-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[quote name='Berek']Hmmm.... nooo... ale wiesz, najpierw musisz przejść kurs przedwstępny.... :lol:[/quote] A ten kurs przedwstępny ile kosztuje? Bo ja mam talent i ładnie maluję, nadałabym się.:evil_lol:
-
[QUOTE]No to ja załaoże fundację zajmującą się upowszechnianiem japońskiej kaligrafii [/QUOTE] Zawsze o tym marzyłam. Ile wpisowe i na jakie konto mam przesłać wpłatę?
-
[QUOTE]Ciekawa jestem podobnych wyników u piesków, które od urodzenia wcinają pyszne, markowe, idealnie zbilansowane i dobrane do rasy kulki..... [/QUOTE] Za krótko żyją zeby ktoś sie przejmował czy nowotwory to starosć czy środki uboczne karm przetworzonych. A z ta odżywką musze spróbować;)
-
poczytaj tu na dogomani jest o barfie. No i na stronie [URL="http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/"]http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/[/URL] po lewej stronie kliknij "diete barf" JAk masz pytania to pytaj sie tej dzieczyny, ona karmi dwa lata i sobie chwali , no i dzięki tej diecie zaoszczędziła na lekarzach. Tu na dogomani jest pod nikiem goranik.
-
[QUOTE]Szynka ze sklepu wytrzymuje 3 dni.....bo stara jest i tyle, czasem w ladach lezą szynki o tzw. "drugiej" młodości czyli "odświeżane" ludwikiem. [/QUOTE] Słyszałam ze bialkiem szprycują aby była taka soczysta. Ale o ludwiku nie słyszałam, oj muszę się wystrzegać. Ale mam sklepik gdzie sprzedaja surowa i do gotowania, ta jest całkiem całkiem.;)
-
[QUOTE]Być może, ale vet stanowczo odradza surowe mięcho, [/QUOTE] A karme od kogo kupujesz od veta? A co psu jest? Wiesz wielu ludzi właśnie z powodów zdrowotnych przechodza na zywienie barfem. Czytałaś o tym?
-
[quote name='Madzia_19']Ja tam z mięsnego nie kupuje, tylko zawsze od znajomych, którzy hodują na wsi świnki.... i leży już z tydzień nadal pięknie pachnie :)[/quote] No widzisz, czyli tez nie lubisz sztucznie przetworzoną;) . To sobie wyobraź teraz ile procesów chemicznych musi przejsć marchewka, miesko i inne rzeczy aby przybrały kształ suchej kulki do niczego nie podobnej ani w smaku, ani w kolorze, ani w zapachu.
-
[QUOTE]Ale niestety jest bardzo wrażliwy i natychmiast dostaje biegunki i wymiotuje...[/QUOTE] Oj Madzia, Madzia figlara z Ciebie:lol: . Albo biegunka albo wymioty. Jeśli wyrzyga to do jelit mu nie dojdzie. A jesli biegunka to tak natychmiast tez nie dostanie bo troche to trwa. Wiesz fizjologia żądzi sie swoimi prawami.
-
[QUOTE]ale moim zdaniem tania karma a droga to tak jakby porównać pasztetową do szynki... [/QUOTE] Madzia czy szunke porównujesz do drogiej karmy? A czy ty wiesz czym oni szprycuja te szynke? I dlaczego sie robi taka obślizgła na trzeci dzień? Agamtb jako chemiczka nam pewnie wyjaśni. Agamtb dlaczego zwykle na 3 dzień z lodówki mi ta kupna szynka cuchnie i odrzuca od jedzenia?
