-
Posts
652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shida
-
hehe to ja ma jekies zmutowane te obroze sabunolu bo moje trzymaja sie juz dluuugo i bez klopotu..nawet u whoo ktora biega podomu tylko w tej obrozce i czasem ja za ta obroze przytrzymuje..a ona jako typowy border rwie sie co sil ;) i jakos bez awarii - odpukac ;) chyba ze mam z nowszej parti jakies juz ulepszone ;)
-
hihihi ja nawet na szkoleniu przy rownaniu za to oberwalam - ze przeciez mam szczeniaka to gdzie ja tak pedze???? hihihih :)
-
[quote name='ayshe']staram sie nie byc namolna:oops:[/QUOTE] przestan cio ? obecnie samochodzik mi juz dziala - jeden i drugi zostaly zreanimowane wiec jak jeden nawali to zawsze moge tym czerwonym emerytem dojechac ;) tak ze jak cos to daj znac i juz ok ? :) a ja sie zamkne i nie bede nawijac ;) juz zreszta ci kiedys mowilam - jak tylko mam autko to z przyjemnoscia podjade :)
-
nie ona chyba to lubi ;) bo juz wczoraj proponowalm ze jak jutro bede jechala to po nia podjade... i chyba znam trase z mniejszym korkiem (tzn tak patrzac po tym co sie ostatnio na roznych ulicach dzialo) ;) ale jakos cicho i nie pisze ze mam byc ;) ps pasta bedzie na sobote - nie zdaze na jutro chyba...
-
oj tak wechowe to by to ;) whoo dostaje male krecka... nawet wybieranie swojego klocka z grupy cudzych klockow bylo suuuper ;) ze juz nei mowie o koziolu ;) chyba powinnam poglowkowac nad jakas domowa wersja zabawy :)
-
buu to chyba treser nas tez nie lubi - mi padlo autkoi tez nie dotarlam :( nie zdazylam na autobusik :( mam nadzieje ze jednak jakos nie bylo najgorzej i ze odnas tez mocno natarto sniegiem glonka ;)))
-
[quote name='marmara_19']heh chyba zadnego psa nie da sie tak wybiegac... jeszcze jak cekin byl maly to siadal na korytarzu za dzrwiami pokoju a ja chowalam pilke i jej szukal.. ale teraz... ehh niewykonalne.. musi biegac jak szalony i cwiczyc;/ ehh[/QUOTE] hehe jest jedna rasa dla ktorej to czy pracuje w pokoju czy na podworku czy w lesie jest bez nzaczenia :) border collie ;) przy 2-3 dniowych klopotach jestem wstanie wybiegac ja w domku... przy dluzszych to oczywiscie cieeeeeezko ale te 2-3 dni to sie da :) duzo nowych zadan... troche pogoni za pilka z odwlekaniem czasu pobiegniecia... szukanie... zabawy wechowe... i jakos to idzie :) no ale to border... jak sie go zmeczy psychicznie to jakos sobie radzi w tym ze ma ochote biegac ;) no i jest na tylemaly ze jak sie poodsuwa wszystkie meble pod sciany to czasem da sie zrobic kilka krokow na rownaj ;) wykorzystujac ze mozna isc przez korytarz, kuchnie i pokoj... hihihihi ;) ale to jzu mocna desperacja mysi byc ;)
-
heh..nic zaprezentujemy jutro oile uda nam sie odpalic grata ;) to czerwone kochane zawiodlo dzis:( oby jednak sie zregenerowalo!!! bo wiecej pecha nie zniose ;) wracajac do emerytowanych psiakow... to faktycznie malo o nich... malo osob sie decyduje... i malo osob zdaje sobie sprawe ze taki emeryt potrzebuje duuuzo wiecej ciepla i potwierdzania ze jest ok i glaskania..i stabilizacji niz mlodziak... no chyba ze to taki shadowksi ;) szczenior jeden ;)
-
hihi sledzisz mnie? :) a na powaznie to super cie tu widziec :) i fakt shado pieknie cwiczy :) i jest juz zupelnie innym psem :) heh i tak czasem zaluje ze maxio niema takiej rzeczy za ktora by.... no chyba ze sweirzo upiecozne ciasteczka z watrobka ;) ale one nie wygraja z lasem i zajacem... :( ps . whoo odkryla snieg... i... a fuj - pilka niedobra... trzeba ja odsniezyc...a wogole to ona juz nie chce przynosci tego obslizglego mokrego czegos ;) i jak tu pracowac z borderem? ;)
-
