-
Posts
652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shida
-
heh a tak wogole to zginela mi pilka :(((((((((buuuu :((( gappay :((( jest szansa domowic jeszcze ? skoro zamowienie jeszcze nie zostalo zrealizowane... ? plizzzzz nie wiem skad wezme kase ale jakos ja musze wydobyc :( bo bez gappaya z whoo bedzie ciezko :(
-
heh wiesz no grupy nie czytuje tak czesto ale no numer znasz - jak cos domowy to 8827020 jakbys dala znac z 1h przed to bylabym:((( byc jutro ??? o ktorej ? 18? jakos zreanimuje whoo choc troche ;)
-
:((( przeciez... heh :( duzo pieknych pilek... [*]
-
lustra... film... oj to chyba sie ciesze ze mnie nie bylo ;)) a tak wogole to mozemy sie pochwalic? wlasnie wrocilysmy z eskapady 3 autobusami... kazdym po kilka przystankow... jeden lapalysmy w biegu... w ostatnim kaganiec byl zakalday juz w srodku z powodu poscigu ;) calosc - wliczajac czas na latanie do przystankow i park - trwala okolo 1-1,5h no wlasnie whoo po raz pierwszy widzaca autobusik na "hop" byla juz w nim :) i mimo ze jeden z nich byl moocno rozklekotany i jechal jak... to okazalo sie ze najwiekszym klopotem bylo to paskudztwo na nosie (niestety whoo nie lubi kaganca ;) ) i... uciekajace nagrodki ;) nie przeszkodzilo jej tez to ze wsiadajac za 2 razem walnela sie nosem/kagancem/w stopien - coz zdolnosci celownicze przy wskakiwaniu do srodka ;) nio to sie pochwalilysmy ;) a teraz nawet jak nie dorwiemy jakiegos autka to choc na plac szkoleniowy uda nam sie dotrzec ;))) przepraszam za ot ;)
-
przeciez wiem i ONka nie kupilam nie ? ;) gdybym miala wszystko w nosie to bym zamiast whoo miala teraz ONka ;) co nie znaczy ze nie chcialoby sie ;) ale to inna sprawa ze mi "czegos" w borderach brakuje ;) hehe ;) a za jojczenie ostatnio to przepraszam :( miala troche sporo klopotow i juz nie wyrabialam :( a umnie niestety tak to sie glupio objawia :( i jeszcze mnie dobilo to ze nie wiem czy bede miala autko na weekend :(((( a teraz juz zamykam sie i siedze ciiicho bo jeszcze znow cos zle powiem :(
-
[quote name='Aneczka']Rany, ale problemy:crazyeye: Fakt że czasami ciężko pogodzić się z tym że ma się to co się ma, ale jak już mamy psa takiego a nie innego to może trzeba w końcu sobie powiedzieć że on jest super ze swoimi wadami i zaletami i możliwościami i pójść w jego kierunku a nie własnych ambicji i marzeń (zajeło mi to ponad rok:oops: ).[/quote] wow.. ale przemowa ... nie no malutka sie robie ze taka burze wywolalam .... [quote]Shida jeżeli kupowałaś bordera jako subtytut On-ka to szkoda mi Ciebie i suni, bo nigdy nie dojdziesz z nią do porozumienia, bo ona w magiczny sposób w On-ka się nie zamieni, albo zaakceptujesz ją taką jaka jest, albo nigdy nie będziesz zadowolona i problemów będziesz miała coraz więcej i więcej. [/quote] eee wiesz tu mi szczeka opadla bo: 1. kupowalam bordera jako bordera i mial byc 100% borderem z charakteru, zachowania, wygladu itd.... 2. ze trafilmi sie nietypowy border to inna sprawa ... ale na sile nie mam zamiaru go zmieniac ;) 3. nigdy nie myslalam o niej jako o substytucie ONka - raczje jako o pewnej rasie ktora moze w niektorych typach zachowan czasem go przypomina - czyli np nie leci sobie niewiadomo gdzie skoro stado tu jest ;) 4. co do akceptacji jej wad i zalet wiesz... jakbym jej nei akceptowala to na sile probowalabym z nia codziennie cwiczyc, sluchalabym sie informacji typu border musi caly czas podczas spacerow pracowac, nie wolno mu bawic sie z innymi psami czy podchodzic do ludzi... i wiele tego typu...a wiesz co jest u nas na normalnym spacerku ? najwyzej kilka rzutow pilka bo wiem ze whoo ma dosc po weekendzie..i nie moge jej dawac weicej pracy bo ona akurat taka jest i trudno... jak ja chce sobie wiecej popracowac z psem to moj problem i albo wezme kolejnego psa do pracy albo pogodze sie z tym ze whoo woli sobie posiedziec obok mnie i poobgryzac kostke a nie cwiczyc ;) nie bede na sile jej zmieniala - ona jest typem leniucha kokietki i trudno... taka byla jej babka i widac onapo niej to odziedziczyla -nie jest typowym pracocholicznym borderem i taka bedzie dlatego by sobie poszalec weekendowo na sladach i na szkoleniu w tygodniu jest lenistwo...nawet juz w srody nie przyjezdzam czesto dlatego... 5. gdybym nie myslala o niej to jutro bylabym grzecznie na zajeciach a nie dreptala na seminarium frisbee ;) i nie wciskala sie na sile do grupy - bo wiesz ona to kooocha ;) ja moze mneij ale wystarcyz mi to jak ona szaleje ze dyskiem :) 6. klopoty z psem ? obecnie brak :) jedynie moze to ze za szybko sie meczy ;) hihi :))) a reszta ? oj pomarudzic juz sobie nie wolno ? 7. jedyne klopoty jakie mam psa nie dotycza :) a to ze nie cwiczymy jakby sie chcialo ? to jedynie moja wina ze mam 2 lewe lapki i nozki i nie umiem :) ale sie naucze kiedys :) a w kazdym razie bede sie starala ;) inne klopoty ? moze to ze czasem zapominam jak jestem tylko z whoo i maxem na spacerze ze whoo to nie max i ze nie musze sie martwic jak mi odbiegnie i sie czyms zawacha...ale to jeszcze ciezko jak sie mialo przez ponad 1,5 roku uciekiniera ... i jak sie ma taka zerowa orientacje ze sie drze wolajac psa ktory stoi obok ;) moze teraz troche lepiej widac ze jednak nie bralam bordera by miec substytut ONka bo dokladnie wiedzialam ze to niemozliwe :) i ze nie probuje na sile cos robic... to ze sobie ostatnio zartowalam z rekawem i ipo ? a czemu nie? w koncu w czechach bordery chodza na ipo ;) a pobawic sie to juz nie wolno? trzeba tak na powaznie pracowac? ja tam wole czasem te 10 minut powyglupiac sie nawet z borderem i rekawem :) a moze kiedys sie to przyda do czegos zupelnie innego? tak samo jak bawilam sie tu pojade z mala na agility kiedys... jak bedzie wieksza i bedzie mogla skakac do woli i jak ja bede miala kase na kurs... a jak bede miala mozliwosc to zobacze moze kolejnego bordera ? tylko juz z seri mooocno pracocholicznych ;) bo wiesz baaaardzo kocham te psy mimo ze niektore wady mnei denerwuja ;) ale tez zastanawiam sie bo gdzies zawsze bedzie mi sie marzyl ONek... z jego podejsciem do swiata;) nabozowaniem i tym jaki ogolnei jest :) chociaz wiem ze dla mnie border jest duuuuzo bardziej komfortowa rasa - nie musze pilnowac by nie robila zadym , nie musze sie martwic ze jej nie utryzmam albo ze bede musiala lapac sie plotu jak cos zobaczy... ze beda klopoty z rodzinka bo sobie nie poradza... border jest jaki jest - wkurzajacy czasem ale tez mneijszy a do tego typowy border ma duuuuzy power, ruchliwosc i chec by ciagle cos robic ;))) przy tym slodkim wzroku i przekrzywianiu lepka...i tym ze ciagle ma jakies pomysly...i koncepcje... tak ze moze teraz troche lepiej widac o co mi chodzilo - o to ze podziwiam i marze o czyms ale jednoczesnie kocham to co mam:) a jak mam dolka to marudze ;) a ze probuje roznych rzeczy ? a czemu nie ? zabawa z rekawem krzywdy psu nie robie tak samo tym ze zabieram ja na frisbee (ONka tez moznaby zabrac nie? ) zow wyszlo to samo nieporozumienie co kiedys na sladach - to nie chodzi o to ze whoo nie chce sie czyms bawic ze mna caly czas...chodzi o to ze ja musze akceptowac to ze ona nie jest typowym borderem i musi miec czas by sie ponudzic kiedy nie bede z nia nic robic ;) bo ja moge ja zmusic by zgodnie z "wymogami" pracowala caly czas ale ona nie bedzie szczesliwa i nie da rady tak przez wiecej niz kilkanascie/kilkadziesiat minut gdy powinna tak np z 2h - bo potrzebuje czego innego i juz :) dlatego jak jestesmy gdzies to sobie lazi i szweda sie... i nic nie robi :) a ja tylko mam fobie ze cos spsoci lub gdzie wlezie i dlatego czasem jej szukam bo potem mi glupio ze np dorwala sie do worka z karma (nie przypuszczalam ze takei rzeczy moga stac w dostepnym miejscu... ) oj rozpisalam sie....ale moze troche mneij nieporozumien bedzie?
