-
Posts
357 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Vidge
-
Zgadzam się z anabelką.Ja mam dwie suki,jedna ma już prawie 10 lat a druga dopiero 5 i pół miesiąca i często gęsto starsza karci małą.Czasem nawet dość ostro.Wczoraj myślałam,że małej ucho urwie a nawet śladu nie było. Jedzą razem,tylko starsza dostaje miskę pierwsza,a na spacery staram się chodzić osobno,ale to dlatego,że obie są chętne do nauki i pracy,a ja nie mam czterech rąk i ochoty na kłótnie o aporty :wink: Poza tym Ty masz psa i sukę,więc nie powinno być poważnych zgrzytów.
-
Jak zwykle wszystko piękne :D
-
[b]an3czka[/b] no i dlaczego Ty się od początku obijasz? :wink: daj coś jeszcze :)
-
Ale jak widać raczej przeniosę się do "gotowanego" topiku :wink: A karmy zostawimy sobie na wyjazdy.
-
Jak tak patrzę na Twoją ślicznotę,to czuję się bardzo przekonana do tego gotowania :D
-
A byłabym zapomniała,że jestem w temacie gotowania. [b]coztego[/b] tyś Kresce od szczeniaka gotowała?? Bo może ja zamiast poszukiwania idealnej karmy przerzucę mała na gotowane i będę po prostu dodawać jakiś arthroflex i witaminy. Tylko jakieś dzieło naukowe na temat żywienia by mi się przydało :roll:
-
Czyli się wszyscy zgadzamy :wink: Właściwie jakoś dziwnie by było przytulić się do bezzapachowego psa :lol:
-
Dzięki,a nie wiesz może jak arion z tym stoi,bo nie mogę znaleźć,a nie będę ukrywać,że te są dość drogie.Poza tym u nas dostepny jest tylko bosh,więc jeszcze by pewnie doszły koszty przesyłki :-?
-
Może to L&R nie jest takie suche??W każdym razie Azka widocznie nie jest stworzona do jedzenia suchego :wink: Natomiast mała jest wszystkożerna,ale ja nie chcę tucznika :wink:
-
[b]an3czka[/b] cała przyjemność po mojej stronie :D zdjęcia są świetne!
-
Pięknie!! :multi:
-
To nie jest nietoperz,to jest gigantyczny zmutowany komar! :o A szaraduszka jesteś wiśnia,znikasz sobie w piękne plenery,a nas zostawiasz z jednym zdjęciem :evil: :wink: I tak przy okazji,to okno jak jest zamykane?Jeżeli w ogóle.Koniska nie kombinują i nie rozwalają wszystkiego co jest w zasięgu pyszczydeł?Bo mojej przyjacióły Osioł musi mieć prawie bunkier a nie boks,takie cyrki wyprawia.
-
[b]jaszczurka[/b] i co? przeczytałaś? A tak mi się jeszcze przypomniało,że moja suka przez jakiś czas po schronisku też się tak zachowywała,musieliśmy drzwi wymienić,bo prawie w drzazgi poszły.
-
Moje obie mają podszerstek,ale dla mnie też ten zapach nie jest nieprzyjeny,dopiero jak zmokną,to czuć jakoś bardziej :wink:
-
Ja trochę zoffuję a propos tych zapachów,nie mieliście sytuacji,że ktoś do was przychodzi i mówi,że w mieszkaniu śmierdzi psem??Bo ja tak parę razy miałam.Natomiast jak idę do kogoś kto ma kota,to mi śmierdzi kotem.
-
Wiesz-coś co ma mniej niż 30 % białka i 14 % tłuszczu,tylko że wszystkie karmy dla szczeniaków są tak napakowane i nie wszystkie mają chondroitynę i glukozaminę. A jak już jestesmy tutaj,to dodam,że miałam problem ze skończeniem worka senior light,bo Aza pluła tym po całej kuchni.Zdaje się,że jest po prostu za suche,ale polewanie oliwą też nie działało.A boscha i bento jadła normalnie.W ogóle ona też na suchym jakoś nie trzyma linii,mam wrażenie,że jest cały czas wypchana.Dlatego teraz jej gotuje,ale ze szczeniakiem nie chciałabym eksperymentować.