-
[QUOTE]"Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać" ;-) Nie wiem :smile: Ja tam zawsze Lucky'go kąpie w szamponie dla psów (sprawdzonym) i wiem, że jego sierść będzie delikatna i miękka w dotyku no i na wystawach Lucky pokaże swoje piękno[/QUOTE] Moja druga psica po szamponie bamino wygrywała i dostawał ZW Mł, potem CWC. Więc nie od szamponu to zależy;) [QUOTE]sama studiowałam chemię i tego typu analizy również robiłam. Co prawda na ludzkim, przetworzonym jedzeniu, jednak podejrzewam, że psie wypadłoby znacznie gorzej.....[/QUOTE] Agamtb dokładnie, czesto reklamy robią nam burze z mózgu. Tombak twierdzi ze wiekszosć chorób jest z tego co i jak jemy. I lepiej zamiast sztucznych witaminek dostarczać te ze świerzych warzywek i soków. Popularna wit C która tak wszyscy faszeruja psy na stawy, ok 70-80 % wydalana jest przez nerki w ciagu dwóch godzin, nie mówiąc ze nadmiar jest szkodliwy. Czytałam jakis artykuł ze skret zoładka moga wywołać karmy które zawierają pewne składniki które według producenta mają byc bardzo pozyteczne dla zdrowia psa. [QUOTE]Jestem z niej zadowolona i Lucky też[/QUOTE] Madzia Ty to rozumiem, sypniesz karmę i wciagu kilku sekund masz z głowy przygotowanie jedzenia. Ale jak chcesz sprawdzic czy pies tez jest zadowolony daj mu wybór. Wołowinkę i sucha karme. Co wybierze?
-
[QUOTE]Nikt nie mówi, że nie reklamowane gorsze, ale ja wolę podwać psu drogą karmę, wiedząc, że są tam wszystkie witaminki i co mu tam potrzeba dla jego rasy :smile: bo karma jest już tak zbilasowana :smile:[/QUOTE] Polecam Ci ksiazke Michała Tombaka o tym jak witaminki mogą szkodzic jak i przetworzenie jedzenia łącznie ze związkami rakotwórczymi;) . Chyba też rok temu czytałam artykuł na temat dochodzenia pewnej Amerykanki, czy Kanadyjki która zaczęła sprawdzac co zawierają sztuczne karmy. Kiedy daje mojemu psu naturalna karmę przynajniej wiem ze wszystko jest swierze i nic nadpsutego mi sie nie dostanie jak i mieso wiem ze nie pochodzi od padniętego lub uśpionego zwierza. Kiedys znajoma na zywieniu robiłą analizę róznych karm suchych wyniki były bardzo rózne i nie zalezały od ceny karmy. Ale mam tez kolezankę pies miał chora trzustke, weterynarze nie dwali mu już szans. Pies wyszedł z tego i nie musi juz byc na lekach. Skąd ta zmiana? Przeszła na żywienie barfem. Oczywiscie suche sa wygodne i tez z nich korzystam, ale jak mogę wole gotować lub dawac surowe. I wtedy wiem ze mój pies ma zdrowsze jedzenie nie przetworzone technologicznie w wysokiej temperaturze bo wtedy nie wiadomo jakie zwiazki chemiczne sie wytwarzaja. ;)
-
[QUOTE]Skoro się sprawdza w tej chwili to jak rozumiem chciałaś się upewnić co do wyboru?[/QUOTE] Mój pies ma bardzo nietypowy włos. Delikatny, lekki i bardzo szybko sie kołtuni. Szukałam takiego szamponu który pozwoliłby mi psa zostawic bez kąpieli bo szczególnie w zimie jest to uciążliwe no i pies długo schnie. Niestety nawet te z najbardziej renowonach salonów fryzjerskich nie pomogły. A nawet psa trzeba było szybciej kapać.
-
[QUOTE] No jeszcze dobrych kilka, kilkanaście lat temu kąpaliśmy naszego poprzedniego psa w zwykłym szamponie dla dzieci, jadał kości i to co było na stole lub z obiadu zostało i żył :smile: Ale po co kombinować skoro technika zsyła nam dużo udogodnien [/QUOTE] Kilka lat temu karmiono naturalnie, teraz wszyscy przekonują do sztucznych ze takie super zbilansowane i najlepsze dla psa. Tylko że coraz czesciej zaczyna sie znowu wracać do naturalnego bo okazuje sie że nie tak do końca trzeba brać wszystkie nowinki. Chyba chodzi bardziej o to aby nie dać sobie wszystkiego wciskać co na reklamach, bo to ze nie reklamowane nie znaczy że gorsze. Jezeli obecnie nie widzę róznicy u psa po ekskluzywnych szamponach to powiedz jaki jest sens stosować coś co kosztuję kilkanaście razy drozej? To tak jak z karma, wole od super drogiej karmy kupić psu mięso nbo to zawsze lepsze od przetwoznej karmy mimo iż ta pierwsza jest reklamowana jako najlepsza dla psa. A mój pies nie zna sie na reklamach i zawsze od suchej karmy , czy nawet puszki mięsnej wybierze naturalną karme i mięcho;)
-
[QUOTE]Jedemu będzie szampon służył świetnie, a drugiego będzie uczulał.[/QUOTE] No, tylko ze mamy tu dwa głosy ze Bambino jest nautralny na psy alergiczne. Zadnego że wywołał alergie. Ja o d czasu pekińczyka miałam kilka psów które były kąpane w tym szamponie i wszystko było w porządku. Natomiast kilka razy kapałam w bardzo ekskluzywnych zagranicznych psich i jakos nie widze zadnej różnicy.
-
[QUOTE]Psa się nie kąpie codziennie, więc mozna zdobyć się na taki "gest":smile:[/QUOTE] Codziennie nie, ale niektóre kapie sie nawet co tydzień. Ja swojego muszę co 3 tyg a ma długi włos i ma tak 64 cm w kłębie. Wychodzi dosc sporo tym bardziej ze po szamponie musi być odżywka inaczej się mocno kołtuni. Lanolina jest najlepsza ale wtedy kapiel co dwa tyg.
-
[QUOTE]Pierwsze pytanie weta.."w czym pies jest kąpany".."nooo..w szamponie".."a jakim?"..."nooo..takim z rynku". [/QUOTE] No własnie, tylko co to ma wspólnego z szamponem Bamibino? To ze ktos myje w szamponie ludzkim innego producenta nie znaczy że szampon Bambino uczula. Ja siegnełam po niego własnie dlatego ze inne psie mojego uczulały. Drapał sie i miał łupież. Po szamponie Bambino wszystko zniknęło. Był to jedyny szampon który tolerował. Jedynie z czym mogłabym sie zgodzic ze jezeli ktos chce psa przygotowac do wystawy powinien dobierac zgodnie do włosa: miękki, twardy, szorstki. No i wiedzieć ze na szamponie sie nie kończy, bo potem jeszcze trzeba stosować odżywki. Najelpiej lanolinę a koszt też spory.
-
[QUOTE] Mieszańce sa bardziej odporne i mniej podatne na choroby typowe dla jakiejś rasy[/QUOTE] U rasowych- rodowodowych robi się częstsze statystyki bo niektóre badania są obowiazkowe. U mieszańców nikt nic nie robi profilaktycznie,a objawowo. Poczytaj na weterynarii ile mieszańców ma problemy z różnymi chorobami. I to są tylko te o które właśicicel zadba i sie troszczy, jednak wielu włascicieli mieszańców nawet nie zada sobie fatygi na zbyt drogi zabieg bo to tylko mieszaniec.
-
[QUOTE]nigdy nie wiadomo jak skóra (czy włos) zareaguje..:roll: , zwłaszcza że psa jest dość ciężko dokładnie spłukać, bo jednak więcej "włosa" i gęściejszy (podszerstek chociażby). [/QUOTE] To znaczy jak skóra ma zareagować? Producenci srodkow pielegnacyjnych dla dzieci bardzo dbają aby właśnie te srodki były bardzo delikatne bo skóra dziecka jest bardziej wrazliwsza niż psa. Te dla psów bywaja różne. Oczywisci jezeli ktoś chce przyszykować psa na wystawę wtedy siega po bardzo specjalistyczne srodki i nawet nie koniecznie sam stosuje ale idzie do psiego fryzjera. Tu koszty sie robią bardzo duże, szczególnie gdy niektóre muszą minimum raz w miesiacu zaliczać pranie. Sama piszesz ze ciotka stosuje i sobie chwali. Kundelki nie mają innej skóry niż rasowe. No chyba ze uważasz ze kundelkowi i tak nic nie zaszkodzi bo jest bardziej odporny. No ale to nie tak. Odporność ta sama jak i podatność na choroby.
-
[QUOTE]..Ja bym jednak nie ryzykowala..[/QUOTE] To znaczy? Z czym to się to ryzyko wiaze?
-
[QUOTE]A kąpać w szamponach dla dzieci psy? Cóż, mnie się wydaję, że to tak jakby dziecko wykąać w szamponie dla psów :eviltong:[/QUOTE] Znam takich co myją sie szamponami psimi i sa bardzo zadowoleni. Co do bambmi ma neutralne ph i swojego czasu miałam pekińczyka który nie tolerował psich szamponów, bardzo się po nich drapał, natomiast bo bambi nie.;)
-
[QUOTE]Wszyscy moi znajomi noszą karme lub inny łakoć (także twardy) do uczenia szczeniaków.[/QUOTE] To bardzo źle, w moim klubie jest zabronione podawanie suchej karmy na smakołyki, zalecenie jest mięsko. Bardzo Ci współczuję straty psiaka, lecz moze dzieki temu topicowi, ludzie wezma sobie do serca aby nie podawac suchej karmy na treningu.
-
Kiedy przyłapiesz ją na sieganiu do zarełka, to rzuc czymś grzechoczącym, najlpeiej kluczami, obok psa ( nie w psa;) ). Jednak pamiętaj że taki pies, bez wzgledu na nauki, kiedy nie będzie nikogo w pobliżu to i tak będzie kradł. Dlatego nawjażniejsza zasada, nie zostawiaj nic do jedzenia w zasiegu "możliwosci" psa. A co do innych rad wychowawczych to zacznij wymagać i szkolić takie podstawy siad, waruj, do mnie, noga, zostań. To bardzo wzmaga więź z właścicielem.
-
[QUOTE]Ja temat podjęłam bo jak obserwuję świat to mam wrażenie jakby ludzie pędzili i nie zastanawiali się głębiej nad tym co robią.[/QUOTE] Boniko mam tylko nadzieje ze i Ty sie zastanowisz następnym razem kiedy bezpodstawnie zaczniesz oskarżac ludzi o coś czego nie robią. Bardzo źle obserwujesz swiat bo przez pryzmat swojego wyobrażania nie dociekajac jak faktycznie jest. Nastepnym razem podejdź bardziej rzetelnie do swoich obserwacji. Natoamiast co do "schroniska", można wszystkie katy wypełniać psiakami i zrobić sobie własne schronisko, tylko czy to aby napewno pomoże? Psy chcą aby właściciel miał czas nie tylko na pielęgnacje ale i na wspólne spedzanie czasu i zabawy. Moze trzeba zaczac od ludzi aby zamiast rozmnazać, brali psy po to aby wspólnie sie bawić, trenować i uprawiać jakis sport. Bo właśnie to świadczy ile czasu człowiek może dać swojemu psu.
-
Bonika a ile razy byłaś na jakimkolwiek treningu ? Bo żałosne jest to ze opisujesz szkolenie oparte jedynie na pochwale które było stosowane z 15 lat temu. Chyba nie miałas potem zadnego doswiadczenia a to co wypisujesz daleko mija sie z rzeczywistościa