-
Posts
4536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiaf1
-
Psiak-marzenie ("Kosmo") ma już PAŃCIĘ i DOM - też jak marzenie ;-))))
asiaf1 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
już wszystko wiem:-( jaki ten los jest okrutny:placz: :placz: :placz: -
Psiak-marzenie ("Kosmo") ma już PAŃCIĘ i DOM - też jak marzenie ;-))))
asiaf1 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Reno2001']ALDUNI [*] nie udało się spotkać z Ksmusiem, ale jesteśmy nadal ciekawi co u niego :p?[/quote] a co się stało z Aldunią? -
Umierający Pies Na Przystanku W Nowym Dworze Mazowieckim. MA DOM
asiaf1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Z tego co wiem to Nowy Dwór podlega pod Krzyczki a byłoby lepiej dla psa gdyby tam nie trafił. -
Gapcia urocza suczka o mało co jamnik szorstowłosy znów szuka domu. Ale od początku. Gapcia została dosłownie wyrzucona na śmietnik:angryy: :angryy: :angryy: Znalazł ją pewien Pan, który poszedł wyrzucić śmieci, była przywiązana do kosza na śmieci. Zrobiło się mu jej żal ale nie mógł zabrać jej do domu bo sam miał 3 psy więc na dzień zabierał ją do swojego zakładu krawieckiego a nocą wypuszczał na dwór. Biegała więc Gapcia sama, po nocy w śniegu (bo działo to się w lutym). Ujadającą, zmarzniętą znalazła ją Marzenka, znajoma, która dokarmia psiaki i zadzwoniła do mnie. Cóż miałam zrobić. Gapcia wylądowała w domu tymczasowym. Miałam nadzieję, że będzie to jej stały domek i takie były moje plany ale jak zobaczyłam, że o 22 biega po ulicy a ludzie nie mają świadomości, że jej nie ma w ogrodzie (okazało się potem, że nie była to jej pierwsza ucieczka) to zdecydowałam, że nie jest to dom dla niej. Pojechała więc do Otrębus. Tuż przed długim weekendem ,tego samego dnia co Karuś, Gapcia pojechała do nowego domku. Wydawało się, że wszystko będzie ok. Tanitka sprawdziła wcześniej dom, Pani czekała na nią z wyprawką. Po tygodniu Pani zadzwoniła, że ma alergię ale jeszcze będzie brała leki i może jej przejdzie. Niestety nie przeszło i Gapcia jutro wraca do hotelu. Gapcia jest młoda, ma ok roku-1,5. Jest wysterylizowana. Jest bardzo żywiołowym psiakiem dlatego myślimy, że młodzi ludzie byliby dla niej najbardziej odpowiedni. Lubi dzieci. Z innymi psiakami jest różnie. W hotelu mieszkała z Czaruciem-Dinusiem i bardzo się kochali ale wiem, że na spacerach wyrywa oszczekiwać każdego napotkanego. Jest bardzo przylepna, towarzyska, uwielbia siedzieć na kolankach. A oto ona [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/f41750d01.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/e9b778641.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/dab205481.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/91657a381.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/04286cd41.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.photobucket.com/albums/g178/asiaf1/637a30bd1.jpg[/IMG]
-
Rozmawiałam z moją znajomą, która wczoraj była w Nowym Dworze. Powiedziałam mi, że widziała na przystanku autobusowym, niedaleko stacji PKP, koło przychodni zdrowia (idąc w stronę centrum) psa. Pies podobno leży tam cały czas od kilku dni. Na nic nie reaguje, nie je, nie pije (ludzie zostawiają mu jeddzenie ale on go podobno nie rusza) Wczoraj lał deszcz a on nie ruszył się z miejsca. Wygląda na zupełnie obojętnego, tak jakby czekał na kogoś kto go tu zostawił (albo jest chory). Czy ktoś jest z Nowego Dworu i mógłby zobaczyć co sie z tym psem dzieje, zrobić jakieś zdjęcie? POMOCY!
-
[quote name='zuziaM']Ciekawa jestem strasznie, co u naszego slicznego Sultanka slychac.....:roll: Tak dawno juz wiesci nie bylo....:shake: . Maszka teraz nie moze...... a to troche daleko, zeby pojechac. ale musze sobie zaplanowac kiedys.... moze tam trafie ( wiozlam go przeciez ).[/quote] może ktoś z dogomaniaków mieszka niedaleko i mógłby do niego zajrzeć?
