Jump to content
Dogomania

eloise

Members
  • Posts

    7795
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eloise

  1. czy ja pisałam o nudzie jakiejś? nienormalna chyba jestem ;) Psy dostały szału szczekania i biegania po domu w nadziei, że jakiś naiwniak je wypuści na dwór po to, żeby po 2 minutach jazgotu stały pod drzwiami i błagały o wejście do domu... no i tak chodzimy i otwieramy-naiwniaki ;) Kota dzisiaj tez opętało- bawiła się kulką, biegała po całym domu- prowokował Ofika do gonitw, a nawet wskoczyła na meble i pozrzucała książki! Na dodatek wymyśliła sobie jakiś czas temu, ze kuweta jest be i że trzeba korzystać ze strychu jako kuwety! Bo nie sądzę, że wychodzi w ten deszcz lub wiatr na dach się załatwić... Jak miauczy na strych i ją zignoruję to w 3 minuty jest coś w kuwecie. A po strychu czasem łazi nam "coś". Nie wiemy czy przychodzą koty sąsiadów (bo jest gdzieś dziura, którą Amelia wychodziła na zewnątrz) czy wpadają ptaki (kiedyś były pióra, czy może to myszy lub szczury ( ale nigdy nic pogryzionego nie było, ani nikt z nas gryzonia nie widział). Ja znowu straciłam smak i węch, a Ania dostała ataku strasznego kaszlu i woda jej się cały dzień leje z nosa. Doszłam z mamą do wniosku, ze to... uczulenie na gruszkę! Wczoraj Ania zjadła prawie całą, dziś kaszlała i smarkała a po południu zjadła kawałek u rodziców i dostała duszności, aż płakała i była cała czerwona! Wcześniej nie reagowała tak na żadne owoce, miała skazę białkową, ale to objawiało się wysypką i kolką w niemowlęctwie. Ania uwielbia piosenki, nie tylko dla dzieci, ma swoje ulubione, więc czasem słucham czegoś 8 razy z rzędu ;)
  2. ja też kiedyś kupiłam taką krówkę- dość porządnie te supły wyglądały ;) 5 minut roboty i po sprawie :D
  3. te jej cuuuuudniaste oczyska :)
  4. jeden z moich psów namiętnie posikuje w domu- zaznacza swój teren ;) i jak wracam do domu, to nawet nie musze szukać, zeby wiedzieć, ze to zrobił-siedzi ze skulonymi uszami a jego kompan (niewinny!!!!!) siedzi pod stołem i udaje, ze go nie ma ;)
  5. tylko bardzo sie boi :( biedna Majeczka...
  6. Migotka to prawdziwa błyskawica :)
  7. mój Ofkors do każdego zdjęcia zrobi tak głupią minę, że choćbym nie wiem jak prosiła i błagała, to na żadnym yntelygentnie nie wygląda :D
  8. piję syropy, ale wybór dla mnie niewielki ;) jest lekko lepiej, wczoraj trafiłam na wyjątkowo miłą i szczerze zainteresowaną panią doktor- mam nadzieję, ze to co zleciła w końcu mi pomoże. No dawno nie siedziałam 20 min w gabinecie lekarskim ;) chyba, ze u pediatry ;) od kilku nocy nawiedzają mnie skurcze w nogach, znalazłam na nie sposób lepszy niż masaż- wyskakuję z łóżka i wbijam pięty w podłogę. Choć to wyskakiwanie, to takie umowne- bo muszę najpierw unieść kołdrę, na której leży 11 kg Ofika, niechętne do przesuwania sie choćby o centymetr, po czym przeskoczyć Foxa, który zaraz panikuje :) W środę byliśmy na kontroli u naszego doktora- Jonatan rośnie na prawdę duży. Podobno to w dużej mierze przez tabletki, które biorę, dziecko jest lepiej dotlenione i odżywione. A propos mojego zafiksowania na punkcie prasowania- ja prasowałam tuż przed wyjściem do szpitala na porodówkę ;) postanowiłam wyprasować wszystko do końca, bo wiele nie zostało, a nie chciałam mamy obciążać ( to po niej mam tego fisia, a moja siostra nie ;) ) odpuściłam tylko jedna poszewkę na kołdrę, bo skurcze były już co 5 minut :D a prasowanie z ogromnym brzuchem nie jest super łatwe, nawet się oparzyłam, przypomniała mi o tym położna już na sali porodowej, bo zobaczyła bąbla :) niedawno koleżanka zapytała mnie czy chcemy mieć 3 dziecko (zwariowała czy co? ;) ) powiedziałam, ze na razie chce mieć 2 i koncentruję sie na tym, żeby doszło do szczęśliwego rozwiązania, a ona pyta- a co? boisz się kolejnego porodu? :) a ja odliczam dni do terminu, bo co to jest kilka godzin porodu w porównaniu do takich 9 miesięcy jakie mi się trafiły! Moja siostra jest w dobrej kondycji, prowadzi normalne życie a ja tylko leżę i stękam- stan błogosławiony ;)
  9. u nas nuuuuda! ani jednej kupy na podłodze, Fox nic nie osikuje, Ania w normie- raz na stole raz pod stołem, dalej terroryzuje Foxa i uprawia dzikie gonitwy z Ofikiem, najchętniej za Amelią. Nadal nas sie wirusy trzymają, Ania jest najzdrowsza, Paweł zaniemógł znowu-ma takie bóle mięśni, ze ma problem z trzymaniem długopisu, a ja nadal kaszlę, jakbym miała wypluć płuca- byłam na kolejej kontroli u lekarza-NIC nie słychać, co mnie cieszy, ale męczy strasznie. myślę, ze nocnym kaszlem budzę nie tylko mamę piętro niżej ale i sąsiadów.
  10. z tego Dyza to model jest pierwsza klasa :)
  11. a proszę bardzo :) Buba to złoty pies. Śpi zwykle w łóżku, ale czasem zostaje na noc w salonie na fotelu, wtedy przychodzi do łóżka nad ranem na pieszczoty :) Wszystko jest ok, psy sie do siebie przyzwyczaiły i śpią nawzajem w swoich koszyczkach, jak który ma ochotę ;) Buba uwielbia spacerować, ma już mięśnie :) po powrocie do domu "pyta" to gdzie teraz idziemy? ma niesamowite pokłady energii :) Nadal boi się mężczyzn, dzielnie broni domu, podwórka i swojej Pańci :) Wczoraj oszczekała mamę koleżanki, bo jeszcze jej dobrze nie zna. Buba to prawdziwy skarb! :)
  12. jejuuuuuuuuuuuuuuu, po opisie na aukcji od razu widac, ze Kundzia ma dusze bullteriera! ludziom jednak brakuje niektórych klepek!
  13. właśnie wytłumaczyłam mojemu mężowi, dlaczego jest nam potrzebny 2 kot :D wysłuchał, pomyślał i stwierdził- to nie jest dobry pomysł. Ale ma czas na dojrzenie do tej decyzji- bo od razu zaznaczyłam, że to dopiero za kilka miesięcy, jak już urodzę ;) będzie to musiało być kocię młode, radosne i bojowe, co to niczego się nie boi ;) ani psów, ani kotów ani dzieci... ;)
  14. no ale... ;) nasza kocica bardzo wrażliwa, koty sąsiadów ją terroryzują, ze stresu choruje na pęcherz, nie wiem czy kolejny kot w takiej sytuacji wskazany ;)
  15. Delph- nie mogę przestać się śmiać a śmiech wywołuje u mnie napady kaszlu ( mam okropną infekcję) żebra mnie bolą jkaby mnie ktoś kijem obłożył i zaraz pewnie dostanie mi się za zakłócanie ciszy nocnej ;) chyba będziesz mnie miała na sumieniu :) moje psy to straszne dziamgacze, czasem podkradną dziecku jakąś zabawkę i pozbawią oczu czy nosa. Ich najgorsze przewinienia to kupa na środku sypialni w środku dnia, bez sygnalizowania potrzeby wyjścia na dwór, a jestem w domu non stop, więc często ich wypuszczam. Nie wiem czemu nie udał się z ta potrzebą choćby do korytarza, ale cieszę sie, ze znalazłam tą kupę wcześniej niz moje dziecko- nie wiem co zrobiłaby z obcym i nieznanym obiektem ;) Drugi goguś wskoczył kiedyś na oparcie sofy, na której leżałam, położył się i.... zlał pod siebie! :D nie wiem, co się stało i dlaczego się stało, ale miałam ubaw po pachy, nie wspominając o praniu pokrowca, poduszek no i oparcia sofy- mimo moich wysiłków i zastosowania cud-specyfiku, śmierdziało kilka dni ;) a ze nie miałam nic pod ręką jak zaczął sikać,a jedynie świeżo wypraną i prasowaną pościel... to podłożyłam te poszewki :D szkoda, ze na mało się do zdało ;)
  16. hm... byłam pewna, ze dodałam wątek Toscanki do subskrypcji, ale mam wrażenie, ze dopóki czegoś na wątku nie napiszę to i tak mi go nie zapisze... eh, ta dogomania! ja kiedyś miałam podobną przygodę z opuchniętą łapą. Kocica miała wenflon owinięty bandażem- przez weta zresztą, wszystko było ok, a na 2 dzień rano... ja patrzę a ta chudzina ma łapę jak bania! Była 8 rano, niedziela, do weta mogłam jechać dopiero na 10, nie wiedziałam co robić! Łapa gorąca, ogromna a ja w strachu. Mogłam jechać do lecznicy całodobowej, ale na 2 koniec miasta, więc już poczekałam do tej 10,Prawie ;) , bo już o 9.45 czekałam pod gabinetem. Ja blada i przerażona, zdjęłam bandaż w domu, a wet tylko sie uśmiechnął, wyjął wenflon, pomasował łapę w górę i wszystko zaraz wróciło do normy... a kot zastrzyki dostał pod skórę czy domięśniowo... co ja się strachu najadłam! Przyznaję się przy okazji- że kotów w domu jest sztuk jeden tylko, za to psów 4- mam nadzieję, ze to równoważy ewentualne braki ;) moja siostra ma 2 kocice- to się liczy? ;)
  17. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/913/ss852933.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7541/ss852935.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/8750/ss852936.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5338/ss852937.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5416/ss852939.jpg[/IMG] teraz to już koniec! miłego oglądania :)
  18. [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1883/ss852908.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6204/ss852912.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2129/ss852922.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/70/ss852926.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5872/ss852927.jpg[/IMG] mówiłam, ze to nie koniec ;)
  19. jaja,so ein toller kleiner hund :smile: buba hat mir heute im haushalt geholfen ;-) während ich staub saugte, war buba im garten den müll sortieren !!!!!!!!!!:smile: sie hat die gelben säcke aufgemacht und alles nochmal gaaaanzordentlich durchgeguckt, dass frauchen da mal nix vergessen hat auszuspülen oder so!! ;-) ich musste nachher nur noch alle einzelteile die sie auf der wiese im gartenverteilt hat,so war es für sie übersichtlicher... zusammen räumen! ;-) Buba to super pies. Pomagała pani w porządkach. w trakcie jak pani odkurzała, Buba przesortowała śmieci w ogrodzie. Otworzyła żółty worek i wszytsko jeszcze raz dokładnie przejrzała :) czy na pewno pańcia wyrzuciła co trzeba i o niczym nie zapomniała ;) Pańcia musiała to potem zbierać z trawnika w ogrodzie :)
  20. to dopiero początek :) [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6465/ss852889.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/273/ss852896.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/6079/ss852901.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/5815/ss852902.jpg[/IMG] [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1901/ss852906.jpg[/IMG]
  21. niespodzianka! :) [url]http://www.youtube.com/watch?v=fcljy9QxSaA[/url]
  22. w minionym tygodniu słyszałam w tv rozmowę nt. prochów zmarłych i ich przechowywania- ustawa, która obecnie obowiązuje została stworzona... w 1932 roku. Sanepid zamierza to zmienić. Dotyczy to także rozsypywania prochów. u nas w domu też otwarcie rozmawia się o tym co "po" i też wzbudza to oburzenie u niektórych członków rodziny ;)
  23. o nie ;) Ofiś cicho nie siedział :) Ania wywaliła karmę z miski i do niej weszła; a teraz chodzi po domu w niezasznurowanych butach do stepowania ( moja mama jej przyniosła i nie zauważyła blaszek ;) ) i przynosi mi psią karmę na stół w kuchni, a niech ktoś jej sptóbuje wytłumaczyć, że buty się nie nadają do chodzenia a tym bardziej niezasznurowane... niestety, odkryła też, że fajnie stukają ;)
  24. [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/6606/dscf2515o.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/2521/dscf2516g.jpg[/IMG] i psi obiadek ;) [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/7369/dscf2519p.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...