Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. Paweł wczoraj ponad 2 godziny skręcał to różowo-fioletowe cudo, potem jeszcze przyklejaliśmy pasek do ściany- ciągle nam szło w górę lub w dół- masakra! skończyliśmy o 2 a mnie pół nocy śniły się świnka peppa, pedro kucyk i króliczka rebeka :D Ania łózko zobaczyła rano- od razu pobiegła po swoją poduszkę i powiedziała, że idzie cium :) oby wieczorem była równie chętna ;) Jest zachwycona :) mnie nawiedził nad ranem skurcz tak przyjemny, ze stoczyłam się z materaca na podłogę, taranując po drodze Foxa ;) ale nie mogłam wstać, dopiero na podłodze mi się udało. Ania stanęła obok i stwierdziła, ze ją też noga "ajś" :) Musimy jeszcze tylko odgruzować salon z jej zabawek i chyba bedzie już wszystko zrobione. A! jeszcze zasłonki- tylko karnisza brak... kupiliśmy za słabą rurkę i musimy jechać po coś konkretniejszego ;) Zgaga towarzyszy mi od rana- uroczy dzień! :D
  2. Ania była dziś grzeczna jak aniołek... ciekawe co szykuje dla nas na jutro :D Amelia to też anioł, nie kot. Nawet jak się ją drażni, czy w zabawie, to nie gryzie, nie drapie. A kocica mojej siostry to psychopatka! Mama trzymała ją na kolanach i głaskała a ta rzuciła się na nią z pazurami i podrapała ją do krwi. A my już zapomnieliśmy, ze można mieć ręce przez koty podrapane ;) Mój brat ma w pokoju mysz. Nie może jej upolować. "pożyczył" od naszej siostry jej kocice. no i ta psychopatka Luśka poszła do pokoju, obeszła na luzaku, po czym wlazła na antresolę i... zasnęła :D tyle ją mysz obeszła. Za to Dżudżu i owszem-polowała, ale nieskutecznie. Mój brat musi spać w pokoju swojej współlokatorki, bo mysz w nocy nawet mu do łóżka wlazła :) Chciał wypożyczyć Amelię na weekend, ale się wystraszyliśmy, że za bardzo ją to zestresuje. Jak mysz będzie dalej mu dokuczać, to rodzice zawiozą mu swoje psy na chwilę ;)
  3. Faust rzeczywiście wyprzystojniał! Trzymam kciuki za jak najszybsze znalezienie odpowiedniego domu! nie mam osobiście jak pomóc :(
  4. w poście, w którym krótko i zwięźle poinformowałaś nas, ze Buba do Ciebie nie pojedzie, nie padło ani jedno przepraszam, ani jedno- przykro mi. zakomunikowałaś, ze to wszystko nie z Twojej winy. Widać taki masz styl. I jak rozumiem Buba do DS miała dojść na nogach- bo Ty takiego wydatku nie planowałaś. A może był jakiś limit kilometrów, które zamierzałaś sponsorować? Jeżeli tak bardzo ciąży Ci wątek Buby- napisz do moda o przeniesienie go na mnie, [B]ja się zgadzam[/B]. Jak chciałaś Bubę, to pisałaś i do mnie i do modów. Wypada, żebyś sama się z tego wymiksowała. EOT
  5. może lepiej, jakby watek Buby wrócił do mnie? Emigrantko, nie tylko Magda zrozumiała Twój wpis nt niemożności wyjazdu Buby do UK, tak jak zrozumiała. Do mnie dotarł taki sam jej sens. Może to Ty masz problem z jasnym komunikowaniem? Nie jest prawdą, że Buba siedziałaby do tej poryw schronie- o tym też było na wątku pisane. Dla wszystkich ( z wyjątkiem Ciebie jak widzę) oczywiste było, ze kto jak kto, ale to TY jako sponsor Buby jesteś finansowo odpowiedzialna na jej transport do nowego domu. A wrażenie na wątku zostawiłaś po sobie nieciekawe- cichaczem się z wątku wycofując... a teraz robisz z siebie ofiarę nawiedzonych "hopaczek wątku Buby"... nieeleganckie to!
  6. nie wiem... ja do logowania wykorzystuję link z maila aktywacyjnego
  7. ja korzystam wyłącznie z imageshack.us nigdy żadne zdjecie mi nie zginęło
  8. hehehe, te sygnały były stosowane od początku ;) ale Lorek robi swoje i wie swoje :) w takiej ciąży jak moja (czyli spędzona w łóżku, pełna bólu, no i strachu) człowiek MARZY o porodzie! :) nawet bez znieczulenia! :) seriooooooooooooooo!
  9. obok ikonki do wklejania zdjęć jest ikonka do wklejania filmików ;) i wtedy robi się okienko :)
  10. nie będę więcej gotować dla Ani- wystarczy kilka ziaren psiej karmy dla kastratów... ja oszaleję! z jakim smakiem ona je zajada! musimy jej pilnować i wysoko odstawiać karmę... dzisiaj dzień pod znakiem- remont pokoju Ani. Różowe ściany okazały się hitem :D jutro dostanie jeszcze nowe łóżko- mamy nadzieję, ze z wrażenia od razu zacznie w nim spać :D natomiast muszę powiedzieć, ze powiedzenie "śpi jak niemowlę" u nas sie sprawdziło :) Ania spałą całe noce, z małą przerwą na jedzenie. Później było gorzej, bo chciała jeść co chwilę, ale po odstawieniu od piersi- znowu wróciły przespane całe noce. Ona nigdy nie miała kolki w nocy.
  11. hahaha :) moja córka to mała kopia mnie... czy to oznacza, ze jestem nieinteligentna? :evil_lol: w sumie nie miałabym nic przeciwko temu, żeby po tatusiu odziedziczyła umiejętność czytania map i smykałkę do cyferek :) nie wiem po kim ma zamiłowanie do koloru różowego- dzisiaj w przedszkolu wymalowała lwa na taaaaki róż, jakby lew rok na solarium leżał :D i twierdzi, że widziała różowego lwa :D
  12. moja mama też słodzi psom jak nie wiem co! syneczku to, syneczku tamto... mój brat przestał się już przejmować jak mama do niego mówi Kapsel,a do Kapsla Radzio :D :D :D jak przychodzi do nas, to mówi do moich psów o sobie... babcia ;)
  13. wieści nie najlepsze ale nie najgorsze, ufffffffff!
  14. rządzi i pomaga- nie zapominajcie, że chłopak drewno nosi! :D
  15. ja szczerze wątpię, aby jakakolwiek trawa wytrzymała takie 'zabiegi pielęgnacyjne' :D nasz sąsiedzi wyłożyli pasek wzdłuż płotu... wykładziną imitującą trawę :D niezły pomysł powiem Wam- mają ONka pokaźnych gabarytów, jego łapki unicestwiły trawę, a teraz przynajmniej jak biega to nie kurzy :)
  16. u nas poleciała odporność hurtem- my w 3, moja mama i Milena. Nie mamy pojęcia skąd to się wzięło. Ja zwykle chodzę spać o 23, choć od 22 funkcjonuje jak zombie- ale o 23 biorę tabletki, i niestety- budzik mnie o tej porze nie budzi... :) więc muszę czekać. Dziś o 5 nad ranem spał ze mną Foxik. Jakież było moje zdziwienie, gdy o 7 podniosłam kołdrę a tam... Ofik :D dokładnie w miejscu, w którym 2 godziny wcześniej był rudzielec ! :) Ania dostała fazy na WYŁĄCZNIE różowe ubrania. No i codziennie musi być w sukience lub spódniczce. Spodnie zakłada tylko na dwór. nie jest lekko :)
  17. może nie jest powalający... ale jest ;) Hop hop! Jestem mała Żabka! Urocza, niewielka, mam przemiłą gładką sierść, beżowo-białą! Kocham wszystkie psy, suczki też! Uwielbiam brykać z nimi po zielonej trawce, po śniegu też. Jestem zaszczepiona, zaczipowana, odrobaczona, wysterylizowana-po prostu full wypas! Kocham mizianie, smyranie, głaskanie, przytulanie! Własny człowiek jest mi bardzo potrzebny. Mieszkam obecnie w cudownym miejscu- w Hoteliku dla zwierząt w potrzebie. Ale co własny dom, to własny dom- każdy pies Ci to powie. Może właśnie Ty czekasz na mnie? Zastrzegamy prawo do wizyt przed- i podopcyjnych oraz do utrzymywania kontaktu z adoptującym. W sprawie adopcji prosimy o kontakt: a petycje podpisałam juz daaawno. Oby to coś dało!
  18. Bej sie ładnie ukrył :) u nas dziś świeciło !!! :D
  19. niedawno przy mnie dorosła kobieta robiła badania na krztusiec właśnie- niby nie tyka dorosłych a jednak...
  20. ode mnie nie ma :( jestem do tyłu z ogłoszeniami, ale zwyczajnie nie mam siły :( mało, że ciąża mnie obciąża to od 2 miesięcy nie możemy się wykaraskać z infekcji- teraz znów dopadło mnie i leżę bezużyteczna. nawet w tv nie chce mi się gapić, a to już chyba zły objaw...
  21. fajne wieści :) czekamy na pierwszą ( i kolejne!!!!) relację z nowego domku! :)
  22. Fox dziś w nocy rzygał Milenie w łóżku :D nie zeskoczył na podłogę, tylko pod kołderką, tak jak spał, nawet sobie łapy pobrudził. Raz na jakiś czas Milena przyjedzie i od razu takie nocne atrakcje :D Ania przestała nas póki co zasikiwać, za to prawie codziennie sika w przedszkolu w czasie drzemki. jak nie z tej strony, to z tamtej. W uszach ma nadal wysięk, co kilka tygodni musimy to kontrolować u laryngologa. Dziś przespała calutką noc, dopiero o 5 przyszła się przytulić. Ofik chyba znowu stracił wcięcie w pasie, może on identyfikuje się z moją ciążą? ;) Ania wczoraj doszła do wniosku, ze ona jednak nie ma dzidzi w brzuchu, tylko mama :) Paweł jest szczupły, to chociaż Ofik postanowił podzielić mój los ;) 3 dzień z rzędu nie mam smaku ani węchu, ehhh.
  23. ja nigdy nie lubiłam dzieci, obcych ;) nadal niewiele lubię ;) moja Ania nie jest chyba rozwydrzona, za to bardzo aktywna :) mój brat był taki sam, albo jeszcze bardziej, dlatego cierpliwie czekam aż Ania z tego wyrośnie :) i nie mogę wyjść z podziwu jak moja mama sobie poradziła z naszą trójką... bo tata pracował i rzadko mamie pomagał ;) Dzieci sa teraz inne- miesiąc praktyk w gimnazjum starczy mi na zawsze! ale to wina rodziców- to co oni tym gimnazjalistom wkładają do głów-że mają prawa i mają z nich korzystać, o obowiązkach jakoś zapomnieli... porażka!
  24. ja osobiście uwielbiam suche liście leżące na chodnikach ( o ile są suche ;) ) uwielbiam je kopać :D chyba nauczyłam tego swoje dziecko ;) w ogóle lubię zapach jesieni. Nie lubie natomiast psich kup ukrytych w tych liściach! czy nasz naród kiedyś dorośnie do sprzatania psich odchodów z chodników chociażby???
×
×
  • Create New...