-
[quote name='Bodziulka']mi to on przypomina psa mojego wujka, Zacirka - wyglądał jak Zygmunt, tylko był rudy, uwielbiał szczekać[/quote] Nasz Zygmunt jeszcze nie wydał z siebie żadnego szczeku.
-
A ja ze wstydem muszę przyznać, że dopiero teraz zaczęłam czytać jego wątek od początku:oops: . Jakbym widziała moją Bercię, tylko ona ma piękny przodozgryz:loveu: no i jest drobniejsza niż Boxio.
-
Słodka Perełeczka - "nie mam łapki, ale mam DOM!!!!!!!"
asiaf1 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagdaP']Co tam u maleństwa? - to już wcale nie jest maleństwo! Dzisiaj wróciłam z urlopu i zobaczyłam kikuta - główny obiekt mojego zainteresowania ostatnimi czasy - i wiecie co - jest super! zrobił się strup, i już niedługo powinno się to zagoić całkowicie. Na początku byłam załamana stanem tej rany, ale widzę, że dużo pomogło to przemywanie, a resztę zrobiła sama Trójka, która sobie to cały czas liże. Jednak zwierzęta są najlepszmi lekarzami dla siebie. I jeszcze jedna pozytywna rzecz- dzięki tej ranie,Trójka zaczęła wreszcie układać tak kość żeby jej nie obijać przy każdym upadku, mam nadzieję, że tak zostanie. Strasznie się cieszę, że tak się skończyło bo przyznam że był czas kiedy na prawdę nie wiedziałam co robić. Asiu - dziękuję Ci za pomoc, i za życzenia - wyobraź sobie że wczoraj doszły![/quote] życzenia wielkanocne:crazyeye: -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
asiaf1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Bodziulka może podjadę do Ciebie zabrać te rzeczy. Jeszcze się umówimy dokładnie -
Basiu wiem jak kochałaś swojego Bodzia, kiedyś jak jechałyśmy z Anią Sonią to czytała mi smsa od Ciebie, z informacją że dzięki Bodziusiowi Małysz zdobył pierwsze miejce.:evil_lol: Śmiałyśmy się i gadałyśmy, że Bodziulka to dopiero ma pierd...a na punkcie swojego Bodzia. Nawet nie wyobrażam sobie jak może wyglądać życie bez ukochanej osoby a myślę że dla każdego z dogomaniaków pies jest właśnie kimś takim. Basiu łączę się z Tobą w bólu i opłakuję Jego śmierć. Dlaczego zawsze nadchodzi o wiele za wcześnie i odbiera nam to co najbardziej kochamy? Bodziaczku biegaj po Niebiańskich Łąkach, pozdrów ode mnie Ginę.
-
[quote name='Chrupek']Asiula Ty sie ciesz..ze to mały niewinny Zygmuncik , mialam w planach podarowac Ci Bernardyna :lol: :evil_lol:[/quote] w przyszłym roku będę obchodzić 35 to wtedy skołuj coś konkretnego:evil_lol:
-
Zaczynam wierzyć, że Chrupek (żeby ją cholera:mad:) przynosi mi szczęście w znajdowaniu psów. To już kolejny, którego znalazłam będąc w jej towarzystwie:mad::evil_lol: Ale od początku. Kilka dni temu odwoziłam ją do schroniska. Po drodze na Nieporęt zauważyłyśmy biegnącego ulicą długowłosego owczarka niemieckiego w kolczatce. Próbowałyśmy go złapać ale on zupełnie nie wykazywał chęci współpracy:shake: Co Chrupek sie do niego zbliżył to on przebiegał miedzy samochodami na drugą stronę. Po 20 min dałyśmy sobie spokój bo bałyśmy się, że pies skończy pod kołami samochodu.:roll: Zostawiłam ją w schronisku i sama wracałam do domu drogą przez las. Na poboczu zobaczyłam małego pieska jak biegł sobie w stronę miasta. W duchu mówię sobie, pewnie wyszedł na spacer, panienki itd, ma dom. Przeciż nie mogę zgarniać z ulicy, każdego psa który po niej chodzi. Poza tym mam już tyle psów, że nie mogę wząć kolejnego. Po dwóch godzinach wracam po Chrupka i kogo widzę, tego samego malucha, który biegnie zupełnie z innej strony. Co miałam zrobić, to przeznaczenie (śmiałam się, że to mój prezent urodzinowy:evil_lol:). Pies został nazwany Zygmuntem (2 maja właśnie wypadają jego imieniny). Obecnie znajduje się w lecznicy na Śreniawitów. Ma ok rok max. 1,5 roku. Waży niecałe 6 kg. Ma dłuższą sierść. Codziennie odwiedzamy go na zmianę z Deszczową. Jest wielkim pieszczochem i przylepką. Bardzo lgnie do ludzi. Jest po prostu idealnym przyjacielem. A jak ta cała historia wiąże się z ucieczką? Okazało się, po śledztwie przeprowadzonym przez Chrupka, że tego samego dnia nasz Zygmunt nawiał :scared:ze schroniska, do którego zresztą w tym dniu, rano został przywieziony:evil_lol: Sprytna z niego sztuka.:evil_lol: Prawdopodobnie jutro zawieziemy go do hotelu do Otrębus więc jak się domyślacie będą potrzebne pieniądze na opłatę jego pobytu w klinice i hotelu. Zygmuś i ja prosimy o wsparcie.:modla: Zdjęcie wstawię jutro.
-
Dziś znów jak każdego dnia pojechałyśmy dać psiakom jeść. Od razu zauważyłyśmy, że z jamnikiem coś jest nie tak, leżał na materacu i trząs się. Nie wariował jak zwykle na nasz widok. Nie chciał za bardzo spacerować. Cóż było robić zawiozłyśmy go na Strzeleckiego. Nie ma temperatury, chodzić chodzi, zjadł trochę ale jest taki spokojny jakby dostał jakieś uspokajacze, to nie ten sam jamnik. Zobaczymy co pokażą badania krwi. Na razie został w lecznicy ale bardzo mu się to nie podobało bo cały czas dobijał się do drzwi.
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
asiaf1 replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='*Gajowa*']King potrzebuje na wtorek 9 tabletek Aniprazolu. Czy on ma jakiekolwiek szczepienia ? Czy ma książeczkę zdrowia ?[/quote] Książeczka Kinga zaginęła. Podobno jego Pani wysłała go do p. sylwii u której był przez kilka dni ale książeczka nie dotarła. Myślę,że KingaW powinna wiedzieć najwięcej na temat szczepień. -
Karuś noc przespał trochę niespokojnie, reagował na każdy ruch. Ale apetycik mu wrócił, zjadł kolację i śniadanko. Chodzi krok w krok za Paniami. Podobno nawet macha ogonkiem i zainteresował się zabaweczką. Mam nadzieję, że niedługo zadomowi się na całego. Przed nim jeszcze najważniejsza próba -zostanie samemu w domu. Proszę Was trzymajcie za niego kciuki, żeby ją przeszedł.
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
asiaf1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gabriella']no proszę , proszę, Oskarek to godny następca Sherlock'a Holmes :sg168: , wie gdzie mogą być najlepsze kawałki . Cioteczki , i co z Oskarkiem w maju:???:[/quote] Ciociu na szczęście okazało się, że znalazła się osoba do pomocy przy Oskarze i bęedzie mógł zostać w hotelu. Uff.. Mamy tylko zapłacić część pensji dla tej Pani. Bardzo się cieszę z tego rozwiązania bo wygląda na to, że sytuacja opanowana. Jeszcze raz dziękuję Ci za chęć pomocy Oskarkowi. Ciociu jesteś Wiekla:loveu::calus: -
Sunia jest już po sterylizacji. Obecnie przebywa w lecznicy na Strzeleckiego. Jest bardzo przytulastym psem. Przez 2 dni była w mieszkaniu u Katarzynki 30 i zachowywała się tak jakby zawsze mieszkała w mieszkaniu. Szkoda, że jutro musi wracać do kojca. A jamniczek strasznie potrzebuje człowieka, przytula się, chce być głaskany i domaga się uwagi. Bardzo za sobą tęsknią.
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
asiaf1 replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
u Kinga wykryto liczne jaja uncinaria stenocephala i trichuris vulpis