-
Posts
279 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ma
-
[quote name='Mokka']T Idąc tym tokiem rozumowania, należałoby psom poobcinać wszystko, łącznie z łapami które też ulegają kontuzjom. [/QUOTE]:klacz: :cool2: :megagrin: :iloveyou: Suuuper:lol: Jednak nadal uwazam ze jesli nie bedzie zakazu wystawiania to bedzie mino zakazu ciecie czego sie da. Jesli to nie jest w gestii prezesa to kto jest wladny podjac taka decyzje? Jak mozna "pomoc urodzic sie" takiej decyzji? Badzo dziekuje za informacje o dziedziczeniu krotkoogoniastosci. Lecz obawiam sie ze jesli w jednej rasie to bedzie jeden gen to w innej moze byc inaczej. Bo w PONach ogony sa roznej dlugosci nie tylko krotki/ dlugi. Sa polowki 1/3 , 2/3. Kojarzac dcwoje rodzicow w krotkim ogonem nie otrzymamy calego miotu z takimi samymi ogonami- niestety.. Bywa i odwrotnie- oboje rodzice ogony dlugie a wsrod dzieci trafia sie brak ogonka.
-
przypominam niesmialo- zakaz kopiowania w Polsce jest od 3 lat chyba a od dwoch na pewno. Za kopiowanie groza konkretne kary. Wiec tu do zwiazku nie ma co pukac. Lecz chodziloby o "pomoc" strachliwym ( chyba ja- kazdy ma jakies wady) i niezdecydowanym ( bardzo wielu). Jakby nie mozna bylo od jakiejs daty urodzenia wystawiac kopiowanych to nie byloby problemu az tak duzego. Owszem jeszcze ktos uparcie by mogl kombinowac lecz ilosc tych co by nie cieli zmienilaby sie diametralnie. Teraz tnie sie nadal w 80% hodowlach- nie zawsze z sadyzmu czy niereformowalnosci. Zwyczajnie ze strachu ze sie nieciety nie spodoba:(:(. Co do miarki- NIGDY nie udalo mi sie byc zmierzona na wystawie. A bardzo bym chciala. Czy moglabym prosic o info gdzie moge kupic miarke? Kupie sobie i bede pozyczala sedziemu na wystawach. Jak wyjdzie ze dluga jest moja ogoniasta, to po prostu w to uwierze i nie bedzie problemu
-
trudno byc jak nie wiadomo kiedy jest to zebranie. Nie przypominam sobie zadnej informacji. Do tego tez trudno jechac jak sie mieszka bardzo daleko.Lecz wybory moglyby byc dostepne gdyby byly np internetowe. Nie ma szans zebym jechala osobiscie na takie wybory:(:(:shake:
-
wlasnie ZKWP tym tematem sie absolutnie nie interesuje. Ciete czy nie ciete- wyglada ze ZKWP ten temat nie dotyczy. Z wywiadu wynika ze nie zmieni sie sytuacja. Czy my mamy jakis wplyw na zmiane sytuacji? kto ma jakies propozycje wplyniecia na ZKWP?
-
[quote name='Patka']ale często ludzie kopiuja psy o wzorcowym uszku ze strachu .... :shake: ech błedne koło[/QUOTE] dodam- i o pieknym nieszpecacym ogonku. W Niemczech nie ma takiego problemu. Zakazali wystawiania i juz. Nikt nie tnie i jest dobrze. Gdyby tak bylo nie bylaby potrzebna ta dyskusja i nie mialabym problemow... Okazuje sie ze u nas nigdy to nie przejdzie. Jesli gora ma takie nastawienie... Tu sie nic nie robi a mowi sie o psach na lancuchu i w beczkach. A ktos cos formalnie zaczal robic w kierunku polepszenia doli tamtych? Guzik- nic sie u nas nie robi. Ani w ograniczeniu ciecia ani w ograniczeniu niedoli zwierzat... W Austrii jest zakaz trzymania psow na lancuchach.... U nas Pan powiedzial o uszach i ogonach ze jest to temat zastepczy opisal niedole innych psow i poczul sie dobrze bo on tylko ucina sterylnie uszka i ogonki... Mam ochote klac.... Ale tu nie wolno... A dlaczego ZKWP nie moze zaczac akcji zmian postawy wobec wszystkich psow? Takze kundelkow??? Dlaczego??? Ja chetnie sie wlacze. Ale nie czuje sie na silach byc przewodnikiem. Jestem tylko szaraczkiem zwiazkowym.... Przewodnikiem sie nie czuje... Do tego jesli cos chcialoby sie zmienic trzeba byc naprawde "czystym" przykladem. Nawet pod wzgledem "sterylnego" wykonanego najlepszym sprzetem medycznym, ciecia uszek czy ogonkow... Czuje sie baaardzo zagubiona teraz... Moze jutro mi przejdzie... Bledne kolo.....
