-
Posts
3441 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katcherine
-
Skóra i kości - czyli wyżeł niemiecki znaleziony w Pruszkowie
Katcherine replied to asiamm's topic in Już w nowym domu
Piszcie jak cos potrzebujecie dla Czekoladowego Caro... Pokombinujemy :loveu: -
Skóra i kości - czyli wyżeł niemiecki znaleziony w Pruszkowie
Katcherine replied to asiamm's topic in Już w nowym domu
:angryy: kiedy wreszcie sie skonczy ta makabra :placz: Jak on wogole ma na imie? Caro....?;) -
Hektor - wyzełek z Suwałk NARESZCIE W CUUUUDOWNYM DOMKU!
Katcherine replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
:-( Tak tylko pytam.... No nic- jak sie zacznie wysyp wyzelkopodobnych u was- dajcie znac- trzeba bedzie docisnac kierownictwo do kontroli poadopcyjnych. -
Hektor - wyzełek z Suwałk NARESZCIE W CUUUUDOWNYM DOMKU!
Katcherine replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
:roll: no ale kierownik moze przeciez zadzwonic do nowego domu Aiszy- i skontrolowac jak sie sunia zachowuje itd- i chyba adoptujacy podpisuje ze nie bedzie rozmnazal itd- jak adoptuje- wiec moze zadzwonic z oferta ze jest mozliwosc sterylki Aiszy za daro, bo schronisko znalazlo sponsora dla niej. lub podjechac z wami- pod adres- lub sam- zeby sprawdzic jak sie pies aklimatyzuje. -
[quote name='Honey']Jak czegos sie dowiesz - koniecznie daj znac ! :) Ja wczoraj dostalam maila z UK, babka planuje sprowadzic psy, dowiadywala sie o kwarantanne i powiedziano jej, ze jest wciaz tak jak bylo - 6 m-cy....[/quote] Dam znac- wymecze ich dokladnie. Ale juz pierwsze doniesienia ze pies bez kwarantanny- i to Polski- przejechal juz od znajomych slyszalam. Podobno spedzil tylko 3 tygodnie w kennelu na granicy Francuskiej...Hmmmm- niestety z osoba sprowadzajaca nie rozmawialam.Wiec narazie jak dla mnie to info w kategorii plotki :evil_lol: .
-
Hektor - wyzełek z Suwałk NARESZCIE W CUUUUDOWNYM DOMKU!
Katcherine replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny- trzymajcie reke na pulsie. Jezeli macie dobre uklady ze schroniskiem- pogadajcie z kierownictwem, zeby kontrolowal domek adopcyjny. I powiedzcie ze jest ewentualny sponsor na sterylke dla Aiszy- zeby znow jakies wyzelki nie trafily do schroniska...oczywiscie pieniazki na sterylke Aiszy na konto schroniska w momencie jak skontaktuja sie z wlascicielami i ustala sterylke w schronisku u waszego weta. tylko tak moge ciut skusic i...pomoc. -
[quote name='macsow1']. Ma być śliczny, wystawowy i na polowania. [/quote] :crazyeye: szczegolnie ten sliczny mnie powalil na kolana... Mam pytanie- a przyszly wlasciciel decyduje sie na rase mysliwska..bo ma byc na polowania, czy dlatego ze mu psychika psa mysliskiego pasuje...i co to znaczy ze ma byc na polowania? Mysliwy w rodzinie czy polowania- zeby zdobywac laury na wystawach? I co jak ze szczeniaka jednak super pies nie wyrosnie...?:diabloti:
-
:diabloti: kurde no wiesc wiejska niesie ze chyba wlasnie postanowiono ze znosza?? Bede w piatek u weta- przed wyjazdem stempelki skolekcjonowac to zagonie ich do kompa i telefonu...w koncu rodowici sa niech sie wywiaduja... ale zanim francuzi sie obudza, zani to wszystko sie unormuje...iii tam my starym sposobem;)
-
:razz: no my juz 2 raz po procedurze... pod koniec kwietnia wracamy z dwoma milusinskimi na wyspe :cool3: :cool1: I co ja zrobie jak mi te kwarantanne zniosa? Juz sie wrecz uzaleznilam :lol:
-
narazie w radiu tylko slyszalam ze sie zaczynaja zastanawiac nad zniesieniem kwarantanny- ale jak to U Anglikow bywa....jeszcze duzo wody uplynie zanim kwarantanna zostanie zniesiona... Sliweczko- uswiadom swojego weterynarza zeby dokladnie sie wglebil w temat....naciaganie ludzi na serologie zeby pozniej mieli na granicy naprawde DUZY problem na glowie i moc stresow- to ciut chyba nie bardzo wiaze sie z kompetencjami nie?
-
Hektor - wyzełek z Suwałk NARESZCIE W CUUUUDOWNYM DOMKU!
Katcherine replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Tanitka...Ty nie masz Serca kobieto tak od razu mi podsylac takie malenstwo- Taka slodycz do potegi 10 tej! Moge sie zalozyc ze Malenka bedzie miala wziecie...i w sumie sie wrecz tego ciut obawiam. Dla Aiszy tylko NAJLEPSZY domek! -
Zastanawiam sie nad zmiana karmy- niestety wymuszona z Biiomillu na Purine Pro Plan salomon & rice... co sadzicie o Purinie? Przyznam sie ze to jedyna karma ktora trafilam bez kurczaka (chyba?)a ktora jest dostepna w UK. Ubolewam bardzo ze Biomill nie jest tutaj dostepny - bo Drop na tej karmie wrecz swieci wlasnym swiatlem :cool1: .
