-
Posts
412 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AlmaMater
-
Już przynajmniej w dwóch miejscach (poza tym, oczywiście) jest na Dogo o tym dyskusja: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28595"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28595[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28601"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28601[/URL]
-
[quote name='LAZY']Co do marketów i pracy w niedziele, zamiast je zamykac nalezy przypilnowac praw pracowniczych! Zatrudnioncyh powinno byc tyle osób, aby praca odbywała sie w godziwych warunkach a dyzur wypadła w co którąs niedziele. Samo zamykanie nic nie da, trzeba sie zając tym jak Ci ludzie tam pracują, a nie kiedy tam pracują.[/quote] Całkowicie się z Tobą zgadzam, tym bardziej że jak zamkną w niedziele hipermerkety, to część z tych ludzi straci pracę, a do takiej ciężkiej pracy za psi pieniądz idą przecież właśnie ci ludzie, którzy tych pieniędzy w dramatyczny sposób potrzebują, czy nikt o tym nie myśli? Bardzo często robię zakupy właśnie w niedzielę przed południem - w hipermarkecie mało ludzi, mogę przed pójściem do pracy zakupy zrobić sprawnie i szybko, dzięki temu mam trochę czasu na odpoczynek w sobotę. Jak zamkną te sklepy w niedziele, zamiast odpoczynku w sobotę będę miała 2-godzinne bieganie po sklepie w dzikim tłumie i stanie w kolejkach do stoisk i do kasy - dziękuję bardzo :diabloti: Dobrze, że chociaż nie głosowałam na to oszołomstwo, bo bym musiała jeszcze mieć do siebie pretensję.
-
Napiszmy do Jarosława Kaczyńskiego maila z pytaniem, co zrobi, jeżeli po uchwaleniu tej ustawy kot mu w niedzielę zachoruje. Będzie sobie do poniedziałku wróżył z kwiatka: zdechnie, nie zdechnie...? :diabloti: Czy czlowiek, ktory firmuje takie pomysły, powinien w ogóle miec jakieś zwierzę?
-
[quote name='r_2005']Skrajny debilizm:angryy: A co z lecznicami całodobowymi, czynnymi na okrągło przez 7 dni w tygodniu? Przecież nie każdy wet pracuje przez cały czas, są dyżury, nie każdy musi pracować w niedzielę. Nie sądzę, żeby to przeszło:shake: Jak jakiemuś z LPR-u jaka krowa padnie w niedzielę to może się opamięta:evil_lol:[/quote] Dwa lata temu mój pies miał wypadek właśnie w niedzielę. W dodatku psa mieliśmy dopiero 2 miesiące i nie zaprzyjaźniliśmy się jeszcze z żadnym weterynarzem na tyle, żeby mieć do niego prywatny telefon. Gdyby nie było lecznicy czynnej całą dobę, nie wiem, co bym zrobiła, bo pies choć nie był ciężko ranny bardzo cierpiał, a my byliśmy w ciężkim szoku. Nie jestem weterynarzem, ale pracuję w niedziele i święta. Przepracowałam tak już 25 lat i nie czuję się jakoś szczególnie pokrzywdzona - po prostu taki mam fach, że pracuję w niedziele.
-
Zgubiłam gdzieś ten wątek i dopiero dziś przeczytałam, co się stało. To bardzo przykre, może choć te dwa maluchy przeżyją. Trzymaj się, jak będziesz potrzebowała pomocy, wpadnij na Psy w potrzebie.
-
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
AlmaMater replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Co słychać u tego przystojniaka? Bierze go ktoś? -
[quote name='paros']Jest mi głupio, bo nie odpisałam dziewczynie, która ma małe dwa pieski i chciała dać dom Orlence!! :roll: Moze Orlenka ma juz domek i zapomniała się nam pochwalić! :razz:[/quote] Ale aukcja nie została zdjęta. Może jeszcze napisz do tej dziewczyny?
