Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Skoro w Polsce jakoś nikt sie nie chce poznać na urodzie i zaletach Sarenki, to dlaczego by nie:razz:.
  2. Tylko,że Pchełka, to jeszcze pewnie nie jest taka super zdrowa ,żeby iść do adopcji, teraz będzie dwa dni u czarnej_zaby, to zobaczymy, jak to wygląda. Chyba, żeby ktoś się zdecydował ją dalej leczyć, zawsze to łatwiej zaopiekować się psem , jak się ma jednego, a nie całe stado:cool3:.
  3. Agat21, bardzo dziękujemy za wsparcie:loveu:. Linssi, dzięki za pomoc wyprowadzniu psiaków:loveu:, bardzo jest potrzebna, bo pani Ania kiepsko sie czuje, ma problemy z chodzeniem, przez osteoporozę posypał jej sie kręgosłup, boli ja bardzo noga i to ta niby zdrowa, bo w drugiej endoproteza. Dzisiaj , jak przywiozłam Kasię, to właśnie wracała obładowana siatkami, bo przeciez dla takiej gromadki to troche trzeba kupic:cool3:. Powyprowadzałam psiaki, późnie zrobiła to Linssi , jutro jeszcze Linssi będzie , ale ja chyba wyjeżdżam z Morą, więc dobrze by było, gdyby ktos mógł tam pójśc wieczorem. Pani Ania wogóle teraz nie powinna wychodzic z psami, bo to dla niej za ciężko, szczególnie z dużymi sukami , a jak juz sie prowadzi dwa psy, to wiadomo , jak to jest :diabloti:. Ja jeszcze ja obciążyłąm Kasią, ale mam nadzieję,że Mora jutro wyjedzie/rano będzie wiadomo/, to będzie trochę lżej. Jeszcze, jak by sie udało znaleźć dom dla Taszy, to by było cudownie. Byłam później na działce. Na szczęście Birma nawet zaakceptowała Kalę, a Fifi podgryza obydwie:evil_lol:. Kala jednak bardzo tęskni za człowiekiem, nie jest szczęśliwa na tej działce:shake:. [COLOR=purple][B]Linssi , karma już przywieziona dzięki mag.dzie:loveu::loveu:.[/B][/COLOR] [B][/B] [B][/B] [COLOR=black]Na wątku szczeniaczkowym już pisałam o pilnie potrzebnym tymczasie dla Pchełki. Czarna_zaba musiała ja dzisiaj odebrac już z lecznicy i może ją przetrzymac do piątku, ale potem nie ma co z nią zrobić:shake:.[/COLOR] Ona nie nadaje sie jeszcze na działkę . Ja mam na razie Biszkpcika, co prawda wbitego pod wersalkę:cool3:, ale jeszcze ma mi przybyc mały kotek, więc już nie dam rady jej wziąć.
  4. Jak będą wieści i zdjęcia z nowego domu, z pewnością je tu umieścimy:loveu:. [COLOR=green][B]Na razie chciałam bardzo podziękować HalinieM za to, że Koral u niej tak wypiękniał i miał , jak w raju:iloveyou::Rose:.[/B][/COLOR]
  5. Wielkie dzięki emilia2280:loveu:. To będę wiedziała dopiero w piątek, jak odbierzemy sunię.
  6. Sytuacja staje się nieciekawa:shake:. Po południu koleżanka przywiozła mi Biszkopcika od tego degenerata. Tak przerażonego szczeniaczka jeszcze nie widziałam:shake:. A wogóle widziałam go mało co, bo od razu wcisnął się pod wersalkę w najdalszy kąt i jak wsadziłam tam ręke od ściany i dotknęłam go palcem, to podniósł taki histeryczny krzyk. Nawet nie chcę myśleć, w jaki sposób ten menel go musiał łapać:mad:, że jest biedaczek w takim stanie. Ale wsadziłam tam kurczaczka z ryżem, to zjadł:lol:. I teraz ta biedna Pchełka, która może byc u czarnej_zaby tylko do piątku, a co potem z nią zrobić:roll:? W takim stanie nie nadaje się absolutnie na działkę. A do mnie ma jeszcze przybyć malutki koteczek, bo w zeszłym tygodniu jeszcze obiecałam ,że go wezmę. Troche tego za dużo sie nagromadziło. Jutro jeszcze musze zostawić tego malucha pod wersalką samego/tzn z mamą, któa jeszcze nic nie wie, że w domu jest następny pies:cool3:/, bo jedziemy prawdopodobnie do Wa-wy zawieźc Morę. Czyli szukamy dla Pchełki tymczasu , a dla Biszkopcika transportu do betel do Sandomierza. Oni z pewnością poradzą sobie z tym dzikuskiem i doprowadzą go do normalności:lol:.