-
:diabloti: no u nas efekty kastracji to sie pojawialy gdzies tak po pol roku- a przeciez Gryfowi sie nie zmienily warunki jak Melonowi...wiec raczej sadze ze Melonik po prostu zaczyna sie odnajdywac w domowych regulach- i go to mniej nakreca... Mozliwe ze za jakis czas uzna ze ten ''kolega'' to nie taki zly ;)
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Katcherine replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
:evil_lol: iii tam - najprostszy sposob najmniej zawodny...siateczka na reke- reka zebrac i odwracamy zawiazujemy i do kosza... gorzej przy rozstroju zoladka;)...ale tez sie da;) -
:roll: hmmmm no to ja nie wiem....sasiedzi wytrzymali 5 tke szczeniakow na tymczasie...cala kamienica gazetki zbierala na ''toaletke''.. wczesniej 2 tygodnie sunia przyblakana miala na klatce poslanko, miseczki i z sasiadami na zmiane wychodzila na spacerki az ktos z sasiadow zgodzil sie na tymczasowe przetrzymanie we wlasnym mieszkaniu...nawiasem mowiac sunia znalazla dom u mojej kolezanki ze studiow... owszem...przylatywali tez sasiedzi z wlasnymi znalezonymi psami np. na dzialkach zeby im pomoc znalezc nowy dom...chyba akurat w tej pomocy bylam ciut wybrakowana...bo sobie wybrali czas jak pisalam intensywnie prace magisterska i zaliczalam zalegle egzaminy...krotko mowiac powiedzialam gdzie oglaszac itd- ale na wiecej pomocy mi po prostu czasu nie starczylo :shake: ale to kamienica z pokoleniem naprawde Warszawskim...i ich dziecmi.
-
3 szczeniaki - wszystkie zarezerwowane :) - JUŻ W DOMKACH
Katcherine replied to Patikujek's topic in Już w nowym domu
:cool1: hmmmmm a ja wlasnie szczerze mowiac preferuje chlopcow. Od leniwcow pospolitych po zywe sreberka- ale jednak chlopcow. Wiec nie wiem jak to jest.Ale typ chlopiecy bardziej mi jakos pasuje. No owszem sa 2 dziewczynki w rodzinie- ale...swiadomy wybor zawsze trafia na chlopca...a dziewczynki to naogol samo zycie do nas dokleja :razz: . W kazdym razie jedna ''dziewucha'' potrafi mi narobic awantur w stadzie zgodnych chlopcow...ze normalnie nie wiadomo co z takim babsztylem zrobic;). -
[quote name='tanitka']ponieważ Zuzia mieszka na tej samej ulicy na której ja pracuję:lol:, to dzisiaj przez okno biura widziałam spacerująca Zuzię ze swym Panem. Jaki to piękny, zrównoważony piesek!!!!:loveu:[/quote] :evil_lol: :lol: teraz tylko pytanie ile Tanitka bedzie spedzac w pracy przy oknie...czasu.:cool3:
-
Melon ma niesamowity urok. Cudowne psisko :loveu:
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Katcherine replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Moje Gryfki z kolnierzem sobie poradzil...ale za to wciagu 3 dni bylo juz wspomnieniem jakakolwiek operacja. To raczej zabieg, niz powazna operacja. Nie to co u sunieczki- gdzie niestety jest to ingerencja w powloki brzuszne. -
Tanisia to mowisz ze rodzina na jamnikowiroze zachorowala? Twoja? No przyznam ze...7 parowek jakos bardziej pasuje niz jedna...ale ze rodzina az tak zachorowala...Ho, ho:lol:
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
Katcherine replied to anielica's topic in Już w nowym domu
:evil_lol: :lol: :loveu: tanczace jamniczki:evil_lol: -
Mieli napisac wiesci a tu znowu cisza... :diabloti: Ramirezik juz umie w polowie wejsc na kolanka...szkolenie zeby pupe tez wtaszczyl jest prowadzone pelna para- ale rezultat nadal niezadowalajacy... Przodki sie wtulaja a pupa na horyzoncie... Przytulanie sie do obuwia jak panstwa w domu nie ma praktykowane w 100%- nie ma to jak zapaszek domownikow w chwilach samotnosci.... Ramirezik juz zaczyna chodzic bez smyczki...dzis biegal na polach- jeden gwizdek i Niunius pedzil w wyscigu z wiatrem z powrotem- do Pancia i Panci zeby byc wycalowanym i nagrodzonym Madry pies. Im dalej od Panstwa- tym szybsza reakcja na gwizdek. No nie daj Boze zeby mu uciekli ;). Niunio dzis niestety doznal kontuzji- koncoweczka ogonka z radosci doznala uszczerbku.... Panciowie dostali przykaz w chwilach radosci lapania ogona...zeby sie to nie powtorzylo :razz: . Ramirezik- Dropek pozdrawia wszystkie cioteczki. Juz niedlugo go zobacze!!!!:multi: No i mojego Dropsiatego TEZ!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: