Jump to content
Dogomania

TangoBlue

Members
  • Posts

    246
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TangoBlue

  1. Wladczyni, zgadzam sie z Toba. A co do mody - wprowadzilabym mode na przestrzen, przestrzen dla kazdego. To, zeby bylo jasno okreslone, gdzie psy moga sobie hasac do woli, a gdzie nie. Ja wiem, ze tu na plazy, kiedy prawie nikogo nie ma, z dala od domow, moje psy moga sobie biegac, hasac i kapac sie do woli. Wiem, ze gdybym mieszkala w bloku, nie moglabym miec psow, tu jest to zabronione. Nie wszystkie zasady sa rewelacyjne, ale przynajmniej wiadomo, co mozna, a czego nie. Nie mozna wchodzic na tereny wypasu dla bydla, nie mozna wchodzic na place zabaw dla dzieci, nie mozna wchodzic do niektorych lasow w ktorych mieszkaja dzikie zwierzeta. To wszystko jest ogrodzone, i jest tabliczka z wyraznym napisem: Psom wstep wzbroniony. Ale, za to, mozna bez obawy chodzic w inne miejsca, i tam psy maja swobode. Wiadomo, czego sie trzymac. I psy sa traktowane tak samo jak inne zwierzeta, tez maja swoje prawa i miejsca. Nathaniel - takim ludziom powinno sie zabronic posiadania zwierzat :(
  2. No tak, jak moje psy szczekaja, to dla wlascicielki, czyli mnie, jest cicho, bo to tylko moje psiaki. Ignorancja wlasciciela ( czyli moja ) sie w tym momencie odezwala.
  3. Najlepsze jest to, ze w pociagach dunskich i niemieckich nigdy nie place za bilet dla psa, poniewaz nie trzeba ( za male psy ). Schody zaczynaly sie zawsze w Polsce, w pociagu Berolina, po zmianie ekipy z niemieckiej na polska. Poniewaz w Danii nie sprzedadza mi biletu na psy, ktory jest mi potrzebny do pociagu Berolina, zawsze robie to juz w Berlinie. Mam tam bowiem 3 godziny czekania. Ekipa niemiecka twierdzi, ze absolutnie, bilet nie jest potrzebny, a polska roznie, zalezy od konduktora, wiec mam zawsze bilet.
  4. SuperGosia - nadmorskie miasteczko Hasmarck na dunskiej wyspie Fionia. Nie cieszy sie zbytnia popularnoscia z uwagi na kamieniste plaze, ludzie wola Jutlandie, bo tam sa plaze piaszczyste. Jak tylko bedziesz miala chwile wolnego czasu, zapraszam. Latem, poniewaz Morze Polnocne przez wieksza czesc roku jest lodowate, jak to w Skandynawii. My mieszkamy 30 kilometrow od Hasmarck.
  5. Wred ma racje, wszystko zalezy od ludzi. Dlatego wybralam te specjalne torby podrozne dla psow, poniewaz mam wtedy calkowita kontrole nad psami, i kaganiec jest niepotrzebny. Z tym, ze one sa do toreb przyzwyczajone, traktuja je jako swoje bezpieczne miejsce, tam maja zabawki, swoj kocyk itd. Najlepiej zapytac, czy mozna je wyjac z torby jezeli podroz jest dosc dluga. Jak sie wejdzie usmiechnietym, milym, przyjaznie nastawionym do przedzialu to ludzie rowniez sa bardzo mili ( na zasadzie wzajemnosci ). Oczywiscie, nie zawsze sie to sprawdza, wtedy po prostu szukam innego miejsca. Z malymi psami jest latwiej, z duzym nigdy nie jezdzilam wiec nie mam doswiadczenia. Do Twojej listy juz nic bym nie dodala, ale kazdy psiak to osobny przypadek, wiec moze jeszcze pare pomyslow inne osoby podrzuca.
  6. [URL="http://pkp.onet.pl/bin/onet/query.exe/pn"]http://pkp.onet.pl/bin/onet/query.exe/pn[/URL] Na przyklad tutaj :).
  7. Ja bym wybrala opcje bez przesiadek, bo 6.45 godz. jest do wytrzymania ( nie znam Twojego psa, wiec, rzecz jasna, moge nie miec racji ).
  8. Przyznam Ci sie szczerze, ze nigdy nie zakladalam im kaganca do pociagu. Maja swoje torby podrozne, takie dla psow, otwierane od gory i z boku, z siateczkami zapewniajacymi dobra wentylacje. I niejednokrotnie, pasazerowie nie maja nic przeciwko temu, zebym je wyjela z toreb, i posadzila sobie na kolanach :). Jezeli natomiast trafi sie osoba niezadowolona ( ludzie roznie reaguja ), szukam sobie innego przedzialu, pustego, albo takiego, w ktorym sa jeszcze wolne miejsca, a ludzie nie maja nic przeciwko psiakom. Na szczescie, ludzi przyjaznie nastawionych do mnie i moich malych przyjaciol, spotkalam do tej pory wiecej, o wiele wiecej.
  9. Przepraszam, nie doczytalam Twojej wiadomosci i odpowiedz na zadane pytanie umiescilam w swoim pierwszym poscie, w dopisku :).
  10. Ja owszem, jezdzilam. Duzo zalezy od tego, jak duzy jest Twoj pies, oraz od samych wspolpasazerow. Zawsze, na wszelki wypadek, kupuje swoim psom bilet ( polowke ). Oficjalne przepisy mowia, ze za psa o malych gabarytach, ktory siedzi u wlasciciela na kolanach, albo w kontenerku, placic nie trzeba. I tu, niestety, roznie z tym bywa. Jeden konduktor nie bedzie widzial problemu, inny zaraz zacznie szukac kruczkow i domagac sie oplaty. Nie mam sily ani ochoty wdawac sie w polemike z konduktorami, dlatego, nauczona doswiadczeniem, kupuje dla nich bilet wczesniej. W droge zawsze zabieram ze soba miske podrozna ( skladana, tak, zeby sie woda z niej nie wylala ), miske z materialu na jedzenie ( suche ), zabawki, kocyk, papier toaletowy ( na wszelki wypadek, moj piesek raz wymiotowal ). Przygotowuje psy do podrozy. Wieczorem, w przeddzien wyjazdu, daje im bardzo malo wody do picia, a ostatni posilek jedza nie pozniej niz o godz. 17. Zabieram je na bardzo dlugi spacer, to samo robie rano, w dniu wyjazdu. Kilka godzin spaceru, zeby sie porzadnie wybiegaly. Bez wzgledu na to, czy pociag odjezdza o godz. 6 rano, czy 9. Dodam jeszcze, ze podczas tak dlugiej podrozy, jak Twoja, zawsze sa stacje, na ktorych pociag zatrzymuje sie dluzej. Mozesz zapytac sie konduktora o nazwe takiej stacji, oraz o dokladny czas postoju. Tylko ze najprawdopodobniej, nie bedzie czasu szukac skwerku, trawnika. Wtedy przydaje sie bardzo torebka plastikowa ( na zebranie ``urobku``), oraz wyzej wymieniony przeze mnie papier toaletowy. Moje psy zazwyczaj bez problemu wytrzymywaly 6 godzin jazdy.
  11. Co do yorkow. To sa psy, ktore potrzebuja duzej dawki ruchu. Kilka godzin dziennie, najlepiej swobodnie, bez smyczy. Uwielbiaja biegac po krzakach, weszyc, odkrywac nowe miejsca. Lubia rowniez plywac ( przynajmniej moim sie to podoba ). Mysmy wczoraj szli brzegiem morza, a nasze skarby radosnie taplaly sie w morskich falach, plywaly, szczekaly na mewy. Radosc zycia, w pelnym tego slowa znaczeniu. Pusto bylo, i cicho, bo poznym wieczorem rzadko kto wybiera sie tutaj na plaze. Tylko jednego rybaka spotkalismy, ktory po polnocy wybral sie na ryby.
  12. W Polsce dawalam im wode bardzo nisko zmineralizowana, przegotowana. Mieszkanie stalo bowiem puste przez prawie 2 lata, i kiedy w koncu wybralam sie do Polski, odkrecilam kran, to przez bardzo dlugi czas leciala woda niemalze koloru brazowego. To podobno efekt nieuzywania kranow przez tak dlugi czas. Nie mialam innego wyjscia. W Danii dostaja ponownie zwykla kranowke, bo tutaj ta wode moga pic bez problemu i ludzie. Spelnia jakies tam wymogi i normy dunskiego SANEPiDu. Czasami wylaczaja tu wode zupelnie, bo ktos zrobi maly alarm, wiec zakrecaja wszystkim doplyw na kilka dni i robia kontrole zrodla. Wtedy tez biegam do sklepu i kupuje im wode niskozmineralizowana.
  13. Ja jeszcze dostalam biszkopty ( Nutritional Gourmet Snap - Biscuits ). Nie zamawialam, dostalam dodatkowo, bylo w paczce. I wojna. Psy zachwycone, zaczely sie o to klocic. Z reguly jedza spokojnie, kazde ze swojej miski, a tu trzesienie ziemi bo biszkopty na horyzoncie. No nic, trzeba bedzie pamietac nastepnym razem, zeby im to zamowic. Do zwaczy i innych dobrodziejstw jakos ich az do tego stopnia nie ciagnelo. Moze dostaly amoku bo cos nowego i im przejdzie. Musialam paczke wysoko postawic, bo sie do niej dobieraly z calym impetem.
  14. Sprawdzilam to, co jest napisane na opakowaniu ( pisze o Canidae ). Moisture ( domyslam sie, ze tu chodzi wlasnie o wilgotnosc ) - ( max. ) 10% Napisane jest rowniez - chicken meaL, turkey meaL, lamb meaL, herring meaL. Wiec to pewnie dystrybutor w Polsce wprowadza w blad, na szczescie nie firma. Mi sie w moim dystrybutorze podoba najbardziej to, ze on mi wysyla karme zanim dostanie pieniadze. Dopiero dzisiaj wyjda pieniadze z banku ( on o tym wie, bo mu napisalam ), a juz rano przyniesli mi ogromna paczke z ta karma. Nie spotkalam jeszcze nikogo, kto mialby az takie zaufanie do klientow. To Polak mieszkajacy w Szwajcarii.
  15. Nie wiedzialam ze jest produkowana z maczki. Dzieki
  16. Od ponad roku kupuje Canidae. Karma holistyczna, niestety, trudno dostepna. Jestem zmuszona zamawiac ja w Szwajcarii. Z uwagi na jej trudnodostepnosc, chcialam ja zmienic na RC albo Hillsa, ale pani, ktora sama prowadzi sklep z karmami dla zwierzat w Polsce odradzila mi ten pomysl. Canidae podobno jest swietna karma i nie warto jej odstawiac. To samo twierdzila pani weterynarz. Zatem zamowilam ponownie kilka workow tej karmy i czekam na nia. W Polsce jest podobno dystrybutor tej karmy. Niestety, nie wiem gdzie i ile u niego kosztuje. Ja place 12 Euro za 3kilogramowy worek. Najgorszy bolem jest niepewnosc, czyli co bedzie jak moj dystrybutor ze Szwajcarii przestanie to sprowadzac. Psom smakuje, chociaz pachnie troche ziolowo.
  17. TangoBlue

    cieczka

    Ja sie boje zastrzykow. Wysterylizowalabym sunieczke, jeszcze przed druga cieczka. Oczywiscie, kazdy ma prawo do wlasnego zdania, i jezeli wolalabys jej nie sterylizowac to jednak zapytalabym sie weterynarza co sadzi o zastrzykach. Sa ponoc bardzo szkodliwe. Moja suczka zostala wysterylizowana i mam spokoj z cieczkami. I przede wszystkim - dzien dobry. Witaj na forum :)
  18. Kupilam dwie, w firmie animalia ( bylam w ich biurze, na ulicy Czerniakowskiej w Warszawie, tam zamawialam ). Zaplacilam 160 zl, czyli jedna kosztuje 80. Juz nastepnego dnia kurier dostarczyl mi je obie. Myslalam, ze trzeba doplacic 5 zlotych za usluge kurierska, ale nie chcial pieniedzy. Powiedzial, ze wszystko juz uregulowalam. Bardzo przepraszam za wprowadzenie w blad. Sprawdzilam swoje torby do roweru - maja siatke z przodu i po bokach ( pod siatka umieszczone sa paski odblaskowe ). Z tylu nie maja ani siatki, ani paskow odblaskowych.
  19. Ja mam taki plecak. Kiedy po operacji mojego malego psa ( 3 kg ) musialam chodzic z nim codziennie do weterynarza ( na kroplowki ), bardzo mi sie przydal. Jest wygodniejszy niz noszenie w specjalnej torbie. Ma siatke, ktora przedostaje sie powietrze, na dno plecaka kladlam polarowy kocyk i nie widze w tym nic zlego. 15 minut takiego marszu to niby nie jest duzo, ale wolalam taki plecak niz torbe, bo jednak robi roznice. Kupilam rowniez specjalne torby, ktore przyczepia sie do roweru ( z tylu, do bagaznika ). Przydaja sie podczas wycieczek rowerowych. Moj pies nie lubi biegac po betonie, a zeby sie dostac poza miasto, na ogrome laki, musimy jechac sciezkami rowerowymi ( ktore tutaj sa albo betonowe, albo asfaltowe ). Torby sa zamykane, tez maja siatki ( z boku, z przodu i z tylu ) i mam pewnosc, ze nie zgubie po drodze psa. Przepraszam, ale ja w tych rozwiazaniach nie widze nic zlego. Pomagaja i psom, i nam.
  20. Mam 3 psy. Dwa yorki z rodowodami, i jednego kundelka znalezionego na ulicy. Nie jest ze schroniska. Probowalismy poprzez ogloszenia znalezc jego wlasciciela ( bo moze sie zgubil, uciekl komus ). W ciagu kilku miesiecy nikt sie do nas w sprawie zaginionego psa nie odezwal. Paluch odpadal wiec zostal z nami. I w ten sposob mamy 3 psy. Na razie wiecej psow miec nie moge.
  21. TangoBlue

    Greenies

    [quote name='julita104']jeszcze z bogiem jak pies dokladnie przezuwa moje zasysaja pokarm w calosci ale nam vet szczerze przyznala ze nie wie nic o greenies to nie poleci w ciemno.[/quote] Sprawdze, doinforumuje sie. Skandynawia jest bardzo zachowawcza. Ich rynek nie jest taki latwy, przeprowadzaja wiele kontroli i testow zanim cokolwiek tu dopuszcza do sprzedazy. Dlatego na razie odstawiam Greenies na polke, ale nie wyrzucam.
  22. TangoBlue

    Greenies

    Az zaniemowilam. Mi go tutaj polecila pani weterynarz. I nie widzialam niepokojacych objawow. Tutaj greenies dostepne jest w kazdej lecznicy weterynaryjnej. Trzeba bedzie w takim razie jeszcze poczytac o tych szczoteczkach i poki co, odstawic je. Dzieki.
  23. TangoBlue

    Greenies

    Zawsze przepolawiam jedna ``szczoteczke``. I daje psu dwa razy dziennie, po polowce. Nie wiem, czy dobrze robie, ale tak bylo mi zawsze najwygodniej. Pisze o mini, tych najmniejszych szczotkach, bo wieksze ich wersje sa za duze dla moich psow.
  24. [quote name='Jamnik']Maleństwo od Windowsów ma pw. Czy Wyżej wzmiankowane Maleństwo raczy przeczytać i zastosować? Jamnik[/quote] Tak. Dziękuję. I już nie offuję.
  25. Jamnik - Mam Windows 98. A flagi w dolnej czesci ekranu nie widze. To tez trzeba sobie jakos odpowiednio ustawic? Pytam, poniewaz moj TZ musi czasem napisac cos po dunsku, wiec ulatwiloby nam to sprawe. A moze, skoro moja klawiatura ma dunskie znaki, to nie trzeba potem nic przestawiac. Jamnik, jakbys mogla mi pomoc to bylabym Ci bardzo wdzieczna. Pojecia nie mam, jak to wszystko zrobic.
×
×
  • Create New...