moze nie behawioryste ale tresera dobrego to moge polecic w wawie ;) co do charakterku...hmm umojego - 9 latka maxia..po 6 wlascicielach wiem tylko tyle ze czesc spraw sie zmienia czesc nie ;) co bez klopotu mi udalo sie uzyskac - zaprzestanie ciagniecia na smyczy jak parowoz, wskakiwania na kanape podczas mojej nieobecnosci, wskakiwania na lozko w nocy, nachalnego zebractwa (tu mu troche zostalo ale to wina niekonsekwencji i tego ze jednak moje psiaki dostaja sporo w roznych momentach;) ) nie zagladania do nieswojej miski (przy dwoch psach jedzacych co innego bylo to bardzo wazne :) ), tego ze jak widzi ze idziemy na spacer to nie ma totalnego szczekania i taranowania wszystkeigo w euforii a pies grzecznie siada przed drzwiami i czeka na zapiecie smyczy, wykonywanai komend (typu siad,waruj, stoj, zostan, do mnie ,noga,lapa,druga lapa, piatka...) na smakolyki, reagowania na smakolyki na dworze (jak do mnie trafil 1,5 roku temu na spacerze wogole nei chcial przyjmowac smakolykow), nie zjadania smieci z trawnikow, nie przegryzania smyczy po przywiazaniu pod sklepem czy przy drzewie (jak cwicze z drugim psem)...itd... ale sa i rzeczy ktorych wiem ze nie wyucze - np nachanego domaganai sie o glaskanie :) jest to starszy pies i potrzebuje tego duuuuzo wiecej... jak tez czasme potwierdzania ze wszystko jest ok... tak samo nie naucze go by nie zwiewal... choc i tak sa postepy - na kilku metrowej lince (8-10m zaleznei ktora) potrafi juz pilnowac jej dlugosci i zawracac do mnei na wolanie..nawet jak jest na polu czy w lesie i dostaje totalnego krecka - jest to pies ktory polowal wiec ma bardzo silny instynkt... nie "zjada" mi tez psow ktore spotykamy naspacerze a ktore naniego warcza lub probuja zdominowac... nawet jak moja druga sunia jest w cieczce to jestem wstanei go opanowac na obrozy...moze nie tylko samym slowem i czasme otrzej tez musze ale taki juz jest ;) ogolnie co zauwazylam to u niego dlugo zajelo mu zadomawianie sie....prawie 6 miesiecy byl nieufny, niechetny do kontaktu...czlowiek byl tylko maszynka do glaskania i dawania jesc... potem zaczelam wiecej pracowac...doszedl drugi pies...i powoli zaczal sie rozkrecac... teraz jak jest z nami 6 miesieczna sunia Max zaczyna zauwazac jzu ze warto na mnie patrzec - bo mam smakolyki i ze na te smakolyki trzeba zapracowywac... juz nie musze sie bac ze jak wypadniemismycz to mi od razu zwieje..mam juz te kilka chwil na odwolanie go do mnie... a nawet jak zwieje to zacyznameic jzu poczucie stada i wraca...bojac sie ze oberwie..i ciagnac brzuchem po ziemi ale wraca ipodchodzi po smakolyk... ogolnie sporo mozna wypracowac... im dluzej sie pracuje tym w pewnym momencie szybciej dochodzi sie do etapu gdzie pies zaczyna zauwazac ze jednak warto...szczegolnei jesli jest to pies po przejsciach... na pewno nie da sie oczekiwac jakis super wynikow... no w kazdym razie nie oczekiwalabym u ras mysliwskich - one jednak moocno pamietaja... na pewno da sie sporo wypracowac... tylko trzeba wiecej cierpliwosci... no i na pewno wrelacjach taki pies a inne psy w domu czesto jednak to te domowe nasze psiaki musza sie dostosowac do takiego psiego emeryta ;) u mnei np musze pilnowac by whoo (6miesieczna) pozwalala mu spokojnie wchodzic po schodach... zeby nei probowala sie znim wtedy bawic... ale ogolnei ja daje psom w relacjach miedzy nimi duuuzo swobody... jak maxio mocno warknal czy ustawil whoo jak byla malutenkim szczeniakeim to sama musiala sobie z tym poradzic... tak samo jak sa kosci - skorzane czy cielece... dostaja 2...ale jak jedno zje swoja a drugie odejdzie i np Max zabierze ta pozostawiona kosc to juz ich sprawa ;) to samo jak whoo sie do niego zblizya mu sie to nie spodoba... sama tez potrafie na nie warknac jak mi sie pchaja z lepkami na kolana a mam goraca herbate ;) inna sprawa ze znam 9laetneigo ONka po przejsciach