-
ciagla biegunka u pieska a piesek ma juz 11 miesiecy!
ma replied to marmara_19's topic in Choroby zakaźne
Zbadajcie nerki i kal na grzyby. To tez trzeba wykluczyc. jest takie ziolo. Jego nasiona reguluja wydalanie i pomagaja przy biegunkach. trudno mi podac nazwe botaniczna ale na to mowi sie konski szczaw. ma takie dlugie baty z nasionkami takimi skrzydlastymi o lekko czerwonawym zabarwieniu. Uzywalam tych zol sama, dawalam malemu dziecku i psu tez. Mozna sprobowac. -
Marto (od bulikow) ja wiem- ta pewnosc siebie... Ale ten rok mialam rodzinnie bardzo zly ( zmarl moj tata...) wiec cos moja sila ducha legla prawie w gruzach. Masz racje- wiara i pokazywanie. W koncu ktos ja doceni. Chyba ja musze isc na terapie pewnosci siebie i wiary we wlasne sily.... A moze to jesien i stad te problemy i smutki? Ech najlepiej byloby tak jak zrobiono w Niemczech- zakazano wystawiania z cietymi i nie ma problemu! Oj chcialabym zeby tak bylo u nas. Nawet jak niektorzy hodowcy pisali by ze to pies urodzony ze szczatkiem to i tak generalnie wzrosla by ilosc psow ogoniastych i nie byloby problemow. Moze daloby sie namowic ZKWP na wydanie zakazu wystawiania psow z kopiowanymi ogonami i uszami np urodzonych w 2007 roku? W koncu juz chyba 3 lata obowiazuje zakaz ciecia. I co? Chyba taki zakaz wystawiania bylby najlepszym wyjsciem z sytuacji. Bo sytuacja nie jest mila- niestety. Czy da sie jakos zachecic ZKWP do wydania takiego zakazu? Nikt by na tym nie stracil. Bo obowiazywalby dla szczeniakow urodzonych od teraz. Czyli te starsze moglyby byc pokazywane nadal.
-
SuperGosia- dziekuje za mile slowa. Od wiosny zaczniemy wiecej wystawiania. Zobaczymy czy trafie na takich sedziow. Oby Twoje zyczenie sie spelnilo:)
-
Fajna bylaby taka liosta sedziow dla ktorych nie jest wazne czy ogon kopiowany czy nie. Prosze wpiszcie jakies nazwiska . Cocermanka- jak sie dowiedzialam ze obieto ogon takiemu dozemu psu to po prostu zalamalam sie- nie jest tak ze pomyslalam zaraz - to ja tez utne ogon, fajnie-. Pozniej kolezanka zaczela mnie tak skutecznie straszyc i mowic o obcieciu ogonka ze zaczelam o tym myslec. Lecz raczej teoretycznie. Czemu? Ten ogon mi sie po prostu podoba! Tak fajnie sie ona nim cieszy... A co do wetow- niestety wyjatkowo malo jest takich o ktorych piszecie. Spokojnie wiekszosc tnie ogonki i juz. Bo jesli hodowcy sa tacy niezmienni i jak PON to tylko bez ogona to chcocby lekarze mogli by postawic na swoim i jakby nikt nie cial to nie byloby problemu. A co z hodowcami ktorzy sa lekarzami.... ech... W POnach tez sa roznej dlugosi ogony. I tez spotkalam sie z wpisywaniem nieprawdziwych danych co do dlugosci ogona... Ja bardzo prosze kolezanke od aussikow- jak jest w Waszej rasie z utrwalaniem naturalnej krotkosci ogona? Czy ktos nad tym pracuje?
-
jeszcze dodam ze wszelkie wspierajace na duchu posty sa bardzo mile widziane. Bo naprawde sie martwie. Ech...:-(
-
odpowiadam poprzedniczce- gdybym nie kochala swojego psa to nie byloby tego postu- ucielabym bez zbednych "dusznych" problemow. Ale gdy dowiaduje sie ucina sie ogon psu w mlodzienczym wieku --- to po prostu sie martwie - ogon zmienia proporcje wizualnie- slyszalam komentarz sedziego na temat ogoniastych psow tradycyjnie kopiowanych ( slyszalam przypadkiem) i wierzcie mi- nie byl pochlebny i dotyczyl tylko ogona nie urody.... Mam prosbe- prosze podawajcie kraje o ktorych wiecie ze jest zakaz wystawiania z kopiowanymi. Ja znam takie: Niemcy, Szwajcaria, Finlandia ( na europiejskiej byly kopiowane ogony wiec juz sama nie wiem jak tam jest) I jakie jeszcze kraje ktore mozna odwiedzac z ogoniastym PONem?
-
Porobil sie straszny problem z obcinaniem ogonow. Mam POny. Jedna moja suczka rodzi duzo szczeniakow z naturalnie skroconym ogonem, druga urodzila sie z mocno krotkim ogonkiem ale w swoim jak dotad jedynym miocie z psem dlugoogoniastym urodzila szczeniaki z dlugimi ogonkami. Kiedys chcialam pobawic sie w utrwalenie krotkoogoniastosci u PONow ale... Znalezienie reproduktora z ogonem szczatkowym to koszmar. Sa takie psy ale w Dani, Szewcji, troche Finlandii. dziedziczenie krotkich ogonow jest jeszcze wielka niewiadoma. Po dwojgu rodzicach z krotkim ogonem urodza sie szczeniaki z roznymi ogonami. Powoli mysle ze moja mrzonka zostanie tylko mrzonka i nie uda mi sie tego ogona krotkiego utrwalic. Do tego dziedziczenie tej cech jest poligenowe. W tym roku zostawilam, troche przez sentyment, suczke z dlugim ogonkiem. Jest sliczna pieknie sie rusza ma piekna glowe , gorna linie i szate. Naprawde nie mozna jej prawie nic zarzucic. I tu zaczyna sie problem.... Na wystawach ( wlasciwie do tej pory na jednej wystawie) przegrala podobno z powodu ogona- opis ma doskonaly i taka ocene... Straszyla mnie tym kolezanka ze sedziowie jak widza psa z ogonem to nie widza w nim PONa:( Sedziowie sa nie przyzwyczajeni do widoku psa niekopiowanego, z ogonem. A ja juz pokochalam ogonek u mojej suczki. Jest naprawde ladny...Chyba 80% hodowcow tnie ogonki u szczeniakow. Robilam to kiedys i ja lecz zawsze bylam potem chora. To znaczy nie robilam tego osobiscie lecz trzymalam psiaczki przy tym zabiegu. Koszmar... Walka o ogony jest trudna... Bo naprawde doberman, bokser czy sznaucer z ogonami wygladaja jak inna rasa. Nie wiem czy nie odpuscic sobie czy ciac te ogonki dalej? Nie wiem w jaka strone to wszystko pojdzie... Czy nie wrocimy do ciecia ogonkow. I tym jestem straszona. Czy ktos wie co w trawie piszczy i w jaka strone pojdzie zakaz ciecia ogonow? Jeszcze raz podkreslam- nie jestem sadystka, nie chce ciac. Ale zycie nie jest proste... Co robic? Moze hodowcy tych ras ktorym cos sie obcinalo wypowiedza sie tu? ja wyglada sprawa wystawiania tych calkowitych sznaucerow, bokserow, dobermanow?
-
Rozmawialam z kilkoma lekarzami , takze tymi ktorzy badali chorego szczeniaczka. Otorz w tym przypadku nawet nie potwierdzili ze ta choroba ma przyczyne w wadzie wrodzonej. Mogla byc wada wrodzona i moglo jej tez nie byc :( Nerki byly prawidlowej wielkosci lecz nieprawidlowej struktury. ( na jednej nie dalo sie odroznic kory nadnerczy na USG) A struktura mogla zostac zniszczona przez mase czynnkow. Dr Orzeł z Krakowa powiedzial nawet, ze piesek mogl przejsc zapalernie nerek. Ja go pytam- jak mozna bylo tego nie zauwazyc! Leczrz odpowiedzial, ze mozna nie zauwazyc.... I teraz to ja juz nic nie wiem na temat chorob nerek a czuje sie tragicznie bezradna w sprawie zapobiegania :( Tak to wszystko wyglada? Ech tylko siasc i plakac i modlic sie o zdrowie psow. Bo rzeczywiscie co miesiac robic badania krwi to troche bez sensu. Calkowita bezradnosc :(:(:(
-
Toller- Fox nie moge wyslac do Ciebie na prv. Masz zapelniona skrzynke.
-
czy ktos wie skad biora sie takie choroby u maluszkow? Czy to wada w rozwoju plodowym spowodowana jakims niekorzystnym czynnikiem? Czy to wada genetyczna przenoszona przez zdrowych rodzicow? A moze przez jednego zdrowego rodzica? Bo tu rodzice sa zdrowi na pewno. Jak mozna wade nerek wykryc jak najwczesniej? Co robic? USG czy jakies badania krwi? czy np mozna to wykryc u 5- 6 tygodniowego malucha? Bardzo prosze o wszelkie informacje.
