Jump to content
Dogomania

AlmaMater

Members
  • Posts

    412
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AlmaMater

  1. Jakie społeczeństwo, takie sądy :angryy: Jedni zwierzęta mordują, inni na to pozwalają :angryy:
  2. [quote name='Magda - Zamość']W Lublinie dziala Towarzystwo Dla Natury i Czlowieka ul. Głęboka 8A e-mail:oikos@eko.lublin.pl www.eko.lublin.pl tel./fax: 081 743 71 04 Lubelska Fundacja Rozwoju: http://www.lfr.lublin.pl/ moze tam cos pomoga Dobrze że przypomniałaś, znam to towarzystwo, nawet jakies prace dla nich robiłam. Może uda się jakąś współpracę nawiązać. LFR zajmuje się raczej biznesem, ale na ul. Narutowicza jest jakaś organizacja finansowana przez UE pomagająca tworzyć stowarzyszenia i rożnego rodzaju organizacje pozarządowe. Poszukam kontaktu do nich.
  3. [quote name='alanowak']nie ma wogole,a le rozmawialalm z kierowniczka i wl;asnie powiedziala, ze przyjelaby mnei z otwartymi ramionami, ale niestety prawo przewiduje , ze trzeba miec ukonczone 16...:-([/quote] A może ktoś z Twojej rodziny (pełnoletni) by z Tobą jeździł do schronu. Wolontariuszem by była ta osoba, a Ty byś pomagała. Może też być ktoś obcy, jeżeli Twoi rodzice by się zgodzili.
  4. W ciemno adopcje nie wyjdą. Tu są zdjęcia takich wspaniałych psiaków, że tylko brać, i miesiącami nie ma chętnych :shake:
  5. Widziałam. Od kilku dni myślę o niej. Strasznie poruszyło mnie to zdjęcie: [IMG]http://www.tammy.szm.com/or/or2.jpg[/IMG] Czołgający się pies :-( Bardzo smutny widok. Chce się biec i coś zrobić, żeby ten pies zaczął chodzić normalnie na wyprostowanych nogach z podniesionym łbem i wesoło merdającym ogonem.
  6. [quote name='ARKA']Skoro do tej pory nic nie zaczeliscie z rejestracja-potrzebne jest minimum 15 osob, to narazie mozecie byc w TOZ, skoro sprawa wolontariatu przy schronisku jest pilna. Rejestracja stowarzyszenia potrwa conajmniej z miesiac a z ukonczeniem formalnosci wszystkich i ze dwa. Nie wspomne o przygotwaniach do rejestracji. Można na początek powołać stowarzyszenie nierejestrowane sądownie - wystarczą 3 osoby i wysłanie dokumentów (regulamin, protokół z zebrania założycielskiego) do wojewody. Takie stowarzyszenie ma mniej uprawnień, bo nie może zajmować się żadnymi finansami, ale do części działalności wystarczy - np. prowadzenia akcji edukacyjnych, pomagania w różny sposób psom (mniej więcej to co robimy teraz jako osoby prywatne). A jednocześnie trzeba szukać osób chcących działać w stowarzyszeniu rejestrowanym sądownie. Ja wiem, że nawet niektóre organizacje pożytku publicznego tak zaczynały.
  7. Ja myślę, żę trzeba już teraz zakładać wątki dla psów Emira i na gwałt szukać im domów. Nie tym z Krzyczek, na nie przyjdzie czas później, kiedy już będzie wiadome, że Emir je zabiera, tylko tym, które już są u Emira w schronisku. Trzeba tam robić miejsce dla psów z Krzyczek. Tym bardziej że psy z Krzyczek, zanim pójdą do adopcji, mogą wymagać leczenia. Może osoby, które bliżej mieszkają, w porozumieniu z Emirem pojadą do Emirowego schroniska, porobią zdjęcia i szczegółowe opisy. do zamieszczenia na dogomanii, na Allegro i innych stronach ogłoszeniowych.
  8. [quote name='anielica']Będziemy miały spotkanie po niedzieli w tej sprawie (w ogóle będziemy się spotykać regularnie, raz w tygodniu). Na spotkanie serdecznie Cię zapraszamy, jeżeli będziesz miała czas (ustalimy dzień i godzinę), a jeżeli znasz jeszcze osoby chętne do współpracy, zapraszamy również. Ja mam ten problem, że dysponuję czasem w godzinach, kiedy większość ludzi jest w pracy, czyli przed południem, a od popołudnia do nocy pracuję. Pracuję także w niedziele. Jedynie soboty mam wolne. Osoby, z którymi mam kontakt, nie chcą działac w ramach TOZ-u. Chcą zakładać odrębne stowarzyszenie. Też mają zastrzeżenia do działań Animalsów, a do TOZ-u nie mają zaufania. Ja też jestem za odrębnym stowarzyszeniem.
  9. [quote name='ARKA']anielica, z tego co ja slyszalam to oddzial TOZ istnieje.. [/quote] To chyba działa w głębokiej konspiracji, bo nikt o jego działaniach w ostatnich latach nic w Lublinie nie słyszał.
  10. Właśnie wychodzę na spotkanie z 2 dziewczynami, które pomagają zwierzętom, pogadamy o założeniu czegoś w Lublinie. Jeżeli będzie pogoda i większość zainteresowanych będzie miała czas, to mam pomysł, żeby spotkać się gdzieś w parku lub na jakimś skwerku większą grupą i omówić sprawę założenia jakiejś organizacji. Anielica, daj wreszcie znak życia. Plastelina, zapraszamy. Daj na PM jakiś kontakt do siebie - najlepiej telefon.
  11. Nie wiem, ale też myślałam o reaktywowaniu TOZ-u w Lublinie. Tylko mam trochę wątpliwości, bo lubelski TOZ został zlikwidowany z powodu zdaje się jakiegoś skandalu związanego z przekretami finansowymi, czy to nie zaszkodzi w działalności. Daj mi swoj telefon na PM, zadzwonię jutro do Ciebie, pogadamy. Chyba najwyższy czas się poznać :)
  12. Ja też poproszę almamater@op.pl
  13. To świetny pomysł, ale wydaje mi się, że tydzień to za mało, żeby sensownie to zrobić.
  14. Halter jest dobry do oduczania psa ciągnięcia, ale np. mój pies potrafił się z niego wyprząc. Może jakiś kiepski kupiłam. Nie wiem, niech wypowiedzą się znawcy.
  15. Może być, ale jak znam siebie i sytuację na tym forum, to te pieniądze zaraz wpłacę na innego psa :evil_lol: Więc polecam się, ale dopiero przy następnej pensji :lol:
  16. Potrzebne jest przytulisko dla starych psów. Takie jak hotel, z dużą ilościa wolontariuszy. Tylko że wtedy może byc tak, że więcej osób będzie się rozgrzeszało, wyrzucając starego psa. Dajcie nr konta na PM, wpłace troche pieniążków.
  17. [quote name='Masza4']W ogłoszeniu nie ma co ściemniać i trzeba napisać, że jest dość stara (10-12 lat) no i na pewno trochę o jej chorobie. Tzn jeśli ktoś by np zadzwonił to ja mogę juz szczegóły odnośnie pęcherza podać, bo nie wiem czy warto pisać to od razu w ogłoszeniu. Z drugiej strony jeśli napiszesz, że pies chory, to pewnie nikt się nie zgłosi...No nie wiem, ale sądzę, że trzeba jakoś poinformować o chorobie. [/quote] O chorobie bym w ogłoszeniu nie pisała. Lepiej takie rzeczy wyjaśniać w bezpośredniej rozmowie, wtedy można wszystko dokładnie wytłumaczyć. Ale oczywiście trzeba wszystkich zgłaszających się uczciwie informować, że suczka jest chora.
  18. O cebuli, czosnku i czekoladzie wiedziałam - nie daję tego mojemu psu. Ale o winogronach i rodzynkach pierwsze słyszę. Winogrona bardzo mojemu psu smakowały - dostał parę gronek, jak sam jadłam (więcej nie dam :shake: ), rodzynki uwielbia pies znajomej, kiedyś swojemu parę dałam, na szczęscie nie chciał ich jeść. A czy wiecie coś na temat oleju z pestek winogron? Ja na tym często smażę rodzinie i czasem pies dostaje jakieś resztki. Czy to też trujące?
  19. [quote name='ozuzi']nie mam kasy zeby kupic jej tak droga karme bez pewnosci ze pies to zje[/quote] Jak nie ma dużo pieniędzy, to można psu gotować w domu - wychodzi chyba nawet taniej niż batony czy puszki. Twoja mama pewnie nie ma czasu, żeby gotować psu, dlatego daje mu puszki. Ja jestem akurat przeciwniczką suchej karmy, bo wydaje mi się, że to tak jakby człowiek całe życie odżywiał się zupkami w proszku. Można czasem coś takiego zjeść, jak nie ma czasu albo warunków, żeby ugotować, ale nie na stałe. Możesz sama gotować psu. To proste. Trzeba ugotować kawałki kurczaka z pokrojoną włoszczyzną, dodając szczyptę soli (bardzo mało lub wcale), osobno trochę ryżu - można wziąć ryż w torebkach (wygodnie i szybko - przepis na opakowaniu, tylko nie solić lub solić minimalnie). Kurczaka możesz ugotować raz na 2-3 dni i przechować w lodówce. Poza tym pies może jeść jajka gotowane na twardo, twaróg, czasem trochę surowej wołowiny (ja kupuję serca wołowe, bo to najtańsze). Można też dać troche wołowych kości. A do wysiłku zmuszaj psa stopniowo - duży wysiłek po latach leniuchowania może mu zaszkodzić. Zamiast biegania, długie spacery. Schudnie, poczuje się lepiej - będzie biegać. Nie zmuszaj też jej do skakania - jest ciężka i ma słabe niewytrenowane mięśnie. Skok w tych warunkach wymaga bardzo dużego wysiłku, to może jej zaszkodzić. Na razie niech nie skacze.
  20. [quote name='oktawia6']ja wiem masz 12 latek ale mama Ci nie mówiła, że psom nie daje się czekolady :eek2: batony? :mdleje: [/quote] To chyba nie chodzi o batony czekoladowe, tylko o tzw. batony dla psów, niektórzy nazywają to kiełbasami. To taka karma dla psów sprzedawana w formie grubych kiełbas (grubszych trochę od kiełbasy żywieckiej). Są różne smaki wołowe, wieprzowe, drobiowe. Produkowane chyba z odpadów. Sądzę, że też nie wychodzą psom na zdrowie, ale nie są to słodycze.
  21. [quote name='SuperGosia']Gdyby wziazc strzelbe i kucajac przed psem znienacka wypalic nad nim, podejrzewam, ze zaprawiony w boju "uzytek" tez by sie sploszyl. Taka sama sytacja - rzucic przed psa petarde. [/quote] Mój pies nie ma takich doświadczeń, wystrzały słyszał wyłącznie z pewnej odległości, tak dużej, że ja nawet nie zwróciłam na nie uwagi, dopiero po zachowaniu psa uświadomiłam sobie, że ktoś wystrzelił.
  22. Dlaczego Twój pies to [quote name='ozuzi'] wielka leniwa rozpasiona stara krowa i meczy sie wstaniem z kanapy [/quote] Kto do tego dopuścił, że pies jest gruby i z trudem się rusza? I co zrobisz ze starym psem jak już będziesz miała nowego? Zamiast brać nowego psa, zajmij się lepiej starym. On Cię potrzebuje. Zapytaj weterynarza, jak psa odchudzić. Zabieraj go na spacery, nie pozwalaj wylegiwać się całymi dniami. Rodzice mają rację - pies to nie zabawka, nie kupuje się nowego, bo stary się znudził i zużył.
  23. Bardzo dziękuję wszystkim za rady, zwłaszcza pani Zofii - postaram się z nich skorzystać. Tak się dobrze składa, że sunia właśnie nauczyła sie aportować, jeżeli będę mogła, postaram się przy najbliższej burzy zająć ją zabawą (w mieszkaniu, oczywiście). Moja suka nie jest specjalnie lękliwa, do ludzi jest ufna, kiedy jakieś zwierzę próbuje ją straszyć, z godnością odchodzi bez objawów lęku. Na hałas tez nie reaguje lękiem, za to panicznie boi się wystrzałów, wybuchów, piorunów. Ja jej nie faszeruję prochami, dostała tylko w ostatniego sylwestra trochę Sedalinu, poprzedni sylwester jakoś lepiej zniosła, choć była młodsza. W tym roku był problem już od połowy grudnia, bo wtedy na spacerze usłyszała w oddali pierwszy wystrzał racy czy czegoś podobnego. Potem nie chciała wcale wychodzić na spacery. W ubiegłym roku w sylwestra miałam na przechowaniu drugiego psa, który fajerwerki zignorował, może dlatego mniej się bała - wtedy udało mi się bez żadnych problemów oba psy wyprowadzić na spacer o godz. 3 nad ranem, a w tym roku przez parę tygodni nie można było jej wyprowadzić na dalszy spacer, tylko siusiu przed blokiem i do domu. A teraz takie problemy są kiedy zbliża się burza. Suka jest bardzo młoda - w czerwcu skończy 2 lata.
  24. [quote name='tanitka']ale o ile mnie pamięć nie myli ona miała robione i prześwietlenie i USG?? skoro tak, to wtedy te badania nie wykazały kamieni??:roll: [/quote] No, właśnie. Po tych badaniach powinno być wiadomo, czy kamienie są czy nie.
  25. Nie jesteś ciemna, tylko dopiero się uczysz :) Mam wątpliwości, czy reklamować sunię jako beagla. Beagle są małe, a ta sunia jest dość duża: ktoś, kto chce małego pieska, jej nie weźmie. Nie znam się dobrze na rasach, ale to mi wygląda na jakiegoś psa myśliwskiego. Ona jest jakaś taka ogarowata (?) Wypowiedzcie się, dogomaniacy.
×
×
  • Create New...