bedacego od kilku miesiecy (w grudniu bedzie rok) w nowym domu....pies zdal juz sporo egzaminow (i to poza granicami naszego kraju - w niemczech) ... jest przyogtowywany dalej...do czegos w stylu naszego IPO... poszedlby i dalej gdyby niewiek i...to ze dzieki zlemu traktowaniu nie ma juz prawie zebow... nie mowiac o ogolnym stanie tego psa... ale wlasnie...to onek.... po nim nie widac ze byl bity... pieknie pracuje... (no tu byl plus ze nikt gonei uczyl...maxa uczono i on boi sie niektorych rzeczy... nawet na poczatku bal sie sytuacji ze treser stoi na srodku trawnika a on ma chodzic po kolku...) ...ow ONek na poczatku rzucal sie na wszystko co sie rusza... po 3 miesiacach bawil sie ze szczeniakami i sukami... obecnie coz..gdyby nie male pimpki to by je ignorowal...to samo inne psy ktore nie probuja do niego startowac... a nawet jak jakis go zaczepi to i tak jest w pelni odwolywalny...i coz...gdyby doszlo do starcia to on by oberwal - bo sam nie ma jzu czym gryzc ;) mimo tego jest samcem alfa w sporej gromadce psiakow szkoleniowych... piekny charakter.. dokladnie wyszlo to jakich mial przodkow... pieknie sie uczy ipracuje...ale no wlasnie to ONek.. te psy sie resetuja i potrafia posiadac chec do pracy i uczenia sie niezaleznie od wieku... podobnie jest np z border collie...tez da sie takiego psa wyprowadzic ... moze nie tak latwo bo te psy sie zauczaja - tak jak np belgi ;) ale ogolnei psy pasterskie troche latwiej chyba generalnie... trudniej psy mysliwskie... chyba tu sporo ma ich psychika do powiedzenia... ;) i sposob pracy... tak ze trzymam mocno kciuki...i duzo cierpliwosci ;) u nas spore efekty bylo widac tak..no mneij weicej po roku...a najwieksze dopiero teraz... gdzie niedlugo beda juz 2 lata od chwili jak do nas trafil...
-
a dla tych innych inaczej - bez ONkowych - tez znalazloby sie ? noto o pozoranciku tez - doszkole sie na przyszlosc ;) o ile zrozumiem :(
-
hehe ja pracy na 2 pilki tez tak srednio kumam ...szczegolnie ze ciagle probuje dojsc co zrobic by mi to paskudztwo nie plulo pilka ;) i jak tu trzymac 2 pilki i sie nimi nie zamordowac ;) a co do jawza... to faktycznie najodporniejsze frisbee - z tego co weim w hodowli whoo maja juz ponad rok..i wytrzymalo kilknascie borderow ;) a te tez do najdelikatneijszych nie naleza ;) co do innych odpornych to jeszcze eurablendy sa prawei tak samoodporne... choc mistrzostwo to jawz ;) [URL="http://www.frisbee.net.pl/"][/URL] mozna je obejrzec chocby tu : (wejsc na sklep) [URL]http://www.frisbee.net.pl/[/URL]
-
heh foteczki... wlasnie zoczylam !!!! pikkkne :)))))))))no i nawet moje malenstwo sie zalapalo !! :))) jej piersze jej fotki od daaaawna :))) nie no nawet nie myslalm ze mi toto tak wyroslo...heh jakos na codzien tego nie widac :)
-
luzik ;) pociesz sie ze byla nas tam pewna grupka :)) no i czesc z nas jeszcze przed sladzikami na szkolnonku lazila (a najbardziej odporne osoby to wogole od ekstremalnej godziny 8 rano) tak ze ogolnie mozemy zakladac grupe AA ;) a raczej AP ;) czy jaki takskrot by pasowal ;) hihihi ps. w teori psychologa tez na grupie mamy wiec leczenie daloby sie zalatwic - zalecenie na terapii : kolejne sladziki ;) lub szkolonko ;) hihi
-
pytania to moze i sa....ale strach sie przyznac - wyjda za jakis czas ;)
-
a walerianka to chyba nie najlepszy pomysl ;))) uczulona jestem :) hihihihi no i niby co ja takiego napisalam ? spokoj tylko moze nas uratowac ;))) hehe a na powaznie to tylko weeekend i odpoczynek od wnerwiajacego maxia ;) heh nawet nie wiesz jak fajnei spacerowac tylko z whoo :) to co ze sie ciagnie iciekawi ja kazdy piesek lub czlowiek - wystarczy wyjac pilke i cos porobic razem :))) ostatnio juz nawet jak z 2 ide to maxio ciagnie sie a whoo odwraca i patrzy na mnie bo moze popracujemy :) albo choc moze jej pilke rzuce :) heh super :) a maxio ? no wnerwiajacy jest ;) i az marzy mi sie by dominik czasem zabral gona spacer czy cos...albo zeby juz dalo sie z 2 na rower isc - wtedy maxio padnie po trasie 3km ;) i nastepnego dnia bedemogla wyjsc z tylko 1 psem ;) bo maxio bedzie na malutkim spacerku tylko... hihihi ;) ale mam planik ;)
-
hehehehe to ty maxia w szelkach nei widzialas ;) parowozik totalny a jak pieseczka zobaczy ktorego nei lubi to moge szukac tylko plotka ;) no i tez sie dusi :( nie weim moze jakies inne te szelki powinny byc... tak ze neistety musialam zrezygnowac z szeleczek bo niewiele dawaly... tzn tez sie dusil - on juz cos ma chyba przez wiek zmienione czy cos :( tak ze musialabym mu znalezc inne jakies...ale wtedy mam baaardzo mala sterownosc - bo on nie reaguje wtedy na zadne komendy bo i po co ;) tak ze grzecznie wrocilismy do obrozy i tyle... konsekwentnym trzeba byc nie ? jak nie wolno dziamac napieseczki zza plotu to nie wolno ;) a ze pancio pozwolil wlezc i spac w lozeczku co maxiowi uderzylo do lepka to pancia musiala mu poustawiac spowrotem do pionu wszystko :((( tylko czemu to ja zawsze musze byc ta wredna przypominajaca o regulach ?
-
dobra ...eee ja w sumie nic nie pisalam ;) to tylko ot takie brednie po dzisiejszym spacerku przy plotach za ktorymi psy sie rwa jakby bylo o co ;) a ze bzdury to przepraszam...padam na nosek :)
-
hmmm moze nie jest to super pomysl...ale... moze sprobujmy sobie wyobrazic ze nasze psiaki..to..koty... takie dlugowlose puchate... delicatne ale.... z pazurkami ;) w teori majac duzo cierpliwosci kota tez da sie wyszkolic by siadal na komende...za to na jakakolwiek kare jest reakcja - a sam sobie siadz i pazurem ;) innymi slowy duuuzo spokoju, konsekwencji i duuuzo cierpliwosci... heh maxio jako kot... no dobra..takie lacite...ciagnace sie do przodu i wyskakujace z morda do innych samcow minimum jego wielkosci... ok... eee...dobra gdzie ta kolczatka bo mnei juz reka boli ;)))))))) no dobra... spokojnie... przejdzie mu... jak sie tak poddusi na obrozy ze padnie ;) ale szeleczek mu niezaloze ;)))
-
hehe moze tym razem na dluzje to jeszcze potrenujemy orkiestre - zabawimy sie w dyrygenta klaksonowego ;)
-
nio masz szczescie ze odpisalas ;) hehe bo inaczej by mnie nie bylo ;)) - dobra zartuje dzwonilabym ;) to wygladaj na takie ogromne czerwone cus zwane autkiem ;) zaparkowac mi sie pewnie nie uda tym kolosem - hehe :)
-
[quote name='ayshe']shida-skorzystaj z propozycji lary:lol: . lara-nareszcie:multi:[/QUOTE] jak sie uda to chetnie :) a co z dzisiejszym wieczorem ??? nie dajesz znac :(
-
na twardosc pilek mniejszych rozmiarow jest sposob - glownym powodem ich twardosci jest sznurek :) po innym zawiazaniu go moja najmniejsza - 5cm - pilka zrobila sie duuuuzo milsza :) tak ze jest szansa :)) a o pilke wyslalam zapytanie o cene... no i odbior...bo w tamtych rejonach nie bywam :( tak ze jak nie dostane odpowiedzi to pewnie sie bede usmiechala o pilke przy zamowieniu listopadowym....do 6 jakos wytrzymamy ;) choc znajac moje zdolnosci gubienia to... w koncu juz i gryzak i pilka... :(
-
[quote name='BeataG']Shida, średnią piłką to Ty małej resztę zębów wybijesz, więc ja bym na Twoim miejscu poczekała na duże. [/quote] no wiesz !! :mad: taka opinia o moich zdolnosciach !!! to ze zgubilam :angryy: malej pilke (wrrrr rewir...) to nie znaczy ze taka brutalna jestem ;) ale no myslalam ze moze np z dluzszym sznurkiem zostaly czy cos...
-
heh jestem tak zdesperowana ze moze byc i inna - ta srednai czy cos :(((( no wyobraz sobie surykatke lub shado bez pilki !!! :))) whoo zaczyna podobnie czasem ;) jak jutro ? podjechac ?