Jump to content
Dogomania

Bogarka

Members
  • Posts

    1342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bogarka

  1. Tu tez kiedys był taki pan, który chciał mojego greya nauczyc aportowac bo "nie mozna psa tak zapuscic"
  2. [quote name='Cimi']Herman Sprenger, np ta : [URL="http://ipo-sklep.pl/product_info.php?cPath=1_47&products_id=100"]IPO-sklep[/URL][/quote] On na tym zdjeciu wyglada jakby była zapinana na rzepy
  3. [quote name='an1a'] Wszędzie kolce ścięte, ciężkie to to... :roll: Wcale się nie dziwię, że ludzie źle kojarzą kolczatki.. [/quote] Wiem ze zadaje duzo głupich pytan ale co to sa kolce sciete? Takie które ie sa ostre na koncu? Czemu to nie jest dobrze i jaka powinna byc dobra kolczatka?
  4. [quote name='Tinka:)']ja wczoraj będąc w arkadii zobaczyłam jakąś babkę z czterema szczeniakami na klanach... podeszłam, pogłaskałam... raz, drugi, babka: niech pani nie głaszcze bo to je stresuje![/quote] Ja kiedys na wystawie małych zwierzat pogłaskałam małego kotka. Pan, który go trzymał, prosił zebysmy go nie głaskali. Zapytałam sie dlaczego? "Diabli wiedza, , jestes przeziebiona, czy cos, czemu ma byc kotek chory?" Co to sa kolczatki HS? To co Juliuszka podała w linku?
  5. No własnie.
  6. A włascicielka labka nie karciła go za zjedzenie karmy?
  7. Co to jest TTB? W maju na wystawie koło ringu z chartami było takie puste miejsce do cwiczenia. Ktos zaczał cwiczyc z psem a spaniel spuszczony ze smyczy zaczał truchtac w kółko za tamtym psem
  8. [quote name='Bogarka']Zapytana osoba powiedziałam ze na małego pieska rzucił sie jakis duzy ale włascicielka małego pieska czemu swojego psa prowadziła na ziemi zamiast wziac na rece?[/quote] To nie był mój komentarz tylko tej osoby z która rozmawiałam o tym
  9. [quote name='"CHI"']do przywiązanego [B]krótko w ustronym miejscu[/B] psa dużej rasy podbiegł "się przywitać" jamnik puszczony luzem... Duży pies kłapnął tylko raz i głowa odpadła...[/quote] O rany :crazyeye: [quote name='"CHI"'] DLACZEGO TYLKO POSIADACZE DUŻYCH PSÓW mają mieć wyobraźnię?[/quote] Ja raz na jednej wystawie nagle usłyszałam głios gryzacych sie psów i krzyk kobiety: "RATUNKU!" nie widziałam co sie stało pózniej sie kogos zapytałam. Zapytana osoba powiedziałam ze na małego pieska rzucił sie jakis duzy ale włascicielka małego pieska czemu swojego psa prowadziła na ziemi zamiast wziac na rece?
  10. Pewnie ze nie tylko na ta patrze
  11. [quote name='an1a']Gratuluję odpowiedzialności :roll:[/quote] To było pare lat temu teraz juz patrze czy nie ma na tej drodze psa, z którym Hadar by sie mógł pogryzc
  12. A dlaczego chocził ten labek w wieku trzech miesiecy na kolczatce? Juz wtedy sie rzucał na psy? Jeszcze z Bogarem spotkalismy amstaffa, który agresywny nie był ale Bogarowi sie nie spodobał. I to tez był dorosły samiec. Bogar zaczał na niego warczec. Chciałam zabrac Bogara, a pan mówi do mnie zebym nie zabierała jego pies i tak nie bedzie umiał sie odgryzc ta swoja mysia głowa (tak powiedział dosłownie). Tak szczerze mówiac nie bardzo wierzyłam ze amstaff nie bedzie umiał ugryzc Bogara i go zabrałam. Greye maja cienka skóre wiec Bogar by sie nadawał do zszywania. Jak sie drugim razem spotkalismy to Bogar nie warczał ale sie na niego rzucił i amstaff go ugryzł - na szczescie w obroze ale w obrozy zrobił dziure. I to nie było dziabniecie chwycił za ta obroze mocno trzymał i nie chciał puscic (amstaff był wtedy ze swoja pania która go nie spusciła tylko ja nie zdazyłam złapac Bogara a oni sie nagle wyłonili zza rogu.)
  13. Ja kiedys spotkałam na wiadukcie z dziewczyna z rotweilerem który chciał sie rzucic na mojego i był bez smyczy. Rottek szedł za moim psem i usiłował go ugryzc w tyłek a dziewczyna tylko mówiła do niego odejdz z tamtad odejdz stamtad pies oczywiscie nie reagował. Zaopytałam sie jej czemu go nie złapie? Ona na to ze nie bo wtedy skoczy na niego (tj na mojego). Nie powinna go jednak złapac i odciagnac? Inna sytuacja: u wylotu drogi znajdujacej sie nad rzeka - do której od drogi było strome zejscie - stały młode mamy z pudelkiem przywiazanym do wózka z dzieckiem, uwazaja ze ich pies nie jest agresywny wiec moga sobie tak stanac. Jak ktos chce tam przejsc z psem, to niech wejdzie do rzeki i przepłynie kawałek zeby pudelek nie zauwazył drugiego psa. Moze i pudelek nieagresywny ae moze drugi pies podejsc zachecic do zabawy wtedy pudelek alb sie bedzie chcia bawic alb sie przestraszy i bedzie chciał uciec albo po prostu chciec pobiec do drugiego psa jak zobaczy i pociagnie za wózek.
  14. Gdzie pisze na tej stronie jak sie płaci za zgłoszenie? Mozna zgłaszac mailem? Dobrze zrozumiałam ze niektóre klubówki sa w tym samym czasie?
  15. Niedawno zaczełam sobie czytac listy do p. Mrzewinskiej i wiele było o szczeniakach(!) labradorach agresywnych wobec włascicieli! Ludzie mysla ze t jest bezproblemowa rasa wiec nie trzeba jej w ogóle wychowywac, czy kupili od jakiegos rozmnarzacza psa z problemowych charakterem czyjedno i drugie? Znam suke która nienawidzi wystaw bo raz została skarcona w ringu za to, ze cos zjadła z ziemi (kto i czemu smieci w riongu i czemu nie zostało sprzatniete) Nie rzuca sie tylko sie robi smutna jak ja zaczanaja kapac.
  16. [quote name='ARGIS']Owczarkowa dziekuje za pomoc... patrzac na te fotki troszke zwatpilam... bo tam same labki, a mojego hasiorka nieposlusznego wyszkolic sie nie da... no nic pomysle...:cool1:[/quote] Ciekawy program ale czy nadaje sie on dla chartów? (czy moze jest obóz dla charciarzy?)
  17. Kiedys bylismy z siostra na spacerze - ja z greyem onaz gonczym. Nagle pojawiła sie młoda para z kaukazem,kaukaz był na smyczy, nasze psy zreszta tez, kaukaz chciał zaatakowac gonczego siostry wystartował w jego strone ciagnac za soba swojego pana który nie był ani wysoki ani mocnej budowy. Za nim szła jego dziewczyna i udzielała mu rady jak ma trzymac smycz zeby sie nie przewrócił.
  18. Karolka, Demi urodziła juz wszystkie szczeniaki?
  19. [quote name='Rinuś'][B][I]Nie wiem czemu, ale z ciekawości kiedyś się zapytam :p[/I][/B] [B][I]Jeśli mój pies nie podbiega do innych to dlaczego nie mam go puszczać?[/I][/B][/quote] Ja to napisałam, bo mnie niedawno wkurzył facet wyprowadzajacy swojego psa chyba nawet nie zabierajac ze soba smyczy. Widział ze ja sie szarpie ze szczekajacym i wyrywajacym sie Hadarem który juz nie raz go tak potraktował i nie poszedł w innym kierunku zupełnie jakby nas tam nie było.
