Jump to content
Dogomania

TangoBlue

Members
  • Posts

    246
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TangoBlue

  1. Tak, wiem. Ale jak to zrobic jezeli ktos nie zna sie zupelnie na komputerach.
  2. [quote name='WŁADCZYNI']Ale jakies znaki diakrytyczne są (nie mam pojęcia jak wyglądają duńskie:oops: ) więc zawszemozesz wstawić a ludzie niech kombinuja-chcieli "ogonki" to mają:evil_lol:[/quote] Wygladaja tak: æ,ø,å ( nie wiem, czy bedzie widac ). Wiec rzeczywiscie, gdybym zaczela ich uzywac, troche trzeba byloby pokombinowac aby mnie zrozumiec :evil_lol: . Przy zakupie kolejnej klawiatury bede pamietac o tym, ze nalezy kupic uniwersalna ( tutaj przewazaja te z dunskimi znakami diaktrycznymi, sa one fabrycznie wmontowane w klawiature ). Edytuje - nie widac tych znakow, pokrzaczyly sie. Tutaj jest ``o`` przekreslone, ``a`` zlaczone z ``e``, ``a`` oraz ``o`` z kolkiem.
  3. [quote name='Paulinka18'] Ale jedyne co mnie zdenerwowało to to, że zawsze myslałam, że pies powinien mieć bilet ulgowy. Pan kierowca kazal mi kupić cały bilet, no to ja mówie, że mi sie wydaje że mnożna kupić ulgowy. No to kierowca, że albo kupię cały bilet albo nie kupię wcale i będę liczyć na to, że kanary nie pojadą. No i ja nie kupiłam wcale biletu dla Jury. :angryy:[/quote] Mi rowniez wydawalo sie, ze pies powinien miec bilet ulgowy. Przynajmniej zawsze taki kupowalam, kiedy jezdzilam autobusami. Moze przepisy sie zmienily, a ja o tym nie wiem? Kiedys moj TZ ( nie jest Polakiem ) kupowal bilet bezposrednio u kierowcy. Pan kierowca kazal sobie zaplacic 5 zlotych :crazyeye: . Moj TZ nie dyskutowal, bo nie zna dobrze polskiego, tylko wrocil do domu bardzo zdziwiony tym, ze nagle ceny biletow autobusowych tak podrozaly.
  4. Mam dunska klawiature, z dunskimi znakami diaktrycznymi. Niestety, nie jestem w stanie tego zmienic. Dlatego bardzo przepraszam, ale ja nie moge dostosowac sie do pewnych wymogow.
  5. Kilkanascie lat temu, kiedy zyla jeszcze moja suczka ONka, czasami jezdzilam z nia autobusami, zawsze byla w kagancu - metalowym. Kiedys byl w autobusie spory tlok i jak wysiadalysmy, uderzyla tym kagancem ( zupelnie niechcacy ) jedna pania. Musiala ja mocno w ta noge uderzyc, bo pani rzeczywiscie, az syknela z bolu. Po tym wydarzeniu kupilam kaganiec skorzany.
  6. Ano, to znowu jestem niedouczona. Zauwazylam, ze moje psy nie bardzo chca biegac po betonowej alejce ( musze nia isc zeby dotrzec na pola, innego sposobu nie ma ). Za to, kiedy tylko dotrzemy na pola, zaczyna sie hasanie. Rzeczywiscie, macie racje - moje psy o wiele wiecej biegaja na samych polach, dopiero tam zaczyna sie prawdziwa zabawa. Czlowiek, jak widac, uczy sie przez cale zycie. Ozuzi - nie przejmuj sie. Nie tylko Ty sie uczysz.
  7. TangoBlue

    Kokardki

    Puli - Napisalas bardzo logicznie i trudno jest mi sie z Toba nie zgodzic. Recepty stuprocentowo dobrej chyba nie ma, pozostaje wiec kwestia indywidualnego wyboru. My pozostajemy przy krotkich wlosach - ulatwia to sprawe zarowno mnie, jak i im ;) .
  8. TangoBlue

    Kokardki

    Dziekuje za informacje SuperGosiu. Przed wyjazdem z Polski kupilam kilka sporych opakowan Fiprexu ( w sprayu, po 250 ml ). Tyle, ze tutaj Fiprexu nie dostane jak mi sie skonczy. Pozostaje mi Frontline, tutaj bez problemu dostepny. Dzieki.
  9. TangoBlue

    Kokardki

    A moze ktos jeszcze przetestowal siateczke? I ma swoje spostrzezenia? Im wiecej opinii tym lepiej. SuperGosia - ja myslalam, ze po kazdym myciu psa spada efektywnosc Frontlina. Dlatego aplikowalam go raz na trzy tygodnie, wlasnie odczekujac po kapieli. Ale jezeli nie spada, to za czesto je tym srodkiem ochronnym traktowalam.
  10. TangoBlue

    Kokardki

    SuperGosia - Ladnie Twoje psiaki wygladaja. Widac ze zadbane.Tak samo jak wszystkie psy z pozostalych awatarkow ( zarowno te krotko, jak i dlugowlose ).
  11. Ozuzi - trzymam za Ciebie kciuki. Swietnie sobie radzisz, jestem pelna uznania :klacz:
  12. TangoBlue

    Kokardki

    W przypadku psow dlugowlosych dochodzi jeszcze jedna kwestia - kleszcze, a raczej zabezpieczanie przed nimi. Najpierw stosowalam Frontline. Na opakowaniu bylo napisane, zeby nie stosowac tego preparatu czesciej niz raz na 2 tygodnie. A tu pies ma dlugi wlos, ktory sie brudzi, i kapac go trzeba. Pomiedzy kapielami zaczelam odczekiwac 2 i pol tygodnia( zeby tylko raz na 3 tygodnie stosowac Frontline ). Pozniej byl Frontline oraz obrozka Kiltix. Przy tak dlugim wlosie na niewiele sie ona zdala, proszek z niej ladowal raczej na wlosach niz tam gdzie powinien, czyli na skorze. Nie ukrywam swej radosci. Ciesze sie, ze obcielam im wlosy ( bylo mi zal, bo to jednak mnostwo pracy i zabiegow pielegnacyjnych, i to wszystko w godzine poszlo wraz z wlosami do kosza w salonie dla psow ). Teraz jednak moge spokojnie psikac je Fiprexem, wlos jest krotki wiec sie tak nie brudzi. Na szczescie nie znalazlam na nich w tym roku ani jednego kleszcza, ale nawet jakby ktorys sie przyssal, latwiej go wypatrzyc, bo w tak krotkiej siersci nie ma sie gdzie ukryc. Przy dlugiej siersci, jak jest jeszcze nienapity, trudniej jest go znalezc. Tu niby nie ma babejszozy, ale ja tak do konca nie wierze, za duzo sie naogladalam w Polsce ( maly piesek na kroplowkach bo mu sie trafil zarazony kleszcz, tylko szybka pomoc weterynarza uratowala mu zycie ). Dlatego ja zdejmuje czapke z glowy przed wszystkimi, ktorzy pielegnuja, szczotkuja, dbaja o dluga siersc swoich psow ( niewazne czy yorka, pekinczyka, shi tzu czy innej rasy ). Jest to ciezka praca, wymagajaca poswiecenia, czasu i systematycznosci. Do tego dochodzi jeszcze ochrona przed kleszczami, pchlami i innymi niespodziankami ( przy dlugim wlosie to rowniez jest w pewnym stopniu utrudnione ). Wedlug mnie sa to osoby zaslugujace na szacunek.
  13. TangoBlue

    Kokardki

    Jaszczurko - U mnie sie nie do konca sprawdzila, ale byc moze dlatego ze ganialy w Polsce po najwiekszych haszczach. Galazka krzaka potrafila sie zahaczyc o siatke, pies pociagnal i w tym miejscu juz byla rozerwana. Mielismy identyczne jak te na zdjeciu - jedna w kolorze czarnym, druga czerwona. Moze u Ciebie lepiej sie sprawdzi. Ja kupilam im pozniej sliskie ubranka ( takie jak na papiloty ). Do nich nic sie nie przyczepialo ( bo sliski material i nie mialy oczek jak siateczka ). Tyle, ze w upaly nie mialam serca im tego zakladac ( pomimo tego, ze sa sliskie, chlodne w dotyku, niby chlodzace ). Zycze Ci, zeby siateczka sie sprawdzila. Byc moze Twoj piesio nie porozrywa jej w krzakach. Na moje sie nie nadaje, sa jak male torpedy, tylko smigaja w lesie i po polach. Pewnie dlatego, ze sa dwa, i urzadzaja sobie wyscigi i gonitwy, kundelek ma juz swoje lata i jest troche stateczniejszy.
  14. TangoBlue

    Kokardki

    [quote name='puli']Zazdroszczę ci miejsca zamieszkania.Duńczycy,oprócz tego o czym piszesz,mają piękne puli.Własnie z Danii pochodzi ojciec moich burków.;)[/quote] Tak, tutaj je widuje. I labradory oczywiscie ;) . Sporo jest rowniez owczarkow niemieckich i rotkow. Przewazaja wieksze rasy, pewnie dlatego, ze wiekszosc ludzi mieszka w domach z ogrodem ( w wiekszosci blokow psow trzymac nie wolno, prawo zabrania ). Sasiadka dwa domy dalej ma ogromnego, przepieknego kaukaza. Jest bardzo spokojny, taki dostojny :).
  15. TangoBlue

    Kokardki

    [quote name='jaszczurka']Skoro juz jestesmy przy temacie ubrankowo-gumkowym to czy ktos z Was uzywa siatek ochronnych na siersc dla psow dlugowlosych? Ja obcielam mojemu psu klaki glownie przez wstretne zielsko wplatujace sie we wlosy. Czesto wyplatywalam to po godzine czasu a on mnie lizal zeby przestac :( Spacery mamy codziennie na niekoszonych lakach a on buszuje w haszczach i szuka ptakow i innych zwierzakow. Moze bym mu jeszcze kiedys zapuscila wloski ale musielibysmy jakos radzic sobie z zielskiem. Czy psy o dluzszym ale szorstkim wlosie tez tak strasznie zbieraja? Czy te siatki rzeczywiscie zapobiegaja wplatywaniu?[/quote] Kiedy jeszcze moje psy mialy dlugie wlosy to owszem, zakladalam im siatke. Niestety, w naszym przypadku okazala sie nie do konca skuteczna. Bardzo czepialy sie jej rzepy. Na dodatek, szybko sie niszczyla, zrobiona jest bowiem z delikatnego materialu i galezie dosc czesto ja po prostu rozrywaly. Najskuteczniejsza metoda okazalo sie radykalne obciecie im wlosow na krotko ( tylko na glowie zostawilam im dluzsze ). Zmienilismy rowniez teren ( a raczej kraj )zamieszkania. Oczywiscie, nie zrobilismy tego ze wzgledu na psy. Na polach kolo naszego domu nie ma tylu rzepow. Dunczycy,z uwagi na bezpieczenstwo, powycinali wiekszosc zarosli i krzakow ( nie wszystkie, ale spora czesc ), i dodatkowo ustawili latarnie. Dlatego moge pozwolic sobie na luksus spacerowania poznym wieczorem ( wlasnie wrocilismy ). Gdyby nie to, nie pozwolilabym sobie na takie wedrowki, za strachliwa jestem.
  16. TangoBlue

    Kokardki

    Julita - Na stronie tego sklepu napisali, ze wprowadzili nowy rozmiar okularow - mini, dla bardzo malych psow. Nie wiem oczywiscie co oznacza dla producenta haslo ``mini``, wiec trudno jest mi sie wypowiadac. Edytuje - napisali ze wersja mini jest dla psa typu jamnik ( wstyd sie przyznac, ale nazwy pierwszej wymienionej na stronie rasy nie znam ). Wiec pewnie beda za duze na Twoje malenstwo :(
  17. TangoBlue

    Kokardki

    Znalazlam tylko taki sklep. Informacje napisane sa w angielskiej i niemieckiej wersji jezykowej. [URL="http://www.petlenses.eu/en"]http://www.petlenses.eu/en[/URL]
  18. TangoBlue

    Kokardki

    [quote name='Greven'] Jakie jest Wasze zdanie o okularach przeciwsłonecznych dla psów? Ktoś używał? (w sensie, że pies...) [SIZE=1]wiem, że już był temat o okularach, ale chyba umarł śmiercią naturalną[/SIZE][/quote] Rowniez chetnie bym sie czegos wiecej na temat okularow dowiedziala. Osobiscie nie spotkalam psa w okularach przeciwslonecznych. Jestem tym zainteresowana dlatego, ze sama kiedys nie widzialam sensu noszenia okularow przeciwslonecznych ( pisze o sobie samej ). Teraz trudno jest mi sie bez nich obejsc ( po kilku godzinach bez okularow w bardzo sloneczny dzien zaczynaja mnie bardzo bolec oczy, lzawic itd ). Czy u psow jest podobnie? Czy rowniez takie slonce moze po pewnym czasie zaczac meczyc ich oczy? Moze ktos z Was wie, moze zaklada swojemu psu takie okulary i chetnie podzieli sie swoimi spostrzezeniami. A moze sa inne powody dla ktorych akurat jego pies je nosi.
  19. Ja tego jeszcze nie mam. Wlasnie na to czekam. Kosztuje dosc duzo, bo ok. 70 zl. Tutaj jest wiecej informacji na temat tej pompki. [URL="http://www.aspivenin.pl/produkt.html"]http://www.aspivenin.pl/produkt.html[/URL] Ponoc dziala rewelacyjnie ( to zdanie osob ktore te pompke nabyly ) wiec sie skusilam pomimo ceny. Sama jej jednak jeszcze nie testowalam. Jak juz dojdzie i bede miala okazje osobiscie przetestowac, podziele sie wrazeniami.
  20. [quote name='apple'] I musiałam go kąpać łącznie z wymyciem obroży bo była cała umamzana. A jak wiadomo po takim zabiegu obrożę można wyrzucić.[/quote] Przytrafilo mi sie to samo. Kiltix nie jest niestety odporny na wode. Wrocilam wiec do Fiprexu w sprayu i obecnie czekam na Aspivenin. Ponoc ta pompka wsysa i rozgniata kleszcza, wsysa rowniez jego jad. Wiec zaryzykowalam, poprosilam kogos zeby mi to kupil w Warszawie i czekam z niecierpliwoscia.
  21. TangoBlue

    Kokardki

    U mnie roznie to bywa. Zima wiecej opieki wymagaja yorki ( musze zakladac im kubraki, to koniecznosc z uwagi na rodzaj ich siersci i to, ze sa male, a co za tym idzie, ich brzuchy sa blisko ziemi i sniegu - bez kubraka zaziebienie gotowe ). Natomiast moj sredniej wielkosci kundelek ( 12 kg ), zima ma sie calkiem dobrze, za to latem codziennie wyczesujemy mu rekawica martwy wlos ( zima tylko dwa razy w tygodniu ). Kiedy temperatury wahaja sie w granicach plus 25 - plus 30 stopni przecieramy jego siersc lekko wilgotnym recznikiem. Coz...powoli robi sie z niego starszy pan i wcale go upaly nie zachwycaja :shake: . Ja go zreszta rozumiem, mnie tez 30 stopni nie wprawia w zbytni zachwyt. Razem szukamy sobie zacienionych miejsc.
  22. TangoBlue

    Kokardki

    [URL="http://www.karusek.com.pl/index.php?search_full_name=kokardki&szukaj=szukaj&action=search&search_maker=&search_category=17"]http://www.karusek.com.pl/index.php?search_full_name=kokardki&szukaj=szukaj&action=search&search_maker=&search_category=17[/URL] Tutaj miedzy innymi jest spora oferta spinek.
  23. TangoBlue

    Kokardki

    Nathaniel - rozumiem Twoje watpliwosci. Sama mialam 2 yorki z dlugimi wlosami. Nie bylo fajnie. Mialam do wyboru - albo wychodzic z nimi do lasu i na pola wczesniej wypapilotowawszy je ( inaczej psy nie mogly swobodnie biegac, bo wszystko wplatywalo sie w ich wlosy - galazki, liscie itd ), albo chodzic z nimi grzecznie po osiedlowych alejkach. Wiec obcielam - oba wydaja sie o niebo szczesliwsze. Nareszcie sa wolne od wlosow. Tylko na glowie zostawilam dluzsze poniewaz wlosy na glowie akurat nie przeszkadzaja im w hasaniu po krzakach, no i jak sie je porzadnie zepnie to nic im do oczu nie wchodzi. Kazdy ma swoje sposoby. Jedna osoba podetnie wlosy na glowie, druga zostawi dluzsze i podepnie. Chodzi o to, zeby nic nie draznilo ich oczu. Wiem jedno - jezeli pies nie chodzi na wystawy to dlugie wlosy na calym ciele sa bardzo niepraktyczne, juz nigdy im nie zapuszcze :shake:
  24. TangoBlue

    Kokardki

    [quote name='marlena924'][FONT=Arial]Widzicie, to zależy od upodobań. Mój piesek jak miał długie kudełki to chodził we froteczkach różnokolorowych, czasami na jakąś tam okazję ubierałam śliczne kokardki. teraz ze względów praktycznych-mój pies nie jest wystawowy-chodzimy do fryzjera i piesek ma kudełki obcinane, także na łepetynce. Nie ma nic złego w takich ozdóbkach, czasem nawet są konieczne. Wszystkie wystawowe yorki chodzą w kokardkach, te które nie jezdza na wystawy, a maja dlugie kudelki tez. [/FONT][/quote] Zgadzam sie z marlena. Rowniez zastanawialam sie nad obcieciem im wlosow na glowie. Zostawilam im jednak dlugie. A kokardki sa bardzo praktyczne. Gdyby nie one, wlosy, nawet spiete gumeczka, wchodzilyby im do oczu. Maly pasek papilota, na papilot gumka ( ja uzywam zwyklej, recepturki, bo frotki sie jakos nie trzymaly papilota :( ), i dodatkowo podpinam spineczka ( kiedys spineczki mialy kokardki, ale kokardki byly przyklejone do metalowej czesci spinki i juz dawno odpadly). Dzieki temu ich ``warkocze`` na glowie utrzymuja sie w jednym miejscu, a nie wpadaja im do oczu. Yorki maja tak, ze jak im sie obetnie wlosy na glowie to trzeba je przycinac co jakis czas. Dlatego wybralam drugie rozwiazanie. Wlosy sa na tyle dlugie ze wystarczy je spiac i nic nie zaslania im oczu. Najgorszy jest okres przejsciowy - wlosy juz dluzsze, ale jeszcze ``wymykajace sie`` spod gumki.
  25. Egon - W York Centrum polecali wlasnie Lavete Super i Omegan z tego co pamietam. Wielu wlascicieli yorkow chwalilo sobie te produkty. Moj akurat po nich mial problemy ( wymioty ), ale on juz tak ma. Akurat Mere Pels najbardziej mu odpowiada i nie mial po tym sensacji. Wiem ze powinnam to napisac w jednym poscie a nie je mnozyc, przepraszam.
×
×
  • Create New...