-
Właśnie mówię,że na tej karmie.Acana Puppy Large Breed.Sukę mam mieszańca,ostatnio jak ją mierzyłam,to miała jakieś 56 cm w kłębie i ważyła 21 kg,ale to było przeszło 2 tyg temu. A poza tym nie podobają mi się kupy,są za duże i ,za przeproszeniem,strasznie śmierdzą.Muszę poszukać czegoś "biedniejszego".
-
[b]Godelaine[/b] jak wam idzie z tą acaną?Bo moja suka się na niej lekko spasła,tzn. nie jest gruba,ale mogłyby być żeberka lepiej wyczuwalne.A daje mniejszą dawkę niż zalecana i gówniara ma dużo ruchu.Gadałam dzisiaj ze znajomym hodowcą i stwierdziliśmy,że wręcz powinno się jej trochę tego ruchu ograniczyć,bo ma dopiero 5 miechów z lekkim hakiem.Ale ten paskudny dynamit,jak nie polata przynajmniej 3-4 godzinki galopem,to mi domostwo roznosi. Także się obawiam,że ta karma jest zbyt wartościowa.
-
[url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=13151[/url] tutaj jest o obroży
-
[b]jaszczurka[/b] a nie dałoby się jakoś przetrzymać tego dołka finansowego i wtedy zwrócić się do behawiorysty? A tu gdzieś był jeszcze topik o obroży zapachowej,citronella czy jakoś tak.
-
Pierwsze zdjęcie jest rewelacyjne,skojarzyło mi się z takimi programami TV,gdzie na czarnym tle latały same białe rękawiczki :wink:
-
O wreszcie Bakara wygląda jak koń! :wink: wybacz szaraduszko,ale nigdy nie mogłam się dopatrzeć piękna w nieproporcjonalnych źrebakach,słodziaki owszem,ale piękne robią się dopiero później :D
-
Plotka jest słodka :lol: Drace - wiadomo - powodzenia,a ja czekam na c.d.n. :) A masz może pszenżyto?Bo ja nie wiem jak wygląda. :wink:
-
Nie czytałam całego topiku i dlatego mam pytanie.Czy pojawiła się tu może informacja,że w gdzieś w necie można znaleść chociaż zapis wypowiedzi osób z pragramu?
-
Pani Zofio,z całym szacunkiem dla Pani wiedzy i doświadczenia,chciałam zapytać,czy Pani popiera tak restrykcyjne przepisy,jakie zaprezentowała Pani w swoim poście? Żeby nie było nieporozumień,popieram chipowanie,rejestrację,sterylizację,nawet podatki-jeżeli z tutyłu ich płacenia "psiarze" mają jakieś prawa. Jednak ani psy ani ludzie to nie cyborgi.Przeraża mnie brak elastyczności w bardzo restrykcyjnych przepisach.Podam dwa przykłady z własnego doświadczenia,które zobrazują nieludzki charakter takich regulacji.Tak się złożyło,że przez większą część czasu mieszkam sama.I w związku z tym jest dla mnie znacznie bezpieczniejszy fakt,że moje psy szczekają,gdy ktoś majstruje przy drzwiach albo po chamsku się dobija,co zdarza się bardzo często,a czego sobie nie życzę.Szczekanie zniechęca natrętów i jestem moim psom bardzo za to wdzięczna.I nie wyobrażam sobie,żeby ktoś składał skargę na mnie za to,że moje psy w uzasadnionych sytuacjach szczekają.Każde ze zwierząt wydaje charakterystyczne dla siebie dźwięki i należy to zaakceptować. Druga przypadek.Moi sąsiedzi do niedawna posiadali 3 setery,jednak matka odeszła z powodu choroby.I przez długi czas pozostałe 2 wyły całymi dniami.Przeszło im,gdy się przyzwyczaiły do jej nieobecności.I nikomu nawet przez myśl nie przeszło(przynajmniej nikomu z mojego piętra,drudzy sąsiedzi posiadają pinczera min.),żeby składać jakieś skargi!Wręcz było nam żal i sąsiadki i psów,a dla mnie to wycie było miłą odmianą przy hałasie wytwarzanym przez samochody(mieszkam przy skrzyżowaniu :evil: ) A jeżeli chodzi o agresję,to czy ktokolwiek miałby prawo mieć pretensje do mnie,albo mojej suki,gdyby warknęła na natarczywego żula,do którego jak wiadomo logiczna argumentacja nie ma dostępu? Jeżeli źle zrozumiałam Pani post i te przepisy nie są tak straszne,na jakie wyglądają,to proszę o sprostowanie.