-
Posts
652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shida
-
[quote name='ayshe']shida-zawsze sie da.popatrz na shado:lol: .[/quote] :) no wlasnie patrze i tak mnie kusi ;) bo tej suce sie wyraznie nudzi - zeby cos robic tacha klode drewna po podworku... jakbys miala chwile jutro to bym ci opowiedziala o tej suce... to moze poradzilabys mi co i jak ? :) ps. sms dostalas mam nadzieje :) bo cos mi dzis komorka dziwnie sie zachowuje :) no ze bedziemy :)
-
buuuu wspolczucie :( heh kurcze kolejney pies... ja dzis bylam u kilkuletneij DONki... trzymanej tylko na podworku.... heh... ayshe - daloby sie zrobic cos z takim psem ? ona nie umie nic...albo prawie nic... ma juz swoje lata...no ponizej 10 pewnie ale ile nie wiem..musialabym sie dowiedziec... warto byloby ja brac raz na tydzien pocwiczyc czy cos ? heh... sama nie wiem..po tylu latach jej macic w glowie... szczegolnie ze byloby to tylko czasowe... heh no nie wiem... .............. z GAPPAY'A bardzo prosze o sznurek do pilki 100cm - taki za 3zl ;)
-
acha no i u borderow sie zdaza scieranie pazurow... to wada tej rasy ze maja dosc slabe zeby i pazury :( a whoo do tego jakby gorzej przyswajala wapno... tak ze podono tak sie czasem zdaza... z pazurami... poduszek nie sciera wiec jak bede pilnowala na przyszlosc pownno byc ok ;)
-
[quote name='BeataG']Moim zdaniem to nie jest kwestia śniegu - zwłaszcza że ten śnieg jest sypki i miękki jak puch, nawet śnieżek nie da się lepić - tylko tego świństwa, którym sypią chodniki i ulice. Dopóki to była tylko Whoo, to jeszcze można było sądzić, że "ten typ tak ma", w końcu to jej pierwsza zima. Ale nie jest to pierwsza zima Josha ani... Wermuta. [/quote] no moze i teraz sypia czyms innym...ale... no wlasnie moze powinnysmy sie wytlumaczyc - u nas na naszej "wiosce" to plug ani inne paskudztwo sie nie pojawia :) wiec whoo nie ma zupelnie kontaktu z zadnym czyms do posypywania od pojawienia sie sniegu byla tylko raz w miescie ale to juz w butach ;) a tak to zabieralismy ja do lasu bo tam miekko :) no i milej :) no i doszlam tez o co chodzi z tymi pazurami i czemu teraz ...okazalo sie ze rodzinka (cichociemni przyznali sie w koncu) ostatnio grali z whoo w pilke nozna na naszym podworku... jak pieknie dziala kostka brukowa na pazury nie musze mowic... szczegolnei jak systematycznie codziennie po kilkanascie minut pies sobie sciera pazurki na niej goniac pilke... wiec jak potem poszla ze mna odsniezac i zaczela "kopac" w sniegu to przednie lapy starla..tzn u niej starte sa tylko pazury...4 sztuki ;) bo szybko do domu poszla...jak pochodzila w butach to juz lepiej... pewnie niedlugo bedzie maial zakladane buty tylko na lazenie po ulicach a do lasu niet :) co do butow to te typowe trixie sa do..... no wywalenia od razu ;) za to te drugie - troche drozsze za to ze sciagaczem i skora pod spodem sa duuuzo lepsze :) nie przecieraja sie :) jedynie no trudniej dopasowac wielkosc a whoo ma tendencje do zdejmowania butow w sniegu ;) tak ze jeden zgubiony ale i tak jak na ponad 2h latania w sniegu to malo :) do zaprzegowych mam tylko link...nie sa one podszywane tylko sam polar...wiec na miejsca z sola sie nie nadaja - wejdzie w polar i tym bardziej bedzie podrazniac... z manmata sa podszywane ale nie wiem jak daleko - u tych trixie tanszych podszycie jest wlasnie za krotkie...u tych se skora jest juz dlugie i zabezpiecza cala stope... warto tylko nasaczyc ja przed uzyciem olejem parafinowym ! bo inaczej zesztywnieje i szybko sie zniszczy a tak dluugo bedzie ok i nie bedzie sztywna ani nie bedzie nasiakala woda :) tyle udalo mi sie ustalic po testach :) acha chaby sa z gumkami wiec wytrzymaja tyle co gomki - u whoo pewnie krotko bo ona musi miec baaaardzo scislo zapinane... a na gumke tak sie nie da :(
-
[quote name='Szira/Gosia']Czekaj czekaj nie śpiesz się tak:razz: narazie przepis znalazłam a kiedy znajde trochę czasu to wtedy upiekę:lol: kiedy to bedzie to dokładnie Ci nie powiem musi mnie najść chęć do pieczenia:evil_lol:[/quote] dobra to ja sie moge zglosic na ocotnika do pieczenia ;) tylko dajcie info kto chce :))) no te watrobkowe co keidys przynioslam - ayshe pownnas pewnie pamietac czy smakowaly twoim rozrabiakom ;) moim bardzo :) najmilsze ze mozna upiec wiecej i zamrozic - i wyjmowac po troche :) tak ze jakby ktos chcial to info i na najblizszy weekend bylyby ;) chyba zebym sie na czwartek rano wyrobila :) ja mam w przepisie by od razu kroic w kosteczke taka cos kolo 1cmx1cm... duzo menijszych sie nei da...wieksze bez klopotu :) tak ze jakby mialy byc wieksze to tez pliz info jak komu :)
-
hihihi no tak w centrum nie beda ;) ale jednak jakby bylo trzeba gdzies dojsc to... nic bylam dzis z whoo w centrum w owych utach ktore mi sie rozwalily pod koniec marszruty dlatego taka panika - lapy po pobycie w butach sa spocone i cieple...plus sol...ojjjj wspolczuje psiakowi no ale nie wiem co wiecej moge zrobic a przeciez na kanape ja nie wpuszcze !!!!! to nie pluszowy borderek ;))))
-
[quote name='ayshe']shida-saJo ma racje-zapytaj zaprzegowcow.takie butki spacerowe sa za lajtowe.one sa raczej bardziej takie do przytrzymywania opatrunkow a nie do latania.slady mamy w ten weekend w stolycy-kolo siekierkowskiego wiec blizej.[/quote] o kurcze :(((((((((((((((fatalnie :( w stolicy jest duuuuzo twardziej i sol :((( mialam nadizeje ze jak u glonkow to tam w niektorych meijscach jest miekko i moglabym jej na chwile zdjac buty ...w wawie nie ma szans :( nic poszukam forow o zaprzegach ;) choc skoro nie ma info w necie o innych firmach produkujacych buty to pewnei manmat ;) nic szukam dalej ;)
-
z "zaprzegowych" to wlasnie manmat... jak te trixie nei uda sie zareklamowac to tamte bede chyba musiala sprowadzic bo zanim jej pazury nie odrosna to musi lazic w butach :( tylko wlasnie ta firma w wawie dosc trudna do dostania... tylko net... a tu jest kwestia czasu... z butow to trixie sa czarne i maja bialy napis "walker" a w srodku mala karteczke z info o rozmiarze... manmata sa zwykle w2 kolorach i maja tylko jeden rzep do zapinania... trixie maja dwa rzepy... a chaby jeszcze musze zobaczyc :) innych butow dla psow nie widzialam..no sa jeszcze te droooogie ale o 4 sztuki za 300zl ;) wiec nie podejrzewam :) jutro bede w hurtowni tote chaby obejrze... na pewno tez czarne ;) tylko manmat robi rozne kolory... no i jak sprzedawane po 1 sztuce to pewnei wlasnie chaba...
-
[quote name='ayshe']skarrrbie bo mozna przychodzic na wszystkie.ale minimum karnetowe to jest 2 razy w tygodniu.to wersja "na leniucha".zawsze sie ciesze jak sie przychodzi czesciej. ale to troche przerazajace-codziennie zajecia[noooooooooooo poza poniedzialkami:roll: ].[/quote] NO WIESZ ! :mad: chlip :-( my nie mamy jak byc czescniej :placz: abardzo bym chciala ! kombinuje na wszystkie strony ale nie ma szans :( autobusem nie dojade a na dojazdy autem czesciej niz 2 razy w tygodniu mnie nie stac :shake: nawet prosilam o zadawanie pracy domowej ! :eviltong: zeby jakos nadrabiac sprawe...no i po za tym to sama mowilas ze na ONkowe nie bardzo... a teraz jeszcze te lapy :cool1: whoo w jeden dzien rozwalila buty :roll: jutro bede je reklamowala... szukam juz po calym necie innych... ale widze tylko 3 firmy... i 4 za kosmiczna cene 300zl !! :angryy: za to bajeranckie :diabloti: z podeszewkami oddychajace :cool3: heh jakby ktos wiedzial gdzie dostac buty dla psa to plizzzz pomozcie :) oczywiscie innych firm niz "trixie", "chaba" i manmat... w tej chwili przerabiamy trixie... moze ktos wie czy inne sa odporniejsze ? heh bo my musimy jakos weekendowo na szkolenie dotrzec ! a whoo musi byc w butkach :shake:
-
a ja mam nadzieje ze buty (wlasnie kupowane) jakos powstrzymaja dalsze zniszczenia w lapach a raczje pazurach u whoo i jakos sie pojawimy weekendowo...bo obecnie nawet 5 minut wyjscia na dwor konczy sie u whoo krwawymi sladami z jednego pazura (reszta ciut lepiej...) zobaczymy jak bedzie w butkach heheheh :) no i pociesza mnei ze slady sa na miekkim gruncie a nie betonie wiec moze jakos ?? oby bo nie wyobrazam sobie niechodzenia na spacery z borderem ;) dluzej niz 1-2 dni ! :)
-
jak to nie prosil ! :) prosil prosil :) i sie przejmujesz i wiesz super bo tacy glupiutcy kursancji jak ja nie zawsze o wszyskim wiedza/mysla/zauwazaja i wogole... no czasem ciezko cos dociera :) a dzikei temu ze zauwazasz i cos czasem powiesz to psiakowi lepiej niz jakbym dalej trwala w nieswiadomosci czy cus ;) tak ze przejmuj sie !!! :) hihi ;) moze nie zawsze ale czesto dzieki temu psiakowi jakiemus lepiej :)
-
heh nio niestety - realia takowe sa :( jak ma sie szczescie to jest to pewna doza zainteresowania... plus poblazliwe rady...niezawsze trafne... ;)
-
[quote name='ayshe'].i dlatego sukcesy daja skrzydla a cofka wbija w glebe:placz: .[/quote] :glaszcze: :glaszcze: :glaszcze: bedzie dobrze :) w koncu to ONek nie ? one sie resetujapo jakims czasie :eviltong: a ty jestes genialnym treaserem :loveu: nie łam sie :)
-
[quote name='saJo']mch Ja moge wlasciwie zawsze zostawic psy u rodzicow. Nie musze nic gadac, wiec, ze bedzie dobrze, ze beda dawac tyle jedzenia ile trzeba, jesli trzeba podac leki to podadza, jesli trzeba zawolac lekarza to zawolaja. Dla Bolsa to jest drugi dom (przez trzy lata tam mieszkal, bo dostalam go jeszcze w liceum), ale i Gnojek czuje sie tam dobrze (tylko tam i u mnie w domu potrafi sie sam wyciszyc, polozyc spac, odpoczywac w ciagu dnia). Problem polegal tylko na tym, ze moi rodzice nie potrafia Gnojka zmeczyc, owszem, zabiora go na dlugi spacer, pobiega z ich psami, porzucaja mu pileczke, ale dla pracujacego mali to....[/quote] heh...wiesz znam to dokladnie... moze wersja z borderem...ale tez.. prawie miesiac czasu gdy niebylam wstanie zajac sie psami... rodzice pomagali... zabierali na spacer rzucali pilke...ale... no wlasnei whoo brakowalo pracy... teraz i ona i ja zaczynamy znow od podstaw... sporosie porozwalalo... sporo trzeba nadrobic... sama pilka dla 8 miesiecznego bordra to... ot taka zabawa... heh ciezko jest... bylo...sama nie wiem... ja wracalam na noc do domu... widzialam psy..one widzialy w jakimjestem stanie... nie bylo dominika... a jawidzialam jak one to przerzywaja i nie moglam im pomoc... nawet teraz czesto nie daje rady by isc na normalny spacer... popracowac tak jak powinnam... nie wiem co by bylo gdyby byl to inny pies... gdyby max byl mlodszy... onenie dalyby rady... whoo to border... wiec jakos bylo... dzieki temu ze bardzo sie zmienila dorastajac to juz bylo na tyle ok ze rodzice mogli ja spuscic w spokojnym miejscu... wystarczyla pilka i rzucanie by trzymala sie blisko nich... strasznie trudno jest gdy wiesz ze psy maja tylko ciebie...ze nikt inny z nimi nie popracuje... duza pomoca jest jesli walsnei choc ci rodzice sa ktorzy choc wyjda porzucac pilke... ale potem wzork tego psa... jak sie przyjdzie na noc... "rzuc" i pilka...a ty wiesz ze nawet tego juz nie dajesz rady... i pies tez to wie... wtula sie... nie wyobrazam sobie co byloby z innym psem...nie kazdy dalby rade to zniesc tak dobrze jak whoo... no straty byly ;) kilka komputerowych kabli...poslanie itd....ale to i tak malo..jak na prawie 3 tygodnie beze mnie... a raczje ze mna dochodzaca na noc... oby jak najmniej osob musialo wiedziec co byloby w takiej sytuacji... i jak najmniej psow...
-
[quote name='ada89']co do normalności... to... ekhem... czy wyje ktoś razem z psem? :oops:[/quote] a i owszem :))) obecnie juz tylko z maxiem czasem ale jak byly jeszcze 2 munsterki to byly codzienne koncerciki :) i czasem nei tylko oba psy wyly ale i my tez (no ja to normalne ale czasem tez i ktos stateczniejszy z rodzinki sie skusil na wspolne wycie) tak ze chorek byl ;) whoo nie wyje jednie burkuje :)))) ale mloda wiec szansa jest ;)
-
glukozamina nie kumuluje sie w organizmie...wiec podawanie raz na tydzien wiekszej dawki to to samo co podawanie raz na tydzien malej dawki... u ludzi stosuje sie minimalna skuteczna dawke... jej zwiekszanie nie ma sensu bo nie przyswaja sie weicej ani nie kumuluje... podanie duuzo wiekszej na szczescie nie ma skutkow ubocznych dla organizmu wiec w teori mozna podawac 1 dziennie mimo mneijszego psa lub dzielic na pol ;) hihih :) tyle w kazdym razie wiadomosci z testow na ludziach :)
-
na pewno "on" zadzialal :) dla ludzi jest juz obecnie cala masa preparatow tego typu i faktycznie genialnie dzialaja :) co potwierdza wielu pacjentow i lekarzy ;)
-
bede :) mas priwa - pliiiiz odpisz :))) cio ? to o ten miksik na lapsa pytanko tam jest :) pasty beda :) powinnam byc w srode lub czwartek na szkoleniu tak ze przywioze :) cos jeszcze ? ow roboran h ? czy cus? :)
-
buziaka w nos dla suni :) jak sie ciesze ze sie lepiej czula i zachowywala tak ladnie :) az zaluej ze nie moglam jej poobserwowac :) choc to co widac bylo przed sladzikami tez wskazywalo na zupelnie inny stan :))) hihi chciala sie z nami wypchnac z domku na sladziki ! :) jakbym mogla cos pomoc...jakas recepta czy cus daj znac oki? :) probuje dorwac przedstawiciela zeby przyniosl probke tego leku ale na razie bez efektow... no dominika prosilam oczywiscie ;)
-
hihihih nie dac sie ! zadnych podpuszczan z lozeczkiem ;) choc to chybajakos na odleglosc dziala..bo u mnie moje opieranie sie na nic sie zdalo ;) whoo laduje w lozeczku regulaminowo... jedyna roznica ze musze jej ciagle myc lapska :( a zdolnosci do brudzenia ma chyba wieksze niz ONki - wczoraj nawet na grzbiecie byla utaplana ;) no ale jak ona waruje w najwiekszym blocku to coz... :)
-
u mnie bagno zostalo pod prysznicem :) ale lapy whoo mylam ladne 15 minut ! i ciagle sie sypalo ;) szok :)
-
ufffff jutro weeeknedzik :))) jak fajnie znow bede miala autko i bede mogla jechac na skzolonko !!!!!!!!!!!!!!!!!!! JUPI :)))) heh co tak naprawde jest potrzbene do szczecia - troche szkolenia ;) minimum weeekendowego :)
-
hihi pasienie pasieniem - nadal czasem (szczesciem ze juz nie zawsze) pieeeknie pasie i trzyma dystans...ale jak "zalapie" ze w danej chwili nie bedzie rzucania tylko smaa za zabrac to... ;) nawet nie chce czekac az powiem ze juz moze hihi i kucac juz nie musze ;) ale to ogolnie powoli juz sie od jakiegos czasu wypracowywalo - chocby to ze moglam osemke zrobic miedzy nogami za pilka... i na taka odbiaja pilke od reki obok siebie tez podlatywala :) ona super wie kiedy jak bedzie i jak rzut to z dystansem pasiemy ;) jak wyjmowanie spod brody to malo mi nosa raz nie rozwalila - a cwianiara na poczatku probowala z zaskoczenia... pysk tuz przy pilce i liz znagla po moim nosie...no kazdy by wypuscil wteyd pilke ;) cfaniara :) co do mojego wygladu to kurtki nie bede przecie prala co tydzien ;) a na glowny spacerek wylaze jak jest ciemno coby widac nie bylo az tak ;) a na szkoleniu to jakos moze nikt nie bedzie sie za mocno dziwil ;) a whoo to tak ogolnie teraz troche dokazuje... dorasta w koncu ;) 7 miechow juz... ja ogolnie dosc krotko jak na bordera powinno sie trzymac a u mojej rodzinki to nierealne ;) juz nawet myslalam zeby przejsc na niemieckie czy angielskie komendy bo mi sie uparli ostatnio by komende "noga" rozwalic :( hihi bywa nie ? ;)
-
nie jestem pewna czy to bylo dobrze z tymi zabawali z wyjmowaniem pilki spod brody... whoo zrobila sie nieznoscie skakliwa - i juz nie ma klopotu zeby jednak pilke sobie zabrac ;) ogolnie za pewna siebie sie zrobila po tym troche :( dorasta paskuda :) nie wiem czy sie jutro wyrobie...oby... jesli bede mogla to wpasc po ciebie? zadzwonilabym kolo 17... jak nie to dopiero weekend :( chlip...
-
heh ona nas po prostu nie lubi i zmeczyla sie jzu nasza nieudolnoscia czy cos :(( chlip :( ja juz nawet probowalam cichy planik zeby tez sie wyniesc jak cos i moze w niemczech tez ja pomeczyc ale neistety chytry planik nie dziala :( wiec tylko sie doluje i zamartwiam coto bedzie jak ona takna powaznie o tym :( chlip.... heh to moze w ramach udawanie i zapominania o smutnych rzeczach to jak jutro sa zajecia? i czy sa slady?