  7. Na razie jej nie robiłam zdjęć, bo już nie chciałam jej stresować. Zostawiłam ją poprzykrywaną po kąpieli. Nie wiem, czy jutro dam rade, bo jadę zawieźc sunię do Wa-wy, a potem muszę szybko wracać, bo przywieziono mi dzisiaj dzikiego szczeniaczka, który na razie siedzi wbity w kąt pod wersalką, więc musze sie nim trochę zająć.
  8. Przeklejam , to z wątku Kasi. Kasia już bezpieczna:lol:. Jakos udało mi się uprosić koleżankę i pojechałysmy. Sunieczka leżała na tym parkingu, nigdzie nie poszła, o co sie bałam, bo wczoraj cały dzień lało. Samiutka na tym pustkowiu, bo to jest tylko parking dla tych , którzy zatrzymuja się tam oglądać widoki/ na całe Góry Świetokrzyskie/. Wygrzewała się bidulka na słoneczku, nawet przestraszyłysmy sie, jak zobaczyłyśmy ją z daleka tak wyciągniętą,że przejechał ją samochód, ale jak wysiadłysmy , to podeszła machając ogonkiem. Dała się bez problemu wziąć na ręce, a ja po ostatnich doświadczeniach z jamniczką Saphirą wzięłam wszelkie akcesoria, rękawiczki, koc:cool3:, na szczęscie nic nie było potrzebne. Kaśka była tylko troszke przerażona, bo od razu musiałam ja wykąpać, została tez odpchlona i odrobaczona. Po odrobaczeniu najwcześniej można ja będzie sterylizować w piatek i tak ustaliłam termin. Zamówiłam sterylkę u weta, który jest w miarę blisko p.Ani, żeby można było sunię zaprowadzić, albo zanieść, bo nigdy chyba nie chodziła na smyczy i przynieść po zabiegu. I niestety będzie to płatna sterylka, bo co prawda mamy jeszcze jeden talon darmowy, ale w odległej dzielnicy i nie mam nikogo, kto by sunię tam zawiózł i przywiózł:shake:.
  9. Kasia już bezpieczna:lol:. Jakos udało mi się uprosić koleżankę i pojechałysmy. Sunieczka leżała na tym parkingu, nigdzie nie poszła, o co sie bałam, bo wczoraj cały dzień lało. Samiutka na tym pustkowiu, bo to jest tylko parking dla tych , którzy zatrzymuja się tam oglądać widoki/ na całe Góry Świetokrzyskie/. Wygrzewała się bidulka na słoneczku, nawet przestraszyłysmy sie, jak zobaczyłyśmy ją z daleka tak wyciągniętą,że przejechał ją samochód, ale jak wysiadłysmy , to podeszła machając ogonkiem. Dała się bez problemu wziąć na ręce, a ja po ostatnich doświadczeniach z jamniczką Saphirą wzięłam wszelkie akcesoria, rękawiczki, koc:cool3:, na szczęscie nic nie było potrzebne. Kaśka była tylko troszke przerażona, bo od razu musiałam ja wykąpać, została tez odpchlona i odrobaczona. Po odrobaczeniu najwcześniej można ja będzie sterylizować w piatek i tak ustaliłam termin. Zamówiłam sterylkę u weta, który jest w miarę blisko p.Ani, żeby można było sunię zaprowadzić, albo zanieść, bo nigdy chyba nie chodziła na smyczy i przynieść po zabiegu. I niestety będzie to płatna sterylka, bo co prawda mamy jeszcze jeden talon darmowy, ale w odległej dzielnicy i nie mam nikogo, kto by sunię tam zawiózł i przywiózł:shake:.
  10. MaJa75, cały czas pamietam o tym, ale widzisz , jak jest:cool1:. Ja jestem bez samochodu, musze kogos prosić, ledwo udało mi sie zorganizowac kogoś do wyjazdu na Św. Katarzynę po malutka sunię, włąśnie wyjeżdzamy . Linssi, jeżeli byś mogła, to bardzo proszę:lol:
  11. Ewelka_18, szczeniaczków, które miały jechać do Ciebue nie mamy:shake:. Biszkopcika nie da się złapać, a jego czarnego braciszka wogóle nie ma i nie wiadomo, co sie z nim stało. Słyszałm,że znalazłaś jakiegoś większego i starszego szczeniaka na ulicy. Nawet gdyby Biszkopcika udało sie jakoś złapać, to raczej nie pojechałby do Ciebie, bo on jest nieszczepiony, ale na terenie, na którym jest nie miał kontaktu z innymi psami, natomiast kontakt z tym szczeniakiem wziętym z ulicy mógłby być niebezpieczny dla niego.
  12. DIF, a nie ma szans,żeby ona jeszcze trochę została u Ciebie:roll:? Szczeniorki , jeżeli mają 5 tyg, to można by już ostatecznie za tydzień wydawać. A łapanie jej teraz i przewożenie w kolejne miejsce, to znowu wielki stres. Jeszcze z tydzień, a ona już przestanie tak bardzo bronić szczeniorów, a zacznie od nich uciekać, wtedy łatwiej by było cokolwiek z nią zrobic.
  13. Auraa, u pani Ani będzie mogą zostać tylko kilka dni po sterylce, więc jeżeli Twoja propozycja będzie nadal aktualna, to chetnie skorzystamy, chyba,że znajdzie się domek stały w tym czasie:razz:.
  14. To świetnie,że Pchełka dochodzi do siebie:loveu:. Dobrze by było, gdyby jeszcze mogła troche u nich zostać, bo znowu pojawi sie problem co z nia zrobić. W takim stanie przcież na działkę nie pójdzie:shake: . Słuchajcie, jeżeli ktoś z ogłaszających dostał maila w sprawie Kropki od pana z Krakowa, bardzo prosze o przekierowanie do mnie. Pan dzwonił do mnie i powiedział, że wysłał maila, ale ja nic nie dostałam. Nie mogę oddzwonić, bo z zastrzeżonego. Chciałam mu cos innego zaproponowac.
  15. Kasia ma już ok. roku, jak na moje oko:razz:. Słuchajcie , przed chwilą dzwonił do mnie pan z Krakowa, który pytał o Kropkę. Bardzo słabo go słyszałam, powiedział,że wysłał mi maila i tam wszystko opisał, bo chciałam mu zaproponować inną sunie. Ale pewnie wysłał na jakis inny adres, bo ja nie dostałam. Nie moge do niego zadzwonic, bo dzwonił z zastrzeżonego. Czy ktos nie odebrał takiego maila?
  16. Dzięki auraa:loveu:. Ale może na razie mogłybyśmy ją u nas wysterylizowac. Nasza kochana pani Ania zgodziła sie ją przetrzymać po sterylce. Teraz tylko muszę znaleźc kogoś , kto by tam ze mną pojechał ja złapać, bo niestety nie jestem zmotoryzowana. A z tym, jak zawsze jest problem.
  17. Kochana pani Ania zgodziła się przetrzymać malutką Kasię po sterylce. Ale teraz trzeba ją jak najszybciej przywieźć, no i oczywiście problem transportowy. Niestety ja sama sobie nie poradzę z tym wszystkim:shake:. Czyli potrzebny jest ktoś , kto pojedzie na Św. Katarzynę po sunię, potem na drugi dzień zawiezie sunię na Ślichowice na sterylkę , potem stamtąd odbierze. Potrzebny tez jest ktoś , kto odbierze karmę, która czeka na nas w Dąbrowie. No i jeszcze jedna potrzeba transportowa, to Mora, jeżeli juz nie do Grodziska, to chociaż do Warszawy, stamtąd by ją pan odebrał.
  18. Xantus to cały czas na wakacjach:lol:. To dopiero staruszek ma wrażeń. Czekamy w takim razie na Wasz powrót i wakacyjne fotki:loveu:.
  19. Pan zdecydował sie na Morę:lol:. Szukam transportu do Grodziska Maz. Najchętniej kogoś z Kielc, kto pojechałby ze mna za zwrotem kosztów.
  20. Linssi, dziękujemy za pomoc!:loveu: Pomoc u p.Ani będzie potrzebna w zasadzie tylko do końca września, bo później wraca Irena, znajoma pani Ani, która będzie opiekowac sie psiakami:lol:. Pan zdecydował się ma Morę. Mieszka koło Grodziska Maz., potrzebny będzie transport. Ale najchetniej zawiozłabym Morę sama, gdyby tylko ktoś zmotoryzowany mógł ze mna pojechać, oczywiście za zwrotem kosztów. Znacie może kogoś?
  21. Dzięki kamixx!:loveu::loveu: Od-Nowa, dobrze,że juz jesteś, ma nadzieję, że wypoczęta:razz:. Trinity36, czy mogłabyś cyknąć jakieś ładne fotki Nelly, bo trzeba by ją zacząć intensywnie ogłaszać. Czy niunia juz odważniejsza?
  22. Dzisiaj cały dzień u nas leje. Nie wiem, czy ona sie gdzieś nie przemieści, żeby szukać schronienia . Bo w tym miejscu , gdzie leżała, to tylko goły parking na górze z widokiem i żadnej chałupy. A jeżeli gdzieś pójdzie, to nawet można jej nie znaleźć:shake:.
  23. Czyli bezproblemowy, piękny pies nie może znaleźć tak długo domu:-(.
  24. Mora uwielbia zabawy z piłeczką, ktoś wcześniej musiał się z nia bawić. Teraz jest bez domu, z niepewną przyszłością:-(.
×
×
  • Create New...