Jump to content
Dogomania

Bogarka

Members
  • Posts

    1342
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bogarka

  1. Ja nie douszam bo stwierdziłam ze tylko ja bym sie zdenerwowała i nie wiadomo czy bym przekonała druga osobe. Jak Hadar był szczeniakiem spotkałam chłopaka z charcica i posokowcem (dwie suki). Móił ze charcica nie jest czystej rasy tylko jest mieszanka greya i charta wegierskiego ale jego dziewczyna chce ja pokryc a posokowiec jest wytsreylizowana bo posokowce maja duzo szczeniaków a oni mieszkaja w bloku (chyba jeszcze dodał ze posokowców nikt nie chce kupowac) Charty tez moga miec duze mioty ponad 10 szczeniaków. Tylko sie zapytałam co zrobia z małymi chartami to on powiedział ze rozda kumplom.
  2. Krasna ubiegłorocznego sylwestra spedziła w wannie. A 3 lata temu bylismy zaproszone na sylwestra do sasiadki razem z psami ale po północy musiałysmy isc do domu bo Krasna raz sie chowała do łazienki raz sie dobijała do drzwi wejsciowych i chciała uciekac przed siebie.
  3. Dopiero zauwazyłam ze Olek nick zmienił. Wczesniej chyba nie było 89
  4. Wysiadłam dzisiaj z Hadarem z kolejki i zobaczyłam psa w obrozy samej bez własciciela na dodatek dorosłego samca. Zaczał isc w strone Hadara i Hadar tez sie zaczał nim interesowac. Wole wtedy nie krzyczec zeby psów nie wiadomo czy sie psy od tego nie rozdraznia ale w takiej sytuacji mam taki zwyczaj ze głosno mówie do psa idz stad itp. - licze na to, ze własciciel jest w poblizu i usłyszy ze komus nie zalezy na towarzystwie jego psa, o go odwoła albo przyjezie po niego. Czasami to skutkuje ale tym razem własciciel sie nie zjawił ale na szczescie nic sie nie stało.
  5. Darvin, dobrze widze ze masz wyzła wegierskiego?
  6. Jak ktos przyjedzie z zagranicy płaci za zgłoszenie na niejscu? Czy jak jest?
  7. Takie dzieci "otrzepywane z kazdego pyłka" podobno łatwiej choruja.
  8. U nas na osiedlu jest jeden plac zabaw jest ogrodzony i na noc zamykany. Chyba jest nawet wypisane ze z psami wchodzic nie wolno, a z powodu ogrodzenia to chyba raczej koty nie wejda.
  9. [quote name='WŁADCZYNI']Ja dla zdrowia psa nie pozwalam podchodzić do piaskownicy - dla mnie to siedlisko robali wszelakich. brrr[/quote] Powaznie czy sie tylko wygłupiasz? Jakich robali? Czy ci o dzieci chodzi?
  10. Disiaj jak wracałam z targu szłam uica a po drugiej stronie ulicy był plac zabaw. Stały tam w piaskownicy jakies panie z psem, pies biegał po piaskownicy spuszczony i w pewnym momencie nasikał na drzewo, które jesli dobrze widziałam tez w piaskownicy stało.
  11. Rav, jak tam zawody?
  12. Nie wiem, czy juz pisałam tutaj była w naszej klatce do nie dawna (juz nie zyje) suka w typie ONa Raz chciałam wysiasc z windy z Vértesem a suka chciała wsiadac do windy musiałam wjechac spowrotem na pietro i zejsc po schodach. Jak wyszłam suka była za blokiem własciciela nie widziałam. Potem dowiedziałam sie od sasiadki ze chłopak ja wychodzac z domu wypuszcza za blok i idzie po czym suka wraca do domu sama do babci chłopaka. Dobrze ze był ze mna Vértes a nie Krasna która jej nie cierpiała.
  13. Nie było mnie w weekend siostra wyprowadzała Hadara. Raz Spotkali sie z jednym z jego wrogów. Hadar był na smyczy a tamten pies luzem i własciciel rzucał mu patyk przy naszej bramie - on nie tam mieszka - widział ze moja siostra chce z Hadarem wracac do domu ale nie przerwał rzucania zeby ona mogła wejsc.
  14. Jak Hadar lezy nie moge go wyczesac całego.
  15. Mi tez to samo przyszło do głowy co by było gdyby jechał ta ulica jakis samochód?
  16. Trzeba psa pilnowac zeby nie podbiegał do innych psów, i jak pies jest agresywny szczególnie jesli do wszstkich psów to nalezy z nim chodzic na smyczy i w kagancu. Ale jesli sie zdazy taka sytuacja ze do takiego psa podbiegnie jakis szczeniak którego własciciel nie zdazył w pore złapac albo zawołac to czy własciciel agresora powinien uciekac ze swoim w strone ruchliwej ulicy szczegónie jesli szczeniak za nimi cały czas biegnie bo własciciel jeszcze do niego nie zdazył dobiegnac, i na agresywna reakcje jego psa ucieka w strone jadacych samochodów?
  17. Mi głaskanie bez pytania nigdy nie przeszkadzało szczerze mówiac ze mna tez sie zdazało ze bez pytania pogłaskałam jakiegos psa. Denerwuja mnie tylko dzieci (i dorosli) które widzac ze pies nie chce byc głaskany chca sie z nim na siłe zaprzyjaznic (czy oni lubia jak im sie ktos narzuca?) albo jak jest luzem, to go gonia, zeby go pogłaskac. Raz jakis dzieciak zaczał gonic Hadara zeby zobaczyc jaki jest szybki :mad::mad::mad:
  18. Co to jest OND? A CAO?
  19. Hej :hand:
  20. [quote name='"ayshe"'] 3.wasze psy sa guupie i smierdzom[/quote] Skoro ona jest [quote name='"ayshe"']delikatnie mowiac naduzywajaca alkoholu[/quote] to pewnie sama smierdzi Ja bym sie tez za takie cos wkurzyła
  21. [quote name='bonsai_88'][B]Władczyni[/B] suka samopas to suka sama, bez smyczy i właściciela... może być jeszcze suka bez smyczy, ale z właścicielem, którą nad nią panuje :eviltong:. Przewrażliwiona jesteś i tyle :evil_lol:[/quote] Dokładnie. Własciciela z nia nie było przynajmniej nie było go tam gdzie była suka. Pezsgő do niej pobiegł ona zaczeła od niego odbiegac przez ulice, a Pezsgő za nia. Podobno juz była wysterylizowana ale Pezsgő cos na niej czuł.
  22. [quote name='Bogarka']Kiedys jak wyszłam na spacer spotkałam przy jednym osiedlowym skrzyzowaniu starsze panie z małymi pieskami. Z tych małych piesków dwa obszczekuja inny psy a jeden chce tez atakowac. Hadar był na smyczy. Panie jak mnie zobaczyły stwierdziły ze poczekaja az przejde obok skrzyzowania. Przeszłam potem a pare metrów Hadar sie zatrzymał i zaczał cos wachac. Wtedy wyszedł za krzaków bedacych obok skrzyzowania ten agresywny mały piesek. Hadar sie normalnie nie interesuje małymi pieskami i nic by nie zrobił, gdyby tamten nie zaczał szczekac. Na jego szczekanie Hadar wystartował w jego strone bardzo mocno mnie pociagnał, ale sie ani nie wyrwał a ni mnie nie przewrócił. Oczywiscie ja byłam winna ze nie zabrałam Hadara. Ale czy te panie nie powinny oduczac swoich psów szczekania na inne psy?[/quote] dzisiaj spotkałam te same pieski ale tym razem byłam z Vértesem. Pieski na wypuszczonych na cała długosc flexi podchodziły ujadajac do Vértesa, a panie tylko im mówiły zeby przestały ale nie odciagneły ich.
  23. [quote name='ayshe']dzisiaj mialam okazje wracac z lotniska autobusem.naprawde superr.uwalana,po 6 godzinach lotu,2 godiznach treningu. suki oczywiscie od razu w autobusie w kimono.jedizemy. po paru przystankach wlazi babol z suka popluczyny po jakims TTB. moje suki na charchot zareagowaly wstaniem do siadu po czym osiek posiedizal chwile patrzac sie w niemym zdumieniu na miotajaca sie suke a chita natychmiast poszla spac bez zainteresowania co to tam tak sie miota. babol z suka siaqda na siedzeniu 2 metry ode mnie.suka caly czas jeczy i warczy na moje.oczywiscie jechala tak przez cala moja trase i tuz przede mna wysiadala .oczywiscie obok moich suk.miotajac sie z wyrywajaca sie suka ktora z rykiem probowala jej sie wyrwac wszelakimi sposobami.wysiadla demolujac wszystko po drodze swoim rozszalalym psem. slysze komentarz w moja strone ze po co te baby maja tyle psow.a ta stoi i ma dwa.w wielkim miescie.skandal. moje suki po prostu calkowicie zlaly tamta suke.patryzly sie na nia jak na ufo[w autobusie/w pojazdach sie spi.jakas nienormalna chiba...] na szczescie bylam mocno zmeczona bo mna zatrzeslo. moje suki leza zawsze sciupione.nie wachaja i nei reaguja na ludzi-jak im ktos wlizie na lape to ja przesuwaja.zawsze stoje przy nich. poniewaz nie sa anioleckami to po prostu wymagam od nich przestrzegania regul.ale zawsze ale to ZAWSZE ktos sie musi przypierniczyc ze mam dwa psy.doprowadza mnie to do szalu.natomiast tamta kobieta zmagajaca ise ze swoim suczydlem lazacym po ludizach,charczaca i zawodzaca cala droge nie dostala najmniejszej uwagi.powinna zostac wyproszona z autobusu.naprawde przygotowalam sie ze suka ja przewroci przy wysiadaniu i bede musiala interweniowac[tj wykopac suke z autobusu:diabloti:].jakims cudem utryzmala sie na nogach. ja po prostu nie kumam jak mozna tak psu pozwolic w srodkach komunikacji miejskiej.jak nie panuje nad swoim psem to chodze piechota z psem.:mad:[/quote] A kaganiec chociaz miała?
  24. Jak byłam dzieckiem wyprowadzałam naszego gonczego (63 cm w kłebie) z kolezanka która wyprowadzała jamniczke takiej starszej pani z naszej ulicy. Mieszkała w sasiedniej klatce taka stara baba dla której jamniczka była cacy a mnie z gonczym odganiała i pouczała mnie ciagle ze takie duze psy powinny w kagancu chodzic. Była nauczycielka w mojej podstawówce co jak sie dowiedziała ze mam psa jakis czas mnie ciagle zatrzymywała na korytarzu i przypominała ze za psa trzeba płacic podatek (wtedy miałam 8 lat) Dlaczego mój pózniejszy post jest nad wczesniejszym?
  25. Agresywne małe pieski Kiedys jak byłam z Bogarem na spacerze spotkalismy takie małe rzucajace sie cos ze starszym panem. Bogar nie nalezał do strachliwych psów ale tej suki sie przestraszył (nie wiem w którym roku to było Bogar jeszcze chyba nie był zupełnie dorosły ale nie przypomina mi sie teraz czy kiedykolwiek indziej przestraszył sie psa). Ja z Bogarem na smyczy chciałam odejsc a pan do mnie mówi: "niech go pani spusci to sobie pobiegaja" Tak, pomyslałam po tym ze go suka przestraszyła Bogar w swiat mi pobiegnie i jak dogonie charta? Nie mówiac o ulicach obok. Uwielbiam jak ktos nie umie rozróznic agresji od zabawy. Uwielbiam tez jak ktos wypuszcza suke samopas i cudzy samiec za nia poleci az kilkaset metrów przez ulice a własciciel umiera ze strachu ze straci psa Nie mówiac o tym ze suke tez moze cos przejechac
×
×
  • Create New...