-
Posts
246 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by TangoBlue
-
U mojego juz prawie 5letniego yorka tatuaz jest jakby rozmazany, bardzo trudno cokolwiek odczytac. U suczki jest o wiele wyrazniejszy. Tutaj chipowac ich nie bede, bo nie zamierzam placic prawie 1000 zl za jeden chip. Poczekam, az pojedziemy ponownie do Polski. Maja szczepienia i paszporty, nikt na granicy nie sprawdza tatuazy. Zachipowany jest tylko i wylacznie moj pies znajdus z Warszawy. Puli ma racje, w takiej sytuacji tez powinnam zachipowac, ale jednak poczekam na wyjazd do Polski ( w najblizszym czasie ).
-
Moderator, ktory wstawi wyniki, jest teraz w pracy. Nie kazdy ma w pracy mozliwosc wchodzenia na to forum.
-
Chcialabym, zeby kiedys w Polsce byly specjalne przedzialy dla duzych psow ( tak jest tutaj ). Nigdy z nich nie korzystalam, ale wiem, ze sa ( mam male psy ). Na razie jest to chyba marzenie scietej glowy, ale jakze proste rozwiazanie. Tyle problemow by to oszczedzilo i wlascicielom psow, i ludziom w pociagu.
-
fuks - dzieki. Podoba mi sie jeden pomysl. Dotyczy on edukacji dzieci w szkolach, ale nie na zasadzie siedzenia w lawce szkolnej i sluchania pani nauczycielki, tylko wycieczek na lono przyrody. Tak zwany bezposredni kontakt z roznymi gatunkami zwierzat, oczywiscie, z osoba odpowiednio do tego przygotowana. Pamietam, ze czasami spotykalam w Kampinosie wycieczki szkolne. Biolog, pracownik tego parku, w bardzo ciekawy sposob opowiadal im o zyciu i zwyczajach zwierzat. I jeszcze przyklad z mojego podworka. W Danii bardzo wiele szkol ma mini farmy. Sa na nich kroliki, kozy, kucyki. Dzieci sie nimi opiekuja. Jest to zrobione rowniez w ramach edukacji, obowiazkiem dzieci jest karmienie ich, opiekowanie sie nimi, czyszczenie krolikom klatek itd. Oczywiscie, wszystko jest pod nadzorem wychowawcow.
-
Ozzy mial raka jader. Kto znajdzie w tak krotkim czasie drugiego psa, o bardzo podobnym wygladzie, na dodatek z rakiem jader, tylko po to, zeby go zawiezc zamiast Ozziego na sekcje zwlok?
-
Behemot - Masz racje. Chcialabym przetlumaczyc, poniewaz wsrod wielu pomyslow i ustaw zawsze znajda sie takie, ktore mozna wykorzystac i w naszym kraju.
-
fuks - Masz moze namiary na strone, na ktorej te ustawy sa umieszczone? Szukalam wczoraj na oficjalnej stronie RSPCA, ale nie znalazlam.
-
No tak, nie doczytalam, przepraszam.
-
[quote name='puli']Oczywiście! Dostałam nawet do poczytania odpowiedni przepis i poczytałam podczas gdy służbista wypisywał świstek. [/quote] Nie rozumiem w takim razie, na jakiej podstawie drugi konduktor domagal sie uiszczenia oplaty. Nie pisze tutaj nic pod Twoim adresem, zastanawia mnie po prostu zachowanie pana konduktora. Musze przyznac, ze mnie sie to na szczescie, jeszcze nie przytrafilo. Moze rzeczywiscie, masz pecha.
-
[quote name='puli']Ledwo pociąg wyjechał z Krakowa,już sie nawinął słuzbista i skasował 36zł.W drodze powrotnej 1 + 2 kupiłam bez problemów,a obsługa pociągu miziała pieski. Do czasu.Po 200 km i zmianie ekipy,przyszedł słuzbista i skasował 36 zł....... Pozdrawiam PKP.[/quote] A przepraszam, dostalas jakikolwiek kwitek potwierdzajacy zainkasowanie przez konduktora tejze kwoty?
-
[quote name='Ela_and_Krzys']Zobaczymy czy sie nadaje czy nie - ale zajmiemy się tym w drugiej kolejnosci, dobrze? Jak zlozymy zawiadomienie... Ja bym nie skreslala, ulotek moze byc wiele, nie wszystkie musza byc makabryczne.[/quote] Dziekuje. Dodam tylko, ze autorka tego wiersza piszac o ``peknietym sercu`` nie wiedziala, ile miala racji. Wiersz zostal bowiem napisany w ubieglym tygodniu, a ``pekniete serce`` bylo metafora. Ona zreszta juz wydala ksiazke, ktorej pierwsze wydanie sprzedalo sie prawie ``na pniu``. Dochod ze sprzedazy przeznaczyla na pomoc bezdomnym zwierzetom.
-
Nathaniel - dziekuje i rozumiem.
-
moni@ - juz i tak ten wiersz jest umieszczony tutaj, na forum. Zostal napisany na moja prosbe, na poczatku miala byc to krotka informacja, ale kolezanka wpadla na pomysl, ze napisze wiersz. Byl przeznaczony wlasnie na plakaty i ulotki, a wiec do ``uzytku`` publicznego ( byl bowiem pomysl, zeby te ulotki rozdawac ludziom wychodzacym z kosciola itd ). Co do nazwiska autorki, musze sie zapytac. Nie wiem, kiedy otrzymam odpowiedz. Jak tylko ja dostane, od razu dam Ci znac.
-
O ile mnie pamiec nie myli, byl juz przygotowywany projekt ulotki, ze zdjeciem Ozziego. Nawet moja znajoma z innego forum napisala wiersz do tej ulotki. Oto ten wiersz: List Psa Nie dałeś mi czasu, abym mógł pokochac Cię bardziej. Nie dałes mi czasu, abym zdążył wypięknieć. Nie zagoiły się jeszcze moje stare rany - a juz zadałes mi nowe. Nie zaczęło się jeszcze nasze wspólne życie - a położyłeś mu kres... Czy nie byłem dostatecznie cierpliwy, łagodny, posłuszny ? Czy moja sierść nie była dostatecznie miękka dla Twej dłoni ? A może - nieopatrznie odwróciłem wzrok ? Patrzę na Ciebie teraz z Tęczowego Mostu. Wiesz - zanim wszechświat pękł na pól zdążyło pęknąć moje serce. Worek i sterta ziemi, ostatni obraz, ciemność, i nic więcej. To nie tak miało być, kiedy szukałem u Was ratunku. NIE TAK.
-
Jezeli trzeba bedzie przetlumaczyc tekst na jezyk dunski, jestem do dyspozycji. Nie wchodzilam z tematem na zaden z tutejszych portali, poniewaz nie chcialam dzialac pochopnie. Jezeli bedzie potrzebna pomoc, zglaszam swoj akces.
-
Moim zdaniem, bartwood i cathedral nie naciskaja, tylko w kulturalny sposob zadaja pytania. Co wazniejsze, w jednym z reportazy telewizji Lubin zostalo powiedziane, ze wladze tego miasta planuja otworzyc schronisko dla zwierzat. Jest to decyzja godna uznania. Darze ogromnym szacunkiem Pana DeeS i jego kolege, autora arytkulow w Gazecie Wroclawskiej, poniewaz w przeciwienstwie do dziennikarzy z SE, wlozyli w sprawe duzo serca, starali sie dociec prawdy. Pisze tylko i wylacznie w swoim imieniu. Oczywiscie, podpisze petycje. Nie tylko ja, ale i cala moja tutejsza rodzina ( Dunczycy ). Oni rowniez sledza ten temat. Tutaj bardzo czesto krytykuje sie nas, Polakow, za nasze nieludzkie podejscie do zwierzat i brak jakiejkolwiek reakcji ze strony wladz. Byc moze teraz sie to zmieni.
-
To przykre, ze SE podal bez uprzedzenia personalia osob i nie dotrzymuje obietnic. Niestety, to sie zdarza, nagminnie. Podobnie postapila kiedys redakcja gazety ``Rzeczpospolita``. Kiedy powstawala siec sklepow Giacomelli Sport, podczas tak zwanych ``interviews`` byla wsrod wielu innych ludzi dziennikarka tejze gazety. Z tym, ze nie uprzedzila nikogo o tym, iz przyszla na interview tylko po to, zeby pozniej napisac artykul. Artykul opisywal sposob rekrutacji przez zachodnie firmy ludzi do pracy. Wcielila sie wiec w postac osoby, ktora szuka pracy. Artykul ukazal sie kilka dni pozniej, na lamach ``Rzeczpospolitej``. Dostalam telefon, i przedstawiciel firmy Giacomelli zapytal, czy wiedzialam o tym, ze na spotkaniu byla dziennikarka ( bylam bowiem tlumaczem, i tlumaczylam podczas wszystkich spotkan ). Nie, nie wiedzialam. Dopiero pozniej skojarzylam fakty. Nie wiem, co postanowil zrobic z tym fantem zarzad firmy Giacomelli. W kazdym razie, ja o tym nic nie wiedzialam. Gdybym wiedziala, uprzedzilabym. Dlatego nie dziwi mnie to, co robi gazeta SE.
-
bzuma - Tu, gdzie mieszkam, jest podobnie. Z tym, ze pies moze byc na dworcu, ale na rekach u wlasciciela. Z tego wynika, ze tylko male psy moga byc na dworcu, bo nie wyobrazam sobie noszenia na rekach ONka. Nie place za bilet. Ani w Danii, ani w Niemczech. Jak juz wczesniej napisalam, dylematy zaczynaja sie w Polsce. Zawsze wiec, na wszelki wypadek, dokupuje polowke dla psa w Berlinie ( mam tam kilka godzin czekania). Z moich doswiadczen wynika, ze wszystko zalezy od konduktora. P.S. To jest nie na temat, ale zapytam. Czy zlapali juz tego morderce, ktory grasowal w okolicach Kingstone, Richmond i Twickenham? Mieszkalam tam bowiem ponad rok ( konkretnie w Twickenham ), juz wiele lat temu, i teraz jak pomysle, ze czasami wracalam do domu grubo po polnocy, zupelnie sama, ciarki przechodza mi po plecach.
-
[quote name='voltman31'][quote name='yokaz'] Zycze powodzenia w sprawie zeby prawda wyszla na jaw. [/quote] Dziekuje za te slowa, szczerze. Ozzy, spoczywaj w spokoju [I] [I] [I]
-
Witaj na forum :). Na podforum dotyczacym yorkow dowiesz sie duzo wiecej, ale napisze kilka slow od siebie [quote name='rowia']1. co taki york powinien jeść[/quote] Wlascicielka hodowli yorkow Bakarat polecila mi specjalna karme firmy Royal Canine, dla yorkow. Jednak juz od dluzszego czasu karmie je przede wszystkim karma Canidae - holistyczna. Moim zdaniem, nie ma czegos takiego, jak najlepsza karma. Nie ma rowniez jasno okreslonej zasady. Moja Mama karmi swojego psa glownie jedzeniem przygotowywanym w domu ( mieso, warzywa, ryz ), i tez jest dobrze. [quote name='rowia']2. czy ubrania dla yorków na zime sa konieczne[/quote] Tak. Ja zakladam im ubrania rowniez w Danii, pomimo tego, ze temperatury zima sa tutaj zdecydowanie wyzsze niz w Polsce. Yorki to male psy, maja krotkie lapki, szybko zatem przemakaja ``do suchej nitki``, lub przyczepia sie do ich futer ogromna ilosc sniegu, a przez to istnieje ryzyko zaziebien. [quote name='rowia']3.czy yorki moga żyć z żółwiami[/quote] Niestety, nie mam zolwia, ale moja kolezanka ma zolwia, kota i psa, i nie ma problemow. [quote name='rowia']4. ile razy dziennie powinam wyprowadzać milusińskiego[/quote] Zalezy jak dlugie spacery. Yorki to terriery, i potrzebuja duzo ruchu. W Warszawie wyprowadzalam je 4 razy dziennie, w tym jeden spacer byl conajmniej poltoragodzinny. [quote name='rowia']5. Jak sprawić aby sczzeniaczek a później dorosły pies nie gryzł skórzanej kanapy a najlepiej aby w ogóle nie wchodził do danego pokoju[/quote] Od malego szkolic, kupic mu jak najwiecej zabawek, dostarczyc odpowiedniej ilosci rozrywki i uwagi. [quote name='rowia']6. i najważniejsze jak przekonać rodziców ;p.[/quote] Tego nie wiem, poniewaz nie znam Twoich rodzicow :). [quote name='rowia']Jesli wiecie coś waznego na temat yorków też was proszę napiszcie to :). Myślicie że w mieszkaniu M4 piesek będzie czuł sie dobrze?[/quote] Jezeli bedzie mial odpowiednia ilosc ruchu i zajec, na pewno tak :). Jeszcze dopisze, poniewaz zapomnialam o bardzo istotnej sprawie. Kupujac yorka warto poprosic o zaswiadczenie o tym, ze jego rodzice nie mieli zapadnietej tchawicy. Jest to bowiem choroba dosc czesto spotykana u psow tej rasy. Nie jest to schorzenie, ktore uniemozliwia psu zycie, ale trzeba wtedy bardzo uwazac podczas upalow, pies nie powinien sie przemeczac. Moze miec problemy z oddychaniem, zwlaszcza w wyzej wymienionych przeze mnie sytuacjach oraz pod wplywem stresu.
-
[quote name='Kika']Ale to były moje przemyślenia, a nie kogokolwiek z forum m.Lubin[/quote] Rozumiem :). Przepraszam za nadinterpretacje Twojej wypowiedzi.
-
Nikt nie napisal, ze nie lubi psow czy zwierzat ( pisze o forum Lubin ).
-
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
TangoBlue replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
[i] [i] [i] ................................. -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
TangoBlue replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mosii - Sle cieple mysli. Przykro mi, ze niewiele wiecej moge zrobic. -
Moja pani weterynarz ma osrodek tego typu. Nie prowadzi go sama, zatrudnia tam pracownikow. To jest duza farma, na ktorej sa rowniez i konie. One maja swoj duzy wybieg, a z drugiej strony jest wlasnie ten osrodek dla psow. Wiem, ze maja tam doskonala opieke. Prowadzi oprocz tego psie przeszkole i szkolenia dla psow. Z tym, ze w ciagu dnia pracuje w swojej lecznicy, szkoleniami zajmuje sie wieczorem. W lecznicy zawsze witaja nas jej dwa koty, ktore z reguly wyleguja sie leniwie na parapecie. Kobieta orkiestra. Nie ma TZta, ma tylko 1 corke, ktora rowniez jej pomaga.