  20. [quote name='an1a']A Pan? Sam mówił, że go woła, ale czeka 20 min i idzie do domu, bo nie będzie łazęgi ganiał po całej dzielnicy :p[/quote] :crazyeye:
  21. A czemu tak chodzi? A czy jest w porzadku puszczanie psa (nawet jesli nieagresywny nie podbiega do innych psów) luzem w takim miejscu gdzie nie kazdy okoliczny pies go toleruje?
  22. Kiedys spotkałam starsza pania z suka która zaczeła sie wydzierac na Hadara i pani chyba cos powiedziała ze ona jest jakas tam do innych psów. Mi sie wtedy taka mysl nasuneła ze pewnie suka sie bała innych psów jak była mała i pani na pewno reagowała na to braniem suki na rece czy odchodzeniem. Hadar jak był mały to sie zachowywał wobec obcych psów jakby sie ich bał. Ja z nim specjalnie podchodziłam do kazdego psa, i nawet głaskałam te psy zeby widział ze ja sie ich nie boje. Zaczełam tez z nim chodzic na szkolenie. Po jakims czasie zaczał sie bawic. Jesli widziałam ze włæsciciel bieze psa na smycz i odchodzi to nie podchodziłam. Raz spotkałam małego ONka, a raz młodego doga de bordeaux których własciciele nie zyczyli sobie głaskania psa zeby nie był przyjazny do ludzi. Szkoda mi było tych psów.
  23. Mieszka w naszej ulicy bullterierowata suka z jej włascicieli starsza pani jest sympatyczna ale ma duzego syna czy wnuka który wieczorami najprawdopodobniej pod pretekstem wyprowadzenia suki szedł na randke nie byłoby w tym nic złego gdyby ta randka nie odbywała sie w naszej klatce i to wtedy kiedy ja wychodze z Hadarem na spacer. Oni tam stali na korytarzu i sie całowali a suka obok nich siedzi na smyczy (ale spacer!) a Hadar sie chce z nia bawic o 22 w nocy. A kiedys byłam swiadkiem takiego wydarzenia: Spotkałam wczasie spacer znajo9ma pania która wyprowadziła mastifke swojego syna i przyszedł jakis chłopak ze swoja wyzlica. Mastifka poleciała do wyzlicy zeby ja powachac, a wyzlica sie przestraszyła bo mastifka była wieksza (ale łagodna). Wtedy chłopak ja kopnał i najechał na pania która mogłaby byc jego matka: Teraz sie psu poszczesciło ze go nie zastrzeliłem!" Pani od mastifki pózniej powiedziała ze sie boi tego swojemu synowi powiedziec bo by odszukał tego chłopaka i by go zbił
  24. Dobrze ze z tym wózkiem na ulice nie wyjechała. Jak ja nie lubie rozpuszczanych dzieci, za zaparkowanie na psie bym cos tej małej chyba powiedziała. Dobrze ze Charlie był łagodnym mógł byc to inny pies z innym charakterem i przez takie matki w takim wypadku na pewno winien jest tylko i wyłacznie własciciel psa a one nie. Ja kiedys przed sklepem czekałam na siostre robiaca zakupy i trzymałam jej psy na smyczy. Krasna i Vértes grzecznie siedziały nawet sie nie poruszyły. Nagle przyszedł jakis facet i zaczał na mnie sie drzec ze psy powinny miec kaganiec na ulicy i jeszcze cos tam mówił ze on tez ma psy lubi je a ja pomyslałam ze pewnie trzyma je na łancuchu albo w klatce. Niałam ochote mu odpowiedziec ze kaganiec raczej jemu jest potrzebny
×
×
  • Create New...