-
hihih i nawet slonko sie pokazalo;) od razu fajniejszy dzionek ;)))
-
a moze ktos zna sposob na szybki sposob odnawianai psa po szkoleniu ? taka super regeneracja ??? no nie tylko fizyczna ?? ok wiem - miec wiecej niz 1 psa do cwiczenia ...ale to na razie niewykonalne...
-
no wlasnie hihi ;) mozna tez zameczyc bordera bo sie chce z nim pracowac na codzien ;) wlasnie dlatego jednak chcialoby sie miec np. ONka ;) zeby moc zrobic ipo ;) ja teraz mam klopot - whoo jak popracuje w weekend to w tygodniu koniec ;) pobawic sie to jeszcze ale pracowac nie... hehe jak tak dalej bedzie to wykoncze bordera ;) a agility ? coz... nuda ;) i no w niektorych momentach troche za latwe sie wydaje :) ale moze po prostu nie kreci mnie to i tyle :)
-
po to ze jak nie mozna miec ONka to probuje sie robic z tym co sie ma ? ;) albo jak ma sie bordera ktory jest troche dziiiwny to sie chce cos probowac innego ;) hehe... widzisz...ja bym bardzo chciala ONka ale nie mam bo mieszkam z rodzinka... i tego sie nie zmieni :( a sama wiesz ze ONka w klatce nie zamkne ....
-
hihi brawo :))))))))))))))) nio coz... z taaaakim nochalem to... tylko pozazdroscic ;))) dzielna dziewczynka :)))
-
oj za bardzo generalizujesz ;) poza granicami naszego milego kraju to i bordery na ipo laza ;) u nas niestety tylko 1 sztuka byla ;) hehe tak ze nie tylko ONkarze ipo ;) a bordery nie tylko agility ;) w koncu to pastuchy a nie skoczki ;) no nie tylko w kazdym razie :)
-
trzymamy mocno kciuki za surykatke z treseruniem ;))))
-
hihii no wlasnie wyautowana do cwiczenia - czyli pt mamusiu to ja sie pokrece w okolicy ale jak mnie zawolasz to nie przyjde bo bedziesz cos chciala odemnie a ja chce sobie poniuchac ;)) co do miotu... to ma byc po rodzicach z silnym wrodzonym aportem... duza pasja pasterska - oboje rodizce pasa... ogolnie duuuza checia do pracy... no fakt ze w ONkach wybiera sie po linii innej pracy... u borderow troche rudniej... tu raczje patrzy sie na prace jako caloksztalt - np ze psiak woli pracowac jakkolwiek chocby ta pilke po raz setny nosic niz lazic sobie ot tak ;))) no i tu tez sporym wyznacznikiem jest wlasnie nieszczesne pasterstwo ;))) w koncu egzaminy pasterskie maja pozdawane... nie jest to IPO ale tez praca ;))) a whoo po karnitynce w pascie powoli odzyskuje sily...i nawet po tym deszczu sie nie rozwalila tak ze pyyycha pasta ;)
-
wiesz no...ja patrze przez pryzmat suk i delikatniejszych psow :))) heh a tak OT to...no heh... bedzie taki mooooooocno uzytkowy miot w energizerze... takie robole totalne... po obu rodzicach mooocno robolowatych... heh... i nawet hodowca sie smial ze mi ladnie na raty rozlozy ;) dobra ja nic nie mowilam ;) ale whoo ma dosc - musze zwolnic bo za bardzo sie wyautowala po weekendzie :(
-
[quote name='ayshe']ze szczescia?:evil_lol:[/QUOTE] chodzilo mi raczje o to ze az tak przegieli ze przy czyms co mialo byc nagroda pies chcial zwiac od czlowieka tylko sie bal :( to dla mnie troche za moooocno:( co bedzie z takim zachowaniem za rok? dwa lata? itd...
-
szczeka zbierana z ziemi ... ;) heh chcialoby sie choc w polowie tak potrafic ;) ps... czemu przy poklepywaniu ten pies przysiadal ?
-
a jeszcze mozna ??? bo ja bym baardzo prosila o przedmioty na slad za 6zl..sztuk 2 ;) bo dzis juz latalam po polu jak glupia bo mimo ze pies zanalazl i zaznaczyl to ja inteligentnie chowajac zgubilam skore ;))) a uzywane byly po raz pierwszy wiec ;))) moge jutro przekazac o 11 owe 12zl ?:))))))
-
oj wymagajacy ;))) sniezek kuje w lapki ? buty psiakowi i na sladziki ;) a na powaznie to fakt ze kleszczy mase :( i to szczegolnei tam gdzie mamy slady :) ps co do filmu to kamery nie mam za to mam jak sklowac aparat foto ktory robi filmy... wziasc? a jesli tak to na ktora byc ? ;) oczywiscie jakby ta kamerka niewypalila czy cus...
-
hihi to sie zdziwia ze znow my zamawiamy :)))) tylko to "haslo" wartoby uzywac skoro znow jest zamowionko ;))) ayshe- dzieki :))))))ja miec duuuza skleroza ;) i nie zapamietac nazwy :)))) do zobaczenia jutro :)
-
heh no i dobrze ;) a na powaznie chodzilo mi czy to zamowienei z gappaya co ponoc juz doszlo zostalo juz rozdzielane czy dopiero w sobote bedzie :)) no codoczekac sie nie moge nie ? ;) bo iszeleczki beda i gryzak ;))) i nie wazne ze sie tak splukalam ze na jedzonka dla maxia nie mam ;))) hehe ;) a wlasnie jak sie toto nazywalo co mi dalas ? baaaardzo chetnie zniknelo i no efektow jakis nie bylo ubocznych (nie wiem jak z zapachem umaxa bo to dluzej trzeba ale brzuszkowo super ) ..jedeyny efekt ze mu sie przytylo ! musze go odchudzic... i to az z 2-3kg !!! bo ma 25 a nie 22 :( a wogole to jz tylko dzis i..noc i... jupiiii jutro szkolonko :)))) ps dosalas maila z propozycja przekabacenia niektorych i zrobienia odstresowywacza poszkoleniowego? :) no ja oni nie sa chetni to moznaby u mnie :) tylko no terenu dla psow za bardzo nie bedzie do biegania :( i daleko :(
-
to mocno trzymamy kciuki za wynik !!! :) i...do soboty ;) oby tylko mi chatka przezyla ;)) ps przekazalas gapaya ???????? ;))) czy dopiero w sobote?
-
a my mozemy z whoo w sobotke ? prawda ze mozemy ? bo ja mam jzu pol domu (lacznie z klatka) zdemolowane i wogle na rzesach mi mala fruwa ;)))) no i bardzo sie stesknilysmy za szkoleniem i... i... no mamy nadzieje gappay odebrac ;)))) hihi :))
-
ups... paskudny telefon :( psiaki po zaaplikowaniu cieplego koziego mleka z miodem (miny mialy dziiiiwne ale potem wylizaly michy) oraz flegaminy i rutinoskorbinu no i fachowym oklepaniu przez dominika ;) udaja ze chore nie sa - mala nawet przestala pokaslywac mimo ze szaleje i lata za pilka :))) temperatury nie mierzylam ale tez raczej nie ma wiec nie jest zle i do sobotki powinny sie wykurowac :) szkoda tylko ze jutro nie dadza rady :((buu co ja zrobie bez szkolonka ??? :)