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Ja też zaglądam, czasem nawet parę razy dziennie, ale wczoraj bylo tyle pracy, że po południu nawet chwili wolnej nie miałam, a w domu juz bylam tak padnięta, że nawet nie siadłam przy kompie. Jamniczek pieknieje ze zdjęcia na zdjęcie :) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Może trzeba go karcić za szczekanie, żeby nie rozszczekał się na dobre. Niech od początku wie, że to nie jest akceptowane. -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kar0la']Taki grzeczny parówek :crazyeye:, to chyba jakiś wyjątkowy egzemplarz. [/quote] Myślę, że on się biedny nacierpiał w tym schronisku. Jak po niego przyszłam, to wszystkie pieski wisiały na siatce, a on nieśmiało trzymał się z daleka za ich plecami, miałam wrażenie, że boi się podejść bliżej, bo wie, że reszta towarzystwa później da mu wycisk. Zawiozłam go do domu pod opiekę Małgosi i Moniki, a sama poszłam do pracy. Jak przyszłam na drugi dzień, myślałam, że mnie nie pozna i potraktuje jak obcą osobę, a on zaraz zacząl się do mnie łasić i nadstawiał się do głaskania. Był tak przymilny, że gdyby dom u Dąbrówki nie był juz załatwiony, to chyba by u nas został. On jest chyba bardzo mądry i wie, że się musi sobie zasłużyć na domek. Trzeba uważać, żeby go nie rozpuścić, bo jak zobaczy, że go nie wyrzucą, może zrobić sie mniej grzeczny. -
Widzę, że lepiej wiesz na odległość, jak należało leczyć psa, ktorego widziałaś wyłacznie na zdjęciach, niż weterynarz z wieloletnim doświadczeniem, który psa badał, przeswietlał i robił mu USG. Twoja suka szybko wyzdrowiała, bo się z niej lało!!! Ropa wyciekała na zewnątrz i organizm się oczyszczał. U Berusi wszystko gniło w macicy, aż się rozlało na wnętrzności. Ropa, która nie miała ujścia zatruwała organizm. W dodatku nie było sygnałów, że coś tak niedobrego się dzieje. Nikt nie miał zamiaru Berusi sterylizować. Sobotnia operacja była próbą ratowania psu życia, po stwierdzeniu przez lekarza zaawansowanego ropomacicza!!! Zuziu, wiadomość o śmierci Berusi wysłałam ci na priv w sobote parę minut po 23. Nie dostałaś jej? Bonika, mam 52 lata, wychowałam syna na porządnego, odpowiedzialnego człowieka, całe życie ciężko pracuję, z racji niepełnosprawności mojego męża od paru lat główny ciężar utrzymania rodziny na mnie spoczywa, w każdej firmie pracowałam przynajmniej kilka lat, w obecnej 15 lat, mój pies ma wszystkie szczepienia i regularnie odwiedza weterynarza, nie byłam nigdy karana nawet za wykroczenie - czy to wystarczy, żeby Cię przekonać, że jestem wystarczająco dorosła i odpowiedzialna, żeby zająć się bezpańskim psem. A Ty zamiast dawać wszystkim dobre rady i wszystkich krytykować, może sama byś się zajęła jakimś biedakiem, który jest chory, śmierdzi, ma biegunkę, załatwia się w domu, jest agresywny wobec ludzi, którzy do nas przychodzą lub wobec zwierząt, które mamy. Kiedy zobaczysz, ile trzeba poświęcić pracy, czasu i pieniędzy (swoich), żeby psa uratować, odechce ci się krytykować.
-
O śmierci Berusi napisałam Zuzi w sobote o 23. Nie wiem, kiedy to przeczytała, bo nie odpisała mi. Berusia miała ropomacicze zamknięte* - nic sie nie lało, ropa nie wydobywała się na zewnątrz. Gdyby było to ropomacicze z wyciekiem ropy na zewnątrz, może udaloby się ją uratować, bo choroba zostałaby zauważona przez nas natychmiast. *Nie wiem, czy to sie tak nazywa, może coś pokręciłam. Chodzi o to, że nie było żadnego wycieku ropy przez drogi rodne na zewnątrz ciała, ale kiedy weterynarz rozciął brzuch okazało się, że ropa jest rozlana po całej jamie brzusznej. Pies wylegiwał się calymi dniami na tapczanach, na których śpia dziewczyny, gdyby ropa wyciekała, zobaczyłybyśmy to natychmiast.
-
[quote name='bonika']Jejku.. Wiem, że trudno określić stan zwierzaka jak się go ma krótko, ale nikt nie zauważył, że ma gorący, suchy nos - na pewno miała gorączkę.. Moja przedostatnia sunia w wieku 8 lat miała ropomacicze - zauważyłam, że jest coś nie tak bo właśnie nos miała suchy i ciepły i jak ją zaczęłam głaskać to w ogóle stwierdziłam, że jest coś za ciepła i zaraz do weta - dostawała antybiotyk i Encorton i wyszła z tego. To była Twoja suka i dobrze ją znałaś. Myśmy Berusi poznac nie zdążyły. Poza tym wiek Berusi został oceniony na ok. 14 lat. Pies został w poniedziałek wypisany ze schroniska jako zdrowy, a w sobotę już nie żył. Lekarz, który ja operował, stwierdził, że ropomacicze rozwijało sie przynajmniej przez 2 miesiące. Tuż przed adopcją Berusia była leczona przez schroniskowego lekarza antybiotykami na infekcję dróg oddechowych. Podejrzewamy, że infekcja wcale nie była w drogach oddechowych, tylko były to objawy ropomacicza, nierozpoznane przez schroniskowego weta. Leczenie antybiotykami mogło sprawę tylko zaciemnić. W tej chwili ja martwię się o Małgosię, która opiekowała się Berusią. Dziewczyna tak się tym wszystkim przejęła, że się rozchorowała, a poniewaz miała juz problemy z sercem, obawiam się, żeby to nie było nic poważnego.
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Strasznie się cieszę, że Felek ma się dobrze. Strasznie fajny i przymilny to piesek :) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Codziennie zaglądam do jamniczka i boksi, tylko nie zawsze mam czas, żeby coś pisać. Felek jest inteligentny, nacierpiał się biedak w schronisku i teraz stara się przypochlebić, żeby nikt go nie wyrzucił - u nas też był grzeczniutki i milutki. Chudy to on już chyba zostanie, bo jest strasznie ruchliwy, ale na pewno wyładnieje. Pozdrów Mamę. -
To nie jest wszystko, bo jeszcze są 2 psy na przychodne - stara suczka Mika, będąca własnością babci Moniki (babcia ma kłopoty ze zdrowiem i Monika opiekuje się tym psem) oraz mój Biszkoptowy Potwór, czyli Alma, która wraz ze mną przebywa tam codziennie parę godzin. W każdym razie z małym schroniskiem prawie możemy już konkurować :evil_lol:
-
Berusia będzie kąpana jutro (a właściwie juz dziś). Doszłyśmy do wniosku, że lepiej bedzie zrobić to w dzień, gdy jest bardzo gorąco - na wieczór jednak trochę się ochładza.
-
[quote name='kasia124']ano wlasnie kilka dni temu dostalam wiadomosc od rebook88 (skad miala do cholery moj adres allegro????skad wiedziala ze sposrod tysiecy uzytkownikow akurat ja wplacilam kase na zwierzeta?) i w tej wiadomosci pisze: Wiadomość od: [URL="http://aukcjewp.wp.pl/show_user.php?uid=5375831"][COLOR=#800080]reebok-88[/COLOR][/URL] (3) [URL="http://aukcjewp.wp.pl/help_item.php?item=41"][IMG]http://aukcjewp.wp.pl/site_images/1/11/stars/star1.gif[/IMG][/URL][URL="http://aukcjewp.wp.pl/help_item.php?item=41"][IMG]http://aukcjewp.wp.pl/site_images/1/11/stars/star1.gif[/IMG][/URL][URL="http://aukcjewp.wp.pl/help_item.php?item=41"][IMG]http://aukcjewp.wp.pl/site_images/1/11/stars/star1.gif[/IMG][/URL], wysłana z komputera o numerze IP: 80.55.63.58 Treść wiadomości: Prosimy o pomoc dla Dragona: [URL="http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=112062947"]http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=112062947[/URL] Każda złotówka jest dla nas ważna. Dziękujemy i Pozdrawiamy. cale szcescie nie wplacilam nic bo troche podejrzanie to wygladalo. sluchajcie dalej. uwazam ze ta osoba reebok88 posiada kilka kont na allegro (byc moze nie dziala sama) i kosi pieniadze z aukcji bazujac na ludzkiej naiwnosci i litosci i wspolczuciu dla zwierzat!!!! zaraz sprawdze nicki tych osob co kupowalam cegielke i radze przeswietlic tak kazda osobe, ktora robi aukcje charytatywne. po 2! mozna miec kilka kont w roznych bankach - zaden problem!jejku jaka ja jestem wsciekla!!!![/quote] Nie wpadaj w paranoję, reebok88 może mieć kilka kont, ale te aukcje, na które płaciłaś, mogły byc uczciwe. Reebok88 pewnie przejrzała inne aukcje charytatywne i wysłała do osób biorących w nich udział maile, korzystając z odpowiedniej opcji na Allegro. Ludzie wystawiający aukcje, w których brałas udział, na pewno nie tylko nie brali w tym udziału, ale pewnie nawet nie wiedzieli. Napisz, z jaką datą był ten mail, bo to oznacza, że reebok88 nadal działa.
-
[quote name='Wiedźma']Kluges/guma1990 ma zawieszone obydwa konta na Allegro.[/quote] Mam nadzieję, że już mu ich nigdy nie odwieszą i że już na siebie konta nie będzie mógł założyć, bo co do tego, że będzie tam działał nie mam złudzeń. Jego aukcje podbijał ktoś o nicku Zakuone, też podający miejscowość Zator, pewnie kumpel, bo numer gg podaje inny.
-
Jestem pełna podziwu Oktawia, ten pan jest mężczyzną!!! :evil_lol:
-
Witamy na Dogo :) Dobrze, że się sprawa wyjaśniła. Nie szukamy afer za wszelką cenę, ale tak się złożyło, że ostatnio paru oszustów się trafiło, także na Allegro. Tacy ludzie, działając bezkarnie, podważają zaufanie do charytatywnych aukcji, dlatego trzeba ich ścigać. Aukcje charytatywne powinny być przejrzyste. Ja jestem zdecydowanie przeciw zbieraniu pieniędzy na prywatne konta.
-
[quote name='Wiedźma']Sprawa klugesa/gumy ma ciąg dalszy, ale to chyba nie na forum. Jeśli ktoś jest zainteresowany, wyślę informacje na pw.[/quote] Ja poproszę.
-
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
AlmaMater replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Taki pies to moje marzenie. Tylko gdzie ja bym go pomieściła? :roll: -
Znajdźcie dla Zosi stały dom, to też ją wyciągniemy :) Przy tym zwierzyńcu, który w tym mieszkaniu już jest, jeden pies w tę czy w tę nie robi różnicy :evil_lol: A mówiąc już poważnie, jak będzie trzeba, to parę dni ją przechowamy. A kto Berusię bierze i kiedy, bo się trochę pogubiłam?
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
AlmaMater replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Nie pali się. Ja mam na to czipowanie 30 dni. A najbliższy tydzień mam tak zajęty, że nie dam rady tym się zająć. Spokojnie możesz dane podac mi za tydzień. Za to dowiedz się, jak tam Felek. To [B]jest[/B] pilne. Nawet bardzo :evil_lol: Ja zasadniczo jestem odporna na psy małe i krótkowłose, ale ten drań przychodził do mnie i nadstawiał się do głaskania, więc wymiękłam :loveu: