zeby dojechać do pracy... Poryczałam sie jak nigdy i pojechałam do lekarza. Mimo kolejki, pani doktor przyjęła mnie od razu, nawet nikt na poczekalni nie protestował ;) Diagnoza- nerwoból, nie ból z nerwów a ból nerwa. Co miało mi po prostu samo przejść. Czwartek i piątek to był istny hardcore, serio. Milena, Paweł, moja mama, tata. A ja leżałam albo siedziałam imyślałam, ze zniosę kilka jaj z bólu, akurat na Wielkanoc, prawda? :) W srodę poczułam dopiero, ze ból odpuscił, żebra i tak sa wrażliwe w tamtym miejscu, ale to nic w porównaniu z tym, co było! A teraz pozwólcie, wrócę to tygodnia 11-16 marca. To dość istotny czas był. Raz mnie wzięło i ugotowałam barszcz z pierogami. Barszcz uwielbiam, ale buraków nie, więc jak juz zjedlismy zupkę, psiaki miały wyżerkę. Dostały marchewkę, pietruszkę i buraczki. Jeśli wiecie, ze psom nie wolno pietruszek lub burakó to mnie oświećcie, bo ja nie wiem, ale mam poważne wątpliwości gdyż... w nocy z poniedziałku na wtorek, jakoś koło 3 psy zaczęły rzygać. A że to są mocno związane z nami psy, zaczęły w łóżku. WYobraźcie sobie tą scenę: środek nocy, ciężkiej jak zawsze, boz jęczącym dzieckiem pod pachą, przy piersi. Słyszę, ze któyś zaczyna, próbuję wygonić z łóżka, bezskutecznie, przy okazji budząc Pawła, zeby coś z tym zrobił. A dokładniej sprzatnął. Zmiana pościeli w środku nocy to marzenie każdego faceta! Po chwili była 2 seria, potem 3. W końcu wstalismy oboje, ja czysciłam sofę, Paweł podłogę w salonie, w korytarzu, schody, obudziłą sie do kompletu Ania, która sie nigdy nie budzi. Na szczęście Ania poszła spać, a my pozamykaliśmy co się tylko dało i zostawilismy psy, zeby rzygały tylko na podłogę i swoje poduszki, ewentualnie, ale jakoś małpy na swoje legowiska to nie, na nasze łóżko- i owszem. Rano dzieci były takie sobie- musiałam ostro gonić, żeby z domu wygonić :) Jak juz mi się udało, to poszłamz psami na spacer, byłook, więc myślałam, że mamy juz za sobą buraczaną przygodę. Pojechałam do sklepu i... trafiłam na kolejkę, bo akurat rekolekcje się skończyły i wszystkie starsze Panie z Rembertowa poszły kupować wędliny i mięcho. Dojechałam do domu, miałam TYLE planów, ale nic mi z nich nie wyszło, bo musiałam napisać bardzo ważną wiadomosć i... co chwilę sprzatać po Foxie, bo o ile Ofik wykorzystał limit w nocy, Fox zaczął z rana. Wstawiłam 2 czy nawet 3 prania, a potem biegiem do pracy. Jak wychodziłam, zalałam sie kawą z kubka termicznego, plecy sobie zalałam, bo kubek byłw torbie, torba na rameiniu, a ja sie schyliłam... a kawa była gorąca. Spóźniłam sie napociąg, spóźniłam sie do pracy... a to jeszcze nie koniec :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
tak jak pisałam, w ostatnią niedzielę Jończysław dał czadu i tak jęczał mi za uchem, ze zachowałam siętak, jak na matkę polkę nie przystało i... dałam mu całą miskę chipsów, zeby usiadł, zapchał się i dał mi chwilę spokoju. Zadziałało! :D POtem nawet mu się humor poprawił, bawił się ze mną, wygłupiał i w trakcie tych przytulankowych wygłupów... walnął mnie czołem w kość policzkową. Zabolało jak jasna cholera! Od razu sięgnęłam po magiczny flakonik z tajemną miksturą, czyli Badaboum, który rewelacyjnie likwiduje guzy i nieźle zapobiega sińcom. WYsmarowałam i Jonka i siebie. Po kilku godzinach, jak dzieci juz spały, poszłam do łazienki, spojrzałam w lustro i... oczom moim ukazał się piękny sino-granatowy cień na CAŁEJ dolnej powiece. Obok kości, w którą dostałam i którą solidnie wysmarowałam! Jonekśladu po zderzeniu nie ma, a ja do dziś chodzę z podbitym okiem! Jeszczew makijażu jako tako się prezentuję, ale bez... Paweł ma ubaw po pachy za każdym razem, kiedy na mnie spojrzy :) Od środy pracuję ciurkiem, bo wczesniej byłam chora i nikt mnie nie zapytał wprost co mi sie stało :) ale wątpie, że nie zauważyli :D -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
o ja cię kręcę... ciągle coś! ale boczki urocze :0 takie w sam raz! -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dziś rano. Czeszę Ani włosy. A: Mamo, masz zielone oko. E: Wiem. A: I trochę żółte. E: Dziękuję ci córeczko, że mi przypominasz o tej śliwie pod okiem, to urocze. W końcu napiszę jak do tego doszło ;) Wesołych Świąt Kochani! :) -
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
eloise replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
pozdrawiamy serdecznie i czekamy na kolejne wieści :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj była niedziela. Mój mąż nie pracował, cały dzień spędził w domu. Mieliśmy taaaakie plany! Tym bardziej, że rodzice zabrali Anie na cały dzień- wróciła o 21, już spała. Myśleliśmy- z jednym Jonkiem, damy radę, popracujemy, posprzątamy, ugotujemy, spędzimy razem cały dzień! ALE. Pierwsze ale to pobudka o 5 rano. Jonek wstał iniby o 6 zasnął, ale za to wstała Ania, wiec spania to nie było... Jonek od 10 smęcił, wiec Paweł zaczął go usypiać. Zasnął dopiero o 12.20!!! WYmęczył nas okrutnie i... wstał o 13! -
Mała, delikatna dropiata - LIZA odeszła za TM [']
eloise replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z tego, co mi wiadomo, to rezonans tylko we Wrocławiu. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ze 2 dni temu przy zmywaniu makijażu spięłam grzywkę Ani spinką. I zapomniałam o tym. Mama przyprowadziła Anię do domu z przedszkola, spojrzała na mnie ta mała małpa i mówi: a to moja spinka. E: Twoja, ale chyba mogę ją pożyczyć?Spojrzała na mnie, zastanowiła się i wypaliła: A: A czy ty byś chciała, żebym brała wszystkie twoje rzeczy i je sobie nosiła, he?? Ze śmiechu dostałam ataku kaszlu :D -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ja to mam tempo... nie ma co! Jonatan coraz wiecej mówi, proste słowa jak pies czy kot zupełnie go nie kręcą, zaczął od żyrafy i pingwina, przez naleśnika, bałagan, banana, barana i Jońcia do zdań typu: Nie gra, nie chcę tego, chcę to, do najnowszego: nie mogę :) 3 tygodnie temu w niedzielę, czekaliśmy na powrót Pawła z pracy,a on nie wracał i nie wracał... zadzwoniłam w końcu a on mówi- bede niedługo, jestem blisko, ale z tymi złodziejami była akcja... Jakimi złodziejami??????????? Jak wrócę to Ci opowiem. No więc: jechał Paweł główną ulicą Rembertowa i zobaczył jak obok kościoła osiłek szarpie się ze starszą babką o jej torebkę. Zaczął trąbić, podjechał, a gość przewrócił kobiecinę, przeciągnął po chodniku i zwiał w boczną uliczke z torebką. A Paweł... pojechał za nim. Nie znalazł go, bezczelny typ musiał wrócić na teren kościoła, bo innych krzaków w uliczce nie ma, tylko prywatne posesje, chyba ze wskoczył przez płot na czyjś plac. Paweł wrócił do kobiety, juz sie zbiegowisko zrobiło, a Paweł zabrał kobietę i zawiózł do domu. Jak wracał na miejscu była już policja, zatrzymał się, powiedział co widział i jak wyglądał napastnik, zostawił do siebie numer i pojechał do domu. Zapytałam go w domu, po co jechał za tym zodziejem i co zamierzał, gdyby go złapał, a Paweł: poprosiłbym grzecznie o zwrot torebki. No, jasne, nie? Telefon z policji był zanim skończył opowiadać o całym zajsciu- złapali 3 kolesi i zaprosili Pawła, żeby rozpoznał sprawcę. Złapali właściwego. Oficjalne zeznania pojechał składać nastepnego dnia, okazało się, że złodziej jest Bułgarem i że miał pecha, bo kobiecina w torebce miałą jedynie klucze od domu, dokumenty, 10 czy 15 zł i ... 150 koron szwedzkich, które głupek z torebki zwinął i nie miał jak sie wykręcić od tej kradzieży :D Zresztą, przyznał się w końcu i grozi mu 3 miesięczna odsiadka. Na drugo dzień przed pracą, przed przedszkolem poszłam z Anią i psami na spacer. E: Uważaj, szkło. A: A kto to tak rozbił tą butelkę? E: Nie wiem, jakiś łobuz, to pewne. A: To pewnie złodziej z Bułgari!!! No, i wszystko jasne :D -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
eloise replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
biedna Margolka :( domu nie widać a znowu coś się przyplątało :( -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
eloise replied to Murka's topic in Już w nowym domu
o rety :) biedna Pusia :) śliczna :) skubana :D Mam wam mnóstwo do opowiedzenia!!! Od wczoraj sie zbieram, ale ciężko mi idzie. Moze dzisiaj po pracy mi sie uda w końcu. Padniecie jak wszytsko napiszę :) Ze śmiechu oczywiscie :) -
Fraszka - psi ideał - znalazła dom jakby uszyty na jej miarę!
eloise replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
siedzę, czytam, śmieję się, aż musiałam memu mężu przeczytać, co mnie tak rozbawiło :D -
Mielec-Sabinka za TM [*], KASIA W DOMKU!!! Kasia za TM [']
eloise replied to Sabina02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja też zaglądam :) prosimy o fotki :)