-
szczeniak nie zyje [']:placz:
-
u szczeniaka 3 miesiecznego wykryto podobno wade nerek. Wyniki ( nie bardzo sie znam) mocznik podobno 500 ( pisze -podobno -bo to wszystko mam tylkomprzekazane przez telefon) To chyba cos co nazywa sie dysplazja nerek. Nerki na USG byly malutkie.... Jestem zalamana... Czy ten piesek ma szanse na zycie??? Co jest przyczyna niedorozwoju nerek? Jak tego uniknac? Czy powinnam badac rodzicow tego szczeniaka? Juz sama nie wiem o co pytac.... Przeczytalam duzo z tego watku... Nie wyglada to pocieszajaco... Raczej bardzo zle tocza sie losy pieskow z chorobami nerek....
-
Prosze napisz jak takie nasienie sie transportuje w czym i (moze pytanie wyda Ci sie dziwne)- przesylka kurierska w pociagu? i cena chocby orientacyjna oraz ile razy trzeba powtarzac inseminacje u jednej suki aby byla skuteczna. Zalezy mi na tym bardzo bo pies jest stary. I jak sie nie uda to juz nie bedzie mozna tego powtorzyc za rok.
-
a czy mozna prosic o informacje czy to bylo zupelnie swieze nasienie czy schlodzone lub mrozone. Bo to wazne. I jaka byla rasa psa. Bo to z kolei na znaczenie przy liczebnosci. Bo jesli to byl dog to maly miot. Lecz jesli ratlerek to miot przyzwoity.
-
Dziekuje:):)
-
[LEFT] Czy ktos z uczestnikow listy kryl suke nasieniem transportowanym z pewnej odleglosci? Nie mrozonym tylko schlodzonym. Jesli tak to bardzo prosze na prv. Mam pytania- o czas jaki uplynal od pobrania nasienia do zabiegu inseminacji, jak nasienie sie transportuje i w czym, Ile razy powtarza sie zabieg, gdzie to mozna zrobic dobrze i bezpiecznie, jakie badania robi sie wczesniej psu i suce oraz jaka jest cena inseminacji jednorazowej. I oczywiscie jakie byly efekty tego typu zabiegu- zdrowie i ilosc szczeniaczkow jesli ktos to robil to kiedy, Jak transportowac nasienie. Prosze o jak najwiecej informacji. Praktycznych zdobytych wlasnym doswiadczeniem i teoretycznych. Przeczytalam dokladnie jero tekst w Rozrodzie psow lekarza Nizanskiego- to chyba najlepszy specjalista? .Czy trzeba jakos dlugo wczesniej sie umawiac na taki zabieg? I jak wyglada sprawa prawnie. Jak wypelnia sie karte krycia? Ja takie cos planuje dopiero za okolo 10 miesiecy. Lecz potrzebuje zeby podjac decyzje informacji od osob zaufanych- czyli takich ktore to probowaly i wyszlo oraz od takich ktore probowaly i nie wyszlo. Bardzo wazna tu bylaby analiza dlaczego nie wyszlo.[/LEFT]
-
ja naleze do oddzialu w bedzinie i spokojnie polecam. Sa osoby potrzebne i do pracy zwiazkowej- mozna sie poudzielac i mozna szukac rady i porady.
-
Odetchnelam z ulga gdy dokopalam sie do sprawy ponki-goralki. To super ze juz zlapana. Jeszcze sie troche martwie zeby nie byla w ciazy. Moze tu los pomoze. Bo juz starczy niechcianych sierotek. Piszcie dalej. gdzie w koncu zamieszka PONka- u Joasi w Wawie? Czy jednak u kogos innego. A moze tak zlozymy sie na sterylizacje suczki? Zeby nowi wlasciele nie mieli juz problemow z cieczkami. I troche na poczatek kosmetykow by sie kupilo dla niej. Prosze podajcie moze jakies konto. To jak kazdy da choc 10 zeta to i kosmetyki beda i sterylizacja.
-
Magda a Ty stosujesz ten preparat dla PONki? Czy on zawiera silikon? Bo wszyscy tak sie zarzekaja ze silikon lamie futro?
-
chyba sprobuje ja kupic. Bo moze to pozwoli mi zachowac elastycznosc wlosa? Prosze napisz jeszcze czy potem dajesz odzywke po takim "rekawiczkowym" myciu. Bo ja odzywke to